Piotr Kieloch w Rzeczpospolitej „Celem restrukturyzacji jest układ”

Co to są propozycje układowe i kto może je zgłosić? Czy wielkość spłat dla wierzycieli musi być z góry określona? Na czym polega konwersja wierzytelności na udziały lub akcje? – na te i inne pytania odpowiada adwokat i doradca restrukturyzacyjny Piotr Kieloch.

1. Kryzys pandemiczny sprawił, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się postępowania restrukturyzacyjne. Jaki jest ich cel?

Podstawowym celem każdego z postępowań restrukturyzacyjnych jest stworzenie warunków, w których możliwe będzie zawarcie układu, czyli wielostronnej ugody między zadłużonym przedsiębiorcą a jego wierzycielami. Temu służyć mają pozytywne dla dłużnika skutki otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego, takie jak generalne moratorium na spłatę istniejących zobowiązań, wstrzymanie egzekucji czy możliwość ochrony kluczowych dla funkcjonowania firmy umów. Pozwalają one na utrzymanie działalności gospodarczej przedsiębiorstwa oraz czasowe ustabilizowanie jego sytuacji finansowej, co daje przestrzeń na wypracowanie treści układu, który uzyska akceptację wierzycieli. Właśnie w ten sposób niewypłacalny lub zagrożony niewypłacalnością przedsiębiorca ma szansę uratować swój biznes przed bankructwem. W tym kontekście kluczowe dla postępowania restrukturyzacyjnego stają się propozycje układowe.

2. Co to są propozycje układowe?

Upraszczając, można powiedzieć, że propozycje układowe to oferta, którą dłużnik składa wierzycielom. Zawiera ona warunki, na jakich dłużnik gotów jest zawrzeć z nimi układ. Przyjęcie lub odrzucenie tej oferty następuje w drodze głosowania nad układem. Co do zasady wystarczy uzyskanie akceptacji wierzycieli, posiadających 2/3 sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom. W razie przyjęcia propozycji układowych przez wierzycieli stają się one układem, który jest następnie zatwierdzany przez sąd. Pamiętać przy tym jednak należy, że propozycje układowe mogą zgłosić również inne podmioty. Możliwa jest zatem sytuacja, w której dłużnik zostanie związany układem, którego treści nie do końca akceptuje.

3. Kto może zgłosić propozycje układowe?

Gospodarzem postępowania restrukturyzacyjnego jest dłużnik. Ma on nie tylko prawo, ale i obowiązek zgłoszenia propozycji układowych. Pierwotnie takiej możliwości mieli zostać pozbawieni wierzyciele. Wskazywano, że nikt nie powinien narzucać dłużnikowi sposobu restrukturyzacji jego zobowiązań. Ostatecznie jednak zakres osób uprawionych do zgłoszenia propozycji układowych został poszerzony. Poza dłużnikiem, który jest do tego zobowiązany, propozycje układowe mogą również złożyć:

– rada wierzycieli, jako podmiot będący wyrazicielem interesu ogółu wierzycieli;

– wierzyciel lub wierzyciele mający łącznie więcej niż 30 proc. sumy wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem;

– nadzorca sądowy lub zarządca, czyli pozasądowy organ postępowania, ustanawiany przez sąd w postanowieniu o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego.

W przypadku zgłoszenia kilku propozycji układowych sędzia-komisarz ustala kolejność głosowania nad propozycjami układowymi. Za przyjęte uznaje się te propozycje układowe, które uzyskały największe poparcie wierzycieli.

4. Co znajduje się w propozycjach układowych?

Propozycje układowe określają sposób restrukturyzacji zobowiązań dłużnika. Ustawodawca wskazał przykładowo, że mogą to być:

– odroczenie terminu wykonania;

– rozłożenie spłaty na raty;

– zmniejszenie wysokości;

– konwersja wierzytelności na udziały lub akcje;

– zmiana, zamiana lub uchylenie prawa zabezpieczającego określoną wierzytelność.

Nie jest to jednak katalog zamknięty. Treść propozycji układowych może być określona swobodnie. Dopuszczalne są wszelkie wyobrażalne sposoby restrukturyzacji zobowiązań, byleby nie były one sprzeczne z przepisami prawa lub zasadami współżycia społecznego. Układ powinien przy tym realizować cele postępowania restrukturyzacyjnego, więc nie może on prowadzić do zwiększenia zobowiązań dłużnika i pogłębienia stanu jego niewypłacalności.

Co istotne, propozycje układowe mogą przewidywać podział wierzycieli na grupy obejmujące poszczególne kategorie interesów. W takim wypadku dla różnych grup można przygotować różne propozycje układowe. Podziału na grupy należy dokonać na podstawie obiektywnych kryteriów o charakterze przedmiotowym i/lub podmiotowym (np. należności publicznoprawne, wierzytelności powyżej 200 tys. zł, zobowiązania wobec wynajmujących).

Trzeba również pamiętać, że istnieją pewne ograniczenia co do sposobu restrukturyzacji niektórych rodzajów wierzytelności. Przykładowo – zobowiązania wobec ZUS-u oraz KRUS-u nie mogą być redukowane. Mogą być one restrukturyzowane wyłącznie poprzez rozłożenie na raty lub odroczenie terminu płatności. Warto podkreślić, że takie ograniczenia nie dotyczą jednak zobowiązań podatkowych, które podlegają układowi na zasadach ogólnych i mogą być umarzane tak jak należności handlowe.

5. Jakie propozycje układowe są najbardziej popularne? Czy wielkość spłat dla wierzycieli musi być z góry określona czy też może być ona powiązana z przyszłą kondycją finansową dłużnika?

W praktyce najczęściej spotykana jest kombinacja kilku sposobów restrukturyzacji, tj. redukcji, odroczenia spłaty oraz rozłożenia na raty. Możliwe jest również skonstruowanie propozycji układowych, w których zaspokojenie wierzycieli będzie następowało z zysku osiąganego przez przedsiębiorstwo dłużnika. Będą one określały wtedy procentowy udział zysku, który przeznaczany będzie na realizację układu, a także sposób i terminy wypłat. W ten sposób dłużnik nie będzie musiał realizować sztywnego planu spłat, lecz taki który będzie wynikał z osiąganych wyników finansowych. Takie rozwiązanie może nie być jednak do końca bezpieczne dla wierzycieli. Dłużnik poprzez manipulowanie kosztami, zwiększanie wydatków na inwestycje, kreatywną księgowość może sztucznie zaniżać wynik, obniżając w ten sposób wysokość kwot przeznaczanych na spłatę wierzytelności układowych. Aby ograniczyć ryzyko takich działań, można wprowadzić dla wierzycieli gwarancje minimalnych wypłat lub przewidzieć innego rodzaju obowiązki dla dłużnika, które będą poprawiały sytuację wierzycieli.

6. Na czym polega konwersja wierzytelności na udziały lub akcje?

Kolejnym sposobem restrukturyzacji zobowiązań jest ich konwersja na udziały lub akcje. Dotyczy to – co oczywiste – wyłącznie spółek kapitałowych. Konwersja następuje z mocy zawartego układu, który zastępuje wymagane przez przepisy kodeksu spółek handlowych czynności związane z podwyższeniem kapitału zakładowego spółki i objęciem udziałów lub akcji. Treść propozycji układowych, a następnie układu wskazywać musi zatem wszystkie elementy wymagane od uchwały walnego zgromadzenia wspólników (akcjonariuszy). Odpis prawomocnego postanowienia o zatwierdzeniu układu jest dołączany do wniosku o wpis do KRS, stanowiąc podstawę rejestracji podwyższenia kapitału zakładowego w spółce.

W wyniku konwersji dochodzi do wzmocnienia kondycji finansowej przedsiębiorcy oraz poprawy struktury jego bilansu. Wartości konwertowanych wierzytelności przenoszone są z kategorii „zobowiązania” do kategorii „kapitał zakładowy”. Zwiększa to szanse na pozyskanie zewnętrznego finansowania np. w postaci kredytu bankowego oraz gospodarczą ekspansję. Trzeba jednak pamiętać, że inaczej niż w ramach procedury podwyższania kapitału spółki przewidzianej w kodeksie spółek handlowych, w toku postępowania restrukturyzacyjnego o konwersji, a w konsekwencji o zmianach w strukturze właścicielskiej decydują wierzyciele spółki.

WAŻNE!

Żaden z aktualnych udziałowców lub akcjonariuszy nie ma realnych możliwości prawnych, aby skutecznie zablokować konwersję i wynikające z niej rozwodnienie udziałów lub akcji. Stwarza to niebezpieczeństwo wrogiego przejęcia spółki.

Może to mieć miejsce w szczególności, gdy wysokość kapitału zakładowego jest niewielka w porównaniu z wielkością zobowiązań. Można wyobrazić sobie sytuację, w której wejście kapitałowe podmiotu zewnętrznego do spółki odbędzie się w oparciu o wykupione w tym właśnie celu wierzytelności układowe. Ten manewr mogą zresztą zastosować również przyjaźni spółce inwestorzy, a także jej aktualni udziałowcy lub akcjonariusze. Zakładając że wierzytelności będą nabywane po niższej cenie niż nominalna, co jest przecież w pełni zrozumiałe, w końcu chodzi o zobowiązania restrukturyzowanego dłużnika, można w ten sposób podwyższyć kapitał zakładowy „taniej”, niż przy standardowej procedurze.

7. Jakie są inne, pozaustawowe sposoby na restrukturyzację zobowiązań dłużnika?

Propozycje układowe mogą obejmować również inne rozwiązania, niewskazane wprost w przepisach, np. konwersję wierzytelności na obligacje zamienne na akcje lub warranty subskrypcyjne, uprawniające do objęcia akcji lub uzyskania określonej kwoty pieniężnej. Elastyczność tej konstrukcji pozwala wierzycielom odroczyć ostateczną decyzję co do sposobu zaspokojenia ich wierzytelności. Pozytywna ocena działań restrukturyzacji i rysujące się przed spółką perspektywy, mogą stanowić asumpt do wejścia kapitałowego i objęcia akcji w spółce, najczęściej z pewnym dyskontem. Jednocześnie mogą oni swobodnie obracać uzyskanymi papierami wartościowymi i w ten sposób spieniężyć przysługujące im prawa majątkowe. Takiej możliwości nie ma przy „klasycznej” konwersji wierzytelności na akcje.

Warto jednak zwrócić uwagę, że przy konwersji wierzytelności na obligacje zamienne na akcje lub warranty subskrypcyjne konieczna będzie współpraca z akcjonariuszami. Tego typu czynności dla swej skuteczności i ważności wymagają uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Dla zminimalizowania ryzyka niewykonania układu, stosowne uchwały dopuszczające warunkową emisję ww. papierów wartościowych powinny zostać podjęte przed głosowaniem nad układem.

8. W jaki sposób powinny być skonstruowane propozycje układowe?

Propozycje układowe powinny być sformułowane w sposób stanowczy i jednoznaczny. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Rzeczywistość gospodarcza jest złożona i skomplikowana, a niepewność i ryzyko są jej stałym elementem. Projekcje finansowe, w oparciu o które określane są przyszłe możliwości płatnicze dłużnika nie muszą się zmaterializować. Dlatego też należy dopuścić pewną elastyczność w konstruowaniu propozycji układowych. W zależności od kontekstu danej sprawy, możliwe będzie nadanie im charakteru warunkowego. Przykładowo można przewidzieć, że wystąpienie jakiegoś zdarzenia gospodarczego (np. wybór oferty dłużnika w przetargu) będzie powodować poprawę warunków układu z perspektywy wierzycieli (np. szybsza spłata). Można także przyjąć, że w razie niewykonania podstawowych zobowiązań wynikających z układu ze względu na obiektywne przeszkody, uruchomiony zostanie awaryjny tryb spłaty wierzytelności układowych (np. dłuższe moratorium).

W mojej opinii, dopuszczalne jest również skonstruowanie propozycji układowych na zasadzie zobowiązania przemiennego, którego wykonanie polega na tym, że dłużnik może spełnić jedno z kilku alternatywnych świadczeń. Mogą one obejmować różne kombinacje stopnia umorzenia wierzytelności, okresu karencji w jej spłacie czy wielkości i ilości rat.

PRZYKŁAD:

Można wyobrazić sobie następującą alternatywę: w wariancie I wierzytelność zostanie spłacona w całości, ale w okresie trzech lat, natomiast w wariancie II wierzytelność zostanie zredukowana do 60 proc., ale płatność nastąpi jednorazowo po prawomocnym zatwierdzeniu układu.

Wydaje się, że wybór świadczenia powinien być zastrzeżony dla wierzyciela. W innym wypadku można bowiem narazić się na zarzut złamania zasady równego traktowania wierzycieli.

9. Na co należy zwrócić szczególną uwagę przy konstruowaniu propozycji układowych?

Po pierwsze, propozycje układowe powinny być na tyle atrakcyjne, aby zostały zaakceptowane przez większość wierzycieli. Jednocześnie powinny one odpowiadać realnym możliwościom finansowym dłużnika. Dłużnik powinien zatem wysondować, czy złożone przez niego propozycje układowe uzyskają aprobatę wierzycieli. Odpowiednia komunikacja z wierzycielami, w szczególności tymi, którzy będą ponosić największy koszt restrukturyzacji dłużnika jest zatem kluczowa. Wierzyciele nie będą głosować za układem, który nie będzie spełniał ich oczekiwań. Jednocześnie oczekiwania wierzycieli mogą przekraczać obiektywne możliwości dłużnika. Stąd tak istotne jest ekonomiczne uzasadnienie propozycji układowych. Powinny one zostać sformułowane na podstawie prognoz finansowych opartych na solidnych, racjonalnych szacunkach i przesłankach.

Po drugie, propozycje układowe powinny być jasne i precyzyjne. Sytuacja w której układ może być interpretowany w różny sposób jest wysoce niepożądana. Stwarza to ryzyko sporu i zagraża jego trwałości. Układ należy skonstruować w taki sposób, aby niemożliwe były jego odmienne wykładnie.

Po trzecie, trzeba pamiętać, że treść układu będzie weryfikowana przez sąd, który odmówi jego zatwierdzenia, jeżeli narusza on prawo, np. przez nierówne traktowanie wierzycieli w ramach danej grupy. Prawomocna odmowa zatwierdzenia układu przez sąd kończy postępowanie restrukturyzacyjne i związany z nim „parasol ochronny” dla dłużnika.

Link do artykułu: https://www.rp.pl/Firma/305139985-Celem-restrukturyzacji-jest-uklad—czy-wielkosc-splat-dla-wierzycieli-musi-byc-z-gory-okreslona.html

Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki 2021-2027

10 maja odbyła się konferencja podsumowująca konsultacje społeczne w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) 2021-2027, na której poruszono szereg istotnych kwestii dla potencjalnych wnioskodawców w zbliżających się naborach.

Po pierwsze, działania w ramach pierwszej osi priorytetowej FENG nie będą się znacząco różniły od znanych dotychczas rozwiązań z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Zgodnie ze stanowiskiem dyrektor departamentu programów wsparcia, innowacji i rozwoju w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Małgorzaty Szczepańskiej system dotacyjny ponownie obejmie inicjatywy obarczone największym ryzykiem tj. te o charakterze badawczo-rozwojowym wpisujące się w Krajowe Inteligentne Specjalizacje. Nie oznacza to, że inne kategorie inwestycji nie będą wspierane – przewidziany jest szereg innych środków pomocowych o charakterze zwrotnym lub mieszanym w połączeniu z innymi programami regionalnymi (np. niewielkie granty na zakup oprogramowania, dopłaty do kredytu, gwarancje Biznesmax, bonusy do realizacji projektów w ścieżkach pozytywnie oddziaływających na środowisko itp.). 

Po drugie, duża część środków będzie przeznaczona na wsparcie głównie MŚP w zwalczaniu skutków pandemii COVID-19 udostępniając przedsiębiorcom kolejne możliwości na utrzymanie pozycji rynkowej oraz wprowadzanie nowych produktów. Ponownie przewidziany jest również szereg wysoce atrakcyjnych, tematycznych konkursów  B+R o wysokiej intensywności wsparcia (do 80%) skierowanych do konkretnych branż dla przedsiębiorców dużych, jak i MŚP. Ze względu na wysoki budżet programu (36 mld zł) program stanowić będzie okazję dla wielu przedsiębiorstw. 

Po trzecie, w zbliżającej się edycji programu nacisk kładziony będzie na realizację dwóch kluczowych celów: transformacji gospodarki w kierunku Europejskiego Zielonego Ładu (zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/852 z dnia 18 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia ram ułatwiających zrównoważone inwestycje) oraz cyfryzacji przedsiębiorstw. Każdy projekt będzie dwuetapowo weryfikowany w kontekście zgodności z zasadą 'do not significant harm'. Ważną informacją odnośnie cyfryzacji pozostaje zaliczanie do niej automatyzacji i robotyzacji produkcji. Takie szerokie podejście do cyfryzacji umożliwi dotarcie do konkursów znacznie szerszemu kręgowi wnioskodawców.

Więcej na temat konferencji: https://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/strony/o-funduszach/fundusze-na-lata-2021-2027/aktualnosci/fundusze-europejskie-dla-nowoczesnej-gospodarki-podsumowujemy-konsultacje/

Konferencja Pulsu Biznesu i RESIST „Restrukturyzacja firmy w dobie kryzysu”

30 września 2021 r. odbędzie się całodniowa konferencja organizowana przez Puls Biznesu i RESIST „Restrukturyzacja w dobie kryzysu”. Podczas warsztatów poruszymy wiele tematów, które ujęte zostały z perspektywy głównych aktorów postępowań restrukturyzacyjnych – zadłużonego przedsiębiorcy oraz jego wierzyciela.

Pandemia wraz z chronicznie powracającymi lock-downami negatywnie wpływa na stan polskiej gospodarki, utrudniając funkcjonowanie przedsiębiorcom w wielu branżach. Utrata dotychczasowych źródeł przychodów, konieczność finansowej obsługi inwestycji, z których nie można czerpać zysków, zatory płatnicze – problemy mogą być różne, lecz ich mianownik jest najczęściej wspólny. Jest to brak wystarczającej ilości zasobów finansowych. W obliczu tych trudności, przedsiębiorcy powinni podjąć zdecydowane kroki, aby chronić swój biznes przed utratą płynności finansowej, a w konsekwencji niewypłacalnością i upadłością.

Potrzebne jest wypracowanie nowych, adekwatnych do obecnej sytuacji, modeli prowadzenia biznesu oraz podjęcie działań optymalizujących bieżącą działalność operacyjną. Samo ograniczenie kosztów może okazać się niewystarczające, a przejście przez kryzys bez większych strat będzie wymagało współpracy z wierzycielami. W sytuacji, gdy większość podmiotów na rynku odczuwa trudności finansowe, negocjacje dotyczące odroczenia płatności mogą zakończyć się fiaskiem.

Dlatego też przedsiębiorcy, borykający się z problemem utrzymania płynności finansowej powinni rozważyć możliwość przeprowadzenia restrukturyzacji swojego zadłużenia przy wykorzystaniu jednego z postępowań restrukturyzacyjnych. Wierzyciele natomiast powinni być przygotowani na takie działania dłużników. Umiejętne korzystanie z uprawnień przysługujących wierzycielom oraz aktywne uczestnictwo w postępowaniu jest kluczem do zabezpieczenia własnych interesów.

Zapraszamy do rejestracji: https://www.pb.pl/konferencje/restrukturyzacja-firmy-w-dobie-kryzysu-b462b83a-3ad2-49e2-857d-fff280296fee#nkpb-goal

Program:

 

Część (1): RESTRUKTURYZACJA Z PERSPEKTYWY ZADŁUŻONEGO PRZEDSIĘBIORCY

 

09:00

Jak wybrać optymalną ścieżkę restrukturyzacyjną? Case study na przykładzie firmy z sektora budowlanego i deweloperskiego

Oskar Sitek, adwokat, partner, RESIST Rezanko Sitek
  • jakie są rodzaje postępowań restrukturyzacyjnych oraz korzyści i ograniczenia z nimi związane?
  • jakie czynniki należy uwzględnić planując restrukturyzację?
  • jak skutecznie komunikować się z wierzycielami oraz efektywnie zarządzać sytuacją kryzysową?
  • jak branża oraz model biznesowy przedsiębiorcy wpływa na decyzję o restrukturyzacji?
09:40

Restrukturyzacja a prowadzenia biznesu – jak ochronić kluczowe dla przedsiębiorstwa umowy?

Tomasz Romanowski, adwokat, RESIST Rezanko Sitek
  • które umowy są chronione podczas restrukturyzacji i w jaki sposób?
  • czy otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego może być powodem do wypowiedzenia umowy?
  • umowa najmu w dobie pandemii 
10:10

Jak skonstruować prawidłowe propozycje układowe i doprowadzić do przyjęcia korzystnego układu? Negocjacje z wierzycielami oraz restrukturyzacja zobowiązań publicznoprawnych

Paweł Głodek, syndyk, doradca restrukturyzacyjny, prezes zarządu, KGS Restrukturyzacje
  • co to są propozycje układowe i jak je sporządzić?
  • nakaz równego traktowania wierzycieli a podział wierzycieli na grupy
  • jak negocjować z Urzędem Skarbowym i Zakładem Ubezpieczeń Społecznych?
  • co to jest test prywatnego wierzyciela i jako go wykonać?
10:40

Nowe postępowanie o zatwierdzenie układu – szybki sposób na ratowanie firmy nie tylko w dobie pandemii

Piotr Kieloch, adwokat, doradca restrukturyzacyjny, RESIST Rezanko Sitek
  • uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne a nowelizacja postępowania o zatwierdzenie układu – podobieństwa i różnice
  • uprawnienia i obowiązki nadzorcy układu
  • przebieg postępowania – od zawarcia umowy z doradcą restrukturyzacyjnym do zatwierdzenia układu
11:10

Dyskusja prelegentów

Piotr Kieloch, adwokat, doradca restrukturyzacyjny, RESIST Rezanko Sitek

Paweł Głodek, syndyk, doradca restrukturyzacyjny, prezes zarządu, KGS Restrukturyzacje

Tomasz Romanowski, adwokat, RESIST Rezanko Sitek

Oskar Sitek, adwokat, partner, RESIST Rezanko Sitek
 
12:00
 

Przerwa

 

Część (2): RESTRUKTURYZACJA Z PERSPEKTYWY WIERZYCIELA

 

12:30

Dochodzenie wierzytelności od dłużnika w restrukturyzacji – jakie działania powinien podjąć wierzyciel?

Magdalena Zdanowska, radca prawny, RESIST Rezanko Sitek
  • dochodzenie wierzytelności na drodze sądowej – kiedy wierzyciel może narazić się na niepotrzebne koszty?
  • spis wierzytelności – co należy zrobić, jeśli wierzytelność nie została w nim umieszczona?
  • prowadzenie egzekucji wobec dłużnika w restrukturyzacji – kiedy i na jakich zasadach jest możliwa?
13:00

Wierzyciel w toku postępowania restrukturyzacyjnego – jak skutecznie zabezpieczyć swoje interesy?

Piotr Rezanko, adwokat, partner, RESIST Rezanko Sitek
  • jak zabezpieczyć się przed restrukturyzacją kontrahenta?
  • w jaki sposób wpływać na przebieg postępowania restrukturyzacyjnego?
  • rada wierzycieli i jej uprawnienia
13:30

Zmiana i uchylenie układu, który nie jest wykonywany

Paweł Siwik, doradca restrukturyzacyjny, członek zarządu, KGS Restrukturyzacje
  • nadzorca wykonania układu – jaka jest jego rola?
  • dłużnik nie wywiązuje się z postanowień układu – jakie działania podjąć?
  • procedura zmiany i uchylenia układu
14:00

Krajowy Rejestr Zadłużonych – sposób na dłużnika czy wiele hałasu o nic?

Agata Duda-Bieniek, radca prawny, RESIST Rezanko Sitek
  • jakie dane mają znajdować się w rejestrze?
  • kto może wpisać dłużnika do rejestru?
  • czy dłużnik może ukryć swoje długi?
  • w jaki sposób wierzyciel może wykorzystać rejestr do ochrony swoich interesów?
14:30

Dyskusja prelegentów

Magdalena Zdanowska, radca prawny, RESIST Rezanko Sitek

Piotr Rezanko, adwokat, partner, RESIST Rezanko Sitek

Paweł Siwik, doradca restrukturyzacyjny, członek zarządu, KGS Restrukturyzacje

Agata Duda-Bieniek, radca prawny, RESIST Rezanko Sitek
 
15:30

Zakończenie warsztatów

Agnieszka Lewandowska w Rzeczpospolitej „Przedawnienie roszczeń z tytułu umowy kredytu i pożyczki”

Czy rozłożenie świadczenia jednorazowego na raty skutkuje wyznaczeniem różnych terminów wymagalności jego poszczególnych rat, a tym samym różnym momentem rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia roszczenia o zapłatę poszczególnych części świadczenia jednorazowego? Na tak postawione pytanie odpowiedzi udzieli Sąd Najwyższy.

Przed Sądem Najwyższym dwukrotnie postawiono zagadnienie prawne dotyczące skutków dla terminu przedawnienia rozłożenia na raty świadczenia jednorazowego (III CZP 17/21- data wpływu: 24 lutego 2021 r. oraz III CZP 106/20 – data wpływu: 9 grudnia 2020 r.). Powyższa, szeroko dyskutowana w orzecznictwie kwestia wciąż budzi rozbieżności, w szczególności na gruncie umów kredytu i pożyczki.

Jak rozumieć termin przedawnienie

W pierwszej kolejności wyjaśnienia wymaga znaczenie terminu „przedawnienie”. Nie wdając się w głębsze rozważania można stwierdzić, że przedawnienie roszczenia oznacza pozbawienie wierzyciela możliwości jego przymusowego wyegzekwowania od dłużnika na skutek upływu czasu. Bieg przedawnienia może zostać zawieszony lub przerwany stosownie do okoliczności wymienionych w kodeksie cywilnym (art. 121-124 kodeksu cywilnego).

W braku odmiennych regulacji termin przedawnienia wynosi 6 lat. Co do zasady świadczenia jednorazowe przedawniają się zatem w terminie 6 lat. Przykładem wyjątku od ogólnego sześcioletniego terminu przedawnienia są świadczenia okresowe (będące przeciwieństwem świadczeń jednorazowych) a także roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej – oba przedawniają się w terminie 3 lat.

Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne.

Ważne kto udzielił pożyczki

W orzecznictwie nie budzi obecnie kontrowersji jednorazowy charakter ratalnie spłacanej umowy pożyczki. A zatem, gdy pożyczki udzieli osoba nieprowadząca działalności gospodarczej lub pożyczka zostanie udzielona bez związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, termin przedawnienia roszczenia o zwrot pożyczki wyniesie 6 lat (termin ogólny). Inne zasady przedawnienia dotyczą np. pożyczek udzielanych przez banki. Przedawniają się one w terminie 3 lat, gdyż roszczenie o zwrot kredytu/pożyczki ma związek z prowadzeniem działalności gospodarczej przez bank.

Od jakiej daty liczyć bieg terminu

Istnieją natomiast wątpliwości od jakiej daty liczyć bieg terminu przedawnienia roszczeń o spłatę świadczenia jednorazowego rozłożonego na raty.

Zgoda co do jednorazowego charakteru ratalnej pożyczki nie usunęła wszelkich wątpliwości co do sposobu liczenia terminu przedawnienia. Pojawiła się bowiem wątpliwość, czy początek biegu terminu przedawnienia roszczeń o spłatę pożyczki należy liczyć od terminu płatności poszczególnych rat pożyczki, czy od terminu płatności ostatniej raty.

1. Pogląd pierwszy – oznaczony termin końcowy spłaty zadłużenia wyznacza początek biegu terminu przedawnienia świadczenia jednorazowego.

Jeden z poglądów wskazuje, że w przypadku świadczenia jednorazowego rozłożonego na raty o początku biegu terminu przedawnienia można najwcześniej mówić z chwilą upływu terminu płatności ostatniej raty. Takie zapatrywanie ma swoje oparcie w linii orzeczniczej, wedle której wymagalność świadczenia w rozumieniu art. 120 kodeksu cywilnego można liczyć od daty ostatecznej spłaty zadłużenia, ponieważ świadczenia z umowy kredytu należy traktować jako świadczenie jednorazowe, choć płatne w ratach (tak np. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1998 r. sygn. III CKN 578/98, opubl. baza prawna LEX).

Powyższy pogląd wynika z wyraźnego odróżnienia świadczeń okresowych od świadczeń jednorazowych płatnych w ratach. Rozróżnienie to dotyczy m.in. właśnie osobnego terminu przedawnienia poszczególnych części świadczenia okresowego. Gdyby przyjąć, że termin przedawnienia świadczenia ratalnego związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej rozpoczyna się wraz z terminem płatności każdej raty, to świadczenie ratalne przedawniałoby się identycznie jak świadczenie okresowe.

Uzasadniając powyższy pogląd orzecznictwo wyjaśnia, że z odrębnym terminem wymagalności każdej należności mamy do czynienia w przypadku świadczeń okresowych. Świadczeniem okresowym określa się świadczenie pieniędzy lub rzeczy oznaczonych, co do gatunku, powtarzające się w określonych odstępach czasu, niestanowiące jednak z góry ustalonej całości (przykładowo: renta, czynsz, alimenty). Każde ze świadczeń okresowych jest samodzielne w tym sensie, że ma własny termin wymagalności i odpowiednio do tego wyznaczony początek biegu przedawnienia. Wielkość całego świadczenia nie jest tu znana z góry, lecz zależy od czasu trwania stosunku. Pierwszoplanowe znaczenie dla kwalifikacji świadczenia, jako okresowego należy przypisać kryterium uzależnienia wielkości świadczenia od czasu trwania stosunku. Pozwala to odróżnić świadczenie okresowe od jednorazowego rozłożonego na raty (tak np. Uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z 12 lipca 2018 r. sygn. III CZP 3/18, opubl. baza prawna LEX).

Inaczej przedstawia się sytuacja w umowach kredytu. Na podstawie umowy kredytu bank oddaje do dyspozycji kredytobiorcy, na czas oznaczony w umowie, określoną kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się m.in. do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie oraz do zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w umownym terminie spłaty.

Z powyższego wynika, że przedmiotem świadczenia w umowie kredytu bankowego jest określona z góry kwota pieniędzy. Zobowiązanie kredytobiorcy jest zatem świadczeniem jednorazowym, jedynie podzielonym na mniejsze kwoty spłacane co miesiąc i składające się na jedną większą całość.

Z jednorazowego charakteru świadczenia z umowy kredytu bankowego płatnego w ratach wyprowadza się wniosek co do daty rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia. Termin wymagalności konsekwentnie wiąże się z oznaczoną w umowie datą ostatecznej spłaty zadłużenia.

Ważne!

Uznaje się, że skoro świadczenie z umowy kredytu bankowego, mimo płatności w ratach, nie jest świadczeniem okresowym, to tym samym nie można przyjąć, że bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się w innej dacie dla każdej z rat kredytu. Cecha ta jest bowiem domeną świadczeń okresowych.

W myśl rzeczonego poglądu poszczególne raty kredytu są jedynie sposobem dojścia do całkowitej spłaty zadłużenia. Skoro umowa określa termin końcowy spłaty zadłużenia, to z jego upływem rozpoczyna się wymagalność zadłużenia istniejącego na tę datę, a tym samym rozpoczyna się bieg przedawnienia (tak np. uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z 6 czerwca 2018 r., sygn. III Ca 680/18, opubl. baza prawna LEX czy wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z 29 marca 2019 r., sygn. XIV C 31/19, LEX nr 2666343).

2. Pogląd drugi – termin spłaty poszczególnych rat wyznacza ich wymagalność, a w konsekwencji początek biegu terminu przedawnienia.

Odmienny pogląd zajmuje część judykatury twierdząc, że wymagalność roszczeń z umowy kredytu powstaje z upływem następnego dnia po dniu płatności każdej z poszczególnych rat (czyli jak przy świadczeniach okresowych). Skoro poszczególne raty kredytu mają ściśle określoną datę spłaty, to każda z rat przedawnia się po trzech latach począwszy od dnia, w którym powinna zostać spłacona zgodnie z zawartą umową. Powyższy pogląd opiera się na założeniu, że o chwili, w której przedmiot pożyczki powinien być zwrócony, przesądza w pierwszej kolejności treść umowy.

W wypadku, gdy zwrot przedmiotu pożyczki oznaczony został przez strony umowy w częściach (ratach), to staje się on wymagalny z upływem terminów ustalonych dla poszczególnych rat, chyba że w umowie postanowiono inaczej. Innymi słowy przedawnienie każdej raty biegnie co do zasady osobno od terminu jej płatności. W tym kierunku wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 1 grudnia 2016 r. sygn. I PK 297/15 (opubl. baza prawna LEX).

Część orzecznictwa wyraża ponadto pogląd, że w przeciwnym wypadku bank lub jego następca prawny mógłby domagać się zapłaty poszczególnych rat kredytu przy kredytach udzielonych na przykład na lat 20, nawet po upływie kilkudziesięciu lat, co naruszałoby 3-letni termin przedawnienia roszczeń związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Odmienne postanowienia umowne

Na gruncie powyższego poglądu Sądu Najwyższego z 1 grudnia 2016 r. powstają kolejne pytania. Skoro o terminie wymagalności decyduje przede wszystkim treść umowy, to jaki wpływ na termin wymagalności pożyczki ma oznaczenie w umowie wyraźnego terminu końcowego zwrotu całej pożyczki? Co więcej, jakie następstwo dla terminu wymagalności pożyczki ma zastrzeżenie w umowie, że cała pożyczka zostanie postawiona w stan natychmiastowej wymagalności na skutek jej wypowiedzenia?

Ważne!

Postanowienia umowy mogą odmiennie określać wymagalność kredytu płatnego w ratach, np. określając wpływ wypowiedzenia umowy na wymagalność całego roszczenia.

W umowach pożyczki strony, w zgodzie z zasadą swobody umów, wielokrotnie oznaczają wyraźny termin końcowy zwrotu pożyczki. Niezależnie od powyższego, ustalają także harmonogram spłaty celem uzupełnienia sposobu wykonania obowiązku przez dłużnika. Strony wprowadzają ponadto postanowienia umowne przewidujące, że skutkiem np. braku zapłaty dwóch rat pożyczki jest obowiązek wezwania dłużnika do zapłaty, a następnie możliwość wypowiedzenia umowy z 30 -dniowym terminem wypowiedzenia.

Regulacja ta jest zgodna z art. 14 ustawy z 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim oraz art. 75 ust. 1 i 2 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe. Strony często określają przy tym, że na skutek wypowiedzenia umowy cała kwota pożyczki stanie się natychmiast wymagalna.

Skutki wypowiedzenia umowy

W kontekście opisanych klauzul umownych w orzecznictwie zaprezentowano pogląd, że całość roszczenia wynikającego z zawartej umowy kredytu/pożyczki, mimo istniejącego harmonogramu spłat staje się wymagalna z dniem wypowiedzenia umowy, jeżeli umowa przewiduje taką możliwość. Podnosi się, że strony mogą umówić się, że wypowiedzenie umowy zmienia termin wymagalności roszczenia. Takie postanowienie umowne jest dopuszczalne. Jako przykład dopuszczalnej modyfikacji terminu wymagalności roszczenia wskazuje się postanowienie, zgodnie z którym na skutek wypowiedzenia umowy cała kwota pożyczki stanie się natychmiast wymagalna. Konsekwentnie, w rezultacie wypowiedzenia umowy następuje wymagalność całej kwoty udzielonej pożyczki, w tym rat których termin płatności już minął. Od tego właśnie momentu należy liczyć termin przedawnienia całego roszczenia z tytułu niepłaconych należności wynikających z umowy (tak np. uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze, VI Wydział Cywilny z 17 października 2019 roku, sygn. VI Ca 505/19).

Do powyższego poglądu czyni się uwagę, że pożyczkodawca nie może skutecznie domagać się przy wypowiedzeniu umowy zaległych rat za więcej niż 3 lata wstecz. Pogląd ten zabezpiecza przed domaganiem się zapłaty poszczególnych rat pożyczki nawet po upływie kilkudziesięciu lat.

Konsekwencją powyższego poglądu jest odrzucenie praktyki ustalania terminu przedawnienia oddzielnie w stosunku do każdej z rat, z pominięciem faktu wypowiedzenia umowy kredytu. Podkreśla się, że wypowiedzenie umowy pożyczki czyni bezzasadnym zarzut przedawnienia także gdy chodzi o raty przeterminowane z powodu których doszło do wypowiedzenia umowy. W przypadku wypowiedzenia przez pożyczkodawcę umowy wszystkie niezapłacone dotychczas raty, niezależnie od ich pierwotnie określonego terminu płatności, stają się wymagalne z upływem okresu wypowiedzenia umowy i od tego momentu biegnie trzyletni okres przedawnienia roszczenia o zwrot całej (niespłaconej dotychczas) pożyczki.

Należy zauważyć, iż w orzecznictwie występuje także odrębny pogląd kwestionujący wpływ wypowiedzenia umowy na termin wymagalności poszczególnych rat pożyczki, których termin płatności minął przed wypowiedzeniem umowy.

Już powyższe, stale występujące w orzecznictwie rozbieżności ujawniają potrzebę pochylenia się nad opisaną kwestią przez Sąd Najwyższy. Ewentualne rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego pozwoli rozwiązać liczne spory co do orzekania oraz ujednolicić różnorodne linie orzecznicze kształtujące się w poszczególnych sądach.

Artykuł: https://www.rp.pl/Firma/305069936-Przedawnienie-roszczen-z-tytulu-umowy-kredytu-i-pozyczki.html

Agnieszka Lis w Rzeczpospolitej „Elektroniczne postępowanie upominawcze. Jak stosować nowe przepisy w praktyce?”

Jeśli brak jest podstaw do wydania nakazu zapłaty sąd umarza postępowanie i powinien je umorzyć w każdym przypadku, gdy wydanie nakazu zapłaty jest niemożliwie.

7 lutego 2020 r. weszły w życie przepisy zmieniające Kodeks postępowania cywilnego (k.p.c.) w zakresie elektronicznego postępowania upominawczego (w skrócie „EPU”). Choć nowe przepisy obwiązują ponad rok, to mogą jeszcze wywoływać zamieszanie wśród wierzycieli, szczególnie wierzycieli masowych, jak np. banki, firmy windykacyjne, telekomunikacyjne czy pożyczkowe, ale także mogą stanowić trudność dla ich klientów. Dlatego warto przypomnieć i porównać, które przepisy się zmieniły oraz jak w chwili obecnej wygląda postępowanie elektroniczne.

Wniesienie pozwu w EPU

Obecnie, tak jak i w przepisach przed zmianami, wierzyciel (powód) wnosząc pozew w EPU wszystkie następne pisma składa wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego (art. 50531 § 1 k.p.c.). Powyższe dotyczy również dłużnika (pozwanego), jeżeli zdecyduje się na wnoszenie pism procesowych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Wówczas dalsze pisma w sprawie wnosi wyłącznie za pośrednictwem tego systemu (50531 § 2 k.p.c.).

Nie zmieniły się również roszczenia, jakich można dochodzić w EPU – można dochodzić tylko roszczeń pieniężnych, które stały się wymagalne w okresie trzech lat przed dniem wniesienia pozwu (art. 50529a k.p.c.). Można zatem dochodzić roszczenia (zapłaty) zarówno od przedsiębiorcy, jak i konsumenta z tytułu umowy, czy też wyrządzenia szkody. Przykładowo można dochodzić określonej kwoty z tytułu niezapłaconej faktury np. za dostawę towarów.

Zasadniczej modyfikacji nie uległy także przepisy dotyczące wymogów formalnych pozwu w EPU. Zmienił się jedynie jeden § 4 art. 50532 k.p.c. Przepis ten określał, że wraz z pozwem powód może złożyć wniosek o umorzenie postępowania w przypadku braku podstaw do wydania nakazu zapłaty lub uchylenia nakazu zapłaty. Obecnie przepis ten został uchylony i nie obowiązuje już w obecnym stanie prawnym. Oznacza to, że wierzyciel został z mocy prawa pozbawiony możliwości złożenia takiego wniosku. Wynika to z przyjęcia założenia, iż elektroniczne postępowanie upominawcze co do zasady powinno zakończyć się uprawomocnieniem się nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym.

Jednakże, pomimo wyeliminowania przepisu § 4 art. 50532 k.p.c., konstrukcja umorzenia postępowania w przypadku braku podstaw do wydania nakazu zapłaty lub jego uchylenia została wprowadzona jako stosowana przez sąd z urzędu w nowej treści art. 50533 k.p.c.

Brak podstaw do wydania nakazu zapłaty

Szczególną uwagę należy zwrócić na jedne z ważniejszych zmian, jakie zostały wprowadzone od dnia 7 lutego 2020 r., a mianowicie zmianę art. 50533 k.p.c. oraz art. 50537 k.p.c. Według uprzednio obowiązujących przepisów zgodnie z art. 50533 w przypadku braku podstaw do wydania nakazu zapłaty sąd przekazywał sprawę do sądu według właściwości ogólnej (§ 1).

W obecnym stanie prawnym zgodnie z art. 50533 k.p.c. w przypadku braku podstaw do wydania nakazu zapłaty sąd umarza postępowanie. Przyjęte rozwiązanie wskazuje, że sąd powinien umorzyć postępowanie w każdym przypadku, gdy wydanie nakazu zapłaty jest niemożliwie. Przykładowo jest to sytuacja, gdy:

– roszczenie jest bezzasadne,

– twierdzenia powoda co do faktów budzą wątpliwości,

– zaspokojenie roszczenia zależy od świadczenia wzajemnego (art. 499 k.p.c.), a także w przypadku, gdy powód dochodzi roszczenia innego niż pieniężne,

– doręczenie pozwanemu nakazu miałoby nastąpić poza granicami kraju (art. 50528 § 2 k.p.c.),

– dochodzone roszczenie stało się wymagalne wcześniej niż w okresie trzech lat przed dniem wniesienia pozwu albo

– w pozwie nie zostały podane dane co do dnia wymagalności roszczenia (art. 50529a k.p.c.).

Do umorzenia EPU może dojść także w wypadku wystąpienia innych przeszkód procesowych, nawet takich, które w postępowaniach zwykłych mogą skutkować odrzuceniem pozwu, jak na przykład: brak zdolności procesowej powoda czy pozwanego, a także, jeżeli spór między stronami został już ostatecznie osądzony i wykluczone jest ponowne rozpoznanie tej samej sprawy. Wynika to faktu, że umorzenie postępowania na podstawie art. 50533 k.p.c., nie dotyczy całego postępowania sądowego w ogóle, ale jedynie postępowania w EPU. Oznacza to, że wierzyciel (powód) może następnie zainicjować inne właściwe postępowanie zwykłe przed właściwym miejscowo sądem zgodnie z art. 50537 k.p.c., o czym mowa poniżej.

WAŻNE!

Co do zasady przekazanie sprawy zainicjowanej w EPU sądowi właściwości ogólnej dla pozwanego nie jest już możliwe. Jedyny wyjątek od tej zasady został przewidziany w art. 50539 k.p.c. tj. w razie wniesienia skargi o wznowienie postępowania. W takim przypadku sąd w EPU przekaże sprawę do sądu według właściwości ogólnej, celem rozpoznania.

Wniesienie pozwu w postępowaniu zwykłym

W związku z brakiem możliwości przekazywania spraw z EPU do sądu właściwości ogólnej, nie obowiązują także przepisy dotyczące wzywania przez sąd właściwości ogólnej do uzupełnienia braków formalnych pozwu. Zgodnie z poprzednio obowiązującym art. 50537 k.p.c. po przekazaniu sprawy do sądu według właściwości ogólnej, sąd wzywał powoda do wykazania umocowania, o ile stwierdzenie umocowania przez sąd nie jest możliwe na podstawie wykazu lub innego rejestru, do którego sąd ma dostęp drogą elektroniczną, lub do przedłożenia pełnomocnictwa, a po przekazaniu sprawy na podstawie art. 50533 § 1 lub art. 50534 § 1 przewodniczący wzywał powoda również do uiszczenia opłaty uzupełniającej od pozwu. Na dokonanie tych czynności był wyznaczany dwutygodniowy termin – od dnia doręczenia wezwania. W razie nieusunięcia powyższych braków pozwu, sąd umarzał postępowanie (§ 1).

W obecnym stanie prawnym art. 50537 k.p.c. stanowi, że w przypadku umorzenia postępowania (na podstawie art. 50533 k.p.c.) każda ze stron ponosi koszty procesu związane ze swym udziałem w sprawie (§1). Jeżeli natomiast w terminie trzech miesięcy od dnia wydania postanowienia o umorzeniu elektronicznego postępowania upominawczego powód wniesie pozew przeciwko pozwanemu o to samo roszczenie w postępowaniu innym niż elektroniczne postępowanie upominawcze, skutki prawne, które ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa, następują z dniem wniesienia pozwu w EPU. Na żądanie stron sąd właściwości ogólnej, rozpoznając sprawę, uwzględni koszty poniesione przez strony w EPU (§2).

Skutki umorzenia postępowania

W odniesieniu do obecnie obowiązującego art. 50537 k.p.c. przyjmuje się, że umorzenie postępowania nie dotyczy całego postępowania sądowego, a jedynie postępowania w EPU. Co więcej, umorzone postępowanie jest kontynuowane, o ile powód w terminie trzech miesięcy od dnia wydania postanowienia o umorzeniu EPU, wniesie pozew przeciwko pozwanemu o to samo roszczenie w postępowaniu innym niż EPU.

Warto zwrócić uwagę, że po pierwsze, postanowienie o umorzeniu EPU nie zamyka powodowi drogi do rozstrzygnięcia sprawy co do jej istoty, a pozwany nie doznaje żadnych negatywnych konsekwencji procesowych na skutek dotychczasowego postępowania. Po drugie, jeżeli powód zastosuje się do rozwiązania wskazanego w art. 50537 k.p.c. i złoży we wskazanym terminie pozew do właściwego sądu, to na skutek umorzenia EPU nie upadają żadne skutki, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa w EPU. Jest to niewątpliwie istotne z punktu widzenia ewentualnego przedawnienia roszczenia. Jeżeli natomiast pozew został złożony w EPU przed samym końcem upływu terminu przedawnienia i powód złożył pozew po upływie terminu trzech miesięcy od wydania postanowienia o umorzeniu, powinien liczyć się z tym, że pozew w EPU nie będzie przerywał biegu przedawnienia roszczenia.

Pozostałe zmiany

Nowelizacja k.p.c. zmieniając treść art. 50537 wprowadziła również zmiany w zakresie podziału kosztów procesu po umorzeniu postępowania. Co do zasady, każda ze stron postępowania ponosi koszty procesu związane ze swoim udziałem w EPU. Jeżeli jednak w terminie trzech miesięcy od dnia wydania postanowienia o umorzeniu EPU, powód wniesienie pozew przeciwko pozwanemu o to samo roszczenie w innym postępowaniu niż EPU, skutki prawne, które ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa następują z dniem wniesienia pozwu w EPU. Dopiero na żądanie stron postępowania, sąd rozpoznając sprawę, uwzględni koszty poniesione przez strony w EPU.

Kolejna zmiana dotyczy art. 50534 k.p.c. określającego czynności związane z brakiem doręczenia pozwu złożonego w EPU. W poprzednim brzmieniu przepis ten określał, że w przypadku, gdy miejsce pobytu pozwanego nie było znane albo, gdy doręczenie mu nakazu nie mogło nastąpić w kraju, sąd z urzędu uchylał nakaz zapłaty i przekazywał sprawę do sądu według właściwości ogólnej, chyba że, powód w wyznaczonym terminie usunął przeszkodę w doręczeniu nakazu zapłaty (§ 1). Obecnie przepis ten został zmodyfikowany w ten sposób, że jeżeli pozwany, pomimo powtórzenia zawiadomienia zgodnie z art. 139 § 1, nie odebrał nakazu zapłaty, a w sprawie nie doręczono mu wcześniej żadnego pisma w sposób przewidziany w art. 131-138 i nie ma zastosowania art. 139 § 2 i 3 lub inny przepis szczególny przewidujący skutek doręczenia, nakaz zapłaty uznaje się za doręczony, o ile adres, pod którym pozostawiono zawiadomienia, jest zgodny z adresem ujawnionym w rejestrze PESEL. W przeciwnym przypadku stosuje się przepis § 2 – jeżeli po wydaniu nakazu zapłaty okaże się, że nie można go doręczyć pozwanemu w kraju, sąd z urzędu uchyla nakaz zapłaty i umarza postępowanie, chyba że powód w wyznaczonym terminie, nie dłuższym niż miesiąc, usunie przeszkodę w doręczeniu nakazu zapłaty. Wezwanie do usunięcia przeszkody nie podlega jednak powtórzeniu.

Zmienionym przepisem została wprowadzona fikcja doręczeń powiązana z bazą PESEL.

WAŻNE!

Doręczenie nakazu zapłaty w EPU będzie skuteczne, jeżeli zostanie on wysłany na adres ujawniony w rejestrze PESEL, czyli adres zameldowania (art. 50534 § 1 k.p.c.) Tym samym faktyczny adres zamieszkania pozwanego nie będzie miał znaczenia.

Jeżeli zatem powód dysponuje adresem zameldowania pozwanego to sąd mając dostęp do bazy PESEL, jest w stanie szybko zweryfikować zgodność adresu podanego przez wierzyciela.

Niewątpliwie powyższa zamiana jest alternatywą dla nowo obowiązujących przepisów o doręczeniu za pośrednictwem komornika (art. 1391 k.p.c.), które zostały wyłączone z postępowania EPU. Co więcej nowelizacja wyłącza także możliwość stosowania przepisu art. 1301 k.p.c., który reguluje zwrot pisma obarczonego błędami formalnymi, w sytuacji, gdy strona jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika.

Zdaniem autorki

Agnieszka Lis, prawnik w RESIST Rezanko Sitek

Celem nowelizacji było przekształcenie EPU w alternatywę dla zwykłego procesu. Nowelizacja wprowadziła zasadę obligatoryjnego umorzenia postępowania w sytuacji, gdy nie można go kontynuować w trybie, w którym został zainicjowany, ze względu na brak podstaw do wydania nakazu zapłaty lub wniesienia przez pozwanego sprzeciwu. Zmianie uległ także system doręczeń w postępowaniu elektronicznym. Zmiany zasady procedowania w EPU radykalnie zmieniły tryb postępowania. Jednakże zmiany te na przestrzeni następnych lat mogą niestety przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. Zamiast usprawnienia postępowania i funkcjonowania e-sądu, postępowania mogą ulec wydłużeniu.

Część podmiotów, które masowo dochodzą roszczeń, może zdecydować się na rezygnację z tego trybu. Szybciej, skuteczniej i taniej będzie bowiem wytoczyć powództwo w trybie zwykłym. Jednak to może z kolei skutkować nadmiernym obciążeniem sądów cywilnych i wydłużeniem oczekiwania na rozstrzygnięcie sprawy.

Problematyczne dla sądów może okazać się także ustalenie, czy powód wystąpił z tym samym czy z nowym żądaniem. Z tego względu z punktu widzenia powoda, niezwykle istotnym będzie wykazanie, że skutecznie wytoczył powództwo w EPU, aby móc powoływać się na skutki prawne z tym związane (m.in. przerwanie biegu przedawnienia roszczenia).

Niewątpliwie sytuacja prawna związana z nowelizacją przepisów EPU jest jeszcze stosunkowo nowa i rozwojowa. Dopiero w ciągu najbliższych lat zostanie wypracowany pogląd w orzecznictwie odnośnie prawidłowego stosowania nowych przepisów. Pozostaje to na razie jednak daleką przyszłością.

Artykuł: https://www.rp.pl/Firma/304299990-Elektroniczne-postepowanie-upominawcze-Jak-stosowac-nowe-przepisy-w-praktyce.html

Szkolenia w ORA „Rola pełnomocnika w postępowaniu restrukturyzacyjnym” prowadzą Oskar Sitek, Piotr Rezanko i Piotr Kieloch

W dniach 25 i 27 maja 2021 r. Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie organizuje szkolenia dla aplikantów „Rola pełnomocnika w postępowaniu  restrukturyzacyjnym” w ramach bloku „Praktyczne aspekty i zastosowanie przepisów prawa gospodarczo-handlowego – prawo upadłościowe i restrukturyzacyjne”. Wykłady i zajęcia warsztatowe online poprowadzą adwokat Oskar Sitek, adwokat Piotr Rezanko oraz adwokat i doradca restrukturyzacyjny Piotr Kieloch.

Program zajęć:

  • Podstawy otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego, w tym pokrzywdzenie wierzycieli, jako negatywna przesłanka prowadzenia postępowania.
  • Rola pełnomocnika procesowego.
  • Wierzyciel, jako uczestnik postępowania restrukturyzacyjnego.
  • Rola rady wierzycieli.
  • Spis wierzytelności.
  • Obowiązywanie układu.
  • Pozycja wierzyciela zabezpieczonego rzeczowo.
  • Uproszczony wniosek o ogłoszenie upadłości.
  • Europejskie postępowanie w sprawach upadłościowych rozporządzenie (WE) 1346/2000”.

RESIST reprezentowała z sukcesem Grupę ZIBI w sporze z jednym z największych centrów handlowych w Warszawie wynikającym z umowy najmu w czasie pandemii

Sąd Okręgowy w Warszawie podzielił stanowisko prawników RESIST dotyczące możliwości ingerencji sądu w treść umowy najmu na podstawie przyjęcia, że miała miejsce nadzwyczajna zmiana stosunków i należy zastosować tzw. klauzulę rebus sic stantibus.

Najemca lokalu – Grupa ZIBI, dystrybutor zegarków, produktów elektronicznych i instrumentów muzycznych takich marek jak m.in: Casio, Atlantic, Bulova, Guess, Lacoste, reprezentowany przez prawników RESIST uzyskał zabezpieczenie przysługującego mu roszczenia o ukształtowanie na podstawie art. 357(1) k.c. stosunku prawnego, wynikającego z zawartej umowy najmu powierzchni handlowej (powyżej 2 tys. m2) i określenie wysokości czynszu należnego Wynajmującemu od Najemcy. W ocenie Najemcy następstwa wywołane przez pandemię stanowią okoliczność, która może być oceniana jako nadzwyczajna zmiana stosunków.

Sąd Okręgowy w Warszawie, który podzielił w całości stanowisko wyrażone we wniosku, nie miał wątpliwości, że istnieje możliwość zabezpieczenia roszczenia w sposób wskazany przez Najemcę, tj. poprzez zakazanie Wynajmującemu podejmowania działań zmierzających do realizacji gwarancji bankowej, składania oświadczeń woli o wypowiedzeniu umowy najmu oraz składania oświadczeń oraz wniosków zmierzających do nadania klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu, w którym Najemca poddał się dobrowolnie egzekucji, zaś roszczenie zostało uprawdopodobnione.

Grupę ZIBI reprezentowali: adwokat Oskar Sitek, adwokat Tomasz Romanowski oraz radca prawny Agata Duda-Bieniek.

Agata Duda-Bieniek w Rzeczpospolitej „Upadłość konsumencka po nowelizacji prawa upadłościowego – pytania i odpowiedzi”

Po nowelizacji Prawa upadłościowego, która weszła w życie 24 marca 2020 roku, z miesiąca na miesiąc coraz więcej osób składa wnioski o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Ilu dłużników – tyle pytań, ile stanów faktycznych – tyle odpowiedzi. Poniżej jedynie część wątpliwości zadłużonych konsumentów.

1. Czy każdy dłużnik może ogłosić upadłość konsumencką?

Co do zasady tak. Prawo upadłościowe nie zawiera ograniczeń co do osoby dłużnika – zarówno jeśli chodzi o jego wiek (upadają dzieci i dorośli), wykształcenie, czy np. pochodzenie długów (bez różnicy czy powstały w wyniku braku spłaty kredytu konsumenckiego czy też wcześniej prowadzonej działalności gospodarczej) – każdy ma prawo ogłosić upadłość konsumencką.

2. Czy były przedsiębiorca może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej?

Tak. Nowelizacja Prawa upadłościowego, która weszła w życie 24 marca 2020 roku umożliwiła oddłużenie się także byłemu przedsiębiorcy. Osoba fizyczna, która prowadziła działalność gospodarczą z chwilą zakończenia jej prowadzenia np. poprzez wykreślenie z CEIDG, już kolejnego dnia następującego po wykreśleniu, może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości jako konsument.

3. Czy rolnik może ogłosić upadłość konsumencką?

Tak, rolnik posiada zdolność upadłościową – nie może jednak prowadzić innej działalności gospodarczej lub zawodowej.

4. Czy małżonkowie mogą wspólnie złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej?

Nie, przepisy nie przewidują możliwości wspólnego złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej przez oboje małżonków (w doktrynie pojawia się stanowisko, że ustawodawca nie wykluczył takiej możliwości, ale jest to zdanie odosobnione). Uzyskanie oddłużenia jest możliwe jedynie wówczas, gdy każdy z małżonków osobno złoży wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej – wówczas sąd ogłosi upadłość każdego z konsumentów oddzielnie. Co ważne, w sytuacji gdy źródłem długów małżonków jest to samo zobowiązanie (np. mąż wziął kredyt, a żona go poręczyła) ogłoszenie upadłości konsumenckiej jedynie przez jednego z małżonków spowoduje, że wierzyciele nadal będą dochodzić należności (np. w drodze egzekucji) w stosunku do drugiego małżonka.

5. Czy dłużnik, który posiada tylko jednego wierzyciela może ogłosić upadłość konsumencką?

Tak, posiadanie wyłącznie jednego wierzyciela jest przesłanką pozytywną do ogłoszenia upadłości konsumenckiej (w odróżnieniu od procedury stosowanej w sprawach o ogłoszenie upadłości przedsiębiorców).

6. Czy istnieje minimalna kwota zadłużenia uprawniająca do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej?

Nie, przepisy Prawa upadłościowego nie zawierają uregulowań określających minimalną kwotę zadłużenia uprawniającą do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Dłużnik jest niewypłacalny wówczas, gdy utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Ustawodawca przyjął domniemanie, że dłużnik utracił ową zdolność, jeżeli opóźnienie w wykonywaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące.

7. Czy wierzyciel zawsze może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej swojego dłużnika?

Nie. W przeciwieństwie do przepisów regulujących postępowanie upadłościowe prowadzone w stosunku do przedsiębiorców (gdzie wniosek o ogłoszenie upadłości może złożyć zarówno dłużnik, jak też jego wierzyciel osobisty), w przypadku upadłości konsumenckiej co do zasady wniosek może złożyć jedynie dłużnik. Jednakże ustawodawca przewidział w tym zakresie dwa wyjątki.

Pierwszy wyjątek, gdy dłużnik był przedsiębiorcą, ale zaprzestał prowadzenia działalności gospodarczej i od dnia wykreślenia z właściwego rejestru nie upłynął rok.

Drugi wyjątek, gdy wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenta może złożyć wierzyciel, dotyczy dłużnika, który faktycznie prowadził działalność gospodarczą, nawet wówczas gdy nie dopełnił obowiązku jej zgłoszenia we właściwym rejestrze, jeżeli od dnia zaprzestania prowadzenia działalności nie upłynął rok.

Są to zatem dwa wyjątki, które uprawniają wierzyciela do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Ustawodawca pozostawił w ten sposób możliwość podjęcia decyzji o oddłużeniu osobie fizycznej, gdyż to jej będzie dotyczyło postępowanie upadłościowe.

8. Jak długo trwa postępowanie upadłościowe?

Syndyk jest obowiązany do podejmowania działań umożliwiających zakończenie likwidacji w ciągu sześciu miesięcy od dnia ogłoszenia upadłości. Czas trwania postępowania upadłościowego jest jednak uzależniony od sytuacji osobistej każdego dłużnika. Zasadniczy wpływ na długość postępowania upadłościowego ma wielkość majątku dłużnika, gdyż likwidacja poszczególnych składników jest czasochłonna. W przypadku dłużników, którzy nie posiadają majątku cała procedura może trwać kilka miesięcy. Z kolei w przypadku upadłych posiadających np. nieruchomość okres ten może się wydłużyć nawet do kilku lat.

9. Czy z chwilą ogłoszenia upadłości konsumenckiej komornik w dalszym ciągu będzie prowadził postępowanie egzekucyjne?

Co do zasady nie. Skutkiem ogłoszenia upadłości konsumenckiej jest między innymi zawieszenie toczących się postępowań egzekucyjnych z mocy prawa z dniem ogłoszenia upadłości. Po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej komornik nie będzie mógł zatem dalej prowadzić egzekucji z majątku dłużnika. Po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości postępowania te umorzą się.

10. Czy w ramach upadłości konsumenckiej umorzone zostaną wszystkie długi?

Zgodnie z Prawem upadłościowym nie podlegają umorzeniu:

– zobowiązania o charakterze alimentacyjnym,

– zobowiązania wynikające z rent z tytułu odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci,

– zobowiązania do zapłaty orzeczonych przez sąd kar grzywny,

– zobowiązania do wykonania obowiązku naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę,

– zobowiązania do zapłaty nawiązki lub świadczenia pieniężnego orzeczonych przez sąd jako środek karny lub środek związany z poddaniem sprawcy próbie,

– zobowiązania do naprawienia szkody wynikającej z przestępstwa lub wykroczenia stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem,

– zobowiązania, których upadły umyślnie nie ujawnił, jeżeli wierzyciel nie brał udziału w postępowaniu.

Ustawodawca w sposób szczegółowy sprecyzował zatem katalog zobowiązań niepodlegających umorzeniu. Co ważne, wszczęcie postępowania egzekucyjnego dotyczącego wierzytelności powstałej przed dniem ustalenia planu spłaty wierzycieli wynikającej z ww. zobowiązań jest dopuszczalne.

11. Czy zadłużenie w stosunku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz urzędu skarbowego także podlega umorzeniu?

Tak, zadłużenie w stosunku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz urzędu skarbowego podlega umorzeniu. Ustawodawca jednoznacznie określił, które zobowiązania nie podlegają umorzeniu – wierzytelności w stosunku do organu rentowego oraz organu podatkowego nie zostały objęte tym katalogiem.

12. Czy można ogłosić upadłość konsumencką jedynie w stosunku do części zobowiązań, których nie jest w stanie regulować dłużnik?

Nie, nie ma takiej możliwości. Upadłość konsumencka obejmuje wszystkie zobowiązania dłużnika.

13. Czy brak majątku stanowi przeszkodę do ogłoszenia upadłości konsumenckiej?

Nie, brak majątku nie uniemożliwia ogłoszenia upadłości konsumenckiej. W przeciwieństwie do upadłości przedsiębiorcy, brak majątku nie przemawia za oddaleniem wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Głównym celem upadłości konsumenckiej jest umorzenie zobowiązań upadłego będącego osobą fizyczną. Nieposiadanie majątku przez konsumenta nie może mu powyższego uniemożliwić. Można jedynie zakładać, że w przypadku braku majątku postępowanie upadłościowe będzie zdecydowanie krótsze – jeśli dłużnik rzeczywiście nie będzie posiadał żadnego majątku ani dochodów, pominięty zostanie etap likwidacji jego majątku.

14. Czy dłużnik, który wyzbył się majątku może ogłosić upadłość konsumencką?

Tak, gdyż na mocy znowelizowanych przepisów (ustawy Prawo upadłościowe) nie ma przesłanek negatywnych umożliwiających oddalenie wniosku. Ogłoszenie upadłości nie jest jednak jednoznaczne z oddłużeniem poprzez umorzenie zobowiązań. Ponadto, zgodnie z przepisami Prawa upadłościowego szereg czynności dokonanych przez dłużnika może być uznanych za bezskuteczne w stosunku do masy upadłości z mocy prawa (pkt a, b, c), na mocy postanowienia sędziego-komisarza (pkt d, e) oraz na mocy wyroku sądu (pkt f). Są to w szczególności:

a) czynności prawne dokonane przez upadłego w ciągu roku przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, którymi rozporządził on swoim majątkiem, jeżeli dokonane zostały nieodpłatnie albo odpłatnie, ale wartość świadczenia upadłego przewyższa w rażącym stopniu wartość świadczenia otrzymanego przez upadłego lub zastrzeżonego dla upadłego lub dla osoby trzeciej (dotyczy to także ugody sądowej, uznania powództwa i zrzeczenia się roszczenia);

Przykład:

Dłużnik 14 listopada 2020 roku sprzedał osobie trzeciej nieruchomość (oszacowaną w operacie szacunkowym na 2 mln zł) za 450 tys. zł; dnia 19 kwietnia 2021 roku wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej dłużnika, sąd ogłosił upadłość 20 kwietnia 2020 roku;

b) zabezpieczenie i zapłata długu niewymagalnego dokonane przez upadłego w ciągu sześciu miesięcy przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (jednak ten, kto otrzymał zapłatę lub zabezpieczenie, może w drodze powództwa lub zarzutu żądać uznania tych czynności za skuteczne, jeżeli w czasie ich dokonania nie wiedział o istnieniu podstawy do ogłoszenia upadłości);

Przykład:

Spółka Drzwi S.A. 15 kwietnia 2021 roku

zawarła z dłużnikiem umowę sprzedaży drzwi tarasowych o wartości 10 tys. zł, w umowie

termin zapłaty został określony na dzień 27 maja 2021 roku; 16 kwietnia 2021 roku dłużnik

zapłacił kwotę określoną umową, zaś 19 kwietnia 2021 roku złożył wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej;

c) cesja wierzytelności przyszłej, jeżeli wierzytelność ta powstanie po ogłoszeniu upadłości (chyba że umowa przelewu wierzytelności została zawarta

nie później niż 6 miesięcy przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości

w formie pisemnej z datą pewną – tj. dokument posiada urzędowe poświadczenie daty);

d) odpłatne czynności prawne dokonane przez upadłego w terminie sześciu miesięcy przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości z małżonkiem, krewnym lub powinowatym w linii prostej, krewnym lub powinowatym w linii bocznej do drugiego stopnia włącznie, z osobą pozostającą z upadłym w faktycznym związku, prowadzącą z nim wspólnie gospodarstwo domowe albo z przysposobionym lub przysposabiającym, chyba że druga strona

czynności wykaże, że nie doszło do pokrzywdzenia wierzycieli,

e) obciążenie majątku upadłego hipoteką,

zastawem, zastawem rejestrowym lub hipoteką morską, jeżeli upadły nie był dłużnikiem osobistym zabezpieczonego wierzyciela, a obciążenie zostało ustanowione w ciągu roku przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości i w związku z jego ustanowieniem upadły nie otrzymał żadnego świadczenia;

Przykład:

Dłużnik 15 stycznia 2021 roku wyraża zgodę na ustanowienie hipoteki na swojej nieruchomości celem zabezpieczenia wierzytelności banku wynikającej z umowy kredytowej zawartej pomiędzy bankiem a siostrą dłużnika, zaś 19 kwietnia 2021 roku dłużnik składa wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej;

f) czynności upadłego bezskuteczne z mocy konstytutywnego orzeczenia (czyli takiego,

które zmienia stosunek prawny, kształtuje go,

jak np. wyrok rozwodowy, a nie jedynie

potwierdza określony stan prawny) zapadłego po przeprowadzeniu procesu cywilnego (w tym przypadku Prawo upadłościowe odsyła do przepisów Kodeksu cywilnego, tzw. skarga pauliańska).

W przypadku uznania powyższych czynności

za bezskuteczne, składniki majątku, które wskutek czynności upadłego ubyły z majątku upadłego lub do niego nie weszły, podlegają przekazaniu do masy upadłości.

15. Czy cały majątek dłużnika po ogłoszeniu upadłości wejdzie do masy upadłości?

Nie, do masy upadłości nie wchodzi:

– mienie, które jest wyłączone od egzekucji,

– wynagrodzenie za pracę upadłego w części niepodlegającej zajęciu,

– kwota uzyskana z tytułu realizacji zastawu rejestrowego lub hipoteki, jeżeli upadły pełnił funkcję administratora zastawu lub hipoteki, w części przypadającej zgodnie z umową powołującą administratora pozostałym wierzycielom.

Ponadto, w przypadku ogłoszenia upadłości osoby fizycznej, na której utrzymaniu nie pozostają inne osoby, do masy upadłości nie wchodzi także część dochodu upadłego, która łącznie z dochodami wyłączonymi z masy upadłości odpowiada kwocie stanowiącej 150 proc. kwoty określonej w art. 8 ust. 1 pkt 1 ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (tj. 1051,50 zł). Z kolei w przypadku ogłoszenia upadłości osoby, na której utrzymaniu pozostają inne osoby, do masy nie wchodzi część dochodu upadłego, która łącznie z dochodami wyłączonymi z masy upadłości odpowiada iloczynowi liczby osób pozostających na utrzymaniu upadłego oraz upadłego i 150 proc. kwoty określonej w art. 8 ust. 1 pkt 2 ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (tj. 792 zł przemnożone przez liczbę osób).

Ważne!

Sędzia-komisarz na wniosek upadłego lub syndyka może w inny sposób określić część dochodu upadłego, która nie wchodzi do masy upadłości, biorąc pod uwagę szczególne potrzeby upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu, w tym ich stan zdrowia, potrzeby mieszkaniowe oraz możliwości ich zaspokojenia.

16.Jak długo po zakończeniu postępowania dłużnik będzie spłacać zobowiązania?

Długość planu spłaty zależy od szeregu okoliczności. Co do zasady jest to okres do 36 miesięcy.

Ważne!

W przypadku ustalenia, że upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, plan spłaty wierzycieli nie może być ustalony na okres krótszy niż 36 miesięcy ani dłuższy niż 84 miesiące.

Jeśli w drodze wykonania planu spłaty wierzycieli dłużnik spłaci co najmniej 70 proc. całego zadłużenia powstałego przed ogłoszeniem upadłości oraz pozostałego po zakończonym postępowaniu upadłościowym, plan spłaty wierzycieli nie może zostać ustalony na okres dłuższy niż rok.

Z kolei w przypadku gdy w drodze wykonania planu spłaty wierzycieli dłużnik spłaci co najmniej 50 proc. zobowiązań objętych planem spłaty wierzycieli, plan spłaty wierzycieli nie może zostać ustalony na okres dłuższy niż 2 lata.

17. Czy każdemu dłużnikowi w toku postępowania upadłościowego sąd ustali plan spłaty?

Nie. Sąd wydaje postanowienie:

– o odmowie ustalenia planu spłaty wierzycieli albo

– umorzenia zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli lub

– warunkowego umorzenia zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli,

– jeżeli upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień w sposób celowy, w szczególności przez trwonienie części składowych majątku oraz celowe nieregulowanie wymagalnych zobowiązań, lub jeśli w okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości w stosunku do upadłego prowadzono postępowanie upadłościowe, w którym umorzono całość lub część jego zobowiązań. Od powyższej zasady są wyjątki, za którymi mogą przemawiać względy słuszności lub względy humanitarne, np. kalectwo, nieuleczalna choroba, niezawiniona utrata źródeł zarobkowania.

Link do artykułu: https://www.rp.pl/Konsumenci/304229955-Upadlosc-konsumencka-po-nowelizacji-Prawa-upadlosciowego–pytania-i-odpowiedzi.html

Agnieszka Lewandowska w Rzeczpospolitej „Roszczenia z tytułu klauzuli poufności w umowie o zakazie konkurencji”

Umowa o zakazie konkurencji po rozwiązaniu stosunku pracy może zawierać klauzulę poufności. Pracodawca może żądać kary z tytułu naruszenia tej klauzuli niezależnie od kary za złamanie zakazu konkurencji.

Powszechną praktyką stosowaną przez pracodawców jest zawieranie umów o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy z pracownikami mającymi dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Uprawnienie pracodawcy do zawierania takich umów wynika wprost z kodeksu pracy (art. 1012 § 1 k.p.). Umowa tego typu określa czas obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy za jego przestrzeganie.

Oprócz zakazu konkurencji pracodawcy chętnie stosują także klauzule poufności przewidujące ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa po ustaniu zatrudnienia.

Na tle tej praktyki powstaje pytanie, czy prawo pracy dopuszcza zawieranie odrębnych umów o zachowaniu poufności po ustaniu stosunku pracy? Ponadto, czy za naruszenie takiej umowy można przewidzieć karę umowną niezależną od kary za naruszenie zakazu konkurencji?

Nowelizacja a związanie tajemnicą

Problem ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa przed działaniami byłych pracowników zarysował się wyraźnie po nowelizacji ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (obowiązującej od 4 września 2018 r.; dalej: u.z.n.k.). Na skutek nowelizacji wykreślono ust. 2 art. 11 u.z.n.k. Przepis ten stanowił, że czynem nieuczciwej konkurencji naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa jest także działanie osoby, która świadczyła pracę na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego przez trzy lata od jego ustania, chyba że umowa stanowi inaczej albo ustał stan tajemnicy. Przepis ten dawał jasną podstawę prawną do obciążenia pracownika obowiązkiem zachowania poufności po ustaniu zatrudnienia.

Nowelizacja podyktowana była koniecznością implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/943 z 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskaniem, wykorzystaniem i ujawnianiem. Celem tej dyrektywy było ujednolicenie i umocnienie ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa. Odpowiednio, uzasadnienie nowelizacji wskazywało na konieczność wyeliminowania ust. 2 art. 11 u.z.n.k. w celu zniesienia czasowych ograniczeń ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa.

Wbrew intencji ustawodawcy oraz dyrektywy 2016/943/UE wykreślenie ust. 2 art. 11 u.z.n.k. zagroziło interesom pracodawców. Usunięcie tego przepisu zrodziło pytanie o podstawę prawną, z której wynika obowiązek zachowania poufności przez byłych pracowników. W rezultacie powstał spór, czy przepis o zakazie naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa (art. 11 u.z.n.k.) należy stosować jedynie do przedsiębiorców, czy także do pracownika i byłego pracownika.

Wydaje się, że w świetle przepisów unijnych zbyt daleko idące byłoby uznanie, że pracownicy nie są związani ustawowym obowiązkiem ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa. Te wątpliwości skłoniły jednak pracodawców do stosowania umownych regulacji przewidujących obowiązek zachowania poufności po ustaniu zatrudnienia. Brak było jednak pewności co do charakteru takich regulacji w świetle prawa pracy oraz warunków ich stosowania.

Potwierdzenie w orzecznictwie

Sąd Najwyższy w wyroku z 14 marca 2019 r. (II PK 311/17) przesądził, że na gruncie prawa pracy dopuszczalne jest zawarcie dodatkowej umowy dotyczącej klauzuli poufności po ustaniu zatrudnienia. Zdaniem SN przepisy o zakazie konkurencji (art. 1011 § 1 k.p. i art. 1012 § 1 k.p.) umożliwiają zawarcie umowy, której przedmiotem jest nie tylko powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej, ale także zachowanie w tajemnicy po rozwiązaniu stosunku pracy szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. SN zwrócił uwagę, że łączne odczytanie przepisów kodeksu pracy dotyczących obowiązków pracownika oraz zakazu konkurencji potwierdza potrzebę ochrony informacji poufnych, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, w tym tajemnic określonych w odrębnych przepisach.

Przepisy kodeksu pracy zezwalają zatem na umowne rozszerzenie zasięgu istniejących już regulacji prawnych poświęconych problematyce zakazu konkurencji. Co więcej ustawodawca (art. 1014 k.p.) wyraźnie zastrzega, że przepisy kodeksu pracy dotyczące zakazu konkurencji nie naruszają zakazu konkurencji przewidzianego w odrębnych przepisach, a zatem również tajemnicy przedsiębiorstwa opisanej w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Sąd Najwyższy nie odniósł się natomiast do wątpliwości dotyczących stosowania art. 11 u.z.n.k. do pracowników, przyjmując stosowanie tego przepisu jako oczywiste.

Konieczność osobnej ochrony przed naruszeniem tajemnicy przedsiębiorstwa oraz prowadzeniem działalności konkurencyjnej wynika z różnic pomiędzy oboma pojęciami. Zakresy odpowiedzialności tajemnicy przedsiębiorstwa oraz zakazu konkurencji krzyżują się. Oznacza to, że były pracownik może naruszyć jednocześnie oba obowiązki (np. oferując konkurencyjne towary klientom byłego pracodawcy, wykorzystując wiedzę o warunkach oferowanych klientom przez byłego pracodawcę) lub tylko jeden z nich.

Przykład

Były pracownik, związany umową o zakazie konkurencji, zatrudnił się u konkurenta. Jego działanie u nowego pracodawcy nie polega jednak na wykorzystywaniu poufnych informacji byłego pracodawcy. Dojdzie jedynie do naruszenia zakazu konkurencji.

Do naruszenia jedynie tajemnicy przedsiębiorstwa dojdzie natomiast we wszystkich przypadkach, w których były pracownik nie wykonuje działalności konkurencyjnej w rozumieniu art. 1011 § 1 k.p. (tzn. nie prowadzi w tym zakresie działalności gospodarczej na własny rachunek, nie współuczestniczy w prowadzeniu takiej działalności ani nie podejmuje zatrudnienia w podmiocie prowadzącym działalność konkurencyjną), ale np. rozpowszechnia tajemnicę przedsiębiorstwa byłego pracodawcy, zagrażając tym działaniem jego interesom.

Osobna kara = osobny ekwiwalent

Skoro klauzula poufności różni się od zakazu konkurencji, to dopuszczalne jest zastrzeżenie dwóch kar umownych – jednej za naruszenie zakazu konkurencji i drugiej za naruszenie klauzuli poufności.

Sąd Najwyższy w przywołanym wyroku zwrócił jednak uwagę, że przewidując karę umowną za naruszenie klauzuli poufności po ustaniu stosunku pracy pracodawca powinien zadbać o ekwiwalentność takiego zapisu. Sąd Najwyższy nie podjął się ustalenia konkretnych wymogów zachowania ekwiwalentności. Uznał jedynie, że jeżeli łączne odszkodowanie dla pracownika (za klauzulę poufności i zakaz konkurencji) przekracza minimalny próg wynagrodzenia przewidzianego dla zakazu konkurencji (art.  1012 § 3 k.p.), to wymóg ekwiwalentności może zostać uznany za spełniony. Wynikają z tego cztery wnioski:

  • wprowadzając klauzulę poufności po ustaniu stosunku pracy należy zastrzec odszkodowanie,
  • wysokość zastrzeżonego odszkodowania powinna stanowić adekwatną odpłatę względem obowiązku nałożonego na byłego pracownika,
  • wysokość odszkodowania za klauzulę poufności nie musi być ustalana analogicznie do odszkodowania za zakaz konkurencji (a zatem wynosić min. 25 proc. wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji),
  • można przewidzieć jedno odszkodowanie rekompensujące zarówno klauzulę poufności, jak i zakaz konkurencji.

Strony mogą jednak przewidzieć dla byłego pracownika jedno adekwatne odszkodowanie, wyższe od minimalnej ustawowej kwoty, w ramach rekompensaty za przestrzeganie obu zakazów.

Bez naruszania norm prawa pracy

Przywołany wyrok Sądu Najwyższego zdecydowanie potwierdza uprawnienie pracodawcy do zawarcia z pracownikiem odrębnej klauzuli poufności, na podstawie której pracodawca może domagać się od byłego pracownika zapłaty kary umownej, niezależnie od kary wynikającej z zakazu konkurencji. Ten wniosek jest niewątpliwie słuszny. Zgodnie z zasadą swobody umów (art. 3531 kodeksu cywilnego w związku z art. 300 k.p.) pracownik i pracodawca mogą bowiem samodzielnie ukształtować zasady odpowiedzialności za naruszenie informacji poufnych. Prawa i obowiązki byłego pracownika nie ograniczają się jedynie do norm wprost zawartych w kodeksie pracy, co wynika chociażby z zawartego w nim odwołania do przepisów znajdujących się w innych ustawach (art. 1014 k.p.).

Normy prawa pracy nie stoją w sprzeczności z uprawnieniem do umownego określenia ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa po ustaniu stosunku pracy. Błędem byłoby wykluczenie możliwości uregulowania sytuacji byłego pracownika jedynie na podstawie założenia, że każde ograniczenie jest dla niego niekorzystne, a zatem niedopuszczalne.

Po pierwsze, część przedstawicieli doktryny twierdzi, że zasada uprzywilejowania pracownika (art. 18 k.p.) nie ma zastosowania do umów przewidujących zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy (a zatem także do klauzul poufności po ustaniu zatrudnienia).

Po drugie, w omawianej sytuacji bardziej na ochronę zasługuje przedsiębiorca będący byłym pracodawcą niż łamiący umowę były pracownik. Ta sytuacja nie ma nic wspólnego z ochronną funkcją prawa pracy.

Po trzecie, Kodeks pracy wielokrotnie zwraca uwagę na potrzebę ochrony informacji poufnych pracodawcy, a zatem ich ochrona jest zgodna z systemem wartości prawa pracy.

Po czwarte, gdyby bezwzględnie zakazane było wprowadzanie postanowień nieprzewidzianych wprost w prawie pracy, to niedopuszczalne byłoby także zastrzeganie kar umownych za naruszenie zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Choć nie są one wprost przewidziane w kodeksie pracy, to w orzecznictwie i doktrynie powszechnie dopuszcza się ich stosowanie.

Ponadto, pomimo sporów w tym zakresie, uprawnienie do stosowania odrębnej klauzuli poufności wynika pośrednio z prounijnej interpretacji art. 11 u.z.n.k. rozciągającej jego zastosowanie na pracowników i byłych pracowników. Uprawnienia do umownej ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa po ustaniu zatrudnienia można szukać także w art. 39 ust. 2 Porozumienia w sprawie handlowych aspektów praw własności intelektualnej (TRIPS), zgodnie z którym: „Osoby fizyczne i prawne będą miały możliwość zapobiegania temu, aby informacje pozostające w sposób zgodny z prawem pod ich kontrolą nie zostały ujawnione, nabyte lub użyte bez ich zgody przez innych, w sposób sprzeczny z uczciwymi praktykami handlowymi, tak długo, jak takie informacje:

a) są poufne w tym sensie, że jako całość lub w szczególnym zestawie i zespole ich elementów nie są ogólnie znane lub łatwo dostępne dla osób z kręgów, które normalnie zajmują się tym rodzajem informacji,

b) mają wartość handlową dlatego, że są poufne, i

c) poddane zostały przez osobę, pod której legalną kontrolą informacje te pozostają rozsądnym, w danych okolicznościach, działaniom dla utrzymania ich poufności”.

Podsumowując, stosowanie klauzul poufności po ustaniu stosunku pracy zabezpieczonych karą umowną jest dopuszczalne i znajduje potwierdzenie w orzeczeniu Sądu Najwyższego. Istnienie takiej umowy jest co do zasady zgodne z przepisami prawa pracy, prawem unijnym, a także właściwością stosunku i zasadami współżycia społecznego.

Konstruując klauzule poufności należy jednak pamiętać o ustaleniu ekwiwalentnego odszkodowania dla byłego pracownika, które będzie rekompensowało ciężar nałożonego na niego obowiązku. Jak się wydaje, wysokość takiego odszkodowania może być istotnie niższa od odszkodowania przewidzianego za wprowadzenie zakazu konkurencji po ustaniu zatrudnienia.

Ze względu na potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa i stabilności w relacjach pracowników z pracodawcami należy postulować zmodyfikowanie przez ustawodawcę obecnych przepisów. Celem ustawodawcy powinno być wprowadzenie do kodeksu pracy bezpośredniego, jednoznacznego odwołania do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz ewentualnie przepisu odrębnie regulującego klauzulę poufności na wypadek ustania stosunku pracy. Orzecznictwo niewątpliwie powinno także wypracować zasady oceny ekwiwalentności odszkodowania za zastrzeżenie omawianej klauzuli poufności.

Oskar Sitek w Rzeczpospolitej „Czy dłużnik uchroni się przed wierzycielem zawierając intercyzę?”

Przepisy prawa upadłościowego w znaczący sposób wpływają na stosunki majątkowe małżonka upadłego, modyfikując je na korzyść wierzycieli, np. banków. Umożliwiają odzyskanie spłaty długu od obojga małżonków, gdy upadłym jest tylko jeden z nich.

1. Jaka jest sytuacja dłużnika, który pozostaje w związku małżeńskim?
 
Podstawową zasadą prawa zobowiązań, określoną w art. 353 Kodeksu cywilnego, jest obowiązek dłużnika do dobrowolnej zapłaty długu. W tym zakresie dłużnik ponosi odpowiedzialność całym swoim osobistym majątkiem obecnym i przyszłym.
 
2. Jakie znaczenie dla wierzyciela ma to, czy majątek dłużników jest wspólny czy osobisty?
 
W uproszczeniu można przyjąć, że za własne długi małżonek odpowiada całym swoim majątkiem osobistym, z pewnymi odstępstwami od tej zasady umożliwiającymi wierzycielowi prowadzenie egzekucji z rachunku bankowego wspólnego dla dłużnika i jego małżonka (art. 8912 kodeksu postępowania cywilnego), czy też zajęcie w toku egzekucji ruchomości (art. 845 § 2 k.p.c.) lub nieruchomości wspólnej małżonków (art. 9231 k.p.c.). Natomiast za długi, które małżonkowie zaciągnęli wspólnie, każde z nich odpowiada swoim majątkiem osobistym oraz oboje majątkiem wspólnym. Wówczas wierzycielowi przysługuje prawo wyboru. Dochodząc swojego roszczenia może on żądać spłaty długu w całości lub w części od obojga małżonków łącznie lub od każdego z osobna.
Zgodnie z regułą wyrażoną w art. 31 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa). Obejmuje ona przedmioty majątkowe nabyte w czasie trwania małżeństwa przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). Poza rzeczami nabytymi po zawarciu związku małżeńskiego, do majątku wspólnego będą także należeć przykładowo: pobrane wynagrodzenie za pracę, dochody z działalności zarobkowej każdego z małżonków lub dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego małżonków. Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków (majątek osobisty).
Wierzyciel powinien być jednak czujny. Zasada wspólności małżeńskiej majątkowej nie jest bezwzględna. Odejście z woli małżonków od ustroju ustawowego w czasie trwania małżeństwa możliwe jest m.in. poprzez zawarcie umowy małżeńskiej majątkowej, potocznie zwanej intercyzą. Na podstawie takiej umowy małżonkowie mogą wspólność ograniczyć lub ją znieść. Zniesienie wspólności majątkowej może także nastąpić przez ustanowienie rozdzielności majątkowej przez sąd na żądanie jednego z małżonków. Wybór sposobu zniesienia rzeczonej wspólności nie jest tutaj bez znaczenia dla wierzycieli małżonków.
WAŻNE!Zawarcie intercyzy będzie skuteczne wobec wierzycieli jedynie wówczas, gdy jej zawarcie było im wiadome (art. 471 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Tymczasem orzeczenie sądu będzie odnosić skutek względem wszystkich osób, niezależnie od tego, czy wierzyciele o wyroku zostali poinformowani, czy też nie.
 
3. Czy przepisy prawa upadłościowego zmieniają zasady odpowiedzialności za długi małżonków?
 
Nie. Zmieniają jednak sposób, w jakim dochodzi do przymusowego zaspokojenia wierzycieli z majątku dłużnika, pozostającego w związku małżeńskim. Co istotne, ów odmienny sposób dochodzenia roszczeń od dłużnika i jego małżonka obowiązuje niezależnie od tego, czy postępowanie upadłościowe dotyczy przedsiębiorcy czy też konsumenta, który działalności gospodarczej nie prowadzi. Celem postępowania upadłościowego jest bowiem spowodowanie spłaty długu za pomocą wszelkich możliwych środków przymusu państwowego, określonych w prawie upadłościowym. Zaspokojenie wierzyciela upadłego (w możliwie najwyższym stopniu) nie jest jednak jedynym celem postępowania upadłościowego. Obok niego wymienia się także niedopuszczenie do dalszych niewypłacalności (tzw. funkcja profilaktyczna) oraz kształtowanie wśród dłużników określonych wzorców zachowań (tzw. funkcja wychowawcza).
W tym miejscu warto zwrócić uwagę na dwie zasady rządzące postępowaniem upadłościowym, a mianowicie na zasadę optymalizacji oraz zasadę dominacji grupowego interesu wierzycieli. Pierwsza z nich przejawia się w takim ukształtowaniu postępowania upadłościowego, aby majątek upadłego był wykorzystany do zaspokojenia wierzycieli w jak najwyższym stopniu. Druga z wyżej wymienionych zasad stanowi wyraz podporządkowania indywidualnych interesów, w tym interesów małżonka upadłego, interesowi większości wierzycieli.
 
4. Co wchodzi w skład masy upadłościowej dłużnika, który pozostaje w związku małżeńskim?
 
Stosownie do art. 124 ust. 1 Prawa upadłościowego z dniem ogłoszenia upadłości jednego z małżonków powstaje między małżonkami rozdzielność majątkowa, przy czym, jeżeli małżonkowie pozostawali w ustroju wspólności majątkowej, całość majątku wspólnego małżonków staje się masą upadłości przeznaczoną na zaspokojenie wierzycieli. Dodatkowo, od dnia ogłoszenia upadłości niedopuszczalny jest podział majątku pomiędzy małżonkami. Jeżeli zaś upadły prowadził w trakcie małżeństwa działalność gospodarczą domniemywa się, że majątek wspólny powstały w okresie prowadzenia przedsiębiorstwa przez upadłego został nabyty ze środków pochodzących z dochodu przedsiębiorstwa (art. 124 ust. 4 Prawa upadłościowego). Skutkuje to przeznaczeniem całości majątku małżonków na zaspokojenie wierzycieli upadłego. Do masy upadłości nie wchodzi jednak majątek służący małżonkowi upadłego do prowadzenia własnej działalności gospodarczej, choćby były objęte majątkową wspólnością, z wyjątkiem tych rzeczy, które zostały nabyte do majątku wspólnego w ciągu 2 lat przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Stanowi o tym art. 124 ust. 5 Prawa upadłościowego.
 
5. Czy w postępowaniu upadłościowym sam małżonek upadłego ma jakieś uprawnienia?
 
Zasadniczym, a niejednokrotnie jedynym, uprawnieniem małżonka upadłego jest zgłoszenie w toku postępowania upadłościowego wierzytelności z tytułu udziału w majątku wspólnym i oczekiwanie jej zaspokojenia na równi (proporcjonalnie) z pozostałymi wierzycielami upadłego. W tym ostatnim zakresie zaznaczyć jednak można, że i tutaj uprawnienia małżonka dłużnika mogą zostać ograniczone, o ile przyjmie się, że małżonek upadłego dłużnika może zaspokoić się jedynie w razie spłaty pozostałych wierzycieli upadłego.
 
6. Czy małżonkowie próbują uniknąć odpowiedzialności za długi? A jeśli tak, w jaki sposób?
 
Wierzyciele coraz częściej dążą do zaspokojenia swoich wierzytelności nie tylko z majątku osobistego niewypłacalnego dłużnika, ale także z majątku wspólnego dla niego i jego małżonka. Z mojego doświadczenia wynika, że dłużnicy pozostają bardzo aktywni w poszukiwaniu metod uniknięcia odpowiedzialności za powstałe zobowiązania i w tym celu – zamykając oczy na możliwe skutki – dokonują czynności (a nawet szeregu czynności) zmierzających do pokrzywdzenia wierzycieli.
Zazwyczaj odbywa się to poprzez zawieranie małżeńskich umów majątkowych, czy też dokonywanie umownych podziałów wspólnego majątku po ustaniu wymuszonej przez dłużnika wspólności majątkowej. Zamiarem dłużnika jest, by nie doszło do spieniężenia tych elementów majątku, które są albo najbardziej wartościowe albo na których dłużnikowi zależy. Przytoczę tu słowa profesor Małgorzaty Pyziak-Szawnickiej z monografii „Ochrona wierzyciela w razie niewypłacalności dłużnika” (Warszawa, 1995), która napisała wprost: „umowy majątkowe między małżonkami znakomicie „nadają się” do pokrzywdzenia wierzycieli”. Niestety, jest w tym sporo racji. Umowy o podział majątku (odmiennie od intercyzy) mogą być zwalczane przez wierzycieli jedynie przy wykorzystaniu instytucji skargi pauliańskiej, która polega na domaganiu się przez wierzyciela stwierdzenia przez sąd bezskuteczności zawartych przez nielojalnych małżonków umów. Wierzyciel jednak jest w tym przypadku narażony nie tylko na koszty, co także na długi czas postępowania sądowego (niejednokrotnie wieloletni).
 
7. Czy prawo upadłościowe faworyzuje wierzycieli i daje im narzędzia pozwalające na ochronę masy upadłościowej?
 
W związku z zasadą, że majątek wspólny małżonków wchodzi do masy upadłości, przepisy prawa upadłościowego mają w założeniu służyć jej ochronie, a tym samym ochronie wierzycieli upadłego, przed niekorzystnymi czynnościami upadłego dokonanymi przed ogłoszeniem upadłości, w tym w drodze ustanowienia rozdzielności majątkowej. Konstrukcja bezskuteczności czynności upadłego jest zatem jedynym instrumentem służącym polepszeniu sytuacji ogółu wierzycieli. Najlepszym przykładem będzie stanowisko Sądu Apelacyjnego w Białymstoku wyrażone w wyroku z 23 marca 2005 r., sygn. akt I ACa 98/05 (Orzecznictwo Sądów Apelacyjnych, rok. 2005, Nr 12, poz. 45), który stwierdził, że bezskuteczność czynności upadłego zdziałanych przed ogłoszeniem upadłości, stanowi uzupełnienie unormowania, iż czynności upadłego dokonane po ogłoszeniu upadłości są nieważne. W pewnym sensie chodzi o wyeliminowanie wszelkich konsekwencji zmniejszenia się majątku dłużnika przed ogłoszeniem upadłości.
 
8. Czy istnieją ramy czasowe, które blokują działania małżonków i powodują, że są one nieskuteczne?
 
Po pierwsze, ustanowienie rozdzielności majątkowej na podstawie orzeczenia sądu w ciągu roku przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości jest bezskuteczne w stosunku do wierzycieli upadłego (art. 125 ust. 1 Prawa upadłościowego).
Pod drugie, bezskuteczne względem masy upadłości jest powstanie rozdzielności majątkowej z mocy prawa w ciągu roku przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w wyniku rozwodu, separacji albo ubezwłasnowolnienia jednego z małżonków, chyba że pozew lub wniosek został złożony co najmniej dwa lata przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (art. 125 ust. 3 Prawa upadłościowego).
Po trzecie, ustanowienie rozdzielności majątkowej lub ograniczenie wspólności w drodze umowy jest skuteczne w stosunku do masy upadłości jedynie, gdy intercyza została zawarta co najmniej dwa lata przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (art. 126 prawa upadłościowego).
Po czwarte, po ogłoszeniu upadłości nie można ustanowić rozdzielności majątkowej z datą wcześniejszą niż data ogłoszenia upadłości (art. 125 ust. 2 Prawa upadłościowego), zaś zgodnie z art. 116 Prawa upadłościowego roszczenia małżonka upadłego wynikające z umowy majątkowej małżeńskiej mogą być uwzględnione przez syndyka tylko wówczas, gdy była ona zawarta co najmniej dwa lata przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.
 
9. Co oznacza w praktyce uznanie intercyzy za bezskuteczną wobec masy upadłości?
 
Oznacza to, że majątek małżonków będzie oceniany tak, jakby nie zawarto żadnej umowy małżeńskiej majątkowej lub nie zniesiono wspólności w drodze orzeczenia sądowego. W razie zaś uznania za bezskuteczną umowy o podział majątku wspólnego, to co wskutek tej umowy ubyło z majątku wspólnego lub do niego nie weszło, podlega przekazaniu do masy upadłości (art. 134 Prawa upadłościowego). W tym przypadku uznanie umowy o podział majątku (np. w wyniku której doszło do przeniesienia nieruchomości) za bezskuteczną w stosunku do masy spowoduje, że stanowiąca przedmiot tej umowy nieruchomość „odzyska” status składnika majątku masy służącego zaspokojeniu wierzycieli. Nastąpi restytucja tego, co ubyło z majątku wspólnego małżonków lub – co istotne – do niego nie weszło. Bezskuteczność umowy o podział majątku będzie polegała na tym, że dla masy upadłości traktowana będzie jako czynność niepowodująca przewidzianych w niej skutków i to tak dalece, jak wymaga tego interes prawny wierzycieli upadłego. Innymi słowy, w stosunku do masy upadłości sporna umowa między małżonkami będzie traktowana, jakby nie została nigdy zawarta, a wierzyciele będą mogli oczekiwać spieniężenia całości majątku wspólnego małżonków w celu spłaty ich wierzytelności.
 
10. Czy wobec powyższego rola intercyzy jest sprawiedliwa?
 
Zawieranie umów między małżonkami jest niejednokrotnie rekomendowane i korzystne w chronieniu ich majątków przed negatywnym wpływem okoliczności zewnętrznych, na które niejednokrotnie nie mają wpływu. Wówczas intercyza pełni słuszną i sprawiedliwą rolę regulatora majątkiem wspólnym. Rzecz jednak tkwi w umiejętności doboru momentu, w którym małżonkowie postanowią zawrzeć umowę wyłączającą wspólność małżeńską, tak aby nie pozostać nielojalnym wobec wierzycieli.