Kamil Paweł Szmidt panelistą podczas konferencji Pulsu Biznesu „Windykacja i zarządzanie należnościami 2024”

16 października 2024 r. odbędzie się konferencja organizowana przez Puls Biznesu „Windykacja i zarządzanie należnościami 2024”, podczas której adwokat Kamil Paweł Szmidt wystąpi w panelu „Czy AI zastąpi 50% prawników i windykatorów?”. W panelu wystąpią również: Borys Sadowski, Dyrektor Generalny w GEKKO Collections oraz Iwona Żurawska, Dyrektor HR i Członek Zarządu w Intrum.

Celem konferencji jest wyjście naprzeciw problemom zarządzania należnościami.  Będziemy podążać za aktualnymi trendami i budować optymalne modele procesów windykacyjnych.

Pierwszym tematem będą psychologia i techniki negocjacji windykacyjnych, które odgrywają kluczową rolę w skutecznym odzyskiwaniu należności. Kolejnym punktem programu będzie omówienie największych wyzwań dla branży zarządzania wierzytelnościami w 2025 roku, z perspektywy regulacji prawnych.

Uczestnicy dowiedzą się również, jak zewnętrzne bazy danych o dłużnikach mogą być wykorzystane w procesach prewencji, windykacji oraz zarządzania należnościami. Podczas konferencji zaplanowany jest panel dyskusyjny, podczas którego porozmawiamy o wpływie sztucznej inteligencji na branżę, w tym możliwość zastąpienia pracy prawników i windykatorów przez AI. Wdrażanie nowych technologii przez podmioty zarządzające należnościami oraz związane z tym wymogi dotyczące outsourcingu usług IT będzie kolejnym ważnym zagadnieniem. Na zakończenie omówimy, jak stworzyć efektywny system motywacji i premiowania windykatorów, aby zwiększyć zaangażowanie pracowników i skuteczność. Powiemy jakie kroki należy podjąć, aby ludzie byli zmotywowani do pracy w Twoim dziale windykacji.

WINDYKACJA I ZARZĄDZANIE NALEŻNOŚCIAMI 2024 – konferencje – pb.pl

Kamil Paweł Szmidt w Rzeczpospolitej „Jak prawo karne może pomóc wierzycielowi odzyskać należności?”

Obowiązek naprawienia szkody przez dłużnika lub inne środki przewidziane w kodeksie karnym – to alternatywne sposoby na zaspokojenie roszczeń wierzyciela.

Naturalną drogą dochodzenia roszczeń przez wierzyciela od dłużnika jest proces cywilny i kolejno postępowanie egzekucyjne. Droga ta jednak często okazuje się nieskuteczna. W prawie cywilnym stosowane narzędzia są bowiem ograniczone i polegają głównie na dokonaniu zajęć majątku dłużnika, o ile dłużnik takowy majątek posiada. W razie braku możliwości prowadzenia skutecznej egzekucji, postępowanie egzekucyjne zostaje z urzędu umorzone, zaś wierzyciel pozostaje z niezaspokojonym roszczeniem. Dodatkowo ponieść musi koszty bezskutecznego postępowania egzekucyjnego.

W pewnych jednak sytuacjach działanie dłużnika może wypełnić znamiona czynu zabronionego – podlegającego pod prawo karne. Mogą to być czyny związane z bezprawnym uzyskaniem środków pieniężnych od wierzyciela m.in. wyłudzenie kredytu, oszustwo czy wyłudzenie odszkodowania, ale również czyny związane z następczym pokrzywdzeniem wierzyciela, chcącego egzekwować roszczenie od dłużnika m.in. udaremnianie egzekucji, oszukańczy transfer majątku czy faworyzowanie niektórych wierzycieli. Szczególnym świadczeniem są alimenty, bowiem uchylanie się od wykonania obowiązku alimentacyjnego stanowi odrębny czyn zabroniony – opisany w art. 209 kodeksu karnego (k.k.).

1. Obowiązek naprawienia szkody – art. 46 k.k.

Obowiązek naprawienia szkody jest powszechnie stosowanym środkiem kompensacyjnym. W kontekście omawianych przepisów polegać będzie głównie na zapłacie przez skazanego odpowiedniej sumy pieniężnej na rzecz pokrzywdzonego (wierzyciela) celem naprawienia poniesionej szkody w całości lub części. Obowiązek naprawienia szkody na podstawie art. 46 k.k. można orzec wyłącznie w razie skazania sprawcy za dane przestępstwo.

UWAGA!

Do orzeczenia obowiązku naprawienia szkody na podstawie art. 46 § 1 k.k. nie wystarcza skazanie za jakiekolwiek przestępstwo wymienione w tym przepisie, lecz nadto musi to być przestępstwo popełnione na szkodę osoby mającej wobec skazanego roszczenie o naprawienie szkody wynikającej z tego przestępstwa, czyli jest pokrzywdzoną przez przestępstwo, za które sprawca został skazany. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 2003 roku III KK 127/02.

Warunkiem bezwzględnym zasądzenia obowiązku naprawienia szkody jest istnienie tej szkody w chwili orzekania. Problem natomiast pojawia się przy określaniu rozmiaru szkody przez sąd karny. Wysokość poniesionej szkody musi być udowodniona w procesie karnym, zaś jeśli będzie udowodniona w części, sąd zasądzi obowiązek naprawienia szkoda wyłącznie w tej części. Nie zamyka to jednak drogi do dochodzenia pozostałej części roszczenia na drodze postępowania cywilnego.

Zgodnie z art. 415 § 1 kodeksu postępowania karnego obowiązku naprawienia szkody nie orzeka się, jeżeli roszczenie wynikające z popełnienia przestępstwa jest przedmiotem innego postępowania albo o roszczeniu tym prawomocnie orzeczono.

PRZYKŁAD

Pani Paulina dopuściła się czynu zabronionego opisanego w art. 297 § 1 k.k. – wyłudzenie kredytu od X Banku S.A. Zostało wszczęte postępowanie karne przeciwko Pani Paulinie, i kolejno skierowany do sądu został akt oskarżenia. Pokrzywdzony X Bank S.A. wniósł o zasądzenie obowiązku naprawienia szkody w wysokości wyłudzonego kredytu. Okazało się jednak, że w ramach prawomocnie zakończonego postępowania cywilnego, sąd wydał wyrok zasądzający od Pani Pauliny na rzecz X Banku S.A. kwotę kredytu wraz z odsetkami oraz kosztami procesu. W tej sytuacji sąd karny odmówi orzeczenia obowiązku naprawienia szkody niezależnie od tego czy i w jakiej wysokości szkoda ta została faktycznie naprawiona.

O obowiązku naprawienia szkody sąd może orzec z urzędu – fakultatywnie lub na wniosek pokrzywdzonego –obligatoryjnie. Przy orzekaniu tego środka kompensacyjnego sąd stosuje przepisy prawa cywilnego. Ma to znaczenie zwłaszcza w kontekście definicji i zakresu szkody, sposobu jej naprawienia czy odpowiedzialności solidarnej współsprawców.

2. Obowiązek naprawienia szkody wraz ze środkami probacyjnymi

Środki związane z poddaniem sprawcy próbie stosowane na etapie postępowania sądowego to warunkowe umorzenie postępowania karnego oraz warunkowe zawieszenie wykonania kary. Środki te ze swojej istoty stosowane są wtedy, gdy ich zastosowanie wystarczy dla osiągnięcia celów prawa karnego. Stanowią swoistego rodzaju szansę dla sprawcy, który w zamian musi wykonać nałożone na niego w tym trybie obowiązki.

3. Warunkowe umorzenie postępowania karnego

Stosowane jest przy lżejszych gatunkowo czynach zabronionych, zaś przesłankami branymi pod uwagę jest również nieznaczna społeczna szkodliwość czynu i winy, dotychczasowa postawa sprawcy, jego niekaralność oraz pozytywna prognoza przestrzegania porządku prawnego.

UWAGA!

Warunkowego umorzenia postępowania karnego nie stosuje się do sprawcy przestępstwa zagrożonego karą przekraczającą 5 lat pozbawienia wolności.

Warunkowe umorzenie postępowania następuje na okres próby, który wynosi od roku do 3 lat i biegnie od uprawomocnienia się orzeczenia. Stosując warunkowe umorzenie postępowania sąd nakłada na sprawcę obowiązek naprawienia szkody w całości lub części, a miarę możliwości również obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, albo zamiast tych obowiązków orzeka nawiązkę – art. 67 § 3 k.k. Z uwagi na to, że przy warunkowym umorzeniu postępowania nie dochodzi do skazania sprawcy, to brak jest możliwości nałożenia obowiązku naprawienia szkody na podstawie art. 46 § 1 k.k. Art. 67 § 3 k.k. stanowi zatem samodzielną przesłankę orzeczenia obowiązku naprawienia szkody, stosowanym wraz z warunkowym umorzeniem postępowania karnego.

WAŻNE!

Okresu próby nie należy utożsamiać z terminem wykonania obowiązku naprawienia szkody. Obowiązek naprawienia szkody staje się wymagalny z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia, w którym go zasądzono. Dlatego też brak jest możliwości oznaczenia innego terminu wykonania obowiązku naprawienia szkody w orzeczeniu sądu karnego.

W kontekście przestępstw na szkodę wierzycieli zwrócić uwagę należy na fakt, iż niewykonanie przez sprawcę obowiązku naprawienia szkody stanowi autonomiczną przesłankę do podjęcia warunkowo umorzonego postępowania karnego.

4. Warunkowe zawieszenie wykonania kary

Odmiennie jak przy poprzednim środku probacyjnym w tym trybie dochodzi do skazania sprawcy. Sąd jednak może warunkowo zawiesić wykonanie orzeczonej kary w wymiarze nieprzekraczającym roku, jeśli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa nie był skazany na karę pozbawienia wolności i jest to wystarczające dla osiągnięcia wobec niego celów kary, a w szczególności zapobieżenia powrotowi do przestępstwa. Zawieszając wykonanie kary, sąd bierze pod uwagę przede wszystkim postawę sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste, dotychczasowy sposób życia oraz zachowanie się po popełnieniu przestępstwa.

Zawieszając wykonanie kary sąd może zobowiązać skazanego do obowiązku naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonego – art. 72 § 2 k.k. Z obowiązku zasądzonego w tym trybie skazany nie może zostać zwolniony przez sąd w trybie art. 74 § 2 k.k. W razie uchylania się od obowiązku naprawienia szkody sąd może zarządzić wykonanie kary – art. 75 § 2 k.k.

5. Nadzwyczajne złagodzenie kary lub odstąpienie od jej wymierzenia

W kontekście omawianych czynów zabronionych dotyczących wtórnego pokrzywdzenia wierzyciela (art. 300-302 k.k.) ustawodawca w art. 307 k.k. przewidział dwie możliwości złagodzenia kary. Warunkiem zastosowania tych instytucji jest dobrowolne naprawienie szkody przez sprawcę w całości lub znacznej części. Termin na dobrowolne naprawienie szkody sprawca ma do czasu prawomocnego skazania za czyn zabroniony, który szkodę spowodował.

Nadzwyczajne złagodzenie kary polega na wymierzeniu kary poniżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, kary łagodniejszego rodzaju albo na odstąpieniu od wymierzenia kary i orzeczeniu środka karnego, środka kompensacyjnego lub przepadku. Nadzwyczajne złagodzenie kary może być zastosowane w sytuacji, w której sprawca dobrowolnie naprawił szkodę w znacznej części lub w całości, natomiast odstąpienie od wymierzenia kary może nastąpić tylko w razie dobrowolnego naprawienia szkody w całości.

PRZYKŁAD

Pani Róża posiada wymagalne zobowiązanie względem wierzyciela X Banku S.A. w wysokości 200 tysięcy złotych. Wierzyciel domaga się od Pani Róży natychmiastowej spłaty zobowiązania. Pani Róża jako jedyny majątek posiada nieruchomość o wartości 500 tysięcy złotych. Aby uniknąć ewentualnej egzekucji skierowanej co do tej nieruchomości przez wierzyciela, Pani Róża umową darowizny przenosi własność tej nieruchomości na swojego ojca. Wierzyciel kieruje zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury. Pani Róża swoim zachowaniem doprowadziła do swojej niewypłacalności i udaremniła zaspokojenie swojego wierzyciela. Po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego Pani Róża została oskarżona o popełnienie czynu zabronionego z art. 300 § 1 k.k. W toku postępowania sądowego Pani Róża zorganizowała środki pieniężne i spłaciła w całości zobowiązanie względem wierzyciela. Sąd uznał Panią Różę za winną popełnienia czynu zabronionego z art. 300 § 1 k.k. jednakże odstąpił od wymierzenia kary.

Stosowanie art. 307 k.k. przez sąd jest fakultatywne. Sąd z jednej strony powinien brać pod uwagę fakt, iż negatywny skutek czynu zabronionego – szkoda pokrzywdzonego – została dobrowolnie naprawiona, z drugiej zaś nie można tracić z pola widzenia faktu, iż uruchomiona został procedura karna, począwszy od postępowania przygotowawczego aż do postępowania sądowego, co powoduje dodatkowe zaangażowanie zarówno czasu jak i kosztów nie tylko po stronie Skarbu Państwa ale też samego pokrzywdzonego, który musiał inicjować postępowanie karne i brać w nim czynny udział. Powyższe determinuje aby odstąpienie od wymierzenia kary stosowane było tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Podstawy prawne:

  • Ustawa z 23 kwietnia 1964 roku Kodeks cywilny (tekst jedn. DzU z 2023, poz. 1610 ze zm.);
  • Ustawa z 6 czerwca 1997 roku Kodeks karny (tekst jedn. DzU z 2024, poz. 17 ze zm.).
  • Ustawa z 6 czerwca 1997 roku Kodeks postępowania karnego (tekst jedn. DzU z 2024, poz. 37 ze zm.).

Zdaniem autora

Kamil Paweł Szmidt, adwokat w RESIST Rezanko Sitek

Dochodzenie należności na drodze postępowania cywilnego często okazuje się bezskuteczne. Skuteczność egzekucji sądowej bowiem uzależniona jest od faktu, czy dłużnik w czasie prowadzenia egzekucji posiada majątek nadający się do egzekucji. Nawet jeśli dłużnik przed wszczęciem egzekucji taki majątek posiadał lecz zdążył się go wyzbyć, nie zmienia to faktu, iż postępowanie egzekucyjne przeciwko dłużnikowi będzie bezskuteczne. Nie oznacza to jednak, że wierzyciel nie ma możliwości podjęcia innych działań celem odzyskania swojej wierzytelności. Na gruncie prawa cywilnego może skorzystać z instytucji skargi pauliańskiej, która jest czasochłonna i często trudna do skutecznego przeprowadzenia.

Link: https://www.rp.pl/biznes/art40767001-jak-prawo-karne-moze-pomoc-wierzycielowi-odzyskac-naleznosci

Postępowanie upadłościowe SKOK Polska zakończone

Kolejne postępowanie upadłościowe dotyczące podmiotu sektora spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych zostało zakończone.

Postanowieniem z dnia 25 kwietnia 2024 roku Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie stwierdził zakończenie postępowania upadłościowego SKOK Polska. Postanowienie jest już prawomocne.

Kancelaria RESIST prowadziła kompleksową obsługę prawną syndyka ramach postępowania upadłościowego upadłej kasy. Doradztwo kancelarii obejmowało m.in. likwidację portfela wierzytelności, którego wartość nominalna na dzień ogłoszenia upadłości wynosiła blisko 118 milionów zł.

Zespół upadłościowy z sukcesem doradzał i reprezentował syndyka w toku różnego rodzaju postępowaniach zmierzających do ubezskutecznienia szeregu niekorzystnych dla upadłego umów zawieranych przez członków organów zarządczych SKOK Polska na szkodę upadłego.

Jednym z ważniejszych osiągnieć RESIST było uzyskanie korzystnego dla masy upadłości rozstrzygnięcia w ramach postępowania zainicjowanego przed sądem pracy przez jednego z reprezentantów upadłego o zapłatę odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji, gdzie wartość przedmiotu sporu wynosiła około pół miliona złotych.

Kancelaria reprezentowała również syndyka w toku postępowania przygotowawczego skierowanego przeciwko członkom organów zarządczych SKOK. Liczne nieprawidłowości w udzielaniu pożyczek i kredytów ujawnione w toku tego postępowania, jak również niegospodarność osób zarządzających kasą doprowadziły do postawienia zarzutów członkom zarządu i rady nadzorczej SKOK Polska, a w dalszej kolejności do wniesienia aktu oskarżenia.

Obsługę w toku postępowania prowadzili: Oskar Sitek i Przemysław Maluha.

Kancelaria RESIST wyłącznym doradcą syndyka masy upadłości Apollo PSF

Kancelaria RESIST Rezanko Sitek została wyłącznym doradcą syndyka masy upadłości Apollo PSF sp. z o.o. sp.k. w likwidacji – spółki działającej od 10 lat na rynku finansowym w obszarze udzielania kredytów.

Apollo PSF jest najbardziej zadłużoną firmą, która ogłosiła upadłość w marcu 2024 r. Suma jej zobowiązań przekracza 57,9 mln zł, co daje jej pierwsze miejsce na liście 45 firm, które zgodnie z raportem MGBI ogłosiły upadłość w marcu tego roku.

To kolejne postępowanie upadłościowe z sektora instytucji finansowych, które powierzono naszej kancelarii. W portfolio postępowań upadłościowych RESIST znajdują się m.in.: Copernicus Securities, Open Finance, Bank Spółdzielczy w Nadarzynie, SKOK Wołomin, SKOK Polska, SKOK Wybrzeże, SKOK Wspólnota, SKOK Kujawiak, grupa CBC i inne.

Z ramienia Kancelarii wsparcie syndyka w toku postępowania upadłościowego zapewniają: adwokat Piotr Rezanko, radca prawny Magdalena Zdanowska, adwokat Paulina Wrzosek, adwokat Agnieszka Ociesa oraz adwokat Tomasz Romanowski.

Kamil Paweł Szmidt w Rzeczpospolitej „Na czym polega uproszczona egzekucja z nieruchomości?”

Uproszczony tryb egzekucji może być stosowany w przypadku nieruchomości gruntowej oraz nieruchomości zabudowanej budynkiem mieszkalnym lub użytkowym, po spełnieniu określonych warunków.

Procedura prowadzenia egzekucji z nieruchomości ma szczególny charakter w stosunku do innych sposobów egzekucji. Ma bardziej złożony przebieg – sformalizowany i czasochłonny. Składa się ponadto z kilku zasadniczych etapów, których prowadzenie należy do komornika sądowego – zajęcie, opis i oszacowanie, licytacja oraz do sądu – udzielenie przybicia, przysądzenie własności. Ustawodawca przewidział jednak szczególny tryb w stosunku do niektórych tylko nieruchomości, który umożliwia przeprowadzenie egzekucji z nieruchomości na mniej rygorystycznych zasadach.

1. Kiedy można stosować uproszczony tryb?

Uproszczony tryb prowadzenia egzekucji z nieruchomości może być stosowany w przypadku egzekucji z niezabudowanej nieruchomości gruntowej oraz nieruchomości zabudowanej budynkiem mieszkalnym lub użytkowym, jeśli w chwili złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji nie dokonano zawiadomienia o zakończeniu budowy albo nie wystąpiono z wnioskiem o udzielenie zezwolenia na użytkowanie (art. 1013§ 1 kodeksu postępowania cywilnego; dalej k.p.c).

Prowadzenie egzekucji z nieruchomości w trybie uproszczonym nie wymaga wniosku wierzyciela w tym zakresie. Komornik sądowy z urzędu bada czy dana nieruchomość spełnia przesłanki do stosowania uproszczonego trybu prowadzenia egzekucji. Wydaje się, iż w razie spełnienia przez daną nieruchomość przesłanek komornik powinien stosować tryb uproszczony. Przepisy prawa bowiem nie przewidują dowolności wyboru trybu prowadzenia egzekucji z nieruchomości przez komornika. Prawidłowość wszczęcia egzekucji z nieruchomości w trybie uproszczonym może podlegać weryfikacji w trybie skargi na czynności komornika.

2. Zajęcie nieruchomości w trybie uproszczonym

Sposób zajęcia nieruchomości w trybie uproszczonym odbywa się na ogólnych zasadach zajęcia nieruchomości określonych w art. 923 k.p.c. – poprzez wezwanie dłużnika do zapłaty długu.

– W trybie podstawowym (zwykłym) egzekucji z nieruchomości – komornik wzywa dłużnika do zapłaty długu w terminie dwóch tygodni pod rygorem przystąpienia do opisu i szacowania. Istotą dwutygodniowego terminu jest umożliwienie dłużnikowi spłaty zaległości i powstrzymanie przejścia egzekucji na kolejny kosztowny etap jakim jest opis i szacowanie. Ponadto ustawodawca zabezpieczył możliwość przystąpienia do opisu i oszacowania dopiero po upływie terminu na złożenie skargi na wezwanie do zapłaty długu.

– W trybie uproszczonej egzekucji z nieruchomości – kwestie te zostały unormowane odmiennie. Komornik może niezwłocznie po zajęciu przystąpić do opisu i oszacowania nieruchomości.

Niezależnie od trybu prowadzenia egzekucji z nieruchomości komornik jednocześnie z wezwaniem dłużnika do zapłaty długu składa do sądu właściwego do prowadzenia ksiąg wieczystych wniosek o wpis o wszczęciu egzekucji lub o złożenie wniosku do zbioru dokumentów. Wierzyciel może złożyć wniosek o dokonanie opisu i oszacowania łącznie z wnioskiem o zajęcie nieruchomości. W braku takiego wniosku jest oczywiste, iż komornik nie będzie mógł przystąpić do czynności opisu i oszacowania niezwłocznie po zajęciu.

3. Zabezpieczenie nieruchomości – ustanowienie dozorcy

Odmiennie niż w trybie zwykłym kształtuje się kwestia zarządu nad zajętą nieruchomością. w trybie zwykłym zarząd nad nieruchomością pozostawia się dłużnikowi. Natomiast, w razie konieczności, zarząd dłużnikowi może odebrać sąd i powierzyć osobie trzeciej. W trybie egzekucji uproszczonej przepisów o zarządzie nieruchomością nie stosuje się. Mamy tu bowiem instytucję dozorcy – analogiczną jak przy egzekucji z ruchomości. Przepisy prawa obligują komornika do ustanowienia dozoru wyłącznie gdy z okoliczności wynika, iż jest to celowe i zasadne.

Zgodnie z art. 10132 § 2 k.p.c. dokonując zajęcia, komornik, w miarę możności, zabezpieczy budynek lub lokal przed możliwością objęcia go we władanie przez dłużnika lub osoby trzecie.

Art. 10132 § 2 k.p.c. jest nieprecyzyjny i nie jest jasny jego cel. Samo zajęcie nieruchomości niezależnie czy jest to tryb zwykły czy uproszczony nie powoduje utraty władztwa nad nieruchomością przez dłużnika. Ponadto wykładnia tego przepisu wskazuje, iż komornik obligatoryjnie zabezpieczy budynek lub lokal przed możliwością objęcia go we władanie przez dłużnika lub osoby trzecie. Jednocześnie przepis wskazuje, iż komornik czyni to w miarę możności, co należy odczytywać wyłącznie jako możliwości techniczne komornika do dokonania takiego zabezpieczenia budynku lub lokalu. Skoro zatem ten sam przepis w zdaniu drugim konstytuuje instytucję dozorcy dla egzekucji z nieruchomości w trybie uproszczonym to, dokonywanie zabezpieczenia przez komornika jest bezprzedmiotowe. Obowiązek sprawowania pieczy nad zajętym przedmiotem spoczywa bowiem na dozorcy.

4. Obowiązki dozorcy

Przepisy umożliwiają ustanowienie dozoru nad budynkiem lub lokalem, nie ma więc możliwości ustanowienia dozoru nad niezabudowaną nieruchomością gruntową. Obowiązki dozorcy zajętej nieruchomości w trybie uproszczonym reguluje art. 856 k.p.c. stosowany odpowiednio. Najważniejsze zatem obowiązki dozorcy to zachowanie odpowiedniej staranności aby budynek lub lokal nie stracił na wartości oraz udostępnienie tych pomieszczeń na wezwanie komornika lub stosownie do orzeczenia sądu.

UWAGA!

Dozorca nie odpowiada za pogorszenie, uszkodzenie, zniszczenie mienia objętego dozorem, jeśli zachował staranność, do jakiej był obowiązany na podstawie art. 856 k.p.c.

5. Opis i oszacowanie

Opisu i oszacowania nieruchomości w trybie egzekucji uproszczonej komornik dokonuje wyłącznie na wniosek wierzyciela – analogicznie jak w trybie zwykłym. W tym trybie jednak komornik może przystąpić do czynności opisu i oszacowania niezwłocznie po dokonaniu zajęcia. Komornik dokonuje opisu i oszacowania na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego przez biegłego uprawnionego do określania wartości nieruchomości zgodnie z art. 174 ustawy z 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami. Dokonując czynności opisu i oszacowania komornik powinien stosować regulacje dotyczące tej czynności określone dla trybu zwykłego egzekucji z nieruchomości, w szczególności zawiadomienia, obwieszczenia, wymagania formalne protokołu opisu i oszacowania czy terminu i trybu zaskarżenia czynności.

UWAGA!

Jeżeli w toku opisu okaże się, że nieruchomość nie odpowiada wymogom określonym w art. 10131 k.p.c., dalsze postępowanie egzekucyjne toczy się w trybie przepisów regulujących zwykły tryb egzekucji z nieruchomości (art. 10132 § 3 k.p.c.).

Wykładnia przepisu art. 10132 § 3 k.p.c. powoduje rozbieżności interpretacyjne. Przepis ten umożliwia uwzględnienie stanu nieruchomości na dzień dokonywania opisu i oszacowania, a tym samym czy dopuszczalna jest zmiana trybu prowadzenia egzekucji w sytuacji, w której nieruchomość w chwili wszczęcia egzekucji spełniała wymogi z art. 10131 k.p.c. ale w momencie dokonywania opisu i oszacowania przestała je spełniać. Spełnianie przez nieruchomość wymogów umożliwiających prowadzenie egzekucji w trybie uproszczonym zawsze należy oceniać przyjmując stan jaki istniał w chwili wszczęcia egzekucji (zajęcia) – jest to bowiem jeden z wymogów. W zasadzie nie ma żadnego znaczenia fakt, iż nieruchomość przestanie spełniać te wymogi w toku egzekucji – m.in. przez dokonanie zawiadomienia o zakończeniu budowy. Natomiast w chwili zajęcia organ egzekucyjny może kierować się błędną oceną rodzaju i stanu nieruchomości, dlatego też zakłada się, iż w toku czynności opisu i oszacowania – na podstawie operatu szacunkowego ustalony zostanie stan nieruchomości panujący w chwili jej zajęcia.

PRZYKŁAD

Pani Paulina jest właścicielką nieruchomości zabudowanej budynkiem. Ponieważ budowa jeszcze trwa, nie zawiadomiła odpowiednich instytucji o zakończeniu budowy. Komornik sądowy wszczął egzekucję przeciwko Pani Paulinie, w tym dokonał zajęcia opisywanej nieruchomości. Z uwagi na rodzaj nieruchomości komornik sądowy wszczął egzekucję z nieruchomości w trybie uproszczonym. Na wniosek wierzyciela komornik przystąpił do czynności opisu i oszacowania i powołał biegłego sądowego celem ustalenia wartości tej nieruchomości. W międzyczasie Pani Paulina zawiadomiła o zakończeniu budowy zgodnie z przepisami prawa budowlanego. Z tego powodu złożyła też wniosek do komornika o zmianę trybu prowadzenia egzekucji z tej nieruchomości na tryb zwykły. Komornik wniosek oddalił, gdyż w chwili zajęcia nieruchomości spełniała ona wymogi określone w art. 10131 k.p.c.

6. Licytacja publiczna

Prowadzenie egzekucji ze składników majątku dłużnika zmierza do uzyskania środków pieniężnych z danego przedmiotu majątkowego. Po wykonaniu przez komornika czynności opisanych powyżej tak zajętą i oszacowaną nieruchomość należy sprzedać. Przepisy przewidują dwie formy sprzedaży nieruchomości w trybie uproszczonym: z wolnej ręki i w formie licytacji publicznej. Najbardziej powszechną formą jest licytacja publiczna. Natomiast najważniejszym aspektem licytacji publicznej nieruchomości w trybie uproszczonym jest jej przeprowadzenie na zasadach określonych w przepisach o egzekucji z ruchomości (z pewnymi odmiennościami). To w tym właśnie miejscu charakter uproszczony tej egzekucji jest najbardziej widoczny. Sprzedaży można dokonać w dwóch trybach licytacyjnych: zwykłym lub elektronicznym. Cena wywołania na pierwszej licytacji wynosi ¾ sumy oszacowania, zaś na drugiej licytacji ½ sumy oszacowania. Licytacja nie odbywa się w budynku sądu – komornik może licytację przeprowadzić w swojej kancelarii bądź w miejscu położenia nieruchomości – nie dotyczy to oczywiście trybu elektronicznego licytacji.

Przybicia udziela komornik, licytantowi który zaofiarował najwyższą cenę, jeśli po trzykrotnym wezwaniu do dalszych postąpień nikt więcej nie zaofiarował (tryb zwykły) lub natychmiast po zakończeniu licytacji (tryb elektroniczny).

Odmiennie jednak (niż w przypadku ruchomości) został uregulowany moment przejścia prawa własności na nabywcę. W trybie uproszczonym, po uiszczeniu ceny nabycia, sąd wydaje postanowienie o przysądzeniu własności – dopiero zatem po jego uprawomocnieniu na nabywcę przechodzi prawo własności nieruchomości.

7. Sprzedaż z wolnej ręki

Ten tryb sprzedaży jest możliwy, jeśli nieruchomość nie jest obciążona na rzecz osób trzecich, a w przypadku nieruchomości innej niż niezabudowana, do której stosuje się przepisy o egzekucji uproszczonej, jeśli dłużnik nie zaskarżył oszacowania. Sprzedaż odbywa się w cenie nie niższej od ceny oszacowania. Tryb wyszukania nabywcy określają strony, a w razie braku takiego określenia czyni to sąd. Sprzedaż z wolnej ręki może zostać dokonana najwcześniej po upływie dwóch tygodni od dnia opisu i szacowania. Jest to oczywiście konsekwencja terminu do złożenia skargi na opis i oszacowanie, który wynosi dwa tygodnie. Jeśli sprzedaż z wolnej ręki nie nastąpi w terminie miesiąca od dnia zakończenia opisu i oszacowania, sprzedaż nieruchomości następuje w drodze sprzedaży licytacyjnej. Termin ten stanowi zabezpieczenie przed niezasadnymi próbami przedłużania prowadzonej egzekucji.

W tym trybie sprzedaży komornik sporządza protokół, który zawiera dane osoby przyjmującej ofertę oraz określenie wpłaconej przez tę osobę ceny nabycia. Protokół wraz z aktami sprawy komornik przekazuje sądowi celem wydania postanowienia o przysądzeniu własności. Na tym etapie sąd dokonuje kontroli prawidłowości prowadzonego postępowania, w szczególności w zakresie przepisów o oszacowaniu i cenie minimalnej nabycia a także właściwego trybu prowadzenia egzekucji z nieruchomości.

Podstawy prawne:

  • Ustawa z 17 listopada 1964 roku Kodeks postępowania cywilnego (tekst jedn. DzU z 2023, poz. 1550 ze zm.);
  • Ustawa z 7 lipca 1994 roku Prawo budowlane (tekst jedn. DzU z 2023, poz. 682 ze zm.);
  • Ustawa z 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (tekst jedn. DzU z 2023, poz. 344 ze zm.).

Zdaniem autora

Kamil Paweł Szmidt – adwokat w RESIST Rezanko Sitek

Tryb uproszczony egzekucji z nieruchomości stanowi pewien zespół czynności zbliżony do egzekucji z ruchomości. Istnienie jednak zasadniczych odmienności sprawia, iż uproszczony tryb egzekucji z nieruchomości jest odrębnym i autonomicznym sposobem egzekucji, który można umiejscowić pomiędzy egzekucją z ruchomości a egzekucją z nieruchomości w trybie podstawowym. Egzekucja z nieruchomości jest trybem sformalizowanym, skomplikowanym i czasochłonnym. Słusznie zatem ustawodawca wprowadzając tryb uproszczony umożliwił przeprowadzenie egzekucji z niektórych nieruchomości na mniej rygorystycznych zasadach. Istotnie prowadzenie egzekucji z nieruchomości niezabudowanej nie musi odbywać się na analogicznych zasadach jak egzekucja z lokalu mieszkalnego. Pamiętać należy, że w dalszym ciągu sąd sprawuje nadzór na taką egzekucją. Komornik ma obowiązek zmiany trybu prowadzenia egzekucji, jeśli okaże się, że w momencie wszczęcia egzekucji nieruchomość nie nadawała się do prowadzenia egzekucji w trybie uproszczonym. Natomiast uprawnienie do wydania postanowienia o przysądzeniu własności, które po uprawomocnieniu przenosi własność na nabywcę, pozostało w rękach sądu.

Link: https://www.rp.pl/finanse/art40672121-na-czym-polega-uproszczona-egzekucja-z-nieruchomosci

RESIST z nagrodą w XXII Rankingu Kancelarii Prawnych Rzeczpospolitej

W XXII rankingu Kancelarii Prawnych Rzeczpospolitej ogłoszonym w dniu 19 czerwca 2024 r. kancelaria RESIST zdobyła wyróżnienie w dziedzinie „Sądowe rozwiązywanie sporów i arbitraż”.

https://rankingi.rp.pl/rankingkancelarii/2024

Kamil Paweł Szmidt na portalu prawo.pl „Ustalenie aktualnego adresu jako element procedury doręczenia komorniczego”

Procedura doręczenia komorniczego wprowadzona 7 listopada 2019 roku zawiera w sobie dwa postępowania. Pierwszym z nich jest postępowanie dotyczące doręczenia korespondencji, drugie natomiast zależne od wyniku tego pierwszego, prowadzone jest w przedmiocie ustalenia aktualnego miejsca zamieszkania adresata (pozwanego) – pisze Kamil Paweł Szmidt, adwokat w RESIST Rezanko Sitek.

W wypadku ustalenia aktualnego miejsca zamieszkania pozwanego wystąpić muszą określone przesłanki. Najpierw wszczęte musi zostać postępowanie w przedmiocie doręczenia korespondencji pozwanemu na adres wskazany w pozwie, na podstawie zobowiązania sądu w trybie art. 3a ustawy o komornikach sądowych.

Próba doręczenia korespondencji

Próba doręczenia korespondencji dokonana przez komornika musi być bezskuteczna z jednoczesnym ustaleniem przez komornika, że adresat pod danym adresem nie zamieszkuje bądź komornik nie zdołał ustalić czy adresat pod tym adresem zamieszkuje. Taki wynik czynności uprawnia powoda do złożenia wniosku o podjęcie czynności mających na celu ustalenie aktualnego miejsca zamieszkania pozwanego. Zwrócić uwagę należy na fakt, iż uprawnienie to należy rozpatrywać tak naprawdę przez pryzmat obowiązku. Dla prawidłowego wykonania zobowiązania sądu powód ma obowiązek podjąć te działania, w razie wystąpienia bezskutecznej próby doręczenia korespondencji pozwanemu pod adresem wskazanym w pozwie. W przeciwnym razie po upływie 2 miesięcznego terminu od otrzymania zobowiązania dojdzie do zawieszenia postępowania sądowego, a następnie do jego umorzenia.

Patrząc przez pryzmat praktyki należy stanowczo wskazać, że nie można wszcząć postępowania o ustalenie aktualnego adresu zamieszkania pozwanego bez uprzedniego postępowania w przedmiocie doręczenia korespondencji. Wielokrotnie bowiem zdarzają się sytuacje, w których powodowie kierują do komorników wnioski wyłącznie o ustalenie adresu zamieszkania pozwanego celem przyśpieszenia postępowania i ominięcia procedury doręczeniowej. Niezależnie od powodów takich działań wskazać należy, iż wniosek taki podlega zwrotowi. Z obowiązujących przepisów wynika wprost, iż powód legitymację do złożenia wniosku o ustalenie adresu zamieszkania pozwanego nabywa dopiero po bezskutecznej próbie doręczenia z jednoczesnym stwierdzeniem przez komornika, iż pozwany pod danym adresem nie zamieszkuje bądź brak jest możliwości poczynienia jednoznacznych ustaleń w tym zakresie.

Wniosek o ustalenie aktualnego miejsca zamieszkania

Sąd zobowiązuje powoda do doręczenia korespondencji pozwanemu za pośrednictwem komornika w terminie 2 miesięcy od dnia otrzymania zobowiązania, załączając jednocześnie korespondencję, która ma być doręczona. W tym też terminie powód ma obowiązek złożyć do sądu dowód doręczenia korespondencji pozwanemu (sporządzony przez komornika) albo zwrócić korespondencję wraz z dowodem na piśmie, że pozwany zamieszkuje pod adresem wskazanym w pozwie. Naruszenie tego terminu spowoduje zawieszenie postępowania sądowego na podstawie art. 177 par. 1 pkt 6 k.p.c. Termin na złożenie wniosku o podjęcie postępowania sądowego wynosi 3 miesiące. Wraz z wnioskiem o podjęcie postępowania powód musi przedstawić dowody na wykonanie nałożonego uprzednio zobowiązania, umożliwiającego dalsze procedowanie w sprawie. Po bezskutecznym upływie terminu sąd umarza postępowanie sądowe.

Po otrzymaniu informacji od komornika, iż próba doręczenia okazała się bezskuteczna z jednoczesnym wskazaniem, iż pozwany pod danym adresem nie zamieszkuje bądź brak jest możliwości jednoznacznego stwierdzenia w tym przedmiocie, powód powinien sporządzić wniosek o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia aktualnego adresu zamieszkania pozwanego. Przedmiotowy wniosek składa się wyłącznie do komornika, który prowadził postępowanie w przedmiocie doręczenia korespondencji. Wynika to wprost z art. 3b ustawy o komornikach sądowych. Wniosek podlega opłacie komorniczej w wysokości 40 złotych (art. 41.2 oraz 41.3 ustawy o kosztach komorniczych). Koszty postępowania obciążają tymczasowo wnioskodawcę (powoda), natomiast powód może wystąpić o zasądzenie ich na jego rzecz w toku trwającego postępowania sądowego. Dalsze czynności podejmuje komornik sądowy w oparciu o procedurę określoną w art. 3b ustawy o komornikach sądowych.

Zgodnie z przepisami komornik sądowy może wystąpić z zapytaniem o aktualny adres zamieszkania do organów podatkowych, organów rentowych, banków i spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Wskazać należy, iż jest to mocno ograniczony wachlarz uprawnień w toku tego postępowania. Wydaje się, iż celem tego postępowania powinno być wszechstronne podjęcie działań mających na celu ustalenie aktualnego adresu zamieszkania pozwanego. Natomiast wprowadzenie tak ograniczonych możliwości w tym postępowaniu przez ustawodawcę ciężko racjonalnie wyjaśnić. Postulatem de lege ferenda jest natomiast rozszerzenie możliwości skierowania zapytań do wszystkich podmiotów określonych w art. 761 par. 1 ze zn 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Komornik może również korzystać z informacji znanych mu z urzędu, w szczególności z informacji dostępnych z prowadzonych postępowań w stosunku do pozwanego. O wynikach postępowania komornik zawiadamia wnioskodawcę, który kolejno informacje te przekazuje do właściwego sądu celem podjęcia dalszych działań w sprawie.

Problematyka natomiast pojawia się w momencie przekazania ustalonego przez komornika adresu pozwanego do sądu. Sąd ponawia wysyłkę na ustalony przez komornika adres. W momencie nieodebrania korespondencji pod tym adresem – podejścia sądów są różne – sąd albo wydaje kolejne zobowiązanie dla powoda do wszczęcia procedury doręczeniowej za pośrednictwem komornika bądź uznaje, że skoro adres został ustalony w wyniku podęcia czynności przez komornika sądowego to brak jest podstaw do ponownego wszczynania tej procedury i uznaje przesyłkę za doręczoną. Należy opowiedzieć się stanowczo za tym drugim podejściem. Skoro bowiem adres ten został ustalony przez organ jakim jest komornik sądowy, to należy przyjąć domniemanie, iż zostały wykonane wszelkie czynności gwarantujące możliwość uzyskania przez pozwanego informacji o toczącym się postępowaniu. Należy zwrócić uwagę, iż problematyki tej nie da się rozwiązać uniwersalnym rozwiązaniem. Powodów jest wiele.

Część osób nie zgłasza aktualnego adresu zamieszkania w organach podatkowych czy bankach, inni natomiast celowo unikają odbioru wszelkiej korespondencji. Przepisy prawa i podejście sądów powinny stać nie tylko na straży poszanowania praw pozwanego albo również powoda. Dlatego stosowanie tej procedury należy dostosować nie tylko do interesów pozwanego ale również powoda, który często staje bezsilny w obliczu tej procedury.

Podstawa prawna:

RESIST wygrywa spór inwestycyjny dla firmy z sektora budowlanego przed Sądem Arbitrażowym

Kancelaria RESIST uzyskała dla klienta – podmiotu w restrukturyzacji, będącego wykonawcą w branży budowlanej – wyrok oddalający w całości powództwo o zapłatę kwoty ponad 1 mln zł w postępowaniu przed Sądem Arbitrażowym przy KIG. Orzeczenie jest niezmiernie satysfakcjonujące z dwóch względów.

Po pierwsze, udało się skutecznie wybronić wykonawcę pomimo, że inwestor jeszcze przed wniesieniem powództwa (w postępowaniu o zabezpieczenie dowodu bez udziału pozwanego) uzyskał aż dwie (pozornie niekorzystne dla wykonawcy) opinie biegłego sądowego. Sprawa ta dobitnie pokazała, jak zgubnym może być bezrefleksyjne hołdowanie przez inwestorów przekonaniu, że opinia biegłego sądowego wystarczy do rozstrzygnięcia sprawy w oczekiwany przez nich sposób. Wykonawcy nie są bezbronni nawet przy – sięgając do szachowej metafory – tak trudnym ułożeniu figur na planszy sporu.

W praktyce sporów budowlanych nierzadko dochodzi do nadużywania instytucji zabezpieczenia dowodu z opinii biegłego jeszcze przed wszczęciem postępowania, w szczególności bez udziału pozwanego z powołaniem na pozorny wypadek niecierpiący zwłoki. Opinie takie w rzeczywistości służą często przedsądowej ocenie szans na powodzenie ewentualnego pozwu, nie zaś zabezpieczeniu przedmiotu opinii przed nieodwracalnymi zmianami, uniemożliwiającymi późniejsze przeprowadzenie dowodu. Trudno również nie zauważyć, że wielokrotnie wystarczającym byłoby zabezpieczenie dowodu z oględzin, zamiast dowodu z opinii biegłego sądowego. Dowód z opinii biegłego wciąż cieszy się jednak trudną do obalenia wiarygodnością i mocą dowodową. Tym większą satysfakcję daje nam odniesiony w sprawie sukces.

Po drugie, sprawa ukazuje wartość dobrej współpracy z nadzorcą sądowym. Podmioty w restrukturyzacji z branży budowalnej spotykają się często z próbami bezpodstawnego przerzucania na nie odpowiedzialności za rzekome wady lub nieuprawnionego pociągnięcia ustanowionych przez nie zabezpieczeń. Dlatego tak ważne jest uważne ocenienie przez nadzorcę zasadności każdego z ujawnianych roszczeń oraz rozważenie, które sprawy wymagają jego interwencji. Wstąpienie do postępowania spornego przez nadzorcę sądowego oraz jego zaangażowanie w sprawę, to sygnał, że roszczenie budzi poważne wątpliwości i wymaga wyjątkowej rozwagi w ocenie jego słuszności.

Sprawę w imieniu wykonawcy prowadzili: adwokat Oskar Sitek i radca prawny Agnieszka Lewandowska, natomiast z ramienia nadzorcy sądowego występował adwokat i doradca restrukturyzacyjny Piotr Kieloch przy wsparciu adwokat Marty Meszki-Sulikowskiej.

RESIST wyłącznym doradcą syndyka masy upadłości Hermes PSF1

Kancelaria RESIST Rezanko Sitek została wyłącznym doradcą syndyka masy upadłości Hermes PSF 1 sp. z o.o. SKA w likwidacji.

Hermes PSF 1 jest trzecią najbardziej zadłużoną firmą, która złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości w lutym 2024. Suma jej zobowiązań przekracza 58,8 mln zł. Spółka działała od 9 lat na rynku udzielania kredytów i pożyczek.

To kolejne postępowanie upadłościowe z sektora instytucji finansowych, które powierzono naszej kancelarii. W portfolio postępowań upadłościowych RESIST znajdują się: Apollo PSF, Open Finance, Bank Spółdzielczy w Nadarzynie, SKOK Wołomin, SKOK Polska, SKOK Wybrzeże, SKOK Wspólnota, SKOK Kujawiak, grupa CBC i inne.

Z ramienia Kancelarii wsparcie syndyka w toku postępowania upadłościowego zapewniają: adwokat Piotr Rezanko, radca prawny Magdalena Zdanowska, adwokat Paulina Wrzosek, adwokat Agnieszka Ociesa i adwokat Tomasz Romanowski.

Kamil Paweł Szmidt w Rzeczpospolitej „Sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji publicznej”

Egzekucja z nieruchomości prowadzona jest pod nadzorem sądu. Składa się z kilku etapów, jest skomplikowana i wymaga wyłożenia przez wierzyciela zaliczek na pokrycie wydatków gotówkowych. Licytacja publiczna nieruchomości może być przeprowadzona w trybie zwykłym lub elektronicznym.

Egzekucja z nieruchomości, jak każdy inny sposób egzekucji, zmierza do realizacji celu postępowania egzekucyjnego, którym jest zaspokojenie wierzyciela. Jeśli zatem mamy do czynienia z większym zadłużeniem to bardzo często przeprowadzenie egzekucji z nieruchomości pozwala uzyskać wierzycielowi zaspokojenie jego należności oraz poniesionych kosztów w sposób szybki i sprawny. Egzekucja z nieruchomości nigdy nie jest wszczynana z urzędu – zawsze jest to wyłączna wola dysponenta postępowania egzekucyjnego, czyli wierzyciela.

1. Tryb zwykły licytacji publicznej nieruchomości – art. 972 i n. k.p.c.

Licytacja w trybie art. 972 i n. kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.) odbywa się w budynku sądu na sali rozpraw w obecności i pod nadzorem sędziego lub referendarza sądowego. Termin rozpoczęcia licytacji oznaczony jest w obwieszczeniu o licytacji i zawiera dokładną datę i godzinę oraz numer sali. Licytację prowadzi komornik sądowy. Publiczny charakter licytacji sprawia, iż w przetargu udział może wziąć każdy podmiot posiadający zdolność do czynności prawnych – zarówno osoba fizyczna jak i osoba prawna.

WAŻNE!

Bezwzględnie w licytacji, w charakterze licytanta, nie może wziąć udziału:

– dłużnik; – komornik; – ich małżonkowie, dzieci, rodzice i rodzeństwo; – osoby obecne na licytacji w charakterze urzędowym;

– licytant, który nie wykonał warunków poprzedniej licytacji; – osoby, które mogą nabyć nieruchomość tylko za zezwoleniem organu państwowego, a zezwolenia takiego nie przedstawiły – art. 976 § 1 k.p.c. Nie ma przeszkód prawnych by licytantem był wierzyciel.

– Rękojmia – art. 962 i n. k.p.c.

Rękojmia stanowi określoną sumę pieniężną uiszczaną przez osoby zainteresowane udziałem w licytacji. Pełni funkcję gwarancyjną i zabezpieczającą. Wysokość rękojmi wynosi 1/10 części sumy oszacowania nieruchomości. Rękojmia musi wpłynąć na rachunek bankowy komornika najpóźniej w dniu poprzedzającym przetarg.

PRZYKŁAD

Pan Robert zainteresowany udziałem w licytacji zleca przelew wadium na rachunek bankowy komornika w dniu poprzedzającym przetarg. Czyni to jednak w godzinach wieczornych. Środki wpływają na rachunek bankowy komornika w dniu przetargu. Nie może więc zostać dopuszczony do udziału w licytacji.

Nieprawidłowe jest dopuszczenie licytanta do udziału w przetargu wyłącznie na podstawie okazanego potwierdzenia przelewu rękojmi. Osoba, która wpłaciła rękojmię nie ma natomiast obowiązku składania ofert. Nie ma również obowiązku stawiennictwa na licytacji oraz udziału w niej. Takie działanie nie stanowi przesłanki do stwierdzenia utraty rękojmi.

PRZYKŁAD

Pan Robert zainteresowany udziałem w licytacji wpłacił wadium w terminie i prawidłowej wysokości na rachunek bankowy komornika. Ze względu na kolizję terminów nie pojawił się jednak w sądzie na licytacji. Komornik zwróci Panu Robertowi wadium niezwłocznie po licytacji.

Nabywca, który nie wykonał w terminie warunków licytacyjnych co do zapłaty ceny, traci rękojmię, a skutki przybicia wygasają. Rygor ten ma charakter bezwzględny. Obowiązuje odpowiednio w trybie elektronicznym licytacji.

– Oferta – art. 978 k.p.c.

Przetarg odbywa się ustnie. Oferta złożona przez licytanta jest wiążąca. Oznacza to, iż licytant po złożeniu oferty nie może wycofać się ze złożonego postąpienia. Postąpienie minimalne wynosi jeden procent ceny wywołania. Może zatem stanowić dowolną kwotę równą lub wyższą od postąpienia minimalnego. Komornik prowadzący przetarg jest obowiązany kontrolować czy dane postąpienie spełnia wymogi ustawowe. Oferta składana przez licytanta nie może budzić żadnych wątpliwości co do osoby ją składającej i wysokości. W praktyce bowiem zdarza się, iż dwóch licytantów składa postąpienie niemal jednocześnie. Zaleca się aby postąpienie zawierało podniesienie ręki i wypowiedzenie nazwiska oraz kwoty. Tak złożone postąpienie nie budzi wątpliwości co osoby i wysokości złożonej oferty. Oferta licytanta przestaje wiązać, gdy inny licytant zaofiarował wyższą ofertę. Nieprawidłowe uznanie postąpienia może doprowadzić do nieważności całej licytacji.

– Warunki w trakcie trwania licytacji

Niezmiernie ważnym elementem licytacji jest zapewnienie odpowiednich warunków do jej przeprowadzenia. Bardzo często w licytacji uczestniczy kilkunastu a nawet kilkudziesięciu licytantów. Niedopuszczalne jest prowadzenie głośnych rozmów czy też podejmowanie innych działań uniemożliwiających bądź utrudniających przebieg licytacji przez strony postępowania, uczestników licytacji bądź inne osoby przebywające na sali w charakterze publiczności. W tym celu, w razie konieczności, komornik może zastosować środki porządkowe określone w art. 764 k.p.c. Środki porządkowe może stosować również sąd w trybie art. 48 i 49 ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych.

– Skarga na czynności komornika – art. 986 k.p.c.

Skargę na czynności komornika w toku licytacji aż do zamknięcia przetargu zgłasza się ustnie sędziemu nadzorującemu licytację, który natychmiast ją rozstrzyga. Skargę złożyć może dłużnik, wierzyciel lub osoba, której prawa zostały naruszone m.in. licytant bądź osoba niedopuszczona do udziału w przetargu. Sędzia nadzorujący może również z urzędu wydawać zarządzenia lub polecenia celem zapewnienia prawidłowego toku przetargu.

– Zamknięcie przetargu – art. 980 k.p.c.

Po ustaniu postąpień komornik, uprzedzając obecnych, że po trzecim obwieszczeniu dalsze postąpienia nie będą przyjęte, obwieści trzykrotnie ostatnio zaofiarowaną cenę, zamknie przetarg i wymieni licytanta, który zaofiarował najwyższą cenę. Zamknięcie przetargu przez komornika rozpoczyna kolejny etap czyli udzielenie przez sąd przybicia licytantowi, który zaoferował najwyższą cenę. W przedmiocie udzielenia przybicia sąd rozstrzyga postanowieniem. Przed wydaniem postanowienia sąd powinien wysłuchać licytanta oraz obecnych uczestników.

2. Tryb elektroniczny licytacji publicznej nieruchomości (e-licytacja) – art. 9861 i n. k.p.c.

Sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej przeprowadza się wyłącznie na wniosek wierzyciela. Oznacza to, iż w razie nieokreślenia przez wierzyciela trybu przeprowadzenia licytacji stosuje się tryb zwykły. Licytacja odbywa się za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Czas trwania przetargu wynosi 7 dni, zaś moment jego rozpoczęcia i zakończenia musi przypadać w godzinach między 9.00 a 14.00 w dni robocze.

Zgodnie z art. 9867 § 31 k.p.c. – (który wszedł w życie 1 lipca 2023 roku) – jeżeli w ciągu 5 minut przed planowanym terminem zakończenia przetargu zgłoszono postąpienie, termin ten ulega odroczeniu o 5 minut. Jeżeli w dodatkowym czasie zgłoszono dalsze postąpienie, termin zakończenia przetargu podlega każdorazowo odroczeniu o kolejne 5 minut, aż do momentu gdy ustaną postąpienia.

Nowelizację w tym zakresie co do zasady należy ocenić pozytywnie. Taki tryb prowadzenia przetargu pozwala uzyskać większą cenę nabycia, co jest korzystne zarówno dla wierzycieli jak i dłużników. Ponadto eliminuje dokonywanie postąpień pod presją czasu. Nie sposób jednak nie zauważyć, iż art. 9867 § 31 k.p.c. ze swojej istoty może naruszać art. 9867 § 2 k.p.c. Brak dostosowania art. 9867 § 2 k.p.c. do wprowadzonego 1 lipca 2023 roku art. 9867 § 31 k.p.c. stanowi błąd legislacyjny. Postulatem de lege ferenda jest dokonanie nowelizacji art. 9867 § 2 k.p.c.

Warunkiem udziału w licytacji jest posiadanie przez licytanta konta w systemie teleinformatycznym. Wyłączenie podmiotowe są analogiczne jak w trybie zwykłym, bowiem przepisy o licytacji elektronicznej zawierają odniesienie do tych przepisów.

– Rękojmia (wadium) – art. 9865 k.p.c.

Zasady prawidłowego uiszczenia rękojmi w trybie licytacji elektronicznej są inne jak w trybie zwykłym. Zasadniczo tylko wysokość rękojmi pozostaje bez zmian. Rękojmie należy złożyć na rachunek bankowy komornika najpóźniej na dwa dni robocze przed rozpoczęciem przetargu. Wraz z wpłatą rękojmi licytant zobowiązany jest do podania w systemie teleinformatycznym danych niezbędnych do wydania postanowienia o przybiciu.

Po potwierdzeniu powyższych danych komornik dopuszcza licytanta do udział w licytacji bądź odmawia jego dopuszczenia. O odmowie dopuszczenia do udziału w licytacji komornik zawiadamia zainteresowanego za pośrednictwem systemu teleinformatycznego.

– Oferta – art. 9867 k.p.c.

Uprawnionym do składania postąpień jest wyłącznie osoba dopuszczona przez komornika sądowego do udziału w licytacji w charakterze licytanta. Oferty składa się w systemie teleinformatycznym w czasie trwania przetargu. Dokonanie postąpienia wymaga: uwierzytelnienia się na koncie użytkownika, utworzenia oświadczenia o postąpieniu oraz zatwierdzenia oświadczenia o postąpieniu. Wysokości minimalnego postąpienia jest taka sama jak w trybie zwykłym. Po zakończeniu przetargu komornik za pośrednictwem systemu teleinformatycznego informuje licytantów o wyłonieniu licytanta ofiarującego najwyższą cenę w chwili zakończenia przetargu. Komornik przesyła protokół licytacji wraz z danymi licytanta, który zaofiarował najwyższą cenę sędziemu lub referendarzowi sądowemu nadzorującemu celem wydania postanowienia o przybiciu. Wysłuchania licytanta dokonuje się wyłącznie w razie stwierdzenia takiej konieczności.

– Skarga na czynności komornika – art. 9868 k.p.c.

Skargę na odmowę dopuszczenia do licytacji składa się wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego w terminie 3 dni od dnia odmowy dopuszczenia do przetargu. Taki tryb wniesienia skargi umożliwi skarżącemu wziąć udział w licytacji w razie uwzględnienia skargi przez sąd. Skargę na przebieg licytacji składa się w terminie 3 dni od dnia jej zakończenia wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego.

Podstawa prawna:

– Ustawa z 17 listopada 1964 roku Kodeks postępowania cywilnego (tekst jedn. DzU z 2023, poz. 1550 ze zm.);

– Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 27 października 2021 roku w sprawie sposobu przeprowadzenia sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej oraz sposobu uwierzytelniania użytkowników systemu teleinformatycznego obsługującego licytację elektroniczną (DzU z 2021, poz. 2005);

– rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 21 lipca 2023 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie sposobu przeprowadzenia sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej oraz sposobu uwierzytelniania użytkowników systemu teleinformatycznego obsługującego licytację elektroniczną (DzU z 2023, poz. 1492).

Zdaniem autora

Kamil Paweł Szmidt – adwokat w RESIST Rezanko Sitek

Ważnym, o ile nie najważniejszym, etapem egzekucji z nieruchomości jest jej licytacja. Prawidłowe i skuteczne jej przeprowadzenie determinuje bowiem możliwość uzyskania przez wierzyciela środków pieniężnych na poczet zaległości. Jej bezskuteczność w dwóch ustawowych terminach spowoduje brak możliwości uzyskania przez wierzyciela jakichkolwiek środków na poczet dochodzonej wierzytelności, zaś jej nieprawidłowe przeprowadzenie skutkuje odmową uzyskania przybicia przez licytanta. Aktualnie przepisy prawa przewidują dwie formy przeprowadzenia licytacji publicznej nieruchomości – tryb zwykły oraz tryb elektroniczny. To właśnie ta druga forma zyskuje na atrakcyjności. Globalne dążenie do elektronizacji usług i idąca za tym wygoda i możliwość załatwienia coraz większej ilości spraw, z każdego miejsca, bez konieczności osobistych wizyt w sądach i urzędach, ma swoje słuszne odzwierciedlenie również w postępowaniu egzekucyjnym. Tym samym coraz częściej będzie można spotkać licytację publiczną nieruchomości w trybie elektronicznym, co oczywiście nie oznacza, że w ciągu najbliższych lat tryb zwykły licytacji zniknie. Wybór trybu prowadzenia licytacji należy wyłącznie do wierzyciela, jako dysponenta postępowania egzekucyjnego, zaś w razie braku wyraźnego wniosku wierzyciela o przeprowadzenie licytacji w trybie elektronicznym licytacja będzie przeprowadzona w trybie zwykłym. Przeprowadzenie licytacji w trybie zwykłym jest znacznie trudniejsze, wymaga większego zaangażowania nie tylko ze strony organu egzekucyjnego czy sądu ale również licytantów. Elektronizacja licytacji ma ze swojej istoty usprawnić i udogodnić jej przebieg.

Link: https://www.rp.pl/nieruchomosci/art40346101-sprzedaz-nieruchomosci-w-drodze-licytacji-publicznej

Piotr Kieloch na prawo.pl „Blokady rachunków bankowych doprowadzają firmy do upadku”

Planowane zmiany deregulacyjne dotyczące kontroli w przedsiębiorstwach nie dotykają sedna problemu – uważają prawnicy. W praktyce dla firm najbardziej dotkliwe są blokady środków na rachunkach bankowych. Eksperci podkreślają, że przesłanki zawarte w przepisach są nieostre, a decyzje mogą być podejmowane nawet na podstawie donosów. Potrzebna jest nowelizacja, bo szkody wyrządzone zastosowaniem takich środków są często nie do odwrócenia.

Zmniejszenie dolegliwości kontroli, zwłaszcza dla najmniejszych przedsiębiorców, to jeden z głównych elementów projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego, nad którym pracuje resort rozwoju. Propozycje zmiany dotyczą m.in. szerszego wykorzystywania „wezwań miękkich” przez urzędy i skrócenia czasu kontroli u mikroprzedsiębiorców. Część ekspertów uważa jednak, że jeśli resort naprawdę chce pomóc przedsiębiorcom, powinien zająć się innymi zmianami, bo te zawarte w pierwszym projekcie deregulacyjnym nie dotykają sedna problemu.

– Z mojej perspektywy nie jest to jakaś szczególne zmniejszenie dolegliwości, biorąc pod uwagę, że ustawodawca nie wskazuje, aby w jakikolwiek sposób zamierzał zmieniać przepisy dotyczące blokady środków przedsiębiorców w przypadku podejrzenia nieprawidłowości, a to akurat jest największą dolegliwością dla przedsiębiorców. Co roku takie działania urzędów doprowadzają do upadku bardzo wiele firm – mówi Anna Arslan, adwokat i partner w kancelarii Arslan Law Firm.

Blokada na 72 godziny, ale może być przedłużana

Kto może zablokować środki zgromadzone na rachunku firmy? Takie uprawnienie wynika m.in. z art. 119zv ordynacji podatkowej, który zakłada, że szef Krajowej Administracji Skarbowej może zażądać blokady rachunku podmiotu kwalifikowanego na okres nie dłuższy niż 72 godziny. Może się tak stać w momencie, gdy posiadane informacje – w szczególności analizy ryzyka służb – wskazują, że dany podmiot może wykorzystywać działalność banków lub spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych do celów mających związek z wyłudzeniami skarbowymi lub do czynności zmierzających do wyłudzenia skarbowego, a blokada rachunku podmiotu kwalifikowanego jest konieczna, aby temu przeciwdziałać.

Dość szerokie uprawnienia mają w tym zakresie jednak również same banki. Zgodnie z art. 106 Prawa bankowego, bank ma prawo dokonać blokady w przypadku powzięcia uzasadnionego podejrzenia, że zgromadzone na rachunku środki, w całości lub w części pochodzą lub mają związek m.in. z przestępstwem skarbowym. Musi jednak w tym przypadku zawiadomić także organy ścigania.

– O zastosowanej blokadzie bank musi niezwłocznie poinformować prokuratora. Ten ma również 72 godziny na wstępne zbadanie sprawy i wszczęcie postępowania karnego. Jeżeli postępowanie nie zostanie wszczęte, blokada zostaje zdjęta. W przypadku wszczęcia postępowania, prokurator może dokonać blokady środków na rachunku maksymalnie na kolejne 6 miesięcy od otrzymania zawiadomienia o dokonaniu blokady rachunku bankowego przez bank – tłumaczy Mariusz Palian, adwokat w kancelarii Chmielniak Adwokaci.

Jak wskazuje ekspert, organy ścigania mają następnie dwa narzędzia do dalszej blokady środków. Po pierwsze, prokurator może wydać postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym. To jednak wchodzi w grę wyłącznie po uprzednim postawieniu zarzutów. Mec. Palian podkreśla jednak, że biorąc pod uwagę stopień skomplikowania spraw o charakterze karnym gospodarczym, szanse na zgromadzenie materiału pozwalającego na postawienie zarzutów w takim czasie są znikome.

Po drugie, prokurator może wydać postanowienie w przedmiocie dowodów rzeczowych.

– Wystarczy zatem, że zgromadzone na rachunku bankowym środki zostaną uznane za dowody rzeczowe i blokada może być kontynuowana także bez stawiania komukolwiek zarzutów. To właśnie to ostatnie narzędzie jest w praktyce najgroźniejsze dla przedsiębiorców, ponieważ pozwala ono na bezterminowe blokowanie środków zgromadzonych na rachunku bankowym – zaznacza mec. Palian.

Przesłanki niewystarczająco ostre?

Piotr Kieloch, adwokat, doradca restrukturyzacyjny w RESIST Rezanko Sitek, podkreśla, że problem polega przede wszystkim na tym, że przesłanką zastosowania blokady jest tylko „uprawdopodobnienie” okoliczności wskazujących na możliwość wykorzystania przez przedsiębiorcę działalności banku do celów mających związek z wyłudzeniami skarbowymi lub do czynności zmierzających do wyłudzenia skarbowego.

– Prawodawca znacząco obniżył tutaj „próg pewności dowodowej”, przy czym sankcja w postaci blokady jest natychmiastowa, a jej skutki mogą być dalekosiężne, w szczególności w razie jej przedłużania. Nagła utrata i utrzymujący się brak płynności finansowej może doprowadzić przedsiębiorcę do nieodwracalnych szkód, z upadłością włącznie. Dlatego niezwykle ważne jest, aby kryteria stosowania blokady były transparentne i przewidywalne, oraz żeby mechanizm instancyjnej weryfikacji zasadności jej zastosowania działał możliwie jak najszybciej – zaznacza ekspert.

Mec. Mariusz Palian podkreśla, że jednoznaczna ocena procedur nie jest łatwa. Sam stoi bowiem na stanowisku, że cel przyświecający ustawodawcy przy tworzeniu przepisów był jak najbardziej słuszny. Problemem może być za to – jak zauważa również część doktryny – nieostrość przesłanek zastosowania i przedłużania blokady. Prawnik podkreśla, że z jego perspektywy najczęstszym źródłem powzięcia informacji przez bank o ewentualnych wątpliwościach dotyczących środków przedsiębiorcy są zawiadomienia składane przez osoby trzecie. I o ile zdarzają się rzetelne informacje przekazywane przez sygnalistów, to blokada rachunku bankowego często staje się narzędziem wykorzystywanym przez nieuczciwą konkurencję.

– Wystarczy, że bezpośredni konkurent lub były kontrahent w ramach zemsty za zakończenie współpracy niesłusznie pomówią naszą firmę w banku o wyłudzanie VAT, zawyżanie kosztów uzyskania przychodu lub związki z półświatkiem. Tak ruszoną lawinę bardzo trudno zatrzymać. Bank zastosuje blokadę, przekaże sprawę do prokuratury, a ta sprawę musi dogłębnie sprawdzić. Przedsiębiorcy przysługuje co prawda zażalenie na zastosowanie blokady oraz możliwość składania wniosków o jej uchylenie, ale przysługujące w takich sprawach środki ochrony nawet Rzecznik Praw Obywatelskich nazywa fasadowymi – podkreśla mec. Palian.

Sam RPO zwrócił się nawet do poprzedniego ministra sprawiedliwości z apelem o zmianę przepisów i sformułowanie ich w taki sposób, by wyeliminować ryzyka nadużyć. Na razie nie ma jednak żadnych informacji o planowanych nowelizacjach.

– W przypadku braku nowelizacji pozostaje mieć jedynie nadzieję, że prokuratorzy z większą dozą ostrożności będą podchodzić do zawiadomień przesyłanych przez banki i Głównego Inspektora Informacji Finansowej, a przed każdym zastosowaniem lub przedłużeniem blokady wezmą pod uwagę, ile szkód mogą wyrządzić swoim podpisem – podsumowuje mec. Palian.

Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/blokady-rachunkow-bankowych-problemem-dla-firm-potrzebna-nowelizacja,526701.html

Magdalena Zdanowska i Agata Duda-Bieniek w Rzeczpospolitej „Co się dzieje ze znakami towarowymi upadłego przedsiębiorcy?”

Znaki towarowe nie wygasają z dniem ogłoszenia upadłości przedsiębiorcy. Postępowanie upadłościowe ma jednak wpływ na wynikające z nich prawa. Istotne jest to, czy upadły jest właścicielem znaku towarowego, jego licencjonodawcą, czy licencjonobiorcą.

1. Czy znak towarowy wchodzi do masy upadłości?

Tak, z dniem ogłoszenia upadłości cały majątek upadłego staje się masą upadłości. W jej skład wchodzi wszystko, co ma charakter majątkowy i może być spieniężone w celu zaspokojenia roszczeń wierzycieli. Masa upadłości obejmuje zatem nieruchomości, ruchomości, wierzytelności oraz inne prawa majątkowe (szerzej na temat składu masy upadłości pierwszej części cyklu – „Likwidacja masy upadłości. Kto ma prawa do know-how i domen internetowych?”).

W skład masy upadłości wchodzą także prawa wynikające z przepisów o własności przemysłowej, w tym prawa ochronne na znaki towarowe. Znak towarowy w upadłości może się pojawić w masie upadłości co do zasady w trzech konfiguracjach. W pierwszej z nich upadły jest podmiotem uprawnionym z rejestracji i używa znaku towarowego zarejestrowanego przez siebie albo znaku, co do którego wcześniej nabył prawo wyłączne. W drugim przypadku – znak został licencjonowany innemu podmiotowi przez upadłego. W trzeciej sytuacji – upadły licencjonował od kogoś znak towarowy przed ogłoszeniem upadłości.

2. W jaki sposób i gdzie można zweryfikować czy w skład danej masy upadłości wchodzi znak towarowy? W jakich sytuacjach znak towarowy może być składnikiem masy upadłości?

Informatyzacja postępowań upadłościowych wprowadziła z dniem 1 grudnia 2021 roku Krajowy Rejestr Zadłużonych, w którym możliwe jest wyszukiwanie poszczególnych składników masy upadłości. Po uzupełnieniu parametrów poszukiwanego składnika na stronie Portal publiczny KRZ – Wyszukiwanie składników masy upadłości (ms.gov.pl) możliwe jest sprawdzenie w jakich postępowaniach upadłościowych znaki towarowe są składnikiem masy upadłości.

3. W jaki sposób dokonuje się wyceny znaku towarowego?

Wyceny znaku towarowego dokonuje biegły sądowy, działający na zlecenie syndyka. W toku dokonywania tej wyceny biegły bierze pod uwagę takie czynniki jak np:

RESIST wyłącznym doradcą syndyka masy upadłości Copernicus Securities S.A.

Kancelaria RESIST Rezanko Sitek została wyłącznym doradcą syndyka masy upadłości znanego warszawskiego domu maklerskiego Copernicus Securities S.A. – spółki notowanej na NewConnect specjalizującej się w oferowaniu obligacji wysokiego ryzyka.

Upadłość domu maklerskiego stanowi rzadkość na polskim rynku, niemniej jednak to kolejne postępowanie upadłościowe z sektora instytucji finansowych, które powierzono naszej kancelarii. W portfolio postępowań upadłościowych RESIST znajdują się m.in.: Open Finance, Bank Spółdzielczy w Nadarzynie, SKOK Wołomin, SKOK Polska, SKOK Nike, SKOK Wybrzeże, SKOK Wspólnota, SKOK Kujawiak, grupa CBC i inne.

Przyczyną ogłoszenia upadłości Copernicus Securities S.A. było nieudane postępowanie restrukturyzacyjne, otwarte na wniosek spółki w związku z nałożeniem na spółkę przez KNF kary pieniężnej w wysokości 3,15 mln zł, a także zakończenie w wyniku decyzji KNF prowadzenia działalności maklerskiej w zakresie oferowania instrumentów finansowych oraz przyjmowania i przekazywania zleceń nabycia lub zbycia instrumentów finansowych. Wierzycielami spółki są m. in.: Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) oraz Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BGF).

Z ramienia Kancelarii wsparcie syndyka w toku postępowania upadłościowego zapewniają: adwokat Piotr Rezanko oraz radca prawny Magdalena Zdanowska wraz z pozostałymi prawnikami RESIST.

Kamil Paweł Szmidt w Rzeczpospolitej „Skutki naruszenia obowiązków przez upadłego w postępowaniu upadłościowym”

Głównym obowiązkiem upadłego jest współpraca z syndykiem masy upadłości. Jeśli upadły ukrywa się lub ukrywa swój majątek, albo uchybia swoim obowiązkom, sędzia-komisarz może zastosować wobec niego środki przymusu.

Nadrzędnym celem postępowania upadłościowego jest zaspokojenie roszczeń wierzycieli w jak największym stopniu. Aby cel ten mógł zostać zrealizowany syndyk powinien ustalić przedmioty majątkowe upadłego, zabezpieczyć je, objąć w zarząd a następnie dokonać ich likwidacji. Często jednak upadły nie współpracuje z syndykiem lub celowo utrudnia prowadzone postępowanie.

Jakie obowiązki ma upadły, jaką rolę pełnią środki przymusu oraz jakie działania powinien podjąć syndyk w celu wejścia w posiadanie majątku upadłego?

1. Ogłoszenie upadłości

Wniosek o ogłoszenie upadłości może złożyć dłużnik (wyjątkowo także podmioty określone w art. 20 ust. 2 ustawy Prawo upadłościowe; dalej: P.U.) lub każdy z jego wierzycieli osobistych. Wniosek składa się do sądu rejonowego. Sąd ogłasza upadłość dłużnika w formie postanowienia wyznaczając jednocześnie sędziego-komisarza oraz syndyka masy upadłości. Postanowienie o ogłoszeniu upadłości jest skuteczne i wykonalne z dniem wydania. Przepisy prawa obligują sąd upadłościowy do obwieszczenia postanowienia o ogłoszeniu upadłości w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.

Z dniem ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości, która służy zaspokojeniu wierzycieli upadłego (art. 61 P.U.). W skład masy upadłości wchodzi majątek należący do upadłego w dniu ogłoszenia upadłości oraz nabyty przez upadłego w toku postępowania upadłościowego, z wyjątkiem majątku wyłączonego z masy upadłości. Kwestie majątku, który nie wchodzi w skład masy upadłości ściśle regulują przepisy prawa, w szczególności art. 63-67a P.U.

Z dniem ogłoszenia upadłości upadły traci prawo zarządu oraz możliwość korzystania z mienia wchodzącego w skład masy upadłości i rozporządzania nim (art. 75 ust. 1 P.U.). Od momentu ogłoszenia upadłości zarząd nad mieniem wchodzącym w skład masy upadłości obejmuje syndyk.

2. Obowiązki upadłego po ogłoszeniu upadłości

W momencie ogłoszenia upadłości syndyk nie posiada pełnych informacji w zakresie mienia wchodzącego w skład masy upadłości ani dokładnej lokalizacji jego położenia. Na syndyku ciąży zatem ogromna odpowiedzialność, polegająca na wszechstronnym ustaleniu mienia wchodzącego w skład masy upadłości, objęcia nad nim zarządu oraz ewentualnego jego zabezpieczenia przed jego utratą. Czynności te niezbędne są do realizacji najważniejszego celu tego postępowania, to jest zaspokojeniu wierzycieli upadłego w jak najwyższym stopniu.

Naczelnym obowiązkiem upadłego jest współpraca z syndykiem masy upadłości. Naruszenie tego obowiązku znacznie utrudnia pracę syndykowi, co oczywiście nie oznacza, że postępowanie nie zostanie przez syndyka przeprowadzone prawidłowo i wszechstronnie. Jednakże działania upadłego cechujące się brakiem współpracy z syndykiem powodują znaczne wydłużenie postępowania i konieczność dokonywania dodatkowych czynności.

Upadły jest obowiązany wskazać i wydać syndykowi cały swój majątek, a także wydać dokumenty dotyczące jego działalności, majątku oraz rozliczeń, w szczególności księgi rachunkowe, inne ewidencje prowadzone dla celów podatkowych i korespondencję. Ponadto upadły jest obowiązany udzielać sędziemu-komisarzowi i syndykowi wszelkich potrzebnych wyjaśnień dotyczących swojego majątku.

3. Środki przymusu stosowane przez sędziego-komisarza

Celem zapewnienia prawidłowego toku postępowania upadłościowego przepisy P.U. przewidują możliwość stosowania przez sędziego-komisarza środków przymusu względem upadłego. Przepis art. 58 P.U. przewiduje następujące sytuacje, będące podstawą zastosowania środków przymusu:

  • upadły ukrywa się lub ukrywa swój majątek;
  • upady uchybia swoim obowiązkom;
  • upadły po ogłoszeniu upadłości dopuszcza się czynów mających na celu ukrycie majątku albo obciążenie go pozornymi zobowiązaniami;
  • upadły w jakikolwiek sposób utrudnia ustalenie składu masy upadłości.

WAŻNE!

Sędzia-komisarz może postanowić aby upadły będący osobą fizyczną nie opuszczał terytorium Rzeczypospolitej Polskiej bez jego zezwolenia. Dotyczy to również członków organu zarządzającego upadłego niebędącego osobą fizyczną. Nie jest to środek przymusu – jest to środek zapobiegawczy, jego rola analogicznie jak znanego z procedury karnej zakazu upuszczania kraju polega na zabezpieczeniu prawidłowego toku postępowania.

Prawo upadłościowe nie wymienia konkretnych środków przymusu lecz odsyła do przepisów Kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.) dotyczących egzekucji świadczeń niepieniężnych. Sędzia-komisarz może stosować te środki przymusu, które nadają się do odpowiedniego stosowania w ramach postępowania upadłościowego.

Środkami przymusu będą:

  • Grzywna

W jednym postanowieniu sędzia-komisarz może wymierzyć grzywnę nie wyższą niż piętnaście tysięcy złotych, chyba że dwukrotne wymierzenie grzywny okazało się nieskuteczne. Ogólna suma grzywien w tej samej sprawie nie może przewyższać miliona złotych;

  • Areszt

W razie niezapłacenia grzywny jest ona zamieniana na areszt. Ogólny czas trwania aresztu w tej samej sprawie nie może przekroczyć 6 miesięcy. W razie zamiany grzywny na areszt sędzia-komisarz określa odpowiednie przeliczenie wartości jednego dnia aresztu w odniesieniu do wysokości grzywny. Jeden dzień aresztu stanowi od pięćdziesięciu do tysiąca pięciuset złotych grzywny.

PRZYKŁAD

Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie ogłosił upadłość spółki XYZ sp. z o.o. Jedynym członkiem zarządu upadłego jest Pan Krzysztof. Spółka nie zatrudnia pracowników. Po ogłoszeniu upadłości syndyk masy upadłości XYZ sp. z o.o. w upadłości kilkukrotnie podejmował próby uzyskania od Pana Krzysztofa dokumentacji dotyczącej prowadzonej działalności gospodarczej upadłego. Mimo, iż wezwania te były skutecznie doręczone, nie zostały wykonane przez Pana Krzysztofa. Syndyk wystąpił do sędziego-komisarza o zastosowanie środków przymusu wobec niego. Sędzia-komisarz wymierzył mu grzywnę w wysokości dziesięciu tysięcy złotych celem przymuszenia go wykonania obowiązku.

Środki przymusu stosowane są w celu zapewnienia prawidłowego toku postępowania upadłościowego, nie zaś w celu ukarania upadłego – o takiej właśnie istocie tych środków świadczy art. 58 ust. 3 P.U. – sędzia-komisarz uchyli środki przymusu, gdy ustanie potrzeba ich stosowania.

WAŻNE!

Sędzia-komisarz stosuje środki przymusu z urzędu lub na wniosek. Najczęściej inicjatorem tej procedury będzie syndyk masy upadłości. Nie ma przeszkód prawnych aby taki wniosek do sędziego-komisarza złożył zainteresowany wierzyciel.

4. Postępowanie w przedmiocie wprowadzenia syndyka w posiadanie majątku upadłego

Stosowanie środków przymusu przez sędziego-komisarza jest niezależne od procedury wprowadzenia syndyka w posiadanie majątku upadłego. Obie procedury oczywiście się nie wykluczają, mogą występować jednocześnie. Wprowadzenie syndyka w posiadanie majątku upadłego dokonuje się poprzez przymusowe wydanie ruchomości (w tym dokumentów) bądź nieruchomości będących w posiadaniu upadłego do rąk syndyka masy upadłości. Syndyk przedmiotową procedurę powinien wszcząć, gdy upadły nie wykonuje obowiązku określonego w art. 57 ust. 1 P.U.

Organem obowiązanym do realizacji wniosku syndyka w przedmiocie wprowadzenia w posiadanie majątku upadłego jest komornik sądowy. Syndyk wniosek kieruje do komornika sądowego właściwego ze względu na miejsce położenia majątku podlegającego wydaniu. Komornik sądowy działa na podstawie art. 1041 k.p.c. – w przypadku ruchomości oraz art. 1046 k.p.c. – w przypadku nieruchomości.

WAŻNE!

Jeśli składniki majątku podlegające wydaniu znajdują się w posiadaniu osoby trzeciej, procedura określona w art. 174 ust. 1 P.U. nie może być stosowana. W takiej sytuacji syndyk winien uzyskać tytuł wykonawczy przeciwko osobie trzeciej a następnie skierować wniosek egzekucyjny do komornika – już nie na podstawie art. 174 ust. 1 P.U. lecz bezpośrednio na podstawie przepisów o egzekucji świadczeń niepieniężnych.

Podstawą faktyczną dokonania czynności określonych w art. 174 ust. 1 P.U. jest napotkanie przez syndyka przeszkód ze strony upadłego w objęciu jego majątku. Przepisy prawa nie definiują tej przesłanki. Racjonalne wydaje się przyjęcie, iż będą to wszelkie przeszkody ze strony upadłego lub osoby trzeciej uniemożliwiające faktyczne objęcie posiadania majątku przez syndyka. We wniosku syndyk wskazuje na te przeszkody w formie oświadczenia. Do wniosku o wprowadzenie w posiadanie syndyk załącza postanowienie sądu o ogłoszeniu upadłości lub postanowienie o powołaniu syndyka bez potrzeby zaopatrywania go w klauzulę wykonalności. Postanowienie nie musi być prawomocne bowiem jest ono skuteczne i wykonalne z dniem wydania.

Kamil Paweł Szmidt w Dzienniku Gazeta Prawna „Licytacja publiczna nieruchomości w trybie zwykłym”

Aktualnie przepisy prawa egzekucyjnego przewidują dwie formy przeprowadzenia licytacji publicznej nieruchomości – tryb zwykły oraz tryb elektroniczny. Jak wygląda licytacja nieruchomości w trybie zwykłym w toku postępowania egzekucyjnego?

Aktualnie przepisy prawa egzekucyjnego przewidują dwie formy przeprowadzenia licytacji publicznej nieruchomości – tryb zwykły oraz tryb elektroniczny. Globalne dążenie do elektronizacji usług i idąca za tym wygoda i możliwość załatwienia coraz większej ilości spraw z każdego miejsca bez konieczności osobistych wizyt w sądach i urzędach, ma swoje słuszne odzwierciedlenie również na gruncie postępowania egzekucyjnego.

Tym samym coraz częściej będzie można spotkać licytację publiczną nieruchomości w trybie elektronicznym, co oczywiście nie oznacza, że w ciągu najbliższych lat tryb zwykły licytacji zniknie – pisze Kamil Paweł Szmidt, adwokat w RESIST Rezanko Sitek.

Licytacja publiczna nieruchomości w trybie zwykłym (art. 972 i n. k.p.c.)

Czas i miejsce

Licytacja w tym trybie odbywa się w budynku sądu na sali rozpraw w obecności i pod nadzorem sędziego lub referendarza sądowego. Termin rozpoczęcia licytacji oznaczony jest w obwieszczeniu o licytacji i zawiera dokładną datę i godzinę oraz numer sali. Licytację prowadzi komornik sądowy. Publiczny charakter licytacji sprawia, iż w przetargu udział może wziąć każdy podmiot posiadający zdolność do czynności prawnych – zarówno osoba fizyczna jak i osoba prawna.

Ważne

Uwaga!

Od zasady tej istnieją wyjątki. Mianowicie w licytacji, w charakterze licytanta, nie może wziąć udziału:

– dłużnik; komornik; ich małżonkowie, dzieci, rodzice i rodzeństwo; osoby obecne na licytacji w charakterze urzędowym; licytant, który nie wykonał warunków poprzedniej licytacji; osoby, które mogą nabyć nieruchomość tylko za zezwoleniem organu państwowego, a zezwolenia takiego nie przedstawiły – art. 976 § 1 k.p.c.

Rękojmia (wadium) – art. 962 i n. k.p.c.

Rękojmia stanowi określoną sumę pieniężną uiszczaną przez osoby zainteresowane udziałem w licytacji. Pełni funkcję gwarancyjną i zabezpieczającą. Wysokość rękojmi wynosi 1/10 części sumy oszacowania nieruchomości. Rękojmia musi wpłynąć na rachunek bankowy komornika najpóźniej w dniu poprzedzającym przetarg.

Przykład

Pani Aneta zainteresowana udziałem w licytacji zleca przelew wadium na rachunek bankowy komornika w dniu poprzedzającym przetarg. Czyni to jednak w godzinach popołudniowych zwykłym przelewem ELIXIR. Środki wpływają na rachunek bankowy komornika w dniu przetargu. Pani Aneta nie zostanie dopuszczona do udziału w licytacji.

Za naganną należy uznać praktykę dopuszczenia licytanta do udziału w przetargu wyłącznie na podstawie okazanego potwierdzenia przelewu wadium. Osoba, która wpłaciła wadium nie ma obowiązku składania ofert. Nie ma również obowiązku stawiennictwa na licytacji oraz udziału w niej. Takie działanie nie stanowi przesłanki do stwierdzenia utraty wadium.

Oferta – art. 878 k.p.c.

Przetarg odbywa się ustnie. Oferta złożona przez licytanta jest wiążąca. Oznacza to, iż licytant po złożeniu oferty nie może wycofać się ze złożonego postąpienia. Postąpienie minimalne wynosi jeden procent ceny wywołania. Komornik prowadzący przetarg jest obowiązany kontrolować czy dane postąpienie spełnia wymogi ustawowe. Oferta składana przez licytanta nie może budzić żadnych wątpliwości co do osoby ją składającej i wysokości. W praktyce bowiem zdarza się, iż dwóch licytantów składa postąpienie niemal jednocześnie. Zaleca się aby postąpienie zawierało podniesienie ręki i wypowiedzenie nazwiska oraz kwoty. Tak złożone postąpienie nie budzi wątpliwości co osoby i wysokości złożonej oferty. Oferta licytanta przestaje wiązać, gdy inny licytant zaofiarował wyższą ofertę. Nieprawidłowe uznanie postąpienia może doprowadzić do nieważności całej licytacji.

Warunki w trakcie trwania licytacji

Niezmiernie ważnym elementem licytacji jest zapewnienie odpowiednich warunków do jej przeprowadzenia. Bardzo często w licytacji uczestniczy kilkunastu a nawet kilkudziesięciu licytantów. Niedopuszczalne jest prowadzenie głośnych rozmów czy też podejmowanie innych działań uniemożliwiających bądź utrudniających przebieg licytacji przez strony postępowania, uczestników licytacji bądź inne osoby przebywające na sali w charakterze publiczności. W tym celu, w razie konieczności, komornik może zastosować środki porządkowe określone w art. 764 k.p.c. Środki porządkowe może stosować również sąd w trybie art. 48 i 49 ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Skarga na czynności komornika – art. 986 k.p.c.

Skargę na czynności komornika w toku licytacji aż do zamknięcia przetargu zgłasza się ustnie sędziemu nadzorującemu licytację, który natychmiast ją rozstrzyga. Skargę złożyć może dłużnik, wierzyciel lub osoba, której prawa zostały naruszone m.in. licytant bądź osoba niedopuszczona do udziału w przetargu. Sędzia nadzorujący może również z urzędu wydawać zarządzenia lub polecenia celem zapewnienia prawidłowego toku przetargu.

Zamknięcie przetargu – art. 980 k.p.c.

Po ustaniu postąpień komornik, uprzedzając obecnych, że po trzecim obwieszczeniu dalsze postąpienia nie będą przyjęte, obwieści trzykrotnie ostatnio zaofiarowaną cenę, zamknie przetarg i wymieni licytanta, który zaofiarował najwyższą cenę. Zamknięcie przetargu przez komornika rozpoczyna kolejny etap czyli udzielenie przez sąd przybicia licytantowi, który zaoferował najwyższą cenę. W przedmiocie udzielenia przybicia sąd rozstrzyga postanowieniem. Przed wydaniem postanowienia sąd powinien wysłuchać licytanta oraz obecnych uczestników.

Milena Maciejewska komentuje dla portalu prawo.pl „Agitacja wyborcza nie zawsze legalna”

Kandydat na radnego, czy prezydenta miasta nie może wieszać swoich plakatów wyborczych czy banerów na balkonach, czy ogrodzeniach według własnego widzimisię. Musi mieć zgodę wspólnoty mieszkaniowej albo właściciela posesji. Ale nawet jednak, gdy są one nielegalne, nie można ich tak po prostu zerwać. Naraża się bowiem na grzywnę, a nawet areszt.

– Kwestie związane z umieszczaniem plakatów i banerów wyborczych na budynkach i ich ogrodzeniach, reguluje kodeks wyborczy. Zgodnie z nim, na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, tablicach i słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych można umieszczać plakaty i hasła wyborcze, wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości, obiektu albo urządzenia – mówi Milena Maciejewska, adwokat w RESIST Rezanko Sitek.

Plakatu tak po prostu nie zrywa się

W razie bezprawnego zawieszenia plakatu właściciel nie może go po prostu zerwać. Zgodnie z art. 109 par.  3 kodeksu wyborczego, materiały wyborcze podlegają ochronie prawnej.

– Samowolnie usuwającemu plakat, zagraża grzywna lub areszt. Te sankcje są skutkiem objęciem ochroną prawa ogłoszeń zamieszczanych w sferze publicznej (także bezprawnie zawieszonych). W takiej sytuacji należy zawiadomić odpowiedzialny komitet wyborczy i wezwać do usunięcia plakatu, można także domagać się rekompensaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości – Jan Rostafiński, radca prawny, wspólnik w kancelarii PROKURENT.

W przypadku wywieszenia plakatu wyborczego np. na własnym balkonie w budynku wielorodzinnym, trzeba sprawdzić czy regulamin (statut) wspólnoty mieszkaniowej lub spółdzielni na to zezwala. W przeciwnym wypadku należy uzyskać zgodę zarządcy budynku. Należy podkreślić, że elewacja (zewnętrzna część balkonu) należy do części wspólnych, a nie wyłącznie do właściciela lokalu. Częstą praktyką spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych jest niezezwalanie na umieszczenie plakatów o treściach politycznych.

Natomiast nie ma przeciwskazań dla wieszania plakatów wyborczych na ogrodzeniu własnej posesji.

Baner nie może zostawić dziur w elewacji

Zgodnie z art. 495 par. 1 kodeksu wyborczego kara grzywny do 5 000 złotych grozi temu kto, w związku z wyborami umieszcza plakaty i hasła wyborcze na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, tablicach i słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych bez zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości, obiektu albo urządzenia. Wprawdzie kodeks wyborczy zakazuje wieszania plakatów wyborczych bez zezwolenia, nie zawiera jednak trybu postępowania z nimi.

Natomiast celowe zniszczenie plakatu o wartości powyżej 500 zł,  jest już przestępstwem zniszczenia mienia. Grozi za to kara od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności, a gdy czyn stanowi wypadek mniejszej wagi – grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Warto też pamiętać, że plakaty i hasła wyborcze należy umieszczać w taki sposób, aby można je było usunąć bez powodowania szkód. – Niezastosowanie się do powyższych zasad stanowi wykroczenie i zgodnie z art. 495 par.  1 kodeksu wyborczego podlega karze grzywny do 5 000 złotych – ostrzega mec. Milena Maciejewska.

Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/samorzad/agitacja-wyborcza-na-balkonach-i-parkanach-nie-zawsze-legalna,526221.html

RESIST z trzema wyróżnieniami w rankingu Legal 500 EMEA 2024

Międzynarodowy ranking prawniczy Legal 500 EMEA 27 marca 2024 r. opublikował wyniki za poprzedni rok. Kancelaria RESIST została wyróżniona w trzech kategoriach:

  • Restructuring & Insolvency
  • Dispute resolution
  • Private client.

Restructuring & Insolvency

Kancelaria znalazła się w Tier 3. Zostały przyznane także indywidualne wyróżnienia (recommended lawyer) dla: Oskara Sitka, Piotra Rezanko, Piotra Kielocha, Tomasza Romanowskiego, Magdaleny Zdanowskiej i Agata Dudy-Bieniek.

Co powiedzieli o nas klienci?

‘The ability to find solutions appropriate to the situation, focusing on solving the problem in an effective way, and efficient action.’

‘Close cooperation with the client – excellent knowledge of the client’s affairs, which makes the proposed solutions better suited.’

‘RESIST provided us with top-quality legal services in terms of insolvency proceedings with accompanying litigation cases. In my opinion, RESIST is one of a few law firms in Poland which can handle such complex cases.’

Kluczowe sprawy:

  • Advised Ursus, a Polish agricultural machinery producer, in international insolvency proceedings worth over €50m.
  • Represented Open Finance, a major financial broker on the Polish market, in complex international insolvency proceedings worth over €36m.
  • Represented Enco, a global energy and fuel provider, in international insolvency proceedings worth over €104m.

Dispute resolution

W tej kategorii kancelaria znalazła się w Tier 5. Indywidualne wyróżnienia otrzymali: Oskar Sitek, Piotr Rezanko, Tomasz Romanowski, Piotr Kieloch, Agnieszka Lewandowska, Magdalena Zdanowska i Agata Duda-Bieniek.

Co powiedzieli o nas klienci:

‘The efficiency is at 100%, communication at 100%, knowledge at 100%, and huge experience in sector disputes.’

‘Oskar Sitek provides top quality work and is a state of the art lawyer. Piotr Rezanko is another practitioner worth noting due to his large court experience and communication skills.’

‘Piotr Kieloch prepares the best financial and legal analysis for competitive advantage in courts, and Tomasz Romanowski has great knowledge in the real estate and construction sectors. Agnieszka Lewandowska is a great practitioner with deep knowledge of real estate matters.’

Kluczowe sprawy:

  • Representing SKOK Wołomin in over 1,000 court disputes worth €422m relating to mortgage secured debts.
  • Representing SKOK Wołomin in over 1,500 court disputes worth €631m relating to blank promissory note secured debts.
  • Representing Open Finance in 443 court disputes worth €2.5m relating to financial products offered on the Polish market by the company.

Private client

Jesteśmy w gronie kancelarii w grupie Tier 3. Indywidualne rekomendacje otrzymali: Tomasz Uljasz, Tomasz Romanowski, Oskar Sitek, Milena Maciejewska.

Co powiedzieli o nas klienci:

‘Extremley helpful, professional and engaged lawyers. Out-of-the-box and multi-dimensional thinking about the case.’

‘Oskar Sitek, Tomasz Romanowski, Tomasz Uljasz and Milena Maciejewska are particularly standout lawyers.’

‘Oskar Sitek is an outstanding professional, negotiator and psychologist looking at particular cases from different perspectives, finding the best possible solutions.’

Kluczowe sprawy:

  • Representing a former Polish footballer, participant of the FIFA World Cup, sports agent, and owner of CK Sports Management in a €9m case against another Polish footballer.
  • Representing insolvent private clients in cases related to the declaration of consumer bankruptcy.

https://www.legal500.com/europe-middle-east-africa/

Piotr Kieloch i Agnieszka Lewandowska w Rzeczpospolitej „Co dzieje się z licencjami, gdy przedsiębiorca jest w upadłości?”

Umowy licencji pozostają skuteczne po ogłoszeniu upadłości, ale postępowanie upadłościowe ma wpływ na prawa z nich wynikające. Istotne jest to, czy upadłość ogłaszana jest w stosunku do licencjodawcy, czy licencjobiorcy.

Umowa licencji jest umową cywilnoprawną, na podstawie której licencjobiorca uprawniony jest do korzystania z określonego utworu, wynalazku, znaku towarowego lub innego prawa na określonych warunkach. Przykładowo licencja na prawach autorskich może obejmować np. prawa do reprodukcji, dystrybucji, publicznego wykonania czy adaptacji dzieła. Umowa licencji obejmuje różne rodzaje praw własności intelektualnej, m.in. prawa autorskie, patenty, wzory przemysłowe, znaki towarowe. Umowy licencji są ważnym narzędziem w dziedzinie praw własności intelektualnej, umożliwiającym właścicielom praw komercjalizacje wytworów swej pracy, a licencjobiorcom korzystanie z innowacyjnych rozwiązań bez konieczności samodzielnego ich opracowywania.

1. Co dzieje się z licencjami w przypadku upadłości licencjodawcy?

Prawo upadłościowe przewiduje w art. 91 zasadę, zgodnie z którą zobowiązania majątkowe upadłego niepieniężne zmieniają się z dniem ogłoszenia upadłości w zobowiązania pieniężne i z tym dniem stają się płatne, chociażby termin ich wykonania jeszcze nie nastąpił. Regulacji tej nie można jednak zastosować do zobowiązań upadłego licencjodawcy. Zobowiązanie licencjodawcy polega na znoszeniu korzystania z prawa przez osobę trzecią. Nie angażuje zatem zasobów masy ani syndyka. Konwersja zobowiązań znoszenia na zobowiązania pieniężne skutkowałaby nieuzasadnionym zwiększeniem obciążeń finansowych masy, co byłoby sprzeczne z kierunkową zasadą postępowania – zasadą optymalizacji zaspokojenia wierzycieli.

Samo ogłoszenie upadłości licencjodawcy nie ma wpływu na udzielone licencje. Zobowiązanie licencjodawcy pozostanie niepieniężne w toku upadłości licencjodawcy. Licencjobiorca utraci jednakże prawa w sytuacji utraty praw licencjodawcy do przedmiotu licencji np. poprzez zbycie obciążonego licencją prawa ochronnego na znak towarowy (a także pozostałych praw własności przemysłowej oraz praw autorskich). Sprzedaż dokonana w postępowaniu upadłościowym ma skutki sprzedaży egzekucyjnej, tzn. nabywca staje się właścicielem prawa bez żadnych jego obciążeń, w tym licencji. Prawa ochronne licencjobiorcy wygasną także po wykreśleniu upadłego licencjodawcy z rejestru przedsiębiorców po zakończeniu upadłości.

2. Co dzieje się z licencjami w przypadku upadłości licencjobiorcy?

Upadły licencjobiorca nie traci praw z umów licencji na skutek ogłoszenia upadłości. Syndyk może w toku postępowania próbować spieniężyć prawa z umów licencyjnych. Należy jednak pamiętać, że „przydatność” licencji dla masy upadłości może w praktyce ograniczyć się do uprawnienia do korzystania z danego prawa do chwili zakończenia postępowania upadłościowego. Spornym jest bowiem uprawnienie do przeniesienia na inną osobę praw z uzyskanej licencji bez zgody licencjodawcy. Syndyk powinien uzyskać zgodę licencjodawcy na „transfer praw i obowiązków z umowy licencyjnej”. Ten może zaś odmówić zgody na sprzedaż.

3.Czy przy sprzedaży przedsiębiorstwa upadłego nabywca wstąpi w umowy licencji przysługujące upadłemu?

Regulacja zawarta w art. 317 Prawa upadłościowego stanowi, iż „Na nabywcę przedsiębiorstwa upadłego przechodzą wszelkie koncesje, zezwolenia, licencje i ulgi, które zostały udzielone upadłemu, chyba że odrębne ustawy stanowią inaczej.” Czy oznacza to, że umowy licencyjne automatycznie przejdą na nabywcę wraz z przedsiębiorstwem? Wbrew dosłownemu odczytaniu treści powołanego przepisu nie można podzielić takiego poglądu. Pojęcie „licencja” używane jest w aktach prawnych w dwóch znaczeniach, jako uprawnienie administracyjnoprawne do wykonywania określonej działalności lub czynności oraz cywilnoprawne umowy licencyjne obejmujące np. zezwolenie na korzystanie z opatentowanego wynalazku innej osoby. Przepisy o sprzedaży przedsiębiorstwa w toku postępowania upadłościowego odnoszą się wyłącznie do administracyjnoprawnego rozumienia słowa „licencja”. Potwierdza to także zawarty w kodeksie cywilnym podział składników przedsiębiorstwa, rozróżniający patenty i inne prawa własności przemysłowej od koncesji, licencji i zezwoleń. Oznacza to, że nie dojdzie do automatycznego przeniesienia praw i obowiązków z umowy licencji na nabywcę przedsiębiorstwa. Każdy przypadek należy rozpatrywać osobno, w szczególności poddać analizie treść umowy licencyjnej, w tym w zakresie możliwości i warunków cesji takiej umowy.

4. Wcześniejsze ustanie umów licencji w postępowaniu upadłościowym

Możliwość wcześniejszego zakończenia stosunku licencji na podstawie przepisów upadłościowych budzi wątpliwości. Spornym jest czy do umów licencji ma zastosowanie przepis art. 98 ust. 1c Prawa upadłościowego przewidujący możliwość odstąpienia przez syndyka od umowy wzajemnej.

Przeciwnicy przyznania syndykowi uprawnienia do ostąpienia od umowy licencji wskazują, że omawiane odstąpienie ma skutek wsteczny na dzień ogłoszenia upadłości. Stosunek prawny licencji, będący świadczeniem ciągłym polegającym na znoszeniu, może być według tego założenia rozwiązany tylko na przyszłość. Wskazuje się, że w przypadku świadczeń ciągłych już samo przystąpienie do wykonywania zobowiązania stanowi spełnienie świadczenia. Innymi słowy licencjodawca już przez sam fakt udzielenia upoważnienia do korzystania z przedmiotu licencji wykonuje swoje zobowiązanie w całości, a dla zastosowania art. 98 Prawa upadłościowego żadne ze zobowiązań nie może być wykonane całkowicie.

Z kolei pogląd dopuszczający odstąpienie od licencji na podstawie art. 98 Prawa upadłościowego wskazuje, że świadczenia ciągłe także są podzielne (w każdym razie pod względem czasu), a zatem nie ma powodu do odrzucania uprawnienia syndyka do wycofania się z umowy na podstawie wskazanego przepisu.

Kwestia ta nie jest rozstrzygnięta, a zatem nie należy wykluczyć odstąpienia od syndyka od umowy licencji z powołaniem na rzeczoną regulację (w imieniu upadłego licencjobiorcy lub upadłego licencjodawcy). Druga strona umowy licencji nie miałaby w takim wariancie możliwości wyboru czy umowa licencji zostanie kontynuowana czy rozwiązana. Nie mogłaby w szczególności domagać się jej wykonania ani w toku postępowania upadłościowego, ani też po ukończeniu lub umorzeniu postępowania. Mogłaby jedynie żądać by syndyk złożył oświadczenie, czy odstępuje od umowy.

Syndyk utraci możliwość rozwiązania licencji w oparciu o powyższą regulacje, w sytuacji gdy licencjobiorca uiści z góry całość należnych opłat licencyjnych. W takim przypadku jedno ze świadczeń (opłata licencyjna) będzie bowiem wykonane w całości.

5. Interes licencjobiorcy w sytuacji odstąpienia od umowy przez syndyka

Do skutecznego odstąpienia przez syndyka od umowy licencji na podstawie art. 98 Prawa upadłościowego konieczne jest uzyskanie zgody sędziego komisarza. Sędzia komisarz rozważając, czy udzielić zgody kieruje się celem postępowania upadłościowego oraz ważnym interesem drugiej strony umowy (licencjobiorcy). Konsekwentnie w pewnych sytuacjach ważny interes licencjobiorcy (np. jeżeli jego działalność gospodarcza uzależniona jest od udzielonej licencji) może zablokować odstąpienie od umowy przez syndyka.

6. Czy po ogłoszeniu upadłości można rozwiązać umowy licencji na zasadach ogólnych?

Niezależnie od możliwości odstąpienia przez syndyka od licencji, na podstawie art. 98 Prawa upadłościowego, w trakcie postępowania upadłościowego licencja może zostać wypowiedziana na zasadach ogólnych. Regulacje prawa upadłościowego nie wykluczają w szczególności ustawowego czy umownego prawa kontrahenta upadłego do odstąpienia od umowy, nabytego przed ogłoszeniem upadłości.

Odstąpienie takie może się jednak okazać niemożliwe, jeżeli syndyk zażąda wykonania umowy, a postanowienie umowy, stanowiące podstawę odstąpienia zostanie uznane za bezskuteczne w stosunku do masy upadłości na podstawie art. 84 Prawa upadłościowego. Przepis ten wskazuje, że postanowienie umowy, której stroną jest upadły, uniemożliwiające albo utrudniające osiągnięcie celu postępowania upadłościowego jest bezskuteczne w stosunku do masy upadłości. Wydaje się, że należy odrzucić pogląd, że każde odstąpienie (lub wypowiedzenie) umowy licencji jest bezskuteczne wobec masy upadłości jako ingerujące w prawo syndyka do zadecydowania o losach umowy licencji. Odstąpienie od umowy, której wykonania zażądał syndyk może być bezskuteczne wyjątkowo, tj. jeżeli uniemożliwia zachowanie dotychczasowego przedsiębiorstwa upadłego, czy jego sprzedaż w całości lub uzyskanie przez masę upadłości znacznego zysku.

7. Kontrowersyjne klauzule umowne

W obrocie często można spotkać zapisy umowne przewidujące wygaśnięcie licencji na wypadek upadłości licencjobiorcy (lub złożenia wniosku o jej ogłoszenie). Klauzule takie są nieważne na podstawie art. 83 Prawa upadłościowego. Tak samo należy ocenić postanowienia umowy przewidujące kompetencję do złożenia oświadczenia woli o odstąpieniu od umowy albo o jej wypowiedzeniu, w razie ogłoszenia upadłości jednej ze stron. Omawiane zapisy są niedopuszczalne, mogą bowiem stwarzać zagrożenie bezzasadnego uszczuplenia masy upadłości, ingerując w zasady równego i sprawiedliwego traktowania wierzycieli.

Spory budzi natomiast dopuszczalność klauzul prowadzących do zakończenia stosunku umownego na wypadek zdarzenia, które jest związane z pogorszeniem się sytuacji finansowej dłużnika, ale nie jest wprost etapem postępowania upadłościowego czy restrukturyzacyjnego np. stan niewypłacalności lub zagrożenia niewypłacalnością. Istnieje możliwość podważenia tego typu klauzuli, jeżeli w okolicznościach konkretnej sprawy można stwierdzić, iż zmierza ona do obejścia norm prawa upadłościowego lub restrukturyzacyjnego. Wydaje się, że bliższy słuszności jest pogląd, zgodnie z którym nie wiążą syndyka wszelkie klauzule nawiązujące bezpośrednio do stanu majątkowego strony, co jest równoznaczne z jej niewypłacalnością bądź zagrożeniem niewypłacalnością.

8. Formy zabezpieczenia praw licencjobiorcy przed wszczęciem upadłości

Licencjobiorcy obawiający się utraty praw z licencji w toku upadłości, jeszcze przed jej wszczęciem próbują niekiedy zabezpieczyć swe interesy poprzez ustanowienie prawa użytkowania na prawach własności intelektualnej. Użytkowanie jako ograniczone prawo rzeczowe ma wszak taką przewagę nad licencją, iż nie można go ograniczyć ani znieść bez zgody użytkownika. Taka forma zabezpieczenia wzmacnia pozycję „licencjobiorcy”, ale nawet ona nie gwarantuje całkowitej ochrony. Uznać należy, że użytkowanie ustanowione na prawie własności intelektualnej wygaśnie na skutek sprzedaży przez syndyka przedmiotu licencji w toku postępowania upadłościowego (wyjątek od nabycia składników masy upadłości bez obciążeń zgodnie z art. 313 ust. 3 Prawa upadłościowego zdaje się bowiem obejmować jedynie skutki sprzedaży w postępowaniu upadłościowym nieruchomości, prawa użytkowania wieczystego, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu i statku morskiego wpisanego do rejestru okrętowego). W konsekwencji, osoba na rzecz której ustanowiono użytkowanie nabędzie wtedy prawo do zaspokojenia się z wartości wygasłego prawa użytkowania.

Inne rozwiązanie powstało na kanwie próby zabezpieczenia dostępu do kodu źródłowego programu komputerowego. Kod źródłowy stanowi esencję programu, bez którego staje się on z upływem czasu niefunkcjonalny. Dla zabezpieczenia interesów licencjobiorcy wykształciła się zatem praktyka zawierania umów depozytu kodu źródłowego (tzw. software escrow). Umowy takie polegają na złożeniu przez licencjodawcę kodu źródłowego u podmiotu trzeciego (banku, kancelarii notarialnej, lub podmiotów wyspecjalizowanych w świadczeniu usług depozytu kodów źródłowych), z jednoczesnym upoważnieniem licencjobiorcy do odbioru kodu na wypadek upadłości licencjodawcy. Jednocześnie, częścią tego typu transakcji jest udzielenie licencjobiorcy licencji na modyfikację oprogramowania w oparciu o uzyskany kod.

https://www.rp.pl/abc-firmy/art40084281-co-dzieje-sie-z-licencjami-gdy-przedsiebiorca-jest-w-upadlosci

Kamil Paweł Szmidt w Rzeczpospolitej „Bankructwo pozorne jako narzędzie pokrzywdzenia wierzyciela”

W prawie cywilnym podstawową ochroną wierzyciela przed działaniami fraudacyjnymi dłużnika jest instytucja skargi pauliańskiej, określona w art. 527 i n. kodeksu cywilnego. Oznacza ona możliwość uznania czynności prawnej dokonanej przez dłużnika z pokrzywdzeniem wierzyciela za bezskuteczną względem niego – po spełnieniu dodatkowo innych przesłanek. W praktyce proces zainicjowany skargą pauliańską najczęściej bywa skomplikowany i wymagający. Dodatkowo przeprowadzenie postępowania wymaga wyłożenia kosztów postępowania sądowego przez wierzyciela. Działania i zachowania dłużnika skutkujące pokrzywdzeniem wierzycieli mogą być jednocześnie rozpatrywane na podstawie kodeksu karnego (k.k.). Jednym z rodzajów przestępstw na szkodę wierzycieli jest bankructwo pozorne.

Bankructwo pozorne – art. 301 k.k.

Bankructwo pozorne to działanie dłużnika bezpośrednio na szkodę wierzycieli powodujące udaremnienie lub ograniczenie możliwości zaspokojenia ich należności polegające na utworzeniu w oparciu o przepisy prawa nowej jednostki gospodarczej i przeniesieniu na nią składników swojego majątku (oszukańczy transfer majątku) albo umyślnym doprowadzeniu do swojej upadłości lub niewypłacalności (bankructwo umyślne) bądź doprowadzeniu w sposób lekkomyślny do swojej upadłości lub niewypłacalności, w szczególności przez trwonienie części składowych majątku, zaciąganie zobowiązań lub zawieranie transakcji oczywiście sprzecznych z zasadami gospodarowania (bankructwo nieumyślne). Cechą szczególną tego typu czynów zabronionych jest to, że sprawca działa z pokrzywdzeniem kilku wierzycieli (minimum 3), zaś skutkiem działania sprawcy jest spowodowanie swojej niewypłacalności lub upadłości.

Oszukańczy transfer majątku – art. 301 § 1 k.k.

Oszukańczy transfer majątku to działanie dłużnika polegające na utworzeniu nowej jednostki gospodarczej i przeniesieniu na nią składników swojego majątku.

Aby można było postawić dłużnikowi zarzut popełnienia czynu zabronionego opisanego w tym przepisie działanie dłużnika musi wypełnić kumulatywnie następujące znamiona:

  • dłużnik posiada zobowiązania względem kilku wierzycieli (minimum 3);
  • dłużnik tworzy nową jednostkę gospodarczą w oparciu o przepisy prawa – innymi słowy jednostka gospodarcza utworzona jest całkowicie legalnie;
  • dłużnik przenosi składniki swojego majątku na ten podmiot – co musi skutkować udaremnieniem lub ograniczeniem możliwości zaspokojenia przez wierzycieli.
PRZYKŁAD

Pan Tomasz posiada wymagalne zaległości finansowe względem kilkunastu wierzycieli o łącznej wartości bliskiej 2 mln. złotych. Jego wierzyciele kierują do sądów pozwy o zapłatę przeciwko niemu. Pan Tomasz jest właścicielem dwóch samochodów osobowych – jeden marki Jaguar o wartości ok. 200 tys. zł, drugi będący w posiadaniu jego małżonki – marki Porsche o wartości ok. 250 tys. zł. Ponadto odziedziczył on w spadku nieruchomość – mieszkanie w centrum Warszawy o wartości ok. 800 tys. zł. Pan Tomasz chcąc uchronić posiadany majątek utworzył zgodnie z przepisami prawa spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie Tomasz Finance sp. z o.o. w której to spółce był jedynym wspólnikiem i członkiem zarządu. Pan Tomasz umową darowizny przeniósł własność dwóch samochodów osobowych i nieruchomości na rzecz spółki.

W przytoczonym powyżej przykładzie działania dłużnika stanowiące oszukańczy transfer majątku nie budzą wątpliwości. Wierzyciele pana Tomasza nie będą mogli skierować egzekucji w stosunku do przeniesionych składników majątku. Forma przeniesienia majątku przez dłużnika jest dowolna – ważne aby został wywołany skutek w postaci wytransferowania przedmiotów majątkowych z majątku dłużnika do majątku nowo utworzonej jednostki gospodarczej. W praktyce najczęściej będą to: umowa darowizny, umowa sprzedaży, przeniesienie majątku w ramach aportu czy cesja wierzytelności. Jednostka gospodarcza utworzona przez dłużnika może być dowolna – ważne aby utworzona została skutecznie i w oparciu o obowiązujące przepisy prawa (legalna). Najczęściej będą to spółki prawa handlowego.

Oszukańczy transfer majątku jest przestępstwem umyślnym i skutkowym ściganym z urzędu – zagrożenie karą wynosi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Bankructwo umyślne – art. 301 § 2 k.k.

Bankructwo umyślne polega na doprowadzeniu przez dłużnika do swojej upadłości lub niewypłacalności niezależnie od charakteru i metod działania, jednakże działania te muszą być umyślne i wywołać skutek w postaci spowodowania upadłości bądź niewypłacalności sprawcy. Analogicznie jak w poprzednim typie bankructwa sprawca musi być dłużnikiem co najmniej 3 wierzycieli.

Udowodnienie tego typu czynu zabronionego w praktyce bywa niezwykle trudne. Wynika to przede wszystkim ze strony podmiotowej czynu. Otóż sprawca musi działać z zamiarem jego popełnienia (zamiar bezpośredni) lub przewidując możliwość jego popełnienia godzić się na to (zamiar ewentualny). Oba rodzaje zamiarów są sednem umyślności dokonania czynu zabronionego. Metody działania sprawcy nie zostały przez ustawodawcę skatalogowane – zatem mogą to być jakiekolwiek działania i czynności podejmowane przez sprawcę, ważne aby wystąpił związek przyczynowo-skutkowy między działaniami sprawcy a ostatecznym skutkiem, którym jest upadłość lub niewypłacalność.

Bankructwo umyślne jest przestępstwem umyślnym i skutkowym ściganym z urzędu – zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Bankructwo nieumyślne (lekkomyślne) – art. 301 § 3 k.k.

Z uwagi na praktyczne trudności udowodnienia bankructwa umyślnego, ustawodawca dokonał penalizacji czynu określanego jako bankructwo nieumyślne – zabieg ten miał na celu wprowadzenie dodatkowej ochrony dla wierzycieli przed osobami działającymi w obrocie gospodarczym w sposób lekkomyślny. Katalog zachowań sprawcy wskazany w tym przepisie ma charakter otwarty – wymienione zostały jednak te najbardziej obrazujące ten charakter zachowań – trwonienie części składowych majątku oraz zaciągnie zobowiązań lub zawieranie transakcji oczywiście sprzecznych z zasadami gospodarowania. Oznacza to, że sprawca (dłużnik) nie ma zamiaru popełnić czynu zabronionego lecz poprzez podejmowanie działań lekkomyślnych doprowadza do swojej upadłości lub niewypłacalności – działania takie stanowią zagrożenie dla prawidłowych relacji w obrocie gospodarczym.

Dłużnik posiadający wymagalne zobowiązania finansowe względem kilku wierzycieli posiadany majątek przegrywa w kasynie. W efekcie tego działania dłużnik stał się niewypłacalny. Oczywistym jest, iż celem działania dłużnika było pomnożenie posiadanego majątku. Natomiast takie zachowanie dłużnika może być w tej sytuacji rozpatrywane jako umyślne działanie w zamiarze ewentualnym (art. 301 § 2 k.k.) – bowiem sprawca możliwość popełnienia czynu zabronionego przewiduje i na to się godzi – jest świadomy faktu, iż posiada wymagalne zaległości względem kilku wierzycieli, zaś cały majątek zamiast przeznaczyć na spłatę zobowiązań postanawia przeznaczyć na ryzykowne gry w kasynie, wiedząc, że szanse na wygraną są znikome, zaś przegrana spowoduje skutek w jego sytuacji finansowej w postaci stanu niewypłacalności. Działanie tego dłużnika może być również rozpatrywane jako działanie lekkomyślne (art. 301 § 3 k.k.) – w tej sytuacji dłużnik nie będzie działał z zamiarem popełnienia czynu zabronionego, podejmuje ryzyko naiwnie wierząc, że uda mu się wygrać – w ogóle nie zakładając możliwości przegrania.

Wskazany przykład znakomicie obrazuje trudności praktyczne określenia konkretnego zarzutu – będzie to zatem wymagało szczegółowego ustalenia zamiaru sprawcy. Bankructwo lekkomyślne jest przestępstwem nieumyślnym i skutkowym ściganym z urzędu – zagrożonym karą grzywny, karą ograniczenia wolności lub karą do 2 lat pozbawienia wolności.

UWAGA!

Za przestępstwa określone w art. 301 § 1, § 2 i § 3 k.k. jak dłużnik odpowiadania również ten kto na podstawie przepisu prawnego, decyzji właściwego organu, umowy lub faktycznego wykonywania, zajmuje się sprawami majątkowymi innej osoby prawnej, fizycznej, grupy osób lub podmiotu niemającego osobowości prawnej – art. 308 k.k.

Nadzwyczajne złagodzenie lub odstąpienie od wymierzenia kary

Wobec sprawcy, który dobrowolnie naprawił szkodę w całości, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Wobec sprawcy, który dobrowolnie naprawił szkodę w znacznej części, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Naprawienie szkody musi mieć charakter dobrowolny. Ustawodawca słusznie przyznaje możliwość korzystania z dobrodziejstwa instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary, tym sprawcom którzy albo wyeliminują albo ograniczą najcięższy skutek tego typu przestępstw, którym jest szkoda wyrządzona wierzycielom.

Najbardziej klarownym sposobem naprawienia szkody przez dłużnika będzie spłata zobowiązań względem wierzycieli – należy jednak pamiętać, iż dłużnik powinien dobrowolnie naprawić szkodę w całości względem wszystkich wierzycieli lub w części proporcjonalnie do wysokości zobowiązania względem każdego z nich. W przeciwnym razie działanie dłużnika może wypełnić znamiona innego czynu zabronionego określonego w art. 302 § 1 k.k. (faworyzowanie niektórych wierzycieli).

Podstawa prawna:

Ustawa z 23 kwietnia 1964 roku Kodeks cywilny (tekst jedn. DzU z 2023, poz. 1610 ze zm.);

Ustawa z 6 czerwca 1997 roku Kodeks karny (tekst jedn. DzU z 2024, poz. 17 ze zm.).

https://www.rp.pl/finanse/art40035901-bankructwo-pozorne-jako-narzedzie-pokrzywdzenia-wierzyciela

Układ w postępowaniu restrukturyzacyjnym spółki LightBox zatwierdzony

Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku w sprawie o sygn. GD1G/GRz/123/2023 postanowieniem z dnia 1 marca 2024 r. zatwierdził układ Lightbox spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa.

Cieszymy się, że dzięki wsparciu RESIST Rezanko Sitek w procesie restrukturyzacji zadłużenia nasz Klient odzyskał szansę na wypracowanie porozumienia z wierzycielami i uniknął upadłości.

Nad zawarciem układu czuwali: doradca restrukturyzacyjny Agata Duda-Bieniek jako nadzorca układu oraz adwokat Tomasz Romanowski jako pełnomocnik dłużnika. Proces wspierali: aplikant adwokacki Kacper Łada, radca prawny Przemysław Maluha, aplikant radcowski Elwira Capik, aplikant adwokacki Marta Meszka-Sulikowska oraz asystent prawny Alicja Kozarzewska.

Agata Duda-Bieniek w Rzeczpospolitej „Możliwości zarobkowe upadłego a oddłużenie w toku upadłości konsumenckiej”

1. Czym są możliwości zarobkowe upadłego?

Prawo upadłościowe nie definiuje pojęcia możliwości zarobkowych. Termin ten nie jest jednak charakterystyczny wyłącznie dla upadłości konsumenckiej – pojawia się również w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Odwołanie się do dorobku orzeczniczego wypracowanego na gruncie art. 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pomaga zdefiniować pojęcie możliwości zarobkowych. Analiza orzecznictwa pozwala przyjąć, że możliwości zarobkowe nie mogą być utożsamiane z aktualnymi dochodami, wymagają uwzględnienia innych okoliczności, takich jak: wykształcenie, sytuacja na rynku, wiek, stan zdrowia, siły umysłowe i fizyczne obowiązanego oraz będą oceniane w różny sposób w zależności od analizowanego stanu faktycznego.

2. W jakim celu ustala się możliwości zarobkowe w toku upadłości konsumenckiej?

Określenie możliwości zarobkowych upadłego to jedna z kluczowych okoliczności, które bierze pod uwagę sąd ustalając plan spłaty wobec niewypłacalnego dłużnika. Nie bez powodu ustawodawca wymienia ją w katalogu jako pierwszą. Jedynie wówczas gdy sąd (a wcześniej w projekcie planu spłaty syndyk) stwierdzi istnienie możliwości zarobkowych, będzie podstawa do ustalenia planu spłaty. Analogicznie odwrotnie – brak możliwości zarobkowych po stronie upadłego konsumenta będzie równoznaczny z niemożnością ustalenia planu spłaty, a w konsekwencji zasadne będzie np. umorzenie zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli.

3. Czy syndyk powinien weryfikować możliwości zarobkowe upadłego konsumenta?

Ustalenie możliwości zarobkowych upadłego jest bardzo istotne z perspektywy przygotowywanego przez syndyka projektu planu spłaty wierzycieli. Po zakończeniu likwidacji majątku dłużnika, syndyk przygotowuje projekt planu spłaty, w którym określa czy upadły zasługuje na oddłużenie, a także w jakiej kwocie i przez jaki okres czasu powinien dokonywać spłaty wierzycieli. Syndyk, który przygotowuje projekt planu spłaty, nie będzie mógł wywiązać się ze swoich ustawowych obowiązków z należytą starannością bez podjęcia próby weryfikacji w tym zakresie. Po przygotowaniu projektu planu spłaty syndyk przekazuje go upadłemu oraz wierzycielom celem zajęcia stanowiska, a następnie składa dokument w sądzie.

4. W jaki sposób syndyk weryfikuje możliwości zarobkowe upadłego?

Metody ustalenia możliwości zarobkowych przez syndyków są zróżnicowane. Część z nich porównuje obecnie osiągane przez upadłego dochody z wynagrodzeniem uzyskiwanym wcześniej (weryfikacji podlegają głównie zeznania podatkowe konsumentów/informacje uzyskiwane od właściwych naczelników urzędów skarbowych). Niektórzy syndycy ustalają informacje na podstawie rozmowy z upadłym, a następnie porównują wysokość uzyskiwanego wynagrodzenia np. ze średnim wynagrodzeniem wskazanym przez Główny Urząd Statystyczny. Czasami syndycy weryfikują oferty pracy dla osób z podobnym wykształceniem jak upadły na portalach typu pracuj.pl, praca.money.pl, gowork.pl, indeed.com, praca.pl, gumtree.pl. Ponadto, syndycy zwracają się z prośbą o uzupełnienie przez upadłych ankiety dotyczącej ich osoby, w której pojawia się szereg pytań m.in. o: wykształcenie upadłego, wykonywany zawód obecnie i przez ostatnie 5 lat, jego stan zdrowia, a także dlaczego nie podejmuje pracy w wyższym wymiarze, czy poszukuje pracy, jakie dodatkowe kwalifikacje posiada.

5. W jaki sposób sądy upadłościowe ustalają możliwości zarobkowe dłużników?

Sądy upadłościowe weryfikują analogiczne przesłanki jak syndycy. Zazwyczaj przed wyznaczeniem posiedzenia w przedmiocie ustalenia planu spłaty (czyli de facto zakończenia postępowania upadłościowego) zobowiązują dłużników do złożenia wszelkich stosownych dokumentów potwierdzających aktualną sytuację majątkową, finansową oraz rodzinną i zdrowotną upadłego. W szczególności sądy zobowiązują do przedłożenia:

  • dokumentu potwierdzającego wysokość osiąganych przez upadłego dochodów ze wszystkich źródeł,
  • wysokość dochodów ze wszystkich źródeł osiąganych przez osoby, z którymi upadły prowadzi wspólne gospodarstwo domowe,
  • dokumentów potwierdzających fakt braku zatrudnienia lub osiągane dochody,
  • dokumentów potwierdzających wysokość ponoszonych kosztów utrzymania oraz leczenia oraz ich niezbędność,
  • dokumentów potwierdzających źródła utrzymania upadłego oraz członków wspólnego z nim gospodarstwa domowego.

Sądy szczegółowo weryfikują wykształcenie upadłego, jego doświadczenie zawodowe, wszelkie dodatkowe uprawnienia, dochody, jakie uzyskiwał w ostatnich latach, stan zdrowia oraz wszelkie inne czynniki, jakie mogą wpływać na możliwości zarobkowe. Sądy uwzględniają te zarobki i dochody, które upadły może i powinien uzyskiwać przy dołożeniu należytej staranności i przestrzeganiu zasad prawidłowej gospodarki oraz stosownie do swoich sił umysłowych i fizycznych.

Nie wystarczy, że np. upadły jest zatrudniony na ½ etatu przy najniższym wynagrodzeniu, jeśli jest wykształcony, zdrowy i posiada kwalifikacje umożliwiające mu osiąganie zarobków na dużo wyższym poziomie.

W powyższym przypadku sąd ustalając plan spłaty, weźmie pod uwagę nie wynagrodzenie pobierane obecnie, ale wynagrodzenie które dłużnik mógłby mieć, gdyby pracował przy wykorzystaniu swoich pełnych kwalifikacji zawodowych i posiadanych umiejętności.

Podstawa prawna:

Ustawa z 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe (tekst jedn. DzU z 2022 r. poz. 1520 ze zm.).

https://www.rp.pl/konsumenci/art39994351-mozliwosci-zarobkowe-upadlego-a-oddluzenie-w-toku-upadlosci-konsumenckiej

Szkolenie RESIST i Infor „Egzekucja z wynagrodzenia za pracę, wierzytelności i świadczeń emerytalno-rentowych”

Kluczowe zagadnienia:

  • Egzekucja z wynagrodzenia za pracę
  • Egzekucja z wierzytelności ze szczególnym uwzględnieniem rodzajów umów cywilnoprawnych
  • Zajęcie wierzytelności, dokonywanie potrąceń, ograniczenia egzekucji z wierzytelności
  • Egzekucja ze świadczeń emerytalno-rentowych
  • Aktualne zmiany w przepisach dotyczących egzekucji z wierzytelności
  • Problematyka stosowania przepisów regulujących egzekucję z wierzytelności w praktyce

Szkolenie prowadzi eksperci z Działu Dochodzenia Należności – adwokat Kamil Paweł Szmidt.

https://konferencje.infor.pl/egzekucja-z-wynagrodzenia-za-prace/

Agata Duda-Bieniek prelegentką podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Dziedziczenie przedsiębiorstw osób fizycznych”

3 kwietnia 2024 r. odbędzie się Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Dziedziczenie przedsiębiorstw osób fizycznych” organiowana przez Katedrę Prawa Cywilnego, Handlowego i Międzynarodowego Prawa Prywatnego Instytutu Nauk Prawnych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego. Radca prawny, doradca restrukturyzacyjny Agata Duda-Bieniek wygłosi prelekcję pt. „Ogłoszenie upadłości w przypadku śmierci przedsiębiorcy”.

Partnerzy konferencji: Sąd Najwyższy, Polski Instytut Notarialny, Izba Adwokacka w Zielonej Górze, Sąd Apelacyjny w Poznaniu, Sąd Okręgowy w Zielonej Górze, Izba Notarialna w Poznaniu, OIRP, Wolters Kluwer, CH Beck.

Program konferencji: https://uz.zgora.pl/kalendarz/ogolnopolska-konferencja-naukowa-dziedziczenie-przedsiebiorstw-osob-fizycznych-368.html

Piotr Kieloch i Agnieszka Lewandowska w Rzeczpospolitej „Prawa autorskie w postępowaniu upadłościowym”

1. Czy prawa autorskie wchodzą do masy upadłości?

Prawo autorskie dzieli się na dwie kategorie chroniące dwie różne sfery interesów twórcy: autorskie prawa osobiste oraz autorskie prawa majątkowe. Autorskie prawa majątkowe chronią prawo do wyłącznego korzystania z utworu i są to prawa zbywalne. Autorskie prawa osobiste chronią więź twórcy z utworem. Więź ta jest nieograniczona w czasie i nie podlega zrzeczeniu się lub zbyciu. Autorskie prawa osobiste nie wchodzą do masy upadłości. W przypadku autorskich praw majątkowych sytuacja jest bardziej skomplikowana. Co do zasady autorskie prawa majątkowe wchodzą do masy upadłości w zakresie przysługującym upadłemu – mogą być przedmiotem obrotu oraz egzekucji.

Stosownie do art. 63 ust. 1 pkt 1 prawa upadłościowego do masy upadłości nie wchodzi mienie, które jest wyłączone od egzekucji według przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie zaś z art. 18 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych autorskie prawa majątkowe nie podlegają egzekucji, dopóki służą twórcy. Na styku powyższych przepisów powstał spór czy przysługujące twórcy autorskie prawa majątkowe wchodzą do masy upadłości.

Majątkowe prawa autorskie, które przysługują osobom prawnym wchodzą do masy upadłości. Wyłączenie z egzekucji, o którym mowa w ustawie o prawach autorskich nie dotyczy bowiem praw autorskich przysługujących osobom prawnym. Osoba prawna nie może być twórcą utworu w powyższym rozumieniu, nawet, jeżeli nabyła do niego prawa w sposób pierwotny. Ustawa posługując się pojęciem” „twórcy” odnosi się jedynie do osoby, która stworzyła utwór – do człowieka. W tym kontekście zasygnalizować wypada coraz wyraźniejszy problem wykorzystywania sztucznej inteligencji w twórczości. Powyższe wykracza jednakże poza ramy artykułu.

2. Co w przypadku upadłości osób fizycznych – twórców?

Sytuacja upadłości osoby fizycznej będącej zarazem twórcą budzi wątpliwości. Za poglądem o wejściu do masy upadłości autorskich praw majątkowych, niezależnie od tego czy służą twórcy przemawia zbywalny charakter majątkowych praw autorskich w polskim systemie prawnym oraz zasada optymalizacji postępowania upadłościowego. Pojawiają się także twierdzenia, że przepis prawa upadłościowego wykluczający z masy upadłości mienie wyłączone z egzekucji według kodeksu postępowania cywilnego stanowi wyjątek, zaś wyjątki rozpatrujemy wąsko. Konsekwencją wąskiej wykładni byłoby wejście do masy upadłości także tych składników, które podlegają wyłączeniu spod egzekucji na podstawie przepisów innych niż kodeks postępowania cywilnego – w tym praw służących twórcy. Prawa służące twórcy wyłącza z egzekucji ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nie zaś kodeks postępowania cywilnego. Z drugiej jednak strony wyłączenia spod egzekucji przewidziane w prawie autorskim uzupełniają listę przewidzianą w kodeksie postępowania cywilnego. Ponadto egzekucja praw autorskich majątkowych może wywoływać skutki w sferze autorskich praw osobistych, np. utwór może zostać rozpowszechniony przez wydawcę lub producenta nieakceptowanych przez twórcę. Z ostrożnością zgodzić się należy, iż autorskie prawa majątkowe przysługujące twórcy (osobie fizycznej) w razie jej upadłości nie wejdą do masy upadłości. Powyższe nie będzie dotyczyć jednak wymagalnych wierzytelności przysługujących twórcy, tzn. roszczeń, których twórca może dochodzić, a które powstały na gruncie przysługujących mu praw autorskich (np. wierzytelności z umowy licencyjnej lub wierzytelności deliktowe).

3. Niezbywalne autorskie prawa majątkowe

Część autorskich praw majątkowych nie może wejść do masy upadłości z uwagi na ich niezbywalność np.:

  • prawo twórcy lub jego spadkobierców do wynagrodzenia w przypadku dokonanych zawodowo odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy utworu plastycznego lub fotograficznego, czy odsprzedaży rękopisów utworów literackich i muzycznych,
  • prawo do udziału w kwotach uzyskanych z tytułu opłat ze sprzedaży magnetofonów/magnetowidów/ urządzeń reprograficznych i innych podobnych urządzeń oraz związanych z nimi czystych nośników,
  • prawo do udziału twórców lub wydawców w opłatach od posiadaczy urządzeń reprograficznych, którzy prowadzą działalność gospodarczą w zakresie zwielokrotniania utworów dla własnego użytku osobistego osób trzecich, wynagrodzenia za odpłatne udostępnianie egzemplarzy fragmentów utworów przez ośrodki informacji lub dokumentacji oraz wynagrodzenia współtwórców utworu audiowizualnego.

Jeżeli powyższe prawa przysługują upadłemu będącemu osobą prawną to wygasną one z chwilą likwidacji tego podmiotu. Przepisy wyłączają możliwość zbywania określonych rodzajów wynagrodzenia autorskiego. Oznacza to, że nie istnieje możliwość zmiany podmiotu uprawnionego z tytułu tych wynagrodzeń. Do masy upadłości wejdą natomiast istniejące na dzień ogłoszenia upadłości oraz powstające w toku postępowania konkretne wierzytelności z tytułu prawa do wynagrodzenia.

4. Wpływ autorskich praw osobistych na upadłość

Autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, w tym prawo do: oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem, nienaruszalności treści i formy utworu, czy nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Prawa osobiste i majątkowe do utworu nie muszą przysługiwać tej samej osobie, majątkowe prawo można zbyć, zaś osobiste pozostanie przy twórcy. Powstaje jednak pytanie: czy twórca może zablokować sprzedaż autorskiego prawa majątkowego przez syndyka z powołaniem na osobiste prawa autorskie? Jeżeli likwidacja autorskiego prawa majątkowego polega na jego zbyciu, to twórca nie ma podstawy do twierdzenia, że doszło do naruszenia jego autorskich praw osobistych – podstawy takie może stworzyć dopiero sposób korzystania z utworu przez nabywcę. Prawo autorskie wyraźnie różnicuje autorskie prawa majątkowe i autorskie prawa osobiste, a zatem trudno przyjąć, że sam obrót prawami majątkowymi narusza prawa osobiste.

Kolejnym zasadnym pytaniem jest, czy twórca może z uwagi na upadłość kontrahenta odstąpić od umowy, którą zawarł jeszcze przed upadłością, z powołaniem na istotne interesy twórcze, tj. na podstawie art. 56 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Istotnym interesem twórczym może być np. obawa, że rozpowszechnienie utworu w okolicznościach upadłości będzie skutkować utratą renomy utworu, czy uszczerbkiem na wizerunku twórcy. Odpowiedź nie jest oczywista. Stosowanie przepisów prawa prywatnego regulujących prawo odstąpienia lub rozwiązania umowy jest możliwe, jeśli nie pozostają one w sprzeczności z przepisami prawa upadłościowego, które w tym zakresie mają charakter lex specialis. Wydaje się, że odstąpienie lub wypowiedzenie przez twórcę umowy z powołaniem na upadłość jest niedopuszczalne.

Takie uprawnienie prowadziłoby do uszczuplenia masy upadłości o prawa majątkowe zasadnie nabyte, jedynie ze względu na fakt ogłoszenia upadłości, a ponadto stwarzałoby istotne zagrożenie nadużyć.

5. Przyjęcie utworu

Przepisy łączą określone konsekwencje, w tym przejście autorskich praw majątkowych do utworu (na m.in. pracodawcę lub nabywcę) z faktem przyjęcia utworu. W sytuacji, gdy przyjęcie utworu nie nastąpi przed ogłoszeniem upadłości, oświadczenie woli w przedmiocie jego przyjęcia może złożyć syndyk. Z chwilą przyjęcia nastąpi skutek w postaci przejścia praw majątkowych na upadłego, a w konsekwencji ich wejście do masy upadłości.

6. Prawa autorskie zależne

Do masy upadłości wchodzą także utwory zależne, tj. opracowanie cudzego utworu pierwotnego (np. tłumaczenie, przeróbka, adaptacja). Uprawnienie do rozporządzania i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba, że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. Prawa zależne – rozumiane, jako wyłączne prawo do rozporządzania i korzystania z opracowania – powstają z momentem ustalenia utworu zależnego, ich wykonywanie jednak jest uzależnione od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego.

Oznacza to, że co do zasady zbycie przez syndyka opracowania wymaga zgody uprawnionego z majątkowych praw autorskich do utworu pierwotnego. Co więcej, jeśli twórca utworu przeniósł swoje prawa autorskie na inny podmiot to należy zakładać, iż także jego zgoda jest wymagana. Inaczej doszłoby do wkroczenia w treść przysługujących tej osobie majątkowych praw autorskich.

Niektóre umowy przenoszące prawa mogą tworzyć relację szczególnego zaufania (np. przeniesienie praw zależnych na podmiot posiadający szczególne kwalifikacje do tworzenia i eksploatacji opracowań i przeróbek utworu). Specyfika takiego prawa może w konkretnej sytuacji przemawiać przeciwko jego zbyciu.

7. Prawo zezwalania na wykonywanie zależnego prawa autorskiego

Niezależnie od prawa do korzystania i rozporządzania utworem zależnym do masy wchodzi także wyłączne prawo zezwalania na wykonywanie zależnego prawa autorskiego, jeśli zostało przeniesione na upadłego. Jest to prawo zezwalania na wykonanie utworu zależnego, zezwalania na korzystanie z utworów zależnych oraz zezwalania na rozporządzania prawami do utworów zależnych. Innymi słowy jest to uprawnienie do kontrolowania pojawiania się na rynku nowych opracowań danego utworu.

Jeżeli upadły uzyskał rzeczone prawo na wyłączność, a ponadto dysponuje także majątkowym prawem autorskim do utworu pierwotnego to do sprzedaży utworu zależnego, co do zasady nie będzie wymagana zgoda osób trzecich. Prawo do zezwalania na wykonywanie praw zależnych będzie mogło zostać zbyte. Prawo do zezwalania na wykonywanie praw zależnych, mimo że kwalifikowane, jako majątkowe, ma w sobie sporo elementów osobistych, a przejęcie go przez dowolną osobę, na której wybór twórca nie ma żadnego wpływu, może godzić w interesy twórcy. Jednakże, jeśli uprawnienie to zostało wcześniej przeniesione przez twórcę na inną osobę (tj. upadłego) to trudno przyjąć, iż syndyk nie jest uprawnionym do jego następczej likwidacji.

8. Czy syndyk może rozpowszechnić utwór?

Utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie. By uznać, że doszło do udostępnienia należy zapewnić osobom trzecim (nieokreślonej liczbie potencjalnych odbiorców) dostęp do chronionego utworu, niezależnie od tego, czy osoby trzecie z tego dostępu skorzystają. W świetle powyższego nie należy wykluczyć, iż syndyk, zwłaszcza, jeżeli prowadzi dalej przedsiębiorstwo upadłego upubliczni dany utwór w internecie, celem dbałości o  wartość masy upadłości i interesy wierzycieli. Kwestia ta może jednakże nastręczać problemów na tle zakresu działania syndyka czy ewentualnych zarzutów, co do pozorności takiego rozpowszechnienia.

9. Egzemplarze utworów w postępowaniu upadłościowym

Własność egzemplarza utworu (posiadanie nośnika) nie jest tożsama z posiadaniem osobistych i majątkowych praw autorskich do utworu. Stosownie do instytucji wyczerpania prawa do utworu, wprowadzenie do obrotu oryginału albo egzemplarza utworu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego, za zgodą podmiotu uprawnionego z tytułu tego prawa, wyczerpuje prawo do zezwalania na dalszy obrót takim egzemplarzem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (z wyjątkiem jego najmu lub użyczenia). W konsekwencji powyższego dopuszczalny jest handel zakupionymi egzemplarzami utworu na rynku wtórnym, bez potrzeby uzyskiwania osobnej zgody uprawnionego z praw autorskich (np. odsprzedaż płyt CD na Allegro). Uprawnienie do kontroli wprowadzenia utworu do obrotu zostało już bowiem „wyczerpane” w  stosunku do konkretnego egzemplarza utworu.

W konsekwencji zakupione przez upadłego materialne kopie chronionych utworów (nośniki) będą mogły być przez syndyka zbyte w toku postępowania upadłościowego, bez naruszenia praw autorskich do utworu. Znacznie bardziej skomplikowana jest natomiast sytuacja niematerialnych kopii utworów. W orzecznictwie unijnym przyjmuje się bowiem, że publiczne zamieszczenie utworu w internecie, w taki sposób, aby odbiorca mógł mieć do niego dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym, stanowi prawo publicznego komunikowania (udostępniania) utworu, a nie prawo dystrybucji utworu. Wyklucza to stosowanie instytucji wyczerpania prawa do „pobranych” utworów w formie cyfrowej, a zatem niedopuszczalna jest ich odsprzedaż na rynku wtórnym. Co ciekawe TSUE odmienne stanowisko zajął w odniesieniu do programów komputerowych, uzależniając skutek wyczerpania od dezaktywowania (odinstalowania) przez pierwszego nabywcę programu komputerowego jego kopii w momencie odsprzedaży. W konsekwencji syndyk w toku postępowania upadłościowego nie będzie mógł zbyć cyfrowych kopii utworów bez zgody uprawnionego, z wyjątkiem cyfrowych kopii programów komputerowych.

Link: https://www.rp.pl/biznes/art39956051-prawa-autorskie-w-postepowaniu-upadlosciowym

Piotr Kieloch w raporcie MGBI 2024: Postępowania upadłościowe i restrukturyzacyjne

W 2024 roku powinno dojść do znaczącej nowelizacji prawa restrukturyzacyjnego, stanowiącej ostateczne wdrożenie tzw. dyrektywy drugiej szansy (Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1023) – podsumowuje adwokat, doradca restrukturyzacyjny Piotr Kieloch w raporcie MGBI 2024.

Wprowadzone mają zostać m.in. następujące zmiany: rozróżnienie postępowań na te z zakresu restrukturyzacji zapobiegawczej oraz sanację, nowe zasady przegłosowywania układu oraz podziału wierzycieli na grupy, możliwość zawarcia układu likwidacyjnego ze skutkami sprzedaży egzekucyjnej czy przyznanie sądowi restrukturyzacyjnemu uprawnienia do modyfikacji treść układu.

Równocześnie procedowane są zmiany w zakresie sposobu wyboru pozasądowych organów postępowania upadłościowego oraz restrukturyzacyjnego.

Zgodnie z projektowanymi regulacjami, sądy będą – co do zasady – miały wyznaczać syndyków, nadzorców sądowych czy zarządców do poszczególnych postępowań według kolejności na sądowej liście doradców restrukturyzacyjnych.

Szykuje się zatem rewolucja w przepisach, której skutkiem będzie konieczność dalszej profesjonalizacji zawodu doradców restrukturyzacyjnych.

https://www.mgbi.pl/raporty/postepowania-upadlosciowe-i-restrukturyzacyjne-raport-2024/

Kamil Paweł Szmidt w Rzeczpospolitej „Spis inwentarza – jak odzyskać wierzytelność po śmierci dłużnika?”

Czym jest czynność spisu inwentarza w postępowaniu spadkowym, jak przebiega, ile kosztuje oraz dlaczego jest on ważny dla wierzyciela?

W sytuacji, gdy stroną zobowiązaną do wykonania zobowiązania jest osoba fizyczna w każdym czasie istnieje zagrożenie, iż dłużnik utraci zdolność sądową. Utratę zdolności sądowej osoby fizycznej powoduje jej śmierć. Nie oznacza to jednak, iż w takiej sytuacji wierzyciel traci możliwość zaspokojenia swojej wierzytelności. Prawo spadkowe nie przewiduje bowiem sytuacji, gdy spadek nie przypadnie żadnemu podmiotowi. Ostatnim spadkobiercą ustawowym jest gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy – nie może ona zatem odrzucić spadku, który jej przypada z mocy ustawy, zaś spadek uważa się za przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza.

1. Zainicjowanie postępowania spadkowego

Wierzyciel w wielu przypadkach nie będzie musiał inicjować ani postępowania spadkowego ani postępowania o sporządzenie spisu inwentarza spadkowego. Wynika to przede wszystkim z faktu, iż wierzyciel nie jest jedynym podmiotem mającym interes prawny i faktyczny w przeprowadzeniu postępowania spadkowego – będą to w szczególności także spadkobiercy oraz osoby uprawnione do zachowku. Jednak, w pewnych sytuacjach przeprowadzenie postępowania spadkowego czy postępowania o sporządzenie spisu inwentarza nie będzie leżało w interesie innych podmiotów poza wierzycielem. Sytuacja taka będzie miała miejsce, gdy spadkobiercy będą próbowali uniknąć odpowiedzialności za długi spadkowe. Wówczas to na wierzycielu – chcącym skutecznie dochodzić przysługującej mu wierzytelności – będzie spoczywał cały ciężar zarówno zainicjowania postępowania spadkowego jak i postępowania o spis inwentarza spadkowego.

WAŻNE!

Jeśli spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem wierzycieli, każdy z wierzycieli, którego wierzytelność istniała w chwili odrzucenia spadku, może żądać, by odrzucenie spadku zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego według przepisów o ochronie wierzycieli w razie niewypłacalności dłużnika. Jest to szczególny rodzaj skargi pauliańskiej określonej w art. 527-534 Kodeksu cywilnego (dalej k.c.). Uznania odrzucenia spadku za bezskuteczne można żądać w ciągu sześciu miesięcy od chwili powzięcia wiadomości o odrzuceniu spadku, lecz nie później niż przed upływem trzech lat od odrzucenia spadku.

2. Definicja spisu inwentarza spadkowego

Spis inwentarza spadkowego to czynność polegająca na ustaleniu:

– przedmiotów należących do spadku i przedmiotów zapisów windykacyjnych wraz z ustaleniem wartości każdego z nich, a także

– długów spadkowych ze wskazaniem wysokości każdego z nich oraz

– wykazanie wartości stanu czynnego spadku z uwzględnieniem wartości rzeczy i spraw spornych.

Spis inwentarza jest czynnością samoistną a także odrębną od czynności wykazu inwentarza czy zabezpieczenia spadku. Spis inwentarza ostatecznie ma postać protokołu, który stanowi dokument urzędowy. Akta sprawy zawierające wszelkie dokumenty, na podstawie których sporządzono spis inwentarza komornik sądowy przesyła sądowi spadku – akta te stanowią część akt sądowych.

3. Wniosek o sporządzenie spisu inwentarza

Wniosek o sporządzenie spisu inwentarza spadkowego winien spełniać ogólne wymogi pisma procesowego a ponadto wierzyciel winien wskazać: imię i nazwisko, numer PESEL, datę zgonu, adres ostatniego miejsca zwykłego pobytu spadkodawcy oraz dane uczestników postępowania. Ponadto do wniosku obligatoryjnie należy załączyć pisemny dowód należności przeciwko spadkodawcy. Nie musi być to tytuł wykonawczy czy nawet egzekucyjny, wystarczy dokument prywatny stanowiący dowód wierzytelności względem spadkodawcy m.in. umowa pożyczki, faktura VAT, weksel. Nie ma przeszkód, aby dokument złożony został w odpisie poświadczonym za zgodność – urzędowo bądź przez profesjonalnego pełnomocnika.

Wniosek składa się do:

– Sądu spadku, czyli sądu rejonowego, właściwego miejscowo ze względu na ostatnie miejsce zwykłego pobytu spadkodawcy. Wyłącznie wyjątkowo, w razie braku możliwości ustalenia ostatniego miejsca zwykłego pobytu w Polsce, właściwy będzie sąd miejsca, w którym znajduje się majątek spadkowy lub jego część. Gdy nie ma możliwości ustalenia właściwości na podstawie powyższych podstaw sądem spadku jest Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie. Jeśli toczy się już postępowanie spadkowe przedmiotowy wniosek należy złożyć w tym postępowaniu spadkowym;

– Właściwego miejscowo komornika sądowego, działającego przy sądzie rejonowym, który jest sądem spadku.

4. Postanowienie o sporządzeniu spisu inwentarza

Niezależnie od trybu złożenia wniosku, sąd spadku wydaje postanowienie o sporządzeniu spisu inwentarza. Postanowienie to podlega niezwłocznemu ogłoszeniu na stronie internetowej i tablicy ogłoszeń sądu spadku. Postanowienie o sporządzeniu spisu inwentarza stanowi orzeczenie co do istoty sprawy.

Jak stwierdził Sąd Najwyższy w postanowieniu z 10 sierpnia 2017 roku I CZ 81/17: „Spis inwentarza – polegający na ustaleniu i wymienieniu całego majątku spadkowego oraz długów spadku, z zaznaczeniem wartości każdego przedmiotu spadkowego oraz wartości czystego spadku – ma istotne znaczenie w zakresie zabezpieczenia spadku (art. 633 i nast. Kodeksu postępowania cywilnego, dalej k.p.c.), ale także wyznacza zakres odpowiedzialności spadkobiercy za długi spadkowe (art. 1031 § 2 zdanie pierwsze i art. 1032 k.c.), ma znaczenie także na etapie działu spadku (art. 680 § 1 k.p.c.). Postanowienie w przedmiocie sporządzenia spisu inwentarza stanowi więc orzeczenie co do istoty sprawy.”

Środkiem odwoławczym od postanowienia w przedmiocie sporządzenia spisu inwentarza jest zażalenie. Jest to wyjątek od ogólnej zasady określonej w art. 518 Kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którą od postanowień sądu pierwszej instancji orzekających co do istoty sprawy przysługuje apelacja.

WAŻNE!

Spis inwentarza spadkowego przeprowadza komornik sądowy – kompetencja taka została przekazana temu organowi na podstawie art. 3 ust. 3 pkt 3 ustawy o komornikach sądowych – zaś tryb tego postępowania regulują art. 637-639 Kodeksu postępowania cywilnego z uwzględnieniem aktów wykonawczych.

5. Koszty postępowania

Koszty postępowania w przedmiocie sporządzenia spisu inwentarza prowadzonego przez komornika sądowego są trudne do oszacowania. Każda sprawa bowiem wymaga indywidulanego podejścia. Opłata komornicza wynosi 400 złotych (art. 40 ustawy o kosztach komorniczych, dalej u.k.k.). Wysokość opłaty jest stała niezależnie od nakładu pracy komornika ani specyfiki danego postępowania. Należy jednak mieć na względzie konieczność poniesienia wydatków gotówkowych związanych w szczególności z doręczeniem korespondencji, dokonaniem zapytań, należności biegłych sądowych powołanych celem wyceny ruchomości i nieruchomości. W związku z powyższym ostateczne koszty tego postępowania uzależnione będą od ilości i charakteru działań potrzebnych do wszechstronnego sporządzenia spisu inwentarza.

Największe koszty generują zazwyczaj czynności związane z opisem i oszacowaniem nieruchomości wchodzącej w skład spadku. W takiej sytuacji bowiem komornik obowiązany jest powołać biegłego sądowego celem wyceny nieruchomości a następnie dokonać czynności opisu i oszacowania tej nieruchomości.

W toku postępowania o sporządzenie spisu inwentarza komornik sądowy ustalił, iż w skład masy spadkowej wchodzi nieruchomość – lokal mieszkalny położony na terenie m.st. Warszawy. Wnioskodawca został wezwany przez komornika do uiszczenia zaliczki na wydatki związane z opisem i oszacowaniem nieruchomości w łącznej wysokości: 2 120 złotych. Na wysokość zaliczki składa się:

– należności biegłego – 2 tys. zł (art. 6.1 u.k.k.);

– koszty ogłoszeń – 60 zł (art. 6.2 u.k.k.);

– koszty doręczenia korespondencji – 60 zł (art. 6.8 u.k.k.).

Oznacza to, iż tylko przy jednej nieruchomości koszty dokonania spisu inwentarza wzrastają kilkukrotnie. W razie braku uiszczenia zaliczki na wydatki komornik odmówi dokonania czynności, co w konsekwencji spowoduje brak możliwości sporządzenia spisu inwentarza w całości.

Przyjęcie spadku wprost nie powoduje większych wątpliwości w zakresie ustalenia odpowiedzialności spadkobierców za długi spadkowe a tym samym z reguły stanowi dla wierzyciela większą szansę na zaspokojenie wierzytelności przysługującej przeciwko spadkodawcy. Natomiast spadek przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza oznacza, iż zakres odpowiedzialności spadkobierców jest ograniczony do ustalonego stanu czynnego spadku.

WAŻNE!

Stan czynny spadku to wszelkie aktywa, czyli składniki majątku, powiększające jego wartość m.in. środki pieniężne, wierzytelności, ruchomości, nieruchomości. Spadkobierca odpowiada za długi spadkowe do wartości stanu czynnego spadku nie zaś z określonych konkretnie składników majątku wchodzącego w skład spadku.

Stanu czynnego spadku nie należy mylić z czystą masą spadkową. Czysta masa spadkowa stanowi bowiem różnice między aktywami i pasywami wchodzącymi w skład spadku. Przy ustaleniu zakresu odpowiedzialności spadkobiercy z dobrodziejstwem inwentarza bierze się pod uwagę wyłącznie wartość stanu czynnego spadku (aktywa), stan bierny (pasywa) nie ma zatem żadnego znaczenia.

Spadkobierca przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Ze sporządzonego przez komornika sądowego spisu inwentarza wynikało, iż zmarły na dzień śmierci posiadał jako aktywa wyłącznie samochód osobowy – którego wartość na dzień śmierci została wyceniona przez biegłego sądowego na kwotę: 40 tys. zł. Jako pasywa wskazano zobowiązanie na rzecz banku z tytułu umowy pożyczki, które na dzień śmierci wynosiło: 86 tys. zł. Bank będzie mógł dochodzić od spadkobiercy zapłaty kwoty: 40 tys. zł i to z całego jego majątku, nie zaś wyłącznie z samochodu, który spadkobierca odziedziczył.

W postępowaniu w przedmiocie sporządzenia spisu inwentarza powinno dążyć się do wszechstronnego ustalenia stanu czynnego i biernego spadku. Komornik sądowy ma obowiązek z urzędu ustalić i zamieścić w spisie inwentarza przedmioty należące do spadku, przedmioty zapisów windykacyjnych oraz długi spadkowe. Niezależnie czy wierzyciel jest wnioskodawcą czy przyłącza się do trwającego postępowania jako uczestnik może brać aktywny udział w postępowaniu, w szczególności poprzez składanie wniosków mających na celu ujawnienie majątku spadkodawcy bądź sprawdzenie okoliczności niepewnych – wnioski takie mogą przede wszystkim naprowadzić organ sporządzający spis inwentarza na uzyskanie dodatkowych, dotąd nie ujawnionych informacji mających wpływ na prowadzone postępowanie.

Podstawy prawne:

– ustawa z 23 kwietnia 1964 roku Kodeks cywilny (tekst jedn. DzU z 2023, poz. 1610ze zm.);

– ustawa z 17 listopada 1964 roku Kodeks postępowania cywilnego (tekst jedn. DzU z 2023, poz.1550 ze zm.);

– ustawa z 28 lutego 2018 roku o kosztach komorniczych (tekst jedn. DzU z 2023, poz.1357 ze zm.);

– ustawa z 22 marca 2018 roku o komornikach sądowych (tekst jedn. DzU z 2023, poz.1691 ze zm.);

– rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 15 października 2015 roku w sprawie niektórych czynności dokonywanych w ramach zabezpieczenia spadku (DzU z 2015, poz.1643).

Zdaniem autora

Kamil Paweł Szmidt, adwokat w RESIST Rezanko Sitek

Sporządzenie spisu inwentarza ma fundamentalne znaczenie przy ustaleniu faktycznego zakresu odpowiedzialności spadkobiercy za długi spadkowe. Ponadto spis inwentarza spadkowego może mieć istotne znaczenie w toku postępowania w przedmiocie zabezpieczenia spadku czy działu spadku. Jednocześnie należy zwrócić uwagę na praktyczny aspekt uzyskania przez wierzyciela spisu inwentarza po zmarłym dłużniku. Stanowi on bowiem znakomite źródło informacji w zakresie konkretnych składników majątku – do których można w późniejszym terminie skierować egzekucję – bądź ich braku, co w konsekwencji pozwoli dojść do wniosku o braku celowości kontynuowania postępowania spadkowego, czy też wszczynania egzekucji przeciwko spadkobiercom.

Link: https://www.rp.pl/finanse/art39884991-spis-inwentarza-jak-odzyskac-wierzytelnosc-po-smierci-dluznika

Piotr Kieloch i Agnieszka Lewandowska w Rzeczpospolitej „Likwidacja masy upadłości. Kto ma prawa do know-how i domen internetowych?”

Ogłoszenie upadłości przedsiębiorcy ma liczne skutki dla jego majątku oraz stosunków prawnych, których jest on stroną – w tym dla dóbr niematerialnych. W cyklu, który rozpoczyna dzisiejszy artykuł, przedstawimy wybrane zagadnienia związane z przysługującymi upadłej spółce prawami własności intelektualnej. Rozpoczynamy od omówienia zasad likwidacji masy upadłości oraz statusu praw do know-how i domen internetowych w upadłości. W kolejnych artykułach omówimy szczegółowo: prawa autorskie i pokrewne, prawa własności przemysłowej oraz licencje.

1. Czym jest masa upadłości i czy prawa własności intelektualnej wchodzą w jej skład?

Z dniem ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości. W jej skład wchodzi wszystko co ma charakter majątkowy i może być spieniężone w celu zaspokojenia roszczeń wierzycieli. Masa upadłości obejmuje zatem nieruchomości, ruchomości, wierzytelności oraz inne prawa majątkowe. Jako składnik masy upadłości traktowane jest również przedsiębiorstwo, czyli zorganizowany zespół składników niematerialnych i materialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej.

Do masy upadłości wchodzą – co do zasady – szeroko rozumiane kategorie dóbr niematerialnych stanowiących wytwory ludzkiego umysłu. Dotyczy to zarówno uregulowanych ustawowo praw własności intelektualnej: prawa autorskie i majątkowe prawa pokrewne oraz prawa własności przemysłowej (patenty, dodatkowe prawa ochronne na wynalazki, prawa ochronne na wzory użytkowe i znaki towarowe, prawa z rejestracji na wzory przemysłowe, topografie układów scalonych oraz oznaczenia geograficzne), jak i tych mniej określonych, np. know-how, baz danych, klienteli, renomy czy domen internetowych. Także stosunki o charakterze obligacyjnym takie jak licencje, których istotą jest uprawnienie do korzystania z cudzego dobra niematerialnego mogą być postrzegane jako składnik masy upadłości.

Niektóre dobra niematerialne podlegają ograniczeniom w zakresie ich rozporządzalności, co może czynić niemożliwym ich sprzedaż (likwidację) w toku postępowania upadłościowego. Ponadto wartość praw własności intelektualnej jest niekiedy trudna do uchwycenia, a co więcej może zmieniać się wraz z upływem czasu. Upływ czasu może przykładowo spowodować wygaśnięcie danego prawa (np. upłynięcie okresu na, który zostało udzielone prawo ochronne do znaku towarowego) albo jego przeobrażenie (np. prawo do patentu może przekształcić się w patent).

2. Jak likwidować składniki masy upadłości?

Syndyk zobligowany jest prowadzić postępowanie upadłościowe w taki sposób, aby poziom zaspokojenia wierzycieli upadłego był możliwie jak najwyższy. Tą naczelną zasadą powinien się kierować, podejmując decyzję co do sposobu likwidacji składników masy upadłości. Likwidacja masy upadłości polega zatem w uproszczeniu na spieniężeniu składników majątku upadłego. Jest ona dokonywana przez:

  • sprzedaż z wolnej ręki lub w drodze przetargu lub aukcji przedsiębiorstwa upadłego (w całości lub jego zorganizowanych części), nieruchomości, ruchomości, wierzytelności oraz innych praw majątkowych wchodzących w skład masy upadłości;
  • ściągnięcie wierzytelności od dłużników upadłego;
  • wykonanie innych praw majątkowych upadłego.

Przepisy prawa upadłościowego jako preferowaną opcję likwidacji majątku upadłego wskazują sprzedaż całości przedsiębiorstwa upadłego (ewentualnie jego zorganizowanej części). Sprzedaż poszczególnych praw własności intelektualnej wraz z przedsiębiorstwem może być rozwiązaniem nie tylko optymalnym (najbardziej efektywnym), ale czasami jedynym możliwym (np. licencje przymusowe nie mogą zostać przeniesione na inny podmiot inaczej niż łącznie z przedsiębiorstwem lub tą jego częścią, w której jest ona wykonywana). Co więcej, realna wartość szeroko pojętych dóbr niematerialnych może istnieć wyłącznie na skutek ich wzajemnego powiązania oraz sprzężenia z całością przedsiębiorstwa. Pojedynczo mogą one nie posiadać osobnej wartości lub zdolności do bycia przedmiotem obrotu (np. renoma).

Sprzedaż przedsiębiorstwa jako całości lub jej zorganizowanej części (wraz z wchodzącymi w jej skład prawami własności intelektualnej) może zostać przeprowadzona również w formule przygotowanej likwidacji (tzw. pre-pack). Zakłada ona ustalenie warunków sprzedaży z konkretnym inwestorem jeszcze przed ogłoszeniem upadłości, co przynajmniej teoretycznie powinno przyśpieszyć moment przeniesienia przedsiębiorstwa na jego nabywcę. W praktyce, w razie braku pełnej współpracy wszystkich interesariuszy, procedura przygotowanej likwidacji może się znacznie wydłużyć, co w niektórych przypadkach może nawet podważyć ekonomiczny sens samej transakcji. W procesie likwidacji majątku upadłego, w tym w szczególności takich jego elementów jak prawa własności intelektualnych, czas odgrywa bowiem jedną z najważniejszych ról.

Często sprzedaż przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części nie jest możliwa. Wtedy należy dokonać likwidacji poszczególnych składników majątkowych upadłego osobno, w tym rozporządzalnych praw własności intelektualnej, po ich wcześniejszej odpowiedniej inwentaryzacji oraz określeniu ich wartości (przez rzeczoznawcę majątkowego). Każda sprawa powinna zostać przez syndyka oceniona indywidualnie z należytym uwzględnieniem jej specyfiki oraz potencjalnych korzyści ekonomicznych.

3. Czy know-how wchodzi w skład masy upadłości i w jaki sposób zlikwidować know-how?

Know-how jest to niematerialny wytwór intelektu stanowiący formę wiedzy lub doświadczenia, który istnieje niezależnie od jego utrwalenia. Charakteryzuje się w szczególności: wartością gospodarczą, niejawnością, przewagą konkurencyjną, czy przydatnością do zastosowania w działalności danego przedsiębiorstwa lub do wykonywania danego zawodu bez dalszego udziału jego twórcy. Przykładem know-how może być m.in. długoterminowa strategia marketingowa, receptury, baza kontaktów, czy metoda zmniejszenia kosztów produkcji.

W doktrynie istnieją liczne wątpliwości co do prawnego statusu know-how. Nie jest w szczególności jasnym, czy mamy do czynienia jedynie z prawnie chronionym stanem faktycznym (chronionym m.in. na gruncie przepisów dotyczących nieuczciwej konkurencji), czy też z majątkowym, zbywalnym prawem podmiotowym. Od rozstrzygnięcia powyższego zależeć zaś będzie status know-how w postępowaniu upadłościowym oraz możliwość jego likwidacji.

Przyjmując wariant włączenia know-how w skład masy upadłości, należy zmierzyć się z pytaniem o właściwy sposób jego likwidacji. Wartości, które nie mają materialnej i wymiernej postaci stwarzają trudności w wycenie.

Spółka może stać się dysponentem know-how na dwa sposoby. Pierwszy zakłada pozyskanie know-how od innych podmiotów (sprzedaż lub wniesienie aportu). Drugi zakłada wypracowanie rozwiązań w ramach własnej struktury organizacyjnej. W pierwszym przypadku, dokonanie wyceny jest co do zasady prostsze. Na skutek dokonanej czynności prawnej know-how otrzymuje określoną zdolność bilansową. Realistyczną ocenę tej wartości może jednak utrudnić praktyka obrotu. Nabycie lub wniesienie know-how często wykorzystywane jest bowiem do zakamuflowania rozliczeń pieniężnych i nie musi odzwierciedlać rzeczywistej (rynkowej) wartości dobra niematerialnego.

W przypadku know-how wypracowanego przez spółkę, dobro to jest aktywem niewidocznym bilansowo, co rodzi liczne wątpliwości w przedmiocie sposobu jego wyceny. Można podejmować próby wyceny poprzez określenie wartości wymiennej (cena jaką można uzyskać od kontrahenta) lub użytkowej (wpływ na wielkość i koszty produkcji). Kolejną przeszkodą może się jednak okazać brak materiału porównawczego. Detale dotyczące obrotu know-how nie są podawane do informacji publicznej.

Posiadanie określonego know-how przez upadłą spółkę niewątpliwie jednak zwiększa wartość przedsiębiorstwa. Nie można zatem zignorować różnicy między realną rynkową wartością aktywów a ich wyceną na potrzeby rachunkowości.

W tym kontekście jako najbardziej optymalna forma likwidacji jawi się sprzedaż całego przedsiębiorstwa upadłego. Wariant ten jest korzystny ze względu na brak konieczności oznaczania wszystkich składników majątkowych, w tym wyodrębniania trudnych do określenia aktywów takich jak know-how. W takim wypadku know-how może znaleźć odzwierciedlenie w rynkowej wartości wszystkich skumulowanych składników zbywanego przedsiębiorstwa.

Wątpliwości odnośnie prawnej natury know-how oraz metodyki wyceny mogą stwarzać trudności w likwidowaniu know-how jako samodzielnego składnika masy upadłości, tj. bez jednoczesnej sprzedaży całego przedsiębiorstwa. Wydaje się jednak, że know-how może stać się odrębnym przedmiotem obrotu i posiadać samodzielną wartość gospodarczą, jeżeli możliwa jest jego indywidualizacja i uzewnętrznienie w postaci materialnej. Tytułem przykładu wskazać można na syndyka masy upadłości Palermo sp. z o.o. w upadłości z siedzibą w Warszawie, który w toku postępowania upadłościowego uruchomił procedurę sprzedaży know-how lodziarni tj. wiedzy i umiejętności w zakresie procesu technologicznego oraz sprzedaży lodów spożywczych.

Z perspektywy interesów masy upadłości korzystnym może się także okazać zbywanie w pakiecie składników niematerialnych powiązanych technologicznie, jak np. know-how z prawem do patentu.

4. Czy domeny internetowe wchodzą w skład masy upadłości?

Domena internetowa – w uproszczeniu – jest elementem adresu witryny internetowej. Składa się z nazwy oraz jej rozszerzenia (czyli tego, co znajduje się po kropce). Po wpisaniu takiego unikalnego adresu w pasku przeglądarki użytkownik jest przekierowywany na stronę internetową powiązaną z domeną.

Wbrew potocznej opinii, domena nie jest przedmiotem prawa własności. Prawo do domeny powstaje poprzez jej zarejestrowanie – zawarcie z rejestratorem umowy o rejestrację i utrzymanie domeny internetowej. Domeny rejestrowane są na określony czas, po którego upływie można przedłużyć ważność rejestracji na kolejny okres. Podmiot, który zarejestrował domenę internetową nabywa prawo do jej wyłącznego używania w sieci, w zamian za cykliczne opłaty na rzecz rejestratora. W okresie objętym umową rejestrator gwarantuje abonentowi, że wpisanie w przeglądarkę nazwy domeny wywoła powiązaną z nią witrynę internetową.

Prawo abonenta do domeny internetowej wchodzi w skład masy upadłości jako prawo względne (wierzytelność względem rejestratora). Prawo to posiada charakter majątkowy i może być użyte do zaspokojenia roszczeń wierzycieli. Oznacza to, że w praktyce syndyk może dokonać cesji praw do domeny na nabywcę oraz doprowadzić do zmiany abonenta domeny. W konsekwencji powyższego, dopóki prawo do domeny znajduje się w masie upadłości, syndyk powinien podejmować wszelkie działania, które są niezbędne do jego zachowania np. uiszczać opłatę abonencką.

5. W jaki sposób zlikwidować prawo do domeny internetowej w toku postępowania upadłościowego?

Likwidacja prawa do domeny internetowej w toku postpowania upadłościowego musi uwzględniać jego specyfikę. Syndyk może skutecznie zlikwidować prawo do domeny poprzez jego przeniesienie na inny podmiot (syndyk może dokonać cesji praw do domeny na nabywcę), o ile dojdzie też do przejęcia długu z tytułu opłat abonenckich. Innymi słowy, musi nastąpić zmiana stron umowy. Do przejęcia długu zaś konieczna jest zgoda wierzyciela – tu rejestratora.

Uzyskanie rzeczonej zgody stanowi zazwyczaj formalność, jednakże należy pamiętać o konieczności zachowania właściwej procedury zmiany abonenta wymaganej przez danego operatora rejestru. Zwykle wiąże się to z wypełnieniem formularza opracowanego przez operatora i weryfikacji przesłanych danych. Przykładowo NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa) wyraża zgodę w sposób dorozumiany poprzez wprowadzenie zmiany dysponenta domeny.

Przenosząc prawo do domeny syndyk powinien zatem zadbać o zobowiązanie kontrahenta do dokonania zgłoszenia zmiany abonenta zgodnie z odpowiednimi regulaminami zewnętrznymi rejestratora domeny. Pamiętać także należy, że nazwa domeny często stanowi jednocześnie zarejestrowany znak towarowy lub utwór chroniony prawami autorskimi. Dla uniknięcia przyszłych sporów prawnych oraz obniżenia wartości każdego z tych praw, sugerowanym jest ich łączne przenoszenie na rzecz jednego podmiotu.

RESIST doradza Polskiemu Górnictwu Skalnemu przy nabyciu kompleksu nieruchomości w toku postępowania upadłościowego

Podpisanie umowy z syndykiem jest zwieńczeniem wielomiesięcznych negocjacji, rozmów z instytucjonalnymi członkami rady wierzycieli oraz udziału w przetargu, w ramach którego zapewniliśmy wsparcie prawne.

Nasze doradztwo, w toku jednego z największych postępowań upadłościowych w województwie świętokrzyskim, obejmowało całościowe wsparcie na wszystkich etapach przeprowadzonej transakcji, w tym w szczególności: strukturyzację transakcji, przygotowanie i podjęcie działań pozwalających na sprawne wszczęcie procedury przetargowej, reprezentowanie Klienta w kontaktach z radą wierzycieli, syndykiem oraz sądem upadłościowym, badanie prawne nieruchomości, przygotowanie dokumentacji przetargowej oraz zastępstwo Klienta w toku postępowania, a także negocjowanie warunków umowy sprzedaży nieruchomości oraz przygotowanie dokumentacji zabezpieczenia transakcji, w tym w dotyczącej gwarancji bankowych wystawionych na rzecz syndyka.

Nabycie kompleksu nieruchomości przez Grupę PGS, jednego z wiodących podmiotów działających w branży górnictwa skalnego, znacząco zwiększy jej pozycję i możliwości rozwoju działalności w regionie. Finalizacja transakcji jako jej efekt uboczny, pozwoli także odzyskać znaczą część należności wierzycieli.

Bardzo dziękujemy zarządowi spółki Polskie Górnictwo Skalne za zaufanie oraz cieszymy się, że udało się nam zainicjować i sprawnie przeprocesować tę złożoną transakcję, w której czynny udział wziął także największy instytucjonalny wierzyciel upadłego – Bank Pekao S.A.

Z ramienia kancelarii sprawę prowadził adwokat i doradca restrukturyzacyjny Piotr Kieloch oraz adwokat Oskar Sitek, przy wsparciu adwokat Karoliny Kosik i adwokata Tomasza Romanowskiego.

RESIST doradza Syndykowi w postępowaniu upadłościowym SKOK Kujawiak

Nasze zaangażowanie obejmuje kompleksowe doradztwo i pełną obsługę w zakresie dochodzenia należności przysługujących Kasie począwszy od działań na etapie przedsądowym poprzez postępowania sądowe oraz egzekucyjne. Odpowiadamy również za realizację wszelkich uprawnień i obowiązków korporacyjnych Syndyka w spółkach prawa handlowego, w relacjach z członkami SKOK Kujawiak, wierzycielami, dłużnikami oraz instytucjami i organami administracji rządowej, w tym: UODO, KSKOK, UOKiK, KNF, Rzecznikiem Finansowym, ABW, CBŚ, Krajową Radą Spółdzielczą, SKAS oraz GIIF.

Wspieramy Syndyka w procesie likwidacji składników majątkowych Kasy, zarówno w zakresie określania warunków i sposobu przeprowadzenia likwidacji, jak i projektowaniu finalnych umów zawieranych z nabywcami.

Kompleksowa obsługa prawna upadłości SKOK Kujawiak to kolejny duży projekt realizowany przez Kancelarię RESIST dla podmiotów z sektora finansowego. W portfolio naszych Klientów znajdują się m.in. także: Bank Spółdzielczy w Nadarzynie, SKOK Wołomin, SKOK Nike, SKOK Wybrzeże, SKOK Polska oraz SKOK Wspólnota.

W toku postępowania Syndykowi doradza zespół prawników z Praktyki Postępowań Upadłościowych pod kierunkiem adwokata Piotra Rezanko, adwokata Tomasza Romanowskiego oraz radcy prawnego Przemysława Maluha ze wsparciem pozostałych członków zespołu.

Kancelaria RESIST Rezanko Sitek doradzała spółce z branży przetwórstwa spożywczego w postępowaniu o ogłoszenie upadłości spółki

Projekt miał charakter wielowymiarowy. Nasze zaangażowanie oprócz przygotowania wniosku o ogłoszenie upadłości oraz reprezentowaniu Klienta w toku postępowania, obejmowało także zastępowanie spółki we wszystkich postępowaniach sądowych i administracyjnych z udziałem Klienta, przeprowadzenie reorganizacji zatrudnienia oraz restrukturyzacji kosztów operacyjnych. Doradzaliśmy także w negocjacjach dotyczących wszelkich aspektów prawnych dzierżawy przedsiębiorstwa oraz przygotowaliśmy całość dokumentacji transakcyjnej, a także ubezpieczeniowej w zakresie, w jakim było to konieczne dla uzyskania zgód instytucjonalnych wierzycieli hipotecznych na zawarcie umowy dzierżawy. W ramach umowy dzierżawy strony ustaliły także zasady, na których inwestor zabezpieczył środki na uruchomienie oraz zwiększenie wydajności linii produkcyjnych wszystkich zakładów, co wpisało się w cel Klienta, którym jest uzyskanie możliwie najlepszej ceny sprzedaży przedsiębiorstwa w postępowaniu upadłościowym. Wypracowany model współpracy Klienta z bankami, inwestorem oraz nadzorcą sądowym pozwolił sprawnie doprowadzić do ogłoszenia upadłości firmy, która dzięki zawartym umowom inwestycyjnym została zabezpieczona finansowo w całym toku postępowania.

Bardzo dziękujemy zarządowi oraz właścicielom spółki za okazane zaufanie, a także wszystkim członkom zespołu Kancelarii RESIST za wkład i zaangażowanie w całość postępowania o ogłoszenie upadłości, które w zeszłym tygodniu zakończyło się wydaniem postanowienia o ogłoszeniu upadłości oraz potwierdzeniem przez syndyka skuteczności zawartych z inwestorem umów, które w niezmienionym kształcie będą dalej wykonywane.

Dzierżawa przedsiębiorstwa na etapie postępowania o ogłoszenie upadłości zawsze niesie za sobą ryzyka związane z zasadami wzajemnych rozliczeń, w tym kaucji lub nakładów na majątek upadłego. Cieszymy się, że mogliśmy wspierać spółkę przy negocjowaniu i zawieraniu umów dotyczących majątku upadłego, których część, za zgodą syndyka, weszło w życie dopiero po ogłoszeniu upadłości. Dało to możliwość pozyskania większego finansowania na uruchomienie wszystkich zakładów, wchodzących w skład przedsiębiorstwa. Wierzymy, że struktura transakcji oraz utrzymanie zakładów w ruchu pozwoli na uzyskanie lepszej ceny sprzedaży przedsiębiorstwa na etapie właściwego postępowania upadłościowego. Potwierdzeniem sukcesu jest także złożenie przez inwestora ofert na nabycie wszystkich należących do spółki zakładów oraz faktycznym pokryciu przez niego znacznej części kosztów postępowania upadłościowego.

Z ramienia Kancelarii prace nad projektem prowadzili: adwokat Piotr Kieloch i adwokat Oskar Sitek, których wspierali radca prawny Agata Duda-Bieniek oraz aplikant adwokacki Kacper Łada.

Tajemnica bankowa i skarbowa utrudnia restrukturyzację, czas to zmienić – komentarze Oskara Sitka i Piotra Kieloch dla prawo.pl

Prowadzenie restrukturyzacji utrudnia dostęp do informacji o wysokości wierzytelności. Ani banki, ani urzędy skarbowe, nie chcą dzielić się tego rodzaju danymi, zasłaniając się tajemnicą bankową lub skarbową. Prawo im na to pozwala. Utrudnia to restrukturyzację firmy. Tymczasem wystarczyłaby zmiana w przepisach, zwalniająca te instytucje z tajemnicy.

Banki i urzędy skarbowe odmawiają organom restrukturyzacyjnym podania wysokości wierzytelności. Mogą tak postępować, bo w przepisach brakuje bowiem wyraźnego zwolnienia z tajemnicy bankowej oraz skarbowej w związku z  restrukturyzacją, co mocno utrudnia tego typu postępowanie. Prowadzi również do sporów z wierzycielami na etapie zatwierdzania układu. Z tych powodów prawnicy chcą doprecyzowania przepisów.

Tajemnica, nie powiem

Banki oraz fiskus nie chcą współpracować z firmami,  zwłaszcza z tymi małymi. Nie rozmawiają również z nadzorcami układów, zasłaniając się różnymi przepisami, w tym tajemnicą bankową.

– Na różnych konferencjach przedstawiciele banków prezentują bardzo otwartą postawę wobec dłużników, zachęcają do rozmów, ale jak przychodzi co do czego, to nie chcą rozmawiać. Problem jest istotny, ponieważ postępowanie o zatwierdzenie układu można prowadzić tylko pod warunkiem, że suma wierzytelności spornych nie przekracza 15 proc. sumy wierzytelności w ogóle. Jeżeli dłużnik nie wie, jakie jeszcze wierzytelności bank ma w swoich księgach, to nie może zająć stanowiska co do tego, czy są one sporne czy nie. Na pewno więc przydałyby się przepisy zwalniające nadzorcę układu z tajemnic –  mówi Aleksandra Krawczyk, adwokatka z kancelarii Ecolegal.

Wtóruje jej Piotr Kieloch, adwokat, doradca restrukturyzacyjny w RESIST Rezanko Sitek. – Praktyka w zakresie udostępniania danych o wysokości wierzytelności organom postępowań restrukturyzacyjnych przez banki oraz wierzycieli publicznoprawnych jest różna i niejednolita, co samo w sobie nie sprzyja sprawności i przewidywalności procesu ustalenia spisu wierzytelności oraz przeprowadzenia głosowania nad układem. To z kolei może odbijać się czkawką na etapie przyjmowania lub zatwierdzania układu, w skrajnych przypadkach, niwecząc nawet wysiłek włożony w wypracowanie porozumienia między wierzycielami a dłużnikiem – uważa. 

Według niego różne reakcje, częstokroć krańcowe, od przekazania pełnej informacji o wysokości wierzytelności wraz z jej szczegółową specyfikacją po odmowy udostępniania takich danych, można odnotować nawet w ramach tych samych instytucji.

Czasami udaje się uzyskać niezbędne informację w inny sposób i w ten sposób obejść „nie” fiskusa lub banku. Nie jest to jednak regułą.

– Teoretycznie dłużnik może wcześniej „wydobyć” niezbędne w postępowaniu restrukturyzacyjnym dane dla nadzorcy. Współpraca na linii dłużnik-nadzorca nie zawsze jednak jest  idealna, a nadzorca bardzo często samodzielne ustala stan zadłużenia tak, aby mieć pewność co do wysokości wierzytelności oraz liczby wierzycieli uprawnionych do głosowania. Nadzorca nie jest  bowiem pełnomocnikiem dłużnika, a jego celem jest prawidłowe przeprowadzenie głosowania nad układem, z poszanowaniem praw wierzycieli. Brak precyzji w przepisach pozbawia go nierzadko możliwości samodzielnego potwierdzenia kręgu wierzycieli oraz wysokości przysługujących im wierzytelności sprawia, że w mniejszym zakresie może on być „strażnikiem” interesu ogółu wierzycieli w postępowaniu – wyjaśnia Hubert Zieliński, doradca restrukturyzacyjny Filipiak Babicz Expert House.

Nie ma podstawy prawnej, to może warto stworzyć?
Problemu by nie było, gdyby przepisy zawierały wyraźną podstawę prawną, pozwalającą organom restukturyzacyjnym uzyskać informację objętą tajemnicę bankową lub skarbową.

– Postępowanie restrukturyzacyjne jest postępowaniem uregulowanym ustawą i prowadzonym przez sąd, bądź przez doradcę restrukturyzacyjnego, dysponującego licencją wydaną przez Ministra Sprawiedliwości. Uzasadnione byłoby zatem zwolnienie wierzycieli biorących udział w takim postępowaniu z tajemnicy bankowej oraz skarbowej, przynajmniej w zakresie wysokości przysługującej im wierzytelności – postuluje Hubert Zieliński.

Podobnie myślą inni prawnicy. Przepisy prawa bankowego nie wymieniają organów postępowania restrukturyzacyjnego oraz upadłościowego pośród uprawnionych do uzyskania informacji objętych tajemnicą bankową. Można by jednak powołać się na przepisy prawa restrukturyzacyjnego tj. art. 20, który stanowi, że sędzia-komisarz w zakresie swoich czynności ma prawa i obowiązki sądu i przewodniczącego. Analogiczny przepis znajdujemy także w prawie upadłościowym. To samo odnieść należy do możliwości uzyskania informacji w tym objętych tajemnicą skarbową znajdujących się w aktach postępowań celno-podatkowych, w tym tajemnicy bankowej (por. art. 297 i art. 299 ordynacji podatkowej) – mówi dr Paweł Janda, adwokat.

Jego zdaniem, by uniknąć wątpliwości, wymienione przepisy powinny zostać rozszerzone wprost o regulacje, które jasno pozwolą na udzielenia takich informacji organom postępowania upadłościowego i restrukturyzacyjnego.  – Najbardziej pożądana jest regulacja szczególna w tym zakresie, w prawie upadłościowym i prawie restrukturyzacyjnym, ponieważ przepisy powinny uwzględniać zasady jawności i dostępu do akt postępowań prowadzonych w formie teleinformatycznej w KRZ – twierdzi.

Oskar Sitek, adwokat, partner w RESIST Rezanko Sitek nie ma wątpliwości, że brakuje w prawie restrukturyzacyjnym formuły, zgodnie z którą bank, na rzecz którego zazwyczaj ustanowione są zabezpieczenia rzeczowe, na żądanie nadzorcy, miałby obowiązek udzielenia informacji o warunkach i wysokości świadczenia zazwyczaj zresztą zabezpieczonego hipoteką lub zastawem. Podobne rozwiązania stosowane są w innych postępowaniach – np. w toku przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych i nie budzą żadnych kontrowersji z perspektywy istoty tajemnicy bankowej czy szczególnej roli banku jako depozytariusza poufnych informacji o swoich klientach – podkreśla.

Natomiast Bartosz Sierakowski, radca prawny, doradca restrukturyzacyjny w Zimmerman Sierakowski i Partnerzy uważa, że w art. 105 prawa bankowego oraz w art. 298 ordynacji podatkowej trzeba dodać organy restrukturyzacyjne do katalogu podmiotów, wobec których banki i urzędy skarbowe mają obowiązek udzielenia informacji objętych tajemnicą.

– Problem nie będzie dotyczył zarządcy w postępowaniu sanacyjnym oraz syndyka w postępowaniu upadłościowym, bowiem zarówno zarządca jak i syndyk są kierownikiem jednostki. Pełnią oni funkcję tzw. zastępcy pośredniego dłużnika w restrukturyzacji (dłużnika w upadłości), a więc mają pełne prawo żądania informacji objętych tajemnicą na takich samych zasadach jak zarząd.

Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/tajemnica-bankowa-i-skarbowa-utrudnia-restrukturyzacje-najwyzszy-czas-to-zmienic,524555.html

Inwestor nie zapłaci podwójnie za roboty budowlane – wyrok na korzyść spółki z grupy TUF RE

Zastosowanie mechanizmu uzależniającego zapłatę wynagrodzenia wykonawcy przez inwestora od częściowych rozliczeń wykonawcy z podwykonawcą może ograniczać zakres odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy. Składanie przez podwykonawcę nieprawdziwych oświadczeń o niezaleganiu przez wykonawcę z płatnościami nie może skutkować uzyskaniem przez podwykonawcę dodatkowych korzyści względem inwestora.

Ponadto, roszczenie podwykonawcy wobec inwestora nie powinno obejmować wynagrodzenia za prace wykonane w okresie wykraczającym poza treść umowy podwykonawczej. Granice odpowiedzialności inwestora wyznacza treść umowy, która została przez niego zaaprobowana. Inwestor nie może odpowiadać w zakresie modyfikacji i odstępstw od pierwotnej umowy, na które nie wyraził zgody.

Odpowiedzialność inwestora można limitować poddając badaniu, do jakich robót podwykonawca przystąpił przed datą zgłoszenia podwykonawcy inwestorowi oraz w jakiej relacji względem składników wynagrodzenia wykonawcy pozostają należności przewidziane dla danego podwykonawcy. Górny pułap solidarnej odpowiedzialności inwestora wyznacza bowiem konkretne wynagrodzenie wykonawcy za poszczególne, wyodrębnione rodzajowo roboty.

Powyższe stanowisko RESIST Rezanko Sitek podzielił Sąd Okręgowy w Warszawie i 11 grudnia 2023 r. wydał korzystny wyrok dla naszego Klienta TUF RE zajmującego się działalnością deweloperską retail parków. Sąd w całości oddalił powództwo podwykonawcy w sporze dotyczącym rozliczenia budowy pasażu handlowego.

Orzeczenie stanowi potwierdzenie, że podwykonawca powinien wykazywać się aktywną dbałością o ochronę własnych interesów, zarówno na etapie jego zgłoszenia inwestorowi przez wykonawcę, jak i realizacji zobowiązań z umowy podwykonawczej – z uwzględnieniem treści umowy o generalne wykonawstwo. Naruszenie przez podwykonawcę obowiązków umownych, np. co do częstotliwości rozliczeń z wykonawcą, może pozbawić podwykonawcę możliwości skutecznego dochodzenia solidarnej zapłaty wynagrodzenia od inwestora.

Wygrana sprawa stanowi kolejny krok w rozwoju specjalizacji Kancelarii w zakresie sporów budowlanych. Z satysfakcją spoglądamy na miniony rok, który pozwolił nam zmierzyć się z interesującymi zagadnieniami prawnymi i wykorzystać zebrany kapitał wiedzy z korzyścią dla naszych Klientów. Z niecierpliwością wyczekujemy kolejnych wyzwań w nachodzącym roku.

Sprawę prowadzili: adwokat Piotr Kieloch oraz radca prawny Agnieszka Lewandowska przy wsparciu aplikantki radcowskiej Elwiry Bieleckiej.

Agata Duda-Bieniek prelegentką podczas konferencji Okruszki: Upadłość konsumencka 2023

Radca prawny, doradca restrukturyzacyjny Agata Duda-Bieniek przedstawi temat: „Świadczenia, które nie wchodzą w skład masy upadłości upadłego konsumenta”.

Warsztaty „Okruszki” to zajęcia, których przedmiotem są wybrane, szczegółowe, konkretne i problematyczne zagadnienia z zakresu praktyki prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego czyli „okruszki”. Warsztaty będą prowadzone przez sędziów i doradców restrukturyzacyjnych, którzy szczegółowo i precyzyjnie przedstawią jedno, konkretne, zagadnienie, które sprawia problem w aktualnej praktyce orzeczniczej. Po zakończeniu warsztatów ich uczestnicy otrzymają opracowanie podsumowujące warsztaty i zawierające krótkie opracowania poszczególnych tematów.

Warsztaty są adresowane do wszystkich, którzy zajmują się w praktyce upadłością i restrukturyzacją, tj. doradców restrukturyzacyjnych, adwokatów, radców prawnych, aplikantów, sędziów, referendarzy sądowych, pracowników sądów powszechnych.

 

https://ipuir.lazarski.pl/pl/szkolenia/upadlosc-konsumencka-2023-r/#c51946

Upadłość konsumencka 2023 r. – szkolenie z cyklu Okruszki

Tomasz Romanowski panelistą podczas konferencji Pulsu Biznesu „Windykacja i zarządzanie należnościami: PRAWO i TECHNOLOGIA 2024”

Adwokat i partner Tomasz Romanowski wystąpi w roli panelisty w sesji dyskusyjnej „Polskie prawo i rzeczywistość a dłużnik unikający odpowiedzialności”.

Dyskusję będzie moderował Borys Sadowski, dyrektor generalny w Gekko Collections.

Pozostali paneliści: dr Grzegorz Skrobotowicz, Dyrektor Pionu Operacji, Radca Prawny, Pion Windykacji, Kredyt Inkaso S.A. oraz Michał Patynowski, Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy – Żoliborza w Warszawie.

  • Największe wyzwania w przypadku dłużników unikających odpowiedzialności
  • Czy mamy wystarczające rozwiązania prawne, umożliwiające odzyskanie należności od dłużników unikających płatności?
  • Jakie rozwiązania prawne i operacyjne ułatwiłyby rozwiązanie tego rodzaju problemów?
  • Wnioski i rekomendacje.

https://www.pb.pl/konferencje/windykacja-i-zarzadzanie-naleznosciami-prawo-i-technologia-2024-45af950c-3b80-4b02-a839-3abe85a8582f?utm_source=linkedin&utm_medium=post&utm_campaign=k_20231211_windykacja

Oskar Sitek w Monitorze Prawniczym CH Beck „Dopuszczalność sprzedaży przedsiębiorstwa dłużnika w całości lub zorganizowanej jego części w postępowaniu sanacyjnym”

Prawo restrukturyzacyjne nie wyklucza możliwości dokonania restrukturyzacji dłużnika także poprzez likwidację (sprzedaż) całości przedsiębiorstwa, o czym przesądza możliwość przygotowania przez dłużnika propozycji układowych zakładających likwidację majątku dłużnika, stosownie do art. 159 ust. 1 PrRestr. Likwidacja całości majątku możliwa jest jednak wyłącznie w trybie przyjęcia układu likwidacyjnego. Natomiast w toku postępowania sanacyjnego przedmiotem sprzedaży nie może być jego przedsiębiorstwo. Przepisy art. 323 PrRestr wyjątkowo, jako element środków sanacyjnych (naprawczych), dopuszczają sprzedaż składników mienia dłużnika, niepotrzebnych dla prowadzenia działalności przez dłużnika, która to sprzedaż może okazać się zbawienna z punktu widzenia poprawy kondycji i struktury przedsiębiorstwa. Sprzedaż w omawianym trybie nie może jednak prowadzić do likwidacji przedsiębiorstwa dłużnika. Sprzedaż ma w tym przypadku wyłącznie charakter uzupełniający dla pozostałych środków restrukturyzacji, określonych w planie restrukturyzacyjnym.

https://www.ksiegarnia.beck.pl/serie-wydawnicze/monitor-prawniczy/21950-monitor-prawniczy-nr-11-2023-dodatek-specjalny-realizacja-w-przestrzeni-cyfrowej-praw-osob-ktorych-dane-dotycza-aktualne-problemy-prawnej-ochrony-danych-osobowych-2023

Agata Duda-Bieniek na prawo.pl „Darmowe upadłości dla małych firm, UE pracuje nad przepisami”

Darmowe upadłości – szybko i bezboleśnie! Tak będą się zapewne reklamować doradcy restrukturyzacyjni, po wdrożeniu do polskiego ustawodawstwa dyrektywy Insolvency III. Obecnie trwają prace nad jej projektem. Przewiduje on, że uproszczone postępowania likwidacyjne dla mikroprzedsiębiorców, czyli zatrudniających do 10 pracowników i z obrotami do 2 mln euro rocznie.

Prawnicy uważają, że obecnie upadłości są drogie, przez co dłużnicy decydują się na życie w szarej strefie. Zdarzają się przypadki porzucania przedsiębiorstw, pracownicy tracą pracę, kontrahenci nie mają szans na odzyskanie należności. Darmowe upadłości mogą to ukrócić. Może pojawić się jednak ryzyko, że będą one wykorzystywane przez nieuczciwe firmy.

Dla kogo darmowa upadłość?

Projekt dyrektywy przewiduje wprowadzenie uproszczonego postępowania likwidacyjnego dla mikroprzedsiębiorców. Jednocześnie pozostawia państwom członkowskim możliwość objęcia tego rodzaju postępowaniem małych i średnich firm.

Za niewypłacalne będzie uznawane mikroprzedsiębiorstwo, które, co do zasady, nie jest w stanie spłacać swoich długów w terminie wymagalności. Państwa członkowskie będą same określać warunki, od których zależy uznanie mikroprzedsiębiorstwa za zasadniczo niezdolne do spłaty długów oraz zapewnić, aby warunki te były jasne, proste i łatwe.

Upadłość będzie „darmowa” w tym sensie, że wniosku o ogłoszenie upadłości nie będzie można oddalić, jeżeli dłużnika nie będzie stać na koszty postępowania. Obecnie takie wnioski nie są uwzględniane. Kto zapłaci? Tego nie wiadomo.

– W państwach członkowskich już teraz są różne mechanizmy w tym zakresie. Przykładowo we Francji w każdym postępowaniu odprowadza się określony procent  zysku z likwidacji do wspólnego funduszu, z którego następnie pokrywane są koszty upadłości. Polska może przyjąć taki model albo podobny do tego obowiązującego w wypadku zwolnienia z kosztów jak w postępowaniach cywilnych, zwłaszcza procesowych. Wtedy za upadłość „płaci” Skarb Państwa. Może będzie to też model hybrydowy albo zupełnie inne rozwiązanie – mówi  Aleksandra Krawczyk, adwokat w kancelarii Ecolegal.

– Oczywiście „diabeł tkwi w szczegółach” i konieczne jest podjęcie przez ustawodawcę decyzji, z jakich środków postępowania takie będą finansowane. Jeżeli miałoby się to odbyć kosztem zwiększenia obciążeń dla pozostałych przedsiębiorców, to niestety w miejsce pozytywnych efektów dla innych uczestników obrotu, możemy mieć do czynienia ze skutkiem zupełnie odwrotnym – ostrzega  Hubert Zieliński, doradca restrukturyzacyjny Filipiak Babicz Expert House.

Natomiast polska definicja niewypłacalności płynnościowej nie będzie musiała ulec istotnej zmianie. – Stanowi bowiem, że dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Ustawodawca powinien natomiast doprecyzować co oznacza ta „utrata zdolności”, ponieważ budzi to wątpliwości wśród praktyków prawa upadłościowego, a co dopiero zwykłych przedsiębiorców. Przepis obowiązuje już prawie 7 lat, a dalej nie do końca wiadomo, kiedy następuje utrata zdolności – tłumaczy mec. Aleksandra Krawczyk.

Jest szansa, że firmy wyjdą z szarej strefy

Prawnicy chwalą projekt. Ich zdaniem to krok w dobrym kierunku. Drogie upadłości skutkują bowiem tym, że dłużnicy, zwłaszcza osoby fizyczne, decydują się na życie w szarej strefie. Zdarzają się przypadki porzucania przedsiębiorstw, pracownicy tracą pracę, kontrahenci nie mają szans na odzyskanie należności.

– Uproszczone postępowanie to odpowiedź na liczne przypadki, kiedy nie ogłasza się upadłości, ponieważ majątek firmy nie wystarcza nawet na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego. Przyczyn tego stanu rzeczy może być wiele – np. zbyt późne złożenie wniosku upadłościowego, czy wysokie koszty. W każdym jednak wypadku jest to stan niepożądany dla całego otoczenia gospodarczego. Skutkuje to istnieniem w obrocie martwych podmiotów, których nie stać ani na prowadzenie działalności, ani na spłatę długów, ani na ogłoszenie upadłości. Jest już wprawdzie obowiązująca instytucja wykreślenia spółki z rejestru przedsiębiorców przez sąd rejestrowy bez przeprowadzania postępowania likwidacyjnego, lecz jest ona jednak mało efektywna w praktyce – mówi Norbert Frosztęga, adwokat, doradca restrukturyzacyjny Zimmerman Sierakowski i Partnerzy.

– Możliwość prowadzenia postępowania nawet w sytuacji braku majątku dłużnika pozwoli na uporządkowany proces likwidacji przedsiębiorstwa oraz oddłużenie przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną, podobnie jak ma to miejsce w przypadku upadłości konsumenckiej. Uważam jednak, że również w takich postępowaniach powinien być powoływany syndyk, który w ograniczonym przez ustawę  zakresie  będzie sprawował kontrolę nad przebiegiem postępowania oraz przejmie obowiązki od upadłego związane z procedurą postępowania, w szczególności wobec organów administracji publicznej. Wydaje się, że w takim zakresie obecność syndyka będzie pomocna i przyczyni się do sprawnego przeprowadzenia postępowania –  postuluje dr Paweł Janda, adwokat z Kancelarii Prawa Upadłościowego i Restrukturyzacyjnego.

Bez kontroli dojdzie do patologii?

Po wdrożeniu darmowej upadłości wśród w firm może się jednak pojawić… chęć kombinowania. Z tego powodu prawnicy proponują wprowadzenie mechanizmów kontrolnych.

– Nie może być tak, że  możliwość darmowej upadłości stanie się zachętą do nieodpowiedzialnego prowadzenia biznesu. Taka upadłość będzie skutkować bowiem oddłużeniem wszystkich osób fizycznych, zarówno prowadzących działalność na własny rachunek, jak i np. wspólników mikrospółki z o.o. Można zastanowić się nad rozwiązaniem, w którym taka upadłość możliwa jest np. tylko raz na 10 lat, albo wprowadzenie warunku, że dłużnik zwolniony z kosztów powinien w późniejszym okresie dokonać ich spłaty. Póki co jednak, takich mechanizmów w projekcie dyrektywy nie ma – postuluje mec. Aleksandra Krawczyk.

Większe korki w sądach

W opinii Agaty Dudy-Bieniek, radcy prawnego, doradcy restrukturyzacyjnego w RESIST Restrukturyzacje nie wszystkie jednak propozycje projektu dyrektywy sprawdzą się w polskiej rzeczywistości.

– Przede wszystkim propozycja zakłada wykonywanie zasadniczej części czynności w toku postępowania przez sąd. W polskich realiach przeniesienie tych zadań do sądów będzie się wiązało z wydłużeniem procesu likwidacji, brakiem optymalizacji oraz ogólnym zwiększeniem obciążenia sądów, które już teraz z uwagi na ilość spraw nie mają możliwości wywiązywania się z różnego rodzaju terminów instrukcyjnych wskazanych w prawie upadłościowym czy restrukturyzacyjnym – uważa mec. Duda-Bieniek.

Zwraca też uwagę, że nie będzie można odmówić wszczęcia i prowadzenia uproszczonego postępowania likwidacyjnego z tego powodu, że dłużnik nie posiada żadnych aktywów lub jego aktywa nie wystarczają do pokrycia kosztów uproszczonego postępowania likwidacyjnego. – W takiej sytuacji to państwo ma zapewnić pokrycie kosztów postępowania, co wydaje się być regulacją nadmiernie obciążającą Skarb Państwa, a jednocześnie w żaden sposób nie mobilizującą dłużnika do posiadania środków na przeprowadzenie tej procedury – twierdzi. 

Wtóruje jej. prof. Rafał Adamus.  – Zwiększający się w Polsce wpływ spraw do sądów upadłościowych skazuje sędziów na galerniczą pracę. W mojej ocenie dyskusja nad uproszczeniami w polskim prawie powinna być bardziej głęboka, niż wynika to z treści dyskutowanej dyrektywy. Generalnie system powinien samoczynnie „popychać” sprawę do przodu. Jak samochód z automatyczną skrzynią biegów: jak się nim nie hamuje to ze swej natury jedzie dalej. Zaangażowanie sędziego powinno być zarezerwowane jedynie do kluczowych zagadnień albo do tych kwestii albo co do których wnieśli swoje zastrzeżenia uczestnicy postępowania. Na początku, pilotażowo można dokleić taki system do procedury wynikającej z implementacji dyrektywy – tłumaczy.

I dodaje, że w Polsce przedsiębiorca osoba fizyczna już teraz może korzystać z „darmowej” upadłości. Wystarczy, że wykreśli się z CEIDG i złoży wniosek o upadłość konsumencką.

Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/darmowe-upadlosci-dla-malych-firm-ue-pracuje-nad-przepisami,523905.html

Agata Duda-Bieniek prelegentką podczas konferencji „IP w dobie kryzysu. Prawa własności intelektualnej w postępowaniu egzekucyjnym, upadłościowym i restrukturyzacyjnym”

Agata Duda-Bieniek weźmie udział w panelu „Prawa własności intelektualnej w postępowaniu upadłościowym i egzekucyjnym” oraz wygłosi prezentację „Znak towarowy a ogłoszenie upadłości przedsiębiorcy”.

RADA NAUKOWA KONFERENCJI:

  1. prof. zw. dr hab. Mariusz Załucki
  2. prof. UŚ dr hab. Marlena Jankowska – Augustyn
  3. prof. KAAFM dr hab. Jakub Biernat
  4. prof. UŁ dr hab. Jakub Szczerbowski
  5. prof. UŁ dr hab. Marlena Sakowska-Baryła
  6. r. pr. Roman Bieda
  7. dr Paweł Janda

KOMITET ORGANIZACYJNY

  1. dr Kamil Szpyt (Przewodniczący)
  2. prof. KAAFM dr Agnieszka Kubiak-Cyrul (Wiceprzewodnicząca)
  3. dr Katarzyna Jasińska (Sekretarz)

Program: https://konferencjaip.ka.edu.pl/

Agata Duda-Bieniek i Kacper Łada w Rzeczpospolitej „Nieważność umów w postępowaniu restrukturyzacyjnym”

W wielu umowach o strategicznym znaczeniu dla danego przedsiębiorcy (np. w umowach najmu czy umowach o świadczenie usług) występują klauzule umowne pozwalające na jej natychmiastowe rozwiązanie w sytuacji, gdy w stosunku do jednej ze stron zostanie otwarte postępowanie restrukturyzacyjne.

– Czy takie formułowanie postanowień jest prawidłowe?

– W jakich sytuacjach restrukturyzowany przedsiębiorca powinien uzyskać zgodę odpowiedniego organu postępowania na zawarcie danej umowy?

– Co należy zrobić, żeby czynność prawna była w pełni ważna i skuteczna?

– Jakie skutki wywierają klauzule umowne zastrzegające możliwość rozwiązania umowy na wypadek otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego wobec jednej ze stron danej umowy?

Wierzytelność, która jest zabezpieczona na majątku dłużnika jest wierzytelnością „uprzywilejowaną” pośród wszystkich zobowiązań także w postępowaniu restrukturyzacyjnym. Co do zasady objęcie wierzytelności zabezpieczonej na majątku dłużnika wymaga zgody wierzyciela. Jednak ustawa określa wyjątki od tej zasady.

Zgoda nadzorcy sądowego lub nadzorcy układu

Zgodnie z przepisami prawa restrukturyzacyjnego (dalej „p.r.”) po powołaniu nadzorcy sądowego dłużnik może dokonywać czynności zwykłego zarządu. Na dokonanie czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu wymagana jest zgoda nadzorcy sądowego, chyba że ustawa przewiduje zezwolenie rady wierzycieli. Zgoda może zostać udzielona również po dokonaniu czynności w terminie trzydziestu dni od dnia jej dokonania.

Czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu dokonana bez wymaganej zgody jest nieważna. Oznacza to, że po otwarciu jednego z rodzajów postępowań restrukturyzacyjnych, w którym dłużnik zachowuje zarząd własny (tj. postępowania o zatwierdzenie układu, przyspieszonego postępowania układowego albo postępowania układowego), może on dokonywać swobodnie czynności zwykłego zarządu. Ograniczenie dotyczy wyłącznie czynności przekraczających zwykły zarząd, które wymagają zgody nadzorcy sądowego bądź w postępowaniu o zatwierdzenie układu – nadzorcy układu.

W praktyce rozróżnienie czynności zwykłego zarządu od czynności przekraczających zwykły zarząd budzi wiele wątpliwości. Nie istnieje bowiem jakikolwiek przepis prawa, który zawierałby zamknięty katalog takich czynności, a jednocześnie pozwalałby na mechaniczne zastosowanie do każdego stanu faktycznego. Oceny charakteru danej czynności dłużnika należy dokonywać biorąc pod uwagę całokształt okoliczności towarzyszących jej dokonywaniu, w tym m.in. przedmiot działalności restrukturyzowanego przedsiębiorcy czy też przedmiot danej czynności.

PRZYKŁAD 1

X Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji, której przedmiotem działalności jest wykonywanie usług remontowych podejmuje decyzję o zakupie luksusowego samochodu o wartości 300 tys. zł. W takim wypadku nie budzi wątpliwości, że zawarcie umowy sprzedaży będzie wymagało zgody nadzorcy sądowego (nadzorcy układu).

PRZYKŁAD 2

ABC Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji, prowadząca działalność w zakresie wykonywania usług gastronomicznych w oznaczonych lokalach chce zakupić piec o wartości 300 tys. zł do nowo otwartego lokalu. Taka czynność przekracza zwykły zarząd ABC w związku z czym koniecznym jest uzyskanie zgody nadzorcy sądowego (nadzorcy układu) na jej dokonanie.

PRZYKŁAD 3

X Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji, której przedmiotem działalności jest wykonywanie usług remontowych zamierza wymienić stare narzędzia, za pomocą których świadczy swoje usługi. W tym celu dokonuje zakupu nowego sprzętu o łącznej wartości 10 tys. zł. Jest to przykład czynności, która jest wykonywana w ramach zwykłego zarządu.

Zawarcie umowy, która przekracza zwykły zarząd dłużnika, bez uzyskania zgody nadzorcy sądowego (nadzorcy układu) jest obarczone sankcją nieważności. Umowę traktuje się tak jakby nigdy nie została zawarta, zaś jej strony są zobowiązane do zwrotu świadczeń, które otrzymały zgodnie z jej zapisami. Dodać należy, że następuje ona z mocy prawa i działa erga omnes (wobec wszystkich, nie tylko w stosunku do stron umowy). Jak jednak wynika z treści art. 39 ust. 1 p.r. nadzorca może wyrazić zgodę na daną transakcję przekraczającą zwykły zarząd zarówno przed – jak i po jej dokonaniu.

Ze względu na powyższe skutki, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do charakteru danej umowy (czy szerzej innych czynności prawnych) dobrą i rekomendowaną praktyką jest każdorazowe zwracanie się do podmiotu pełniącego funkcję nadzorcy sądowego (nadzorcy układu) przez dłużnika albo jego reprezentantów z informacją o zamiarze zawarcia danej umowy.

Po dokonaniu analizy transakcji nadzorca sądowy (nadzorca układu) poinformuje dłużnika o charakterze czynności i w zależności od konkluzji, wyrazi zgodę na zawarcie danej umowy bądź nie. Organ pozasądowy może np. uznać, jej zawarcie zaburzy proces restrukturyzacji przedsiębiorcy poprzez nieosiągnięcie podstawowego celu postępowania restrukturyzacyjnego jakim jest uniknięcie ogłoszenia upadłości dłużnika. Dłużnikowi nie przysługuje jakikolwiek środek odwoławczy od decyzji nadzorcy sądowego (nadzorcy układu) w tym zakresie, co oczywiście nie wyklucza nieomylności doradcy restrukturyzacyjnego.

WAŻNE!

W przyspieszonym postępowaniu układowym oraz postępowaniu układowym, sąd może z urzędu uchylić zarząd własny dłużnika i ustanowić zarządcę, jeżeli dłużnik, chociażby nieumyślnie, naruszył prawo w zakresie sprawowania zarządu, czego skutkiem było pokrzywdzenie wierzycieli lub możliwość takiego pokrzywdzenia w przyszłości. W przypadku dokonania czynności przekraczającej zwykły zarząd (w tym zawarcia określonej umowy) oprócz sankcji nieważności, w toku powyższych postępowań, sąd może odebrać dłużnikowi zarząd własny.

Zgoda rady wierzycieli albo sędziego-komisarza

Przepisy prawa restrukturyzacyjnego, niekiedy nakładają na dłużnika konieczność uzyskania innego rodzaju zgód niż zgoda organu pozasądowego. Sankcją nieważności mogą być obarczone określone czynności dłużnika lub zarządcy, jeśli dokonają ich bez uzyskania zezwolenia rady wierzycieli. Należą do nich zgodnie z art. 129 prawa restrukturyzacyjnego:

1) obciążenie składników masy układowej lub sanacyjnej hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym lub hipoteką morską w celu zabezpieczenia wierzytelności nieobjętej układem;

2) przeniesienie własności rzeczy lub prawa na zabezpieczenie wierzytelności nieobjętej układem;

3) obciążenie składników masy układowej lub sanacyjnej innymi prawami;

4) zaciąganie kredytów lub pożyczek;

5) zawarcie umowy dzierżawy przedsiębiorstwa dłużnika lub jego zorganizowanej części lub innej podobnej umowy.

Powyższy przepis zawiera sformułowania, które wymagają doprecyzowania. Otóż przykładowo ustawodawca posługuje się określeniem składniki masy układowej (tj. mienie służące prowadzeniu przedsiębiorstwa oraz mienie należące do dłużnika), które mogą zostać obciążone innymi prawami niż wymienione w punktach poprzedzających. Chodzi przede wszystkim o obciążenie masy układowej pozostałymi ograniczonymi prawami rzeczowymi tj. służebnościami gruntowymi, służebnościami przesyłu czy użytkowaniem.

Z kolei w kolejnym punkcie wyartykułowano, że zgody rady wierzycieli wymaga zawarcie umowy dzierżawy przedsiębiorstwa dłużnika lub jego zorganizowanej części lub innej podobnej umowy. Przez inną podobną umowę można rozumieć np. umowę leasingu finansowego przedsiębiorstwa.

Ważne!

Zgoda rady wierzycieli na zaciągnięcie pożyczki lub kredytu lub ustanowienie zabezpieczeń, o których mowa powyżej jest udzielana, jeżeli zostaną spełnione dodatkowe warunki:

– dokonanie tych czynności jest niezbędne do zachowania zdolności do bieżącego zaspokajania kosztów postępowania restrukturyzacyjnego i zobowiązań powstałych po jego otwarciu lub zawarcia i wykonania układu,

– zostało zagwarantowane, że środki z tego tytułu zostaną przekazane dłużnikowi i wykorzystane w sposób przewidziany przez uchwałę rady wierzycieli, a ustanowione zabezpieczenie jest adekwatne do udzielonego kredytu lub pożyczki.

Ponadto każdorazowo zezwolenia rady wierzycieli (sędziego-komisarza) wymaga także sprzedaż przez dłużnika nieruchomości lub innych składników majątku o wartości powyżej 500 tys. zł. Konstrukcja przepisu wskazuje, że sprzedaż nieruchomości zawsze, niezależnie od wartości, będzie wymagała stosownego zezwolenia. Ustawodawca nie wyjaśnił przy tym czy kwota wskazana w tym przepisie jest kwotą netto czy brutto. Nie mniej praktyka prowadzi do wniosku, że należy brać pod uwagę wartość brutto.

Z treści powyższego przepisu można wywnioskować, że przewiduje on nieco odmienne skutki do poprzednio omawianej regulacji dotyczącej zgody nadzorcy sądowego. Umowa mieszcząca się w ww. katalogu, zawarta bez uzyskania zgody rady wierzycieli, jest bezwzględnie nieważna. Choć nie zostało to wprost wyartykułowane, nie wydaje się możliwe udzielenie następczej zgody na jej dokonanie przez radę wierzycieli. Ustawodawca bowiem nie przewidział możliwości sanowania takiej czynności.

Poza nieważnością umowy, w sytuacji jej zawarcia bez odpowiedniego zezwolenia rady wierzycieli, tak jak w przypadku nie posiadania zgody nadzorcy sądowego, dłużnikowi może zostać odebrany zarząd własny.

WAŻNE!

Jeśli w danym postępowaniu restrukturyzacyjnym (przyspieszonym postępowaniu układowym, postępowaniu układowym, postępowaniu sanacyjnym) nie ustanowiono rady wierzycieli, nie oznacza to że na dokonanie ww. czynności nie należy uzyskać niczyjej zgody. Jeżeli rada wierzycieli nie została ustanowiona, czynności zastrzeżone dla rady wierzycieli wykonuje sędzia-komisarz. W przeciwnym wypadku dokonana czynność prawna jest nieważna.

Sędzia-komisarz wykonuje również czynności zastrzeżone dla rady wierzycieli, jeżeli rada nie wykona ich w terminie wyznaczonym przez sędziego-komisarza. Celem takiego uregulowania jest dążenie do sprawnego przeprowadzenia postępowania restrukturyzacyjnego (bez względu na to, czy rada wierzycieli działa w sposób poprawny, czy też nie).

Warto wspomnieć, że w najchętniej wybieranym przez dłużników postępowaniu o zatwierdzenie układu, ustawodawca zrezygnował z określenia organu do wykonywania czynności zastrzeżonych dla rady wierzycieli. W tym przypadku uznać należy, iż nadzorca układu może wyrazić zgodę na dokonanie takiej czynności po prostu jako przekraczającej zakres zwykłego zarządu, bez konieczności spełnienia szczególnych wymogów (jak pokazuje praktyka tak dzieje się najczęściej).

Część orzecznictwa wskazuje jednak, że w takiej sytuacji dłużnik powinien wystąpić o zgodę do sądu. Sprawa nie jest zatem jednoznaczna – co z kolei nie wyklucza możliwości ubezskutecznienia tych czynności w przyszłości.

Wadliwe klauzule umowne

Stosownie do treści art. 247 p.r. postanowienia umowy zastrzegające na wypadek złożenia wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego lub jego otwarcia zmianę lub rozwiązanie stosunku prawnego, którego stroną jest dłużnik, są nieważne.

PRZYKŁAD 1

Strony postanawiają, że w przypadku dokonania obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego, złożenia wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego albo postępowania układowego lub ich otwarcia niniejsze umowa ulega rozwiązania ze skutkiem na dzień dokonania obwieszczenia, złożenia wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego albo postępowania układowego lub ich otwarcia.

PRZYKŁAD 2

X sprzedaje Y samochód marki S, nr rejestracyjny WZ 2222, rok produkcji: 2023, a Y samochód kupuje za cenę 300 tys. zł. X wyda Y przedmiot sprzedaży pod warunkiem, że w terminie miesiąca od zawarcia niniejszej umowy X nie dojdzie do dokonania obwieszczenia, o którym mowa w art. 226a ust. 1 p.r., złożenia wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego albo postępowania układowego lub ich otwarcia.

Tego typu klauzule umowne należy uznać za bezwzględnie nieważne. Przy czym w praktyce zazwyczaj postanowienia umowne, o których mowa w art. 247 p.r. nie stanowią elementów przedmiotowo istotnych umowy, co oznacza, że sankcją nieważności objęta są jedynie takie klauzule umowne, nie zaś cała umowa. W przypadku przeciwnym (>patrz przykład nr 2) nieważnością może być objęty cały stosunek prawny.

Podstawa prawna:

Ustawa z 15 maja 2015 r. – Prawo restrukturyzacyjne (tekst jedn. DzU z 2022 r. poz. 2309 ze zm.).

Zdaniem autorów

Agata Duda-Bieniek – radca prawny w RESIST Rezanko Sitek, doradca restrukturyzacyjny w RESIST Restrukturyzacje

Kacper Łada – aplikant adwokacki w RESIST Rezanko Sitek

Omówione w tekście przykłady to jedynie część problemów, które mogą się pojawić w przypadku transakcji dokonywanych z restrukturyzowanymi dłużnikami. Zawarcie umowy, która może być uznana za nieważną, zazwyczaj niesie poważne konsekwencje prawne i finansowe – dla obydwu jej stron. Warto zatem przed dokonaniem określonej czynności prawnej zminimalizować ryzyko kontraktowe, stosując się do regulacji prawnych.

Agata Duda-Bieniek i Elwira Bielecka w Gazecie Prawnej „Syndyk w upadłości konsumenckiej – pytania i odpowiedzi”

Skoncentrujmy się na roli syndyka, jego uprawnieniach i obowiązkach, a także na tym, jakie czynności może podejmować w trakcie postępowania upadłościowego.

Skąd upadły dowiaduje się o wyznaczeniu syndyka?

Postanowienie o ogłoszeniu upadłości jest obwieszczane niezwłocznie w publicznym Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Upadły może dzięki temu bez problemu zweryfikować czy w jego sprawie została ogłoszona upadłość. Najczęściej jednak dłużnik dowiaduje się o wyznaczeniu syndyka poprzez kontakt telefoniczny ze strony organu pozasądowego. Nierzadko też (w szczególności wówczas, gdy we wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnik nie wskazał numeru telefonu, ani też maila) upadły dowiaduje się o tym, że upadł z zawiadomienia o ogłoszeniu upadłości wysyłanego przez syndyka.

W jaki sposób syndyk ustala majątek upadłego?

Syndyk składa do komornika sądowego właściwego z uwagi na miejsce zamieszkania dłużnika wniosek o poszukiwanie majątku. Syndyk występuje także z zapytaniem do właściwego Naczelnika Urzędu Skarbowego z wnioskiem o udzielenie informacji dotyczących upadłego, mających wpływ na ocenę jego sytuacji majątkowej, w szczególności dotyczących okoliczności powodujących powstanie po stronie upadłego obowiązku podatkowego w okresie pięciu lat przed złożeniem wniosku. Syndyk uzyskuje także informację z Centralnej Informacji Krajowego Rejestru Sądowego oraz prosi upadłego o uzupełnienie stosownej ankiety i złożenia oświadczenia o wydaniu całego majątku. Dość często o istnieniu majątku syndyk dowiaduje się również podczas osobistego spotkania z upadłym.

Czy syndyk dokona zajęcia rachunku bankowego?

Tak, w przypadku większości rachunków bankowych do zajęcia dojdzie już w dniu ogłoszenia upadłości. Tak naprawdę po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej to zazwyczaj bank automatycznie blokuje możliwość korzystania z konta osobistego przez upadłego. Pieniądze zgromadzone na rachunkach od teraz wchodzą też w skład masy upadłościowej, a wyłączne prawo do zarządzania nimi przechodzi na syndyka. Syndyk musi wydać stosowną dyspozycję, żeby upadły mógł korzystać ze zgromadzonych na rachunku środków (np. umożliwiającą dłużnikowi zarządzanie kwotą nie wyższą niż 2700 zł miesięcznie). Nie wszystkie konta zostaną zablokowane automatycznie, dlatego też w niektórych sytuacjach to syndyk złoży stosowny wniosek (dotyczy to np. dość popularnego konta Revolut).

Czy syndyk może wejść do domu w którym mieszka upadły, ale niebędącego jego własnością?

Przepisy prawa upadłościowego nie obligują syndyka do spotkań w miejscu zamieszkania upadłego. Tak naprawdę, syndyk nie został nawet wyposażony w kompetencje, które umożliwiałyby mu wejście do mieszkania upadłego i kontrolę majątku bez zapowiedzi i zgody upadłego. Tym bardziej w przypadku, w którym upadły nie mieszka w swoim mieszkaniu trudno znaleźć normę prawną pozwalającą syndykowi na wejście do majątku nawet nienależącego do masy. Prawidłową praktyką w takiej sytuacji jest spotkanie w kancelarii syndyka. W prawie upadłościowym syndykowi nie przyznano uprawnienia analogicznego do uprawnienia komornika, który z kolei może zawiadomić dłużnika o zamiarze wejścia do jego mieszkania lub mieszkania, w którym dłużnik zamieszkuje, w celu przeszukania i oględzin.

Co ważne, jeśli syndyk na trafi na przeszkody związane z objęciem majątku upadłego, np. nieruchomości, może być wprowadzony w objęcie majątku przez komornika. W każdym przypadku weryfikacja możliwości dokonania takiej czynności będzie uzależniona od okoliczności faktycznych, np. zamieszkiwania innych osób w tym miejscu.

Czy syndyk zabierze samochód?

Z dniem ogłoszenia upadłości majątek należący do upadłego staje się masą upadłości, którą zarządza syndyk. Jeśli zatem upadły jest właścicielem samochodu, syndyk zajmie go celem spieniężenia, a następnie zaspokojenia wierzycieli. Tak dzieje się w większości przypadków. W niektórych sytuacjach można jednak złożyć wniosek o wyłączenie pojazdu z masy upadłości. Jest to możliwe jedynie w uzasadnionych przypadkach, np. jeżeli służy on do przewożenia niepełnosprawnego członka rodziny, nad którym upadły sprawuje opiekę albo jest niezbędny do celów zarobkowych. Decyzję o wyłączeniu samochodu z masy upadłości podejmuje sąd, po uzyskaniu stanowiska syndyka w tym zakresie.

Czy syndyk sprzeda rasowego psa?

Jeżeli w dniu ogłoszenia upadłości rasowy pies jest w posiadaniu dłużnika, z mocy prawa jest objęty masą upadłości. Jeśli pies nie jest własnością dłużnika można złożyć wniosek o wyłączenie rasowego psa z masy upadłości. Zauważyć należy, że przepisy prawa wskazują, że nie wszystkie zwierzęta mogą zostać sprzedane przez syndyka. Zwierzętami wyłączonymi spod egzekucji (wskazanymi wprost w przepisach) są jedna krowa lub dwie kozy albo trzy owce, które są niezbędne do wyżywienia dłużnika, jak również będących na jego utrzymaniu członków rodziny. Oczywiście, treść przepisów to jedno, a praktyka pokazuje różnego rodzaju rozwiązania i nierzadko sąd wyłącza z masy upadłości zwierzęta (psy, koty) będące własnością upadłego.

Jak syndyk zajmuje wynagrodzenie?

Po ogłoszeniu upadłości syndyk kieruje pismo do zakładu pracy dłużnika z informacją o ogłoszeniu upadłości dłużnika oraz wskazaniem jaka kwota wynagrodzenia nie podlega zajęciu, a jaka powinna być przekazywana do masy upadłości. Co ważne, syndyk może zająć dochody uzyskiwane przez upadłego nie tylko na podstawie umowy o pracę, ale np. umowy zlecenie czy umowy o dzieło. Pracodawca zobowiązany jest przekazywać część podlegającą zajęciu do masy upadłości, pozostałą zaś kwotę upadłemu.

Czy syndyk zajmie emeryturę bądź rentę?

W skład masy upadłości wchodzi majątek należący do upadłego w dniu ogłoszenia upadłości, jak również nabyty w toku postępowania upadłościowego. W związku z tym niewątpliwie uzyskiwana przez upadłego emerytura czy renta zostanie zajęta przez syndyka. Syndyk zajmie jednak tylko część emerytury lub renty, która nie jest wyłączona spod egzekucji. Pozostała kwota będzie przekazywana upadłemu. Zgodnie z przepisami syndyk powinien zająć nie więcej niż 25% renty lub emerytury. Upadły (jak też syndyk) może jednak wystąpić do sądu upadłościowego o inny sposób określenia części dochodu upadłego, która nie wchodzi do masy upadłości. Bierze się wówczas pod uwagę szczególne potrzeby upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu, w tym ich stan zdrowia, potrzeby mieszkaniowe oraz możliwości ich zaspokojenia (np. zwiększone wydatki upadłego związane z utrzymaniem niepełnosprawnego dziecka).

Czy syndyk zajmie 500+?

Nie, syndyk nie powinien tego robić, gdyż świadczenie 500+ jest wyłączone spod egzekucji, przez co nie wchodzi do masy upadłości i nie podlega zajęciu. Zdarzają się oczywiście sytuacje, w których bank automatycznie zablokował konto bankowe, na które wpływa powyższe świadczenie – wówczas syndyk wystąpi do banku z prośbą o comiesięczne zwolnienie tych środków. Analogicznie syndyk nie zajmie świadczenia alimentacyjnego, świadczenia pieniężnego wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, świadczenia rodzinnego, dodatku rodzinnego, pielęgnacyjnego, porodowego, dla sierot zupełnych, zasiłku dla opiekunów, świadczenia z pomocy społecznej, świadczenia integracyjnego.

Jak syndyk sprzedaje majątek?

Likwidacja masy upadłości może być dokonywana w drodze przetargu, aukcji lub z wolnej ręki. Syndyk zamieszcza informacje o składnikach masy w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. W toku upadłości konsumenckiej z uwagi na ubóstwo masy (zazwyczaj upadli nie posiadają majątku lub należą do niego rzeczy o stosunkowo niskiej wartości typu udziały w spółkach, pojazdy mechaniczne) zasadniczo syndyk dokonuje sprzedaży majątku z wolnej ręki. Syndyk umieszcza ogłoszenie o sprzedaży np. skutera na olx czy też innym portalu internetowym. Potencjalni zainteresowani składają oferty na nabycie danego składnika, zaś syndyk wybiera najkorzystniejszą z nich lub zarządza licytację (wszystko jest uregulowane w regulaminie sprzedaży sporządzanym przez syndyka).

Czy syndyk może zmusić upadłego do podjęcia zatrudnienia?

Syndyk nie ma możliwości wydania np. formalnego zarządzenia w tym zakresie. Jak zaś zostało wskazane poniżej – syndyk będzie weryfikował możliwości zarobkowe upadłego. Fakt, że upadły nie pracuje nie przesądza o tym, że nie zostanie dla niego ustalony plan spłaty w wysokości np. 1000 zł miesięcznie. Jeśli upadły nie podejmuje zatrudnienia, powinien w sposób racjonalny i uzasadniony wykazać dlaczego nie pracuje, a tym samym nie dąży do zwiększenia swoich możliwości zarobkowych.

Jak syndyk przygotowuje projekt planu spłaty wierzycieli?

Przede wszystkim syndyk weryfikuje przychody i wydatki upadłego. Bierze pod uwagę ile osób jest na utrzymaniu upadłego, a także w jaki sposób doszło do niewypłacalności dłużnika. Najważniejsze z punktu widzenia wysokości poszczególnych rat określonych w projekcie planu spłaty wierzycieli jest ustalenie możliwości zarobkowych dłużnika. Jeśli dłużnik nie wykorzystuje ich w pełni (np. nie szukając pracy w sytuacji, gdy jest osobą młodą i zdrową lub pracując z wynagrodzeniem minimalnym pomimo wysokich kwalifikacji zawodowych), miesięczna wysokość raty określonej przez syndyka może być nawet wyższa niż zarobki osiągane przez dłużnika. Z kolei długość okresu spłaty jest zależna przede wszystkim od tego w jaki sposób powstało zadłużenie (np. czy upadły nie doprowadził do swojej niewypłacalności w wyniku rażącego niedbalstwa).

Kto płaci syndykowi?

Co do zasady, wynagrodzenie syndyka pokrywane jest z funduszy masy upadłości, tj. środków pieniężnych zgromadzonych przez syndyka w związku z likwidacją składników majątkowych należących do upadłego, jak też np. potrąceń dokonywanych w toku postępowania. Może zdarzyć się jednak sytuacja, że ubóstwo masy upadłości nie pozwoli na pokrycie kosztów postępowania (a więc także wynagrodzenia syndyka). Wówczas kosztami postępowania upadłościowego zostanie obciążony tymczasowo Skarb Państwa. W takim przypadku koszty te uwzględnia się w pełnej wysokości w planie spłaty wierzycieli, o ile w toku postępowania upadłościowego zostanie ustalony i będzie to możliwe z uwagi na sytuację życiową dłużnika. Jeżeli jednak koszty postępowania, w tym wynagrodzenie syndyka nie zostanie zaspokojone w ramach planu spłaty – poniesie je Skarb Państwa. Warto również wskazać, że wbrew powszechnemu myśleniu syndyk nie otrzymuje miesięcznego wynagrodzenia z tytułu pełnionej przez siebie funkcji.

Czy syndyk może wnieść o umorzenie postepowania upadłościowego?

Tak, przepisy prawa upadłościowego przewidują możliwość złożenia przez syndyka wniosku o umorzenie postępowania upadłościowego. Taka sytuacja może mieć miejsce przede wszystkim jeśli upadły nie współpracuje z syndykiem w toku postępowania, np. jeśli syndyk wzywa upadłego do złożenia wyjaśnień a dłużnik nie reaguje albo udziela niepełnych informacji. Ponadto, syndyk może wystosować wniosek o umorzenie postępowania, gdy upadły nie ujawni syndykowi majątku lub nie będzie chciał wydać syndykowi majątku lub dokumentów albo będzie majątek ukrywał.
O umorzeniu postępowania upadłościowego decyduje sąd, po wysłuchaniu syndyka oraz upadłego, a w razie konieczności także wierzycieli.

Co zrobić gdy syndyk nie działa zgodnie z prawem?

Można złożyć skargę na syndyka. Skarga może dotyczyć zarówno czynności syndyka, która została dokonana w sposób nienależyty, jak również zaniechania dokonania przez syndyka czynności, do której był zobligowany. Skargę taką wnosi się do sądu upadłościowego, za pośrednictwem syndyka, który może ją uwzględnić w terminie 3 dni od dnia jej otrzymania. Jeśli jednak skarga nie zostanie uwzględniona przez syndyka w całości, syndyk przekaże ją do sądu upadłościowego do dalszego procedowania.

Kiedy syndyk zwolni rachunek bankowy?

Po zakończeniu postępowania upadłościowego, tj. po wydaniu postanowienia o ustaleniu planu spłaty wierzycieli albo umorzeniu zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli lub warunkowym umorzeniu zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli. Wówczas kończy się rola syndyka i może on wydać stosowną dyspozycję w tym zakresie.

https://serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia/artykuly/9326931,syndyk-w-upadlosci-konsumenckiej-pytania-i-odpowiedzi.html

Szkolenie C.H. Beck i RESIST „Ustawa antylichwiarska 2023 – nowe zasady udzielania pożyczek w praktyce”

Od 18 maja 2023 r. obowiązuje zasadnicza część przepisów ustawy o zmianie ustaw w celu przeciwdziałania lichwie, potocznie zwana ustawą „antylichiwarską”. Tym samym wprowadzono szereg zmian w udzielaniu pożyczek.

Na czym polega zasadnicza zmiana dotycząca oceny zdolności kredytowej? W jaki sposób powyższa ocena powinna być wykonywana? Jakie regulacje dotyczące kosztów pozaodsetkowych wprowadzono? Jak można zabezpieczyć udzielane pożyczki? Co zmieni się w nadzorze nad instytucjami pożyczkowymi? Jaki wpływ wprowadzone zmiany mogą mieć na windykację roszczeń? To tylko część praktycznych wątpliwości, na jakie postarają się odpowiedzieć prelegenci podczas szkolenia.

Na szkoleniu dowiesz się m.in.:

  • Jaki był główny cel wprowadzenia ustawy antylichwiarskiej?
  • Na jakich zasadach funkcjonują obecnie firmy pożyczkowe?
  • Jakie kryteria muszą obecnie spełniać członkowie rad nadzorczych i zarządów instytucji pożyczkowych?
  • Jakie zakazy i ograniczenia dotyczą nadmiernego zadłużania klientów?
  • Jak przebiega nadzór nad instytucjami pożyczkowymi?
  • Na co zwrócić uwagę w perspektywie przyszłej windykacji roszczeń?

https://akademia.beck.pl/1416-ustawa-antylichwiarska-2023-nowe-zasady-udzielania-pozyczek-w-praktyce

Kamila Piłat w Gazecie Prawnej „Problematyka (nie)alimentacji w Polsce. Jak odzyskać dług?”

Warto zacząć od etymologii określenia alimenty. Słowo to pochodzi od łacińskiego czasownika alere i oznacza karmić, żywić. Obecnie jest to instytucja przyjęta w polskim systemie prawnym. Regulacja dotycząca alimentów zawiera się w art. 128 ustawy z dnia 25 lutego 1964 roku kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U.2020.1359 t.j. z dnia 2020.08.10). Alimenty to świadczenie jednej osoby (zobowiązanego do płacenia alimentów) na rzecz drugiej osoby (alimentowanego), które ma charakter okresowy i jego celem jest zapewnienie bieżących potrzeb alimentowanego.

Obowiązek alimentacyjny, może wynikać z pokrewieństwa, powinowactwa bądź małżeństwa. Postępowanie egzekucyjne ma zaś na celu egzekwowanie alimentów, w przypadku kiedy osoba zobowiązana do ich płacenia, nie spełnia tego obowiązku dobrowolnie.

Co należy zrobić, żeby zainicjować postępowanie egzekucyjne?

Proceduralne kwestie związane z egzekucją z alimentów zostały zawarte w ustawie z dnia 17 listopada 1964 roku kodeks postępowania cywilnego (Dz.U.2023.1550 t.j.2023.08.08) od art. 1081 i dalej. Żeby zainicjować postępowanie egzekucyjne, należy przede wszystkim uzyskać tytuł egzekucyjny w postaci orzeczenia sądu, który będzie opatrzony w klauzulę wykonalności, która uprawnia do wykonania tego tytułu w drodze postępowania egzekucyjnego. Ponadto klauzula wykonalności powinna zawierać poprawne dane wierzyciela jak i dłużnika (imię, nazwisko, PESEL). Tytuł egzekucyjny opatrzony w klauzulę wykonalności to tytuł wykonawczy. Warto także pamiętać, że tytuł wykonawczy uprawniający do egzekucji z alimentów ma rygor natychmiastowej wykonalności.

Następnie należy skierować sprawę do właściwego komornika, to znaczy takiego, w rewirze którego miejsce zamieszkania ma wierzyciel bądź dłużnik zgodnie z właściwością przemienną. Po uzyskaniu tytułu wykonawczego należy także wypełnić wniosek egzekucyjny. Taki wniosek można skierować do komornika korespondencyjnie bądź wypełnić osobiście w kancelarii. We wniosku należy wskazać: dane alimentowanego lub alimentowanych, przedstawiciela ustawowego tj. rodzica lub opiekuna prawnego, który występuje w imieniu małoletniego alimentowanego, dane dłużnika alimentacyjnego oraz pełnomocnika, jeśli reprezentuje daną stronę. Ponadto należy określić kwoty zasądzonych alimentów bieżących i zaległych. Dobrze jest także wskazać wszelkie informacje dotyczące majątku dłużnika, jeśli wierzyciel posiada takie informacje. We wniosku egzekucyjnym można także wskazać sposoby, z których postępowanie ma być prowadzone, jednak w przypadku braku dyspozycji wierzyciela w tym zakresie, komornik i tak ma obowiązek prowadzić egzekucję ze wszystkich możliwych składników majątku dłużnika. Wyjątkiem jest egzekucja z nieruchomości, która występuje zawsze na wniosek wierzyciela. Wierzyciele alimentacyjni są zwolnieni z kosztów postępowania sądowego, z uwagi na regulację zawartą w art. 96 ust.1 pkt 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2023.1144 t.j. z dnia 2023.06.20). To uprawnienie obejmuje także na postępowanie egzekucyjne. Należy pamiętać, także że aby wszcząć postępowanie egzekucyjne ze świadczeń alimentacyjnych, musi nastąpić co najmniej jednodniowa zwłoka w zapłacie alimentów.

Przebieg egzekucji z alimentów

Komornik przede wszystkim działa na podstawie i w granicach prawa, w oparciu o tytuł wykonawczy i na wniosek wierzyciela. Ma obowiązek sprawdzić i zająć majątek dłużnika, ujawniony w toku postępowania egzekucyjnego, powinien także udzielać wierzycielowi oraz dłużnikowi wszelkich niezbędnych informacji w toku postępowania. Wierzyciel ma natomiast obowiązek informowania komornika o wszelkich dokonywanych dobrowolnie wpłatach od dłużnika, może także w każdej chwili żądać umorzenia lub zawieszenia postępowania. Komornik egzekwuje alimenty, ze wszystkich możliwych sposobów: z wynagrodzenia za pracę; z innych wierzytelności; z rachunku bankowego; nieruchomości; ruchomości oraz innych praw majątkowych. Dodać należy, że w pierwszej kolejności zaspokajane są alimenty bieżące, zaś dopiero później alimenty zaległe.

W toku postępowania dłużnik ma natomiast obowiązek złożyć wykaz majątku, stawiać się na każde wezwanie komornika, informować o zmianie adresu zamieszkania. Natomiast do uprawnień dłużnika należy możliwość składania skarg na czynności komornika, jednak trzeba pamiętać że winny one być składane jedynie w celu ochrony swoich praw nie zaś w celu przedłużania postępowania. Dłużnik może także składać wnioski, jednak ich rozpatrzenie i tak leży po stronie wierzyciela, jako gestora postępowania. Warto dodać, że dłużnik chce może żądać zawieszenia postępowania co do świadczeń przyszłych, w sytuacji gdy uiści wszystkie wymagalne już świadczenia oraz złoży na rachunek depozytowy Ministra Finansów sumę odpowiadającą sześciomiesięcznym świadczeniom alimentacyjnym. Komornik może zaś podjąć tę sumę z depozytu, gdy dłużnik znowu popadnie w zwłokę.

Fundusz alimentacyjny

Fundusz alimentacyjny to instytucja, której działanie określa ustawa z dnia 7 września 2007 roku o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz.U.2023.1993 t.j. z dnia 2023.09.25). Ma on na celu spełnianie świadczeń alimentacyjnych w przypadku bezskutecznej egzekucji z alimentów. Świadczenia są przyznawane osobom, które spełniają odpowiednie kryteria (np. wiekowe, finansowe). Świadczenia mogą pobierać osoby jedynie do 18 roku życia, zaś w przypadku gdy kontynuują naukę, do 25 roku życia. Osoby, które posiadają orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności mogą pobierać alimenty bezterminowo. Kwota wypłacana jest miesięcznie, w wysokości alimentów bieżących jednak nie może przekroczyć 500 zł. Świadczenia przysługują jedynie osobom, których dochód rodzinny dzielony na jedną osobę nie przekracza kwoty 900 zł. Świadczenia nie przysługują natomiast, jeżeli dana osoba została umieszczona w instytucji zapewniającej całodobowe utrzymanie lub w pieczy zastępczej, bądź zawarła związek małżeński. Dłużnik alimentacyjny, który nie spłaca alimentów, jest zobowiązany do ich zwrotu właściwemu organowi, w wysokości wszystkich wypłaconych świadczeń alimentowanemu, łącznie z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Właściwym organem do prowadzenia funduszu alimentacyjnego jest gmina, zaś środki do realizacji celów funduszu alimentacyjnego pochodzą z budżetu państwa.

Przestępstwo nie alimentacji

Celem ochrony interesów alimentowanych, w przypadku uporczywego uchylania się od obowiązku alimentacyjnego ustawodawca przewidział, że zgodnie z art. 209 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku (D.z.U.2022.1138 t.j. z dnia 2022.05.30), nie alimentacja jest przestępstwem. Osoba zobowiązana do płacenia alimentów na mocy odpowiedniego orzeczenia sądu, która uchyla się od tego obowiązku przez okres odpowiadający co najmniej trzem okresom świadczeń okresowych bądź co najmniej trzy miesięcznej zwłoce w przypadku innych świadczeń, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności bądź pozbawienia wolności do jednego roku. Ściganie takiego przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej bądź organu egzekucyjnego. Dodatkowo trzeba wskazać, że w przypadku przyznania funduszu alimentacyjnego alimentowanemu i nastąpienia zwłoki, o której mowa wyżej, ściganie tego przestępstwa odbywa się z urzędu. Celem uniknięcia odpowiedzialności karnej za nie alimentację, dłużnik, który zapłaci całe zaległe alimenty, nie później jednak niż przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania, nie będzie podlegał karze, chyba że wina takiej osoby i szkodliwość społeczna czynu spowodują, że sąd winien jednak wymierzyć karę.

Gazeta Prawna: https://serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia/artykuly/9316038,problematyka-niealimentacji-w-polsce-jak-odzyskac-dlug.html

Agata Duda-Bieniek dla prawo.pl „Hipoteka mniej ważna niż należności zasądzone w postępowaniu karnym”

Nowelizacja z 9 marca 2023 r. kodeksu postępowania cywilnego dokonana (Dz. U. poz. 614) wprowadziła szereg zmian. Część z nich weszła w życie już 15 kwietnia 2023 r., zaś większość obowiązuje od 1 lipca 2023 r. Najpóźniej, bo dopiero 1 października 2023 r. wejdzie w życie nowelizacja art. 1025 par. 1 pkt 3 k.p.c. który wprowadzi kolejną – bardzo ważną – zmianę w zakresie podziału sumy uzyskanej z egzekucyjnej sprzedaży nieruchomości.

Kolejność zaspokajania wierzycieli w egzekucji

Co do zasady art. 1025 k.p.c. mówi o kolejności zaspokajania wierzycieli w toku egzekucji. Podział ten odbywa się przede wszystkim w oparciu o zasadę uprzywilejowania niektórych wierzytelności. Lipcowa nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego w tym zakresie wzmocniła przede wszystkim pozycję wierzycieli alimentacyjnych. Zmiany dokonano jednak także w zakresie art. 1025 par. 1 pkt 3 k.p.c. – z jej wprowadzeniem ustawodawca czekał najdłużej, ale modyfikacje które wprowadza mogą mieć bardzo duże znaczenie z punktu widzenia zaspokojenia poszczególnych wierzycieli.

Należności zasądzone w postępowaniu karnym uprzywilejowane przez ustawodawcę

Począwszy bowiem od 1 października 2023 roku zgodnie z ww. przepisem do trzeciej kategorii zaspokojenia w toku postępowania egzekucyjnego zostaną dodane należności zasądzone na rzecz pokrzywdzonego lub osób wykonujących prawa pokrzywdzonego w postępowaniu karnym. Jest to zmiana bardzo istotna, gdyż polega ona na zrównaniu w pierwszeństwie np. zasądzonego w postępowaniu karnym obowiązku naprawienia szkody z należnościami za pracę za okres trzech miesięcy. Jednocześnie ustawodawca w sposób znaczący uprzywilejował należności zasądzone w postępowaniu karnym w porównaniu z takimi samymi należnościami, ale np. zasądzonymi w postępowaniu cywilnym. Jeśli zatem w danej sytuacji wierzyciel ma możliwość dochodzenia roszczenia zarówno w postępowaniu karnym, jak też cywilnym – powinien rozpocząć od procesu karnego (a najlepiej dążyć do zaspokojenia swojej wierzytelności dwutorowo, jednocześnie w obydwu postępowaniach).

Wydaje się także, że ustawodawca w sposób świadomy wprowadzoną nowelizacją osłabił gwarantującą dotychczas skuteczne (a przede wszystkim pewne) zabezpieczenie interesów wierzyciela hipotekę. Dlaczego? Spójrzmy na poniższy stan faktyczny.

Przykład: Dobry Bank S.A. udziela Joannie Z. kredytu na zakup nieruchomości. Jako zabezpieczenie zawartej umowy strony ustanawiają hipotekę na powyższej nieruchomości. Joanna Z. przestaje terminowo spłacać kredyt, Dobry Bank S.A. wypowiada umowę, pozywa kredytobiorczynię i po kilku latach procesu uzyskuje prawomocny wyrok zasądzający 400 tys. zł.

W czasie problemów ze spłatą kredytu udzielonego przez Dobry Bank S.A. Joanna Z. – bezrobotna kredytobiorczyni – fałszuje zaświadczenia związane ze swoim zatrudnieniem. Spreparowane dokumenty przedkłada do wniosku kredytowego w Sprytny Bank S.A., w którym udaje się jej uzyskać nowy kredyt. Prawda wychodzi na jaw, Sprytny Bank S.A. składa zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sąd karny skazuje Joannę Z. oraz orzeka na rzecz Sprytny Bank S.A. obowiązek naprawienia wyrządzonej przestępstwem szkody w wysokości 200 tys. zł.

W toku postępowania egzekucyjnego prowadzonego przeciwko Joannie Z. jedynym majątkiem, z którego mogą się zaspokoić wierzyciele jest nieruchomość (zabezpieczona hipotecznie). Nieruchomość zostaje sprzedana – do podziału pomiędzy wierzycieli pozostaje 150 tys. zł. Całość wyegzekwowanej sumy otrzymuje Sprytny Bank S.A.

Powyższa hipotetyczna sytuacja pokazuje, że hipoteka postrzegana przez pryzmat wprowadzonej nowelizacji nie jest już aż tak skutecznym zabezpieczeniem wierzytelności. Wierzyciel, który dzisiaj posiada wierzytelność zabezpieczoną hipotecznie, może zostać zaspokojony później (lub wcale) niż wierzyciel, który udzielił kredytu później, ale uzyskał obowiązek naprawienia szkody w postępowaniu karnym.

Ratio legis?

Uprzywilejowanie w ten sposób należności zasądzonych w toku postępowania karnego to bardzo istotny przywilej egzekucyjny. W uzasadnieniu projektu ustawy wprowadzającej niniejszą zmianę nie ma wyjaśnienia przesłanek, którymi kierowano się modyfikując ww. przepis w opisany powyżej sposób. Wydaje się, że założeniem ustawodawcy było uprzywilejowanie wierzytelności zasądzonych w postępowaniu karnym, gdyż wynikają z przestępstwa. Ratio legis wprowadzonej modyfikacji to przyjęcie, że spłata należności, do których dłużnik doprowadził świadomie i umyślnie, powinna być obarczona określoną sankcją dla dłużnika – z jednej strony i określonym przywilejem dla pokrzywdzonego wierzyciela – z drugiej. Jak zaś pokaże najprawdopodobniej praktyka – konsekwencje tej nowelizacji najbardziej odczują pozostali wierzyciele dłużnika, w tym hipoteczni. Zmieni się bowiem jedynie kolejność zaspokajania należności, która nie ma wpływu na wysokość majątku posiadanego przez dłużnika.

Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/hipoteka-mniej-wazna-niz-naleznosci-zasadzone-postepowaniu-karnym,523221.html

Oskar Sitek panelistą podczas XXIV Międzynarodowej Konferencji Zarządzania Finansami

28 września 2023 r. odbywa się panel dyskusyjny „Restrukturyzacja spółek sektora energetycznego” w ramach XXIV Międzynarodowej Konferencji Zarządzania Finansami organizowanej przez Uniwersytet Szczeciński. Paneliści omówią następujące tematy:
📍Bartosz Groele, adwokat w Groele i Wspólnicy sp.k. „Restrukturyzacja roszczeń dotyczących zielonych certyfikatów”
📍Oskar Sitek, adwokat w RESIST Rezanko Sitek „Możliwość odstąpienia od umowy przez zarządcę od operacji terminowych na TGE”
📍Zbigniew Miczek, sędzia „Czy branża fotowoltaiczna musi przygotować się na restrukturyzację?”
📍Maciej Geromin, adwokat w Kancelarii adwokackiej Maciej Geromin „Plan restrukturyzacji spółek sektora energetycznego”.

Pozostali organizatorzy:
Stowarzyszenie Absolwentów MBA
Stowarzyszenie Biegłych Wyceny Przedsiębiorstw w Polsce

Szczegółowy program: http://www.fmc.home.pl

Oskar Sitek prelegentem podczas 15. edycji konferencji „Restrukturyzacja i upadłość przedsiębiorstw”

19 października 2023 r. odbędzie się 15. edycja konferencji „Restrukturyzacja i upadłość przedsiębiorstw” organizowana przez Golden Solutions, podczas której Oskar Sitek omówi temat „Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej oraz pełnienia funkcji członka organów spółek jako konsekwencja niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie”:

  • postępowania w przedmiocie zakazu – uwagi ogólne, zakres czasowy, podmiotowy i przedmiotowy zakazu,
  • przesłanki orzeczenia zakazu – wina, celowe działanie, pokrzywdzenie wierzycieli, postępowanie restrukturyzacyjne a orzeczenie zakazu,
  • fakultatywny charakter orzeczenia zakazu, przesłanki braku obowiązku orzekania zakazu mimo niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie, przegląd orzecznictwa.

 

Transakcja nabycia Polmos Józefów w upadłości przez Gea-Nova zakończona

Zespół prawników RESIST Rezanko Sitek doradzał spółce Gea-Nova sp. z o.o. w przejęciu przedsiębiorstwa Polmos Józefów Sp. z o.o. w upadłości. Transakcja wpisuje się w globalną strategię rozwoju spółki, a jej finalizacja nastąpiła po przeprowadzeniu trudnego postępowania upadłościowego, doprowadzeniu do wygaśnięcia zawartych uprzednio nierentownych umów dzierżawy, wyłączenia prawa pierwokupu, doprowadzenia do przetargu obejmującego całość przedsiębiorstwa oraz jego przejęcia w drodze przymusowej egzekucji.

Nasze doradztwo miało kompleksowy charakter i obejmowało reprezentowanie nabywcy jako wierzyciela w postępowania upadłościowym Polmos Józefów, przeprowadzenie due diligence przejmowanego przedsiębiorstwa, przygotowanie oraz negocjowanie dokumentacji przetargowej i transakcyjnej, realizacji obowiązków korporacyjnych oraz pozyskanego finansowania. Przy współpracy z konsorcjum Banków Spółdzielczych Kancelaria doradzała także przy zawieraniu podporządkowanych umów pożyczek i ustanowienia zabezpieczeń.

Dla naszego klienta transakcja to kolejny krok w realizacji długoterminowej strategii obejmującej dywersyfikację działalności, rozwoju zakładu oczyszczania ścieków i dalszy rozwój w branży eksploatacji i nadzoru technologicznego obiektów wodno-kanalizacyjnych.

Z ramienia Kancelarii prace nad projektem koordynowali: adwokat Piotr Rezanko i adwokat Agnieszka Makowska-Stawowiak, których wspierali radca prawny Magdalena Zdanowska i radca prawny Małgorzata Rzeszutek.

Jest to kolejna transakcja nabycia przedsiębiorstwa w upadłości zamknięta ostatnio przez naszą Kancelarię po przeprowadzeniu skomplikowanego postępowania upadłościowego.

Magdalena Zdanowska dla prawo.pl „Restrukturyzacja firmy nie wyklucza jej z przetargu”

Przedsiębiorcy zadają sobie pytanie czy sam fakt otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego lub realizacja układu zawartego z wierzycielami pozbawi ich możliwości wzięcia udziału w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego? Czy i w jakich sytuacjach zamawiający mogą wykluczyć ich z postępowania? Czy w takiej sytuacji warto w ogóle składać ofertę?

Wykluczenie podmiotu w restrukturyzacji lub realizującego układ

Zgodnie z art. 109 ust. 1 pkt 4 ustawy z 11 września 2019 roku – Prawo zamówień publicznych (dalej: „pzp”) z postępowania o udzielenie zamówienia zamawiający może wykluczyć wykonawcę w stosunku do którego otwarto likwidację, ogłoszono upadłość, którego aktywami zarządza likwidator lub sąd, zawarł układ z wierzycielami, którego działalność gospodarcza jest zawieszona albo znajduje się on w innej tego rodzaju sytuacji wynikającej z podobnej procedury przewidzianej w przepisach miejsca wszczęcia tej procedury.

Sformułowanie „może” użyte w przytoczonym przepisie stanowi o pewnej fakultatywności i uznaniowości zamawiającego w zakresie decyzji co do kręgu podmiotów mogących wziąć udział w postępowaniu. Zamawiający może podjąć decyzję o wykluczeniu z udziału w postępowaniu podmiotów w trudnej sytuacji finansowej, ale nie jest to obligatoryjne. Co istotne, o zastosowaniu ww. przesłanki zamawiający ma obowiązek poinformować w ogłoszeniu o zamówieniu i dokumentach zamówienia (SWZ). Brak takiej informacji powoduje, że przesłanka ta nie może być w danym postępowaniu stosowana. Co więcej, swojej decyzji o zastosowaniu bądź braku zastosowania przesłanki wykluczającej z udziału w postępowaniu zamawiający nie będzie mógł zmienić w trakcie postępowania po upływie terminów na składanie wniosków lub ofert, ponieważ stanowiłoby to niedozwoloną modyfikację ogłoszenia o zamówieniu.

Z literalnego brzmienia przytoczonego przepisu w żaden sposób nie wynika również, aby samo otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego mogło stanowić przesłankę do wykluczenia podmiotu restrukturyzowanego z udziału w takim postępowaniu. Ustawa w tym zakresie odwołuje się do przypadku „zawarcia układu”, a nie do faktu samego otwarcia procedury restrukturyzacyjnej. A zatem sytuacja podmiotu, który dopiero rozpoczął proces restrukturyzacyjny (bez gwarancji jego powodzenia) jest daleko korzystniejsza, niż podmiotu, który doszedł do porozumienia z wierzycielami i realizuje przyjęty i zatwierdzony układ.

Udział w przetargu? Nie zawsze

Czy wolno więc startować w postępowaniu o udzielenie w zamówieniu publicznym bez większych obaw? Nie do końca. Odrębną kwestią, które wiąże się z otwarciem postępowania restrukturyzacyjnego są zaległości publicznoprawne po stronie potencjalnego wykonawcy i regulowanie zobowiązań po wszczęciu postępowania restrukturyzacyjnego zgodnie z prawem restrukturyzacyjnym.

PZP reguluje w tym zakresie zarówno obligatoryjne jak i fakultatywne przesłanki do wykluczenia takich podmiotów z organizowanych na gruncie tej ustawy postępowań. Zamawiający będzie zobowiązany wykluczyć potencjalnego przedsiębiorcę, wobec którego wydano prawomocny wyrok sądu lub ostateczną decyzję administracyjną o zaleganiu z uiszczeniem podatków, opłat lub składek na ubezpieczenie społeczne lub zdrowotne, chyba że wykonawca odpowiednio przed upływem terminu do składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu albo przed upływem terminu składania ofert dokonał płatności należnych podatków, opłat lub składek na ubezpieczenie społeczne lub zdrowotne wraz z odsetkami lub grzywnami lub zawarł wiążące porozumienie w sprawie spłaty tych należności (art. 108 ust. 1 pkt 3 pzp).

Z kolei w przypadku braku płatności podatków, opłat lub składek na ubezpieczenia społeczne lub zdrowotne, inne niż określone w art. 108 ust. 1 pkt 3 pzp zamawiający jest uprawniony do wykluczenia takiego podmiotu z postępowania (o ile taką możliwość wprost wskazał w dokumentach postępowania), chyba że wykonawca odpowiednio przed upływem terminu do składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu albo przed upływem terminu składania ofert dokonał płatności należnych podatków, opłat lub składek na ubezpieczenia społeczne lub zdrowotne wraz z odsetkami lub grzywnami lub zawarł wiążące porozumienie w sprawie spłaty tych należności (art. 109 ust. pkt 1 pzp). Rozwiązaniem umożliwiającym wzięcie udziału w takim postępowaniu może być zawarcie układu z wierzycielem publicznoprawnym, a w następnie wydanie prawomocnego postanowienia o zatwierdzeniu układu w postępowaniu restrukturyzacyjnym.

Wykluczenie to nie automatyzm

A co w sytuacji, gdy zamawiający przewidział fakultatywne przesłanki wykluczenia i przedsiębiorca je spełnia? Czy warto w takim razie brać udział w postępowaniu? Jeżeli zamawiający decyduje się w danym postępowaniu zastosować fakultatywne przesłanki wykluczenia, w tym te określone w art. 109 ust. 1 pkt. 1 i 4 pzp i uzna, że spełnione są one w stosunku do danego wykonawcy, zamawiający jest uprawiony do odstąpienia od wykluczenia danego wykonawcy z postępowania, o ile uzna, że wykluczenie stanowiłoby sankcję nadmierną i byłoby w sposób oczywisty nieproporcjonalne, w szczególności gdy kwota zaległych podatków lub składek na ubezpieczenie społeczne jest niewielka albo sytuacja ekonomiczna lub finansowa wykonawcy, o których mowa w ust. 1 pkt 4, jest wystarczająca do wykonania zamówienia. Decyzja pozostawiona została uznaniowości zamawiającego.

Jak jednak wynika z orzecznictwa unijnego zamawiający powinien mieć na względzie proporcjonalność sankcji w stosunku do zachowania uznanego za negatywne. Celem założonym w odniesieniu do podstawy wykluczenia z zamówień publicznych jest upewnienie się o wiarygodności, staranności i solidności przedsiębiorstwa będącego oferentem oraz prawidłowości jego zachowania względem własnych pracowników, a upewnienie się, że oferent posiada takie cechy, stanowi zgodny z prawem cel interesu ogólnego. Zamawiający powinien zatem zbadać, czy konkretny stan faktyczny przemawia za rzetelnością wykonawcy oraz pozwala na stwierdzenie, że daje on rękojmię należytego wykonania zamówienia, pomimo że wcześniej uchybił określonym obowiązkom. Decyzja o wykluczeniu opierać się powinna na własnej ocenie zamawiającego m.in. ze względu na konieczność zastosowania zasady proporcjonalności i wzięcia pod uwagę ewentualnego drobnego charakteru popełnionych nieprawidłowości lub powtarzania drobnych nieprawidłowości oraz późniejszego zachowania i podejmowanych przez wykonawcę działań.

Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/restrukturyzacja-firmy-nie-wyklucza-jej-z-przetargu,522131.html

Agata Duda-Bieniek dla prawo.pl „Firmy zamiast zwykłej upadłości wolą konsumencką”

Jak wynika z raportu analityków MGBI – liczba upadłości firm w naszym kraju od lat systematycznie się zmniejsza. W 2022 r. polskie sądy zdecydowały o upadłościach 357 przedsiębiorstw. Analitycy MGBI dostrzegli również, iż sprawy mają się inaczej w przypadku upadłości konsumenckich. Począwszy od 2018 r. zaobserwowali stały wzrost zainteresowania „osobistymi bankructwami”, jak często się je określa. Wyjątkiem był tu 2022 r, gdy sądy ogłosiły 14,901 upadłości konsumenckich, co oznacza spadek względem 2021 r. o około 18 proc. Wiele wskazuje jednak na to, że w 2023 r. upadłości zarówno firm, jak i konsumenckich, może być więcej. W I kwartale br. sądy zdecydowały o 106 upadłościach przedsiębiorstw i 5352 bankructwach osobistych. Natomiast w całym 2022 r. ogłoszono 575 upadłości konsumenckich przedsiębiorców, którzy zakończyli swoje działalności 6 miesięcy wcześniej (lub krócej).

Zmniejszanie się liczby upadłości firm i postrzeganie tego spadku jako poprawy sytuacji przedsiębiorców było tylko pozorne. Po pierwsze, do tego spadku przyczyniła się rosnąca popularność postępowań restrukturyzacyjnych. Po drugie – co nie ulega wątpliwości – na spadek ogólnej liczby postępowań upadłościowych wśród firm wpływ miał (i nadal ma) wybór upadłości konsumenckiej przez osoby prowadzące wcześniej działalność gospodarczą (zamiast zwykłego postępowania upadłościowego prowadzonego na ogólnych zasadach).

Dlaczego tak się dzieje?

Przede wszystkim obecne przepisy prawa upadłościowego (znowelizowane w 2020 roku) nie zawierają już obwarowań dotyczących okresu, jaki musi upłynąć od dnia zakończenia prowadzenia działalności gospodarczej przez zadłużonego konsumenta do dnia złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Przedsiębiorca, który przed ogłoszeniem upadłości konsumenckiej prowadził działalność gospodarczą, będzie mógł skorzystać z oddłużenia w toku tego postępowania, jeśli formalnie zamknął działalność w CEIDG. Zatem już na drugi dzień po wykreśleniu z rejestru, może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. I o ile np. z postępowania o zatwierdzenie układu osoby prowadzące jednoosobowe działalności gospodarcze korzystają bardzo często, o tyle wniosek o ogłoszenie upadłości firmy składają już zdecydowanie rzadziej.

Upadłość konsumencka jest z punktu widzenia zadłużonego przedsiębiorcy rozwiązaniem tańszym. Wnioskodawca musi jedynie uiścić 30 zł opłaty od wniosku (nie zaś 1000 zł opłaty od wniosku oraz zaliczkę na wydatki w toku postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości – obecnie w wysokości 6736,60 zł). Po znowelizowaniu przepisów regulujących upadłość konsumencką praktycznie nie istnieje możliwość oddalenia wniosku o jej ogłoszenie. W toku postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości były przedsiębiorca nie będzie musiał udowadniać, że nie zachodzą tzw. negatywne przesłanki do ogłoszenia upadłości firmy, zaś sam przedsiębiorca posiada majątek umożliwiający zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego (które to przesłanki należy wykazać składając wniosek o ogłoszenie upadłości firmy). Ponadto, sama upadłość konsumencka z założenia nie powinna trwać dłużej niż sześć miesięcy, z uwagi na uproszczoną procedurą (związaną chociażby z brakiem listy wierzytelności czy też planu podziału). Mało prawdopodobne jest, że upadłość prowadzona na zasadach ogólnych będzie procedurą szybszą i sprawniejszą.

Oczywiście powyższe zalety, którymi kierują się byli przedsiębiorcy, wybierając upadłość konsumencką, są przedstawione w dużym uproszczeniu. Przykładowo upadłość konsumencka nierzadko trwa dłużej niż sześć miesięcy, a może być także prowadzona na zasadach ogólnych, czyli z uwzględnieniem przepisów dotyczących upadłości prowadzonej wobec przedsiębiorców. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak upadłość konsumencka jawi się dla zadłużonych osób prowadzących działalność gospodarczą jako lepsze, a przede wszystkim tańsze i szybsze rozwiązanie.

Trendy na 2023 r.

Wiele czynników wskazuje na to, że w 2023 roku liczba niewypłacalnych firm będzie rosnąć, a wielu przedsiębiorców po wykreśleniu z CEIDG, spróbuje uzyskać oddłużenie w toku upadłości konsumenckiej. Co ważne, tak naprawdę już po jej ogłoszeniu konsument może na nowo otworzyć działalność gospodarczą i uzyskiwać dochody. Tym bardziej jest to możliwe po ustaleniu planu spłaty czy też jego wykonaniu, co jeszcze w większym stopniu skłania do wyboru tej procedury.

Czytaj na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/firmy-zamiast-zwyklej-upadlosci-wola-konsumencka,522085.html

Piotr Kieloch panelistą podczas konferencji Pulsu Biznesu „Grupy kapitałowe”

17 października 2023 r. Puls Biznesu organizuje konferencję „Grupy kapitałowe”, podczas której w roli panelisty wystąpi adwokat Piotr Kieloch. Będzie on uczestnikiem panelu dyskusyjnego „Wyzwania stojące przed grupami kapitałowymi i ich menedżerami”:

  • Zalety (i wady) grupy kapitałowej
  • Ryzyka działalności grup kapitałowych w praktyce
  • Rady nadzorcze w grupach kapitałowych – narzędzie nadzoru czy zbędny balast?
  • Priorytety grup kapitałowych w 2024 roku

W panelu wezmą udział także:

Piotr Rybicki, Biegły Rewident, Zawodowy członek rad nadzorczych, Ekspert portalu, NadzorKorporacyjny.pl

Agnieszka Deeg-Tyburska, Członek Zarządu, General Counsel, Dział Prawny, Zakłady Farmaceutyczne Polpharma S.A.

Marek Szydłowski, Chief Legal Officer, Doradca Zarządu, Żabka Polska Sp. z o. o.

Dariusz Hryniów, MBA, Radca Prawny, Członek Rady Nadzorczej, Tauron S.A.

https://www.pb.pl/konferencje/grupy-kapitalowe-64696a05-914c-48bf-b847-fdf260f1a0f9

Agata Duda-Bieniek komentuje raport MGBI „Z roku na rok coraz mniej upadłości. Rok 2023 przerwie passę?” dla portalu Infor.pl

Upadłości firm w 2022 roku/Źródło: MGBI na podstawie KRZ i MSiG

Popularność procedury upadłościowej w ostatnich latach malała. Zaskoczeniem jest 1 kw. 2023 r. który może zapowiadać odwrócenie trendu, jak pokazuje raport MGBI, firmy badającej rynek upadłości i restrukturyzacji w Polsce.

Upadłości firm – 2022 r.

Chociaż ostatnich kilka lat obfitowało w wydarzenia, które mocno wpłynęły na kondycję zarówno światowej, jak i lokalnej gospodarki., Mimo to liczba firm w naszym kraju, które zdecydowały się na ogłoszenie upadłości systematycznie się zmniejsza.

W 2022 r. mogliśmy dostrzec utrzymanie tego trendu – sądy zdecydowały o 357 bankructwach biznesowych, co oznacza spadek względem 2021 r. o niespełna 11%. Gdy jednak porównamy tę wartość z tą z roku 2018, zauważymy spadek aż o ponad 42%.

Warto zaznaczyć, że tylko 10% wszystkich wniosków o ogłoszenie upadłości przedsiębiorstw w 2022 r. skutkowało rozpoczęciem postępowania upadłościowego. Pozostałe wnioski zostały odrzucone albo nadal oczekują na rozpatrzenie.

W 2022 r. średni czas oczekiwania na ogłoszenie upadłości przedsiębiorstwa od dnia złożenia wniosku wyniósł blisko 117 dni.

Upadłości firm – I kwartał 2023 r.

Kwartalna liczba postanowień o ogłoszeniu upadłości firm/Źródło: MGBI na podstawie danych z KRZ, MSiG, KRS

W pierwszych trzech miesiącach 2023 r. sądy zdecydowały o upadłościach 106 firm. Trudno oczywiście wyciągać na tej podstawie jednoznacznie wnioski na temat pozostałej części roku. Jeśli jednak dynamika z I kwartału się utrzyma, to rok 2023 r. będzie pierwszym od 6 lat, kiedy to liczba upadłości wzrosła względem poprzednich 12 miesięcy.

Odwrócenie malejącego trendu z poprzednich lat jest o tyle prawdopodobne, że w I kwartale 2023 r. w Krajowym Rejestrze Zadłużonych zarejestrowano w sumie 436 wniosków o ogłoszenie upadłości złożonych przez przedsiębiorców.

Oznacza to wzrost względem zarówno IV kwartału 2022 r. (o 16,5%), jak i do analogicznego okresu w roku poprzednim (o 34,2%).

Kwartalna liczba złożonych wniosków o ogłoszenie upadłości firm/Źródło: MGBI na podstawie danych z KRZ, MSiG, KRS

Link do bezpłatnego raportu: https://www.mgbi.pl/raporty/postepowania-upadlosciowe-i-restrukturyzacyjne-2023/

Zdaniem eksperta:

Agata Duda-Bieniek

Agata Duda-Bieniek – radca prawny w RESIST Rezanko Sitek, doradca restrukturyzacyjny w RESIST Restrukturyzacje

Zmniejszanie się liczby upadłości w 2020, 2021 i 2022 roku i postrzeganie tego spadku jako poprawy sytuacji przedsiębiorców było tylko pozorne. Nie bez powodu to właśnie 2020 rok był pierwszym, w którym odnotowano dość znaczący spadek  ilości upadłych przedsiębiorstw. Przede wszystkim nie można pominąć faktu, że od czerwca 2020 roku weszły w życie przepisy regulujące uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne. Teoretycznie epizodyczne postępowanie restrukturyzacyjne, wprowadzone przez ustawodawcę na określony czas, dość szybko stało się nie tylko najszybszym, ale także najsprawniejszym narzędziem restrukturyzacji w Polsce. Z miesiąca na miesiąc rozwiązania w nim przewidziane zyskiwały na popularności. W końcu w 2021 roku na stałe znowelizowano postępowanie o zatwierdzenie układu, wprowadzając do tego postępowania mechanizmy znane z uproszczonej restrukturyzacji.

Rosnąca popularność postępowań restrukturyzacyjnych w sposób oczywisty przyczyniła się do spadku liczby upadłości. Powyższe poniekąd potwierdza analiza łącznej liczby postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych w poszczególnych latach, która prezentuje się następująco: 1387 postępowań w 2020 roku, 2270 postępowań w 2021 roku oraz 2730 postępowań w 2022 roku. Można zatem zauważyć tendencję wzrostową – nie zaś malejącą – wśród firm borykających się z zagrożeniem niewypłacalnością lub już niewypłacalnych.

Na spadek ogólnej liczby postępowań upadłościowych wśród firm wpływ miał (i nadal ma) wybór upadłości konsumenckiej przez osoby prowadzące wcześniej działalność gospodarczą (zamiast zwykłego postępowania upadłościowego prowadzonego na ogólnych zasadach). Jak zaś wiemy z dostępnych analiz i raportów – popularność upadłości konsumenckiej ciągle rośnie.

Wreszcie, w grudniu 2021 roku wprowadzono Krajowy Rejestr Zadłużonych. System przez pierwsze miesiące nie funkcjonował w sposób prawidłowy, co także przyczyniło się do spadku liczby ogłoszonych upadłości (nie tylko w grudniu 2021 roku, ale także w pierwszych miesiącach 2022 roku). Nadto, w 2022 roku skończył się okres dofinansowań otrzymanych  w ramach tarcz antycovidowych – rynek zaczął weryfikować.

Wszystko jednoznacznie wskazuje, że w 2023 roku skończy się okres przejściowy, a liczba niewypłacalnych firm będzie rosnąć. Ogólna sytuacja ekonomiczna – rosnące ceny energii, inflacja, skutki wojny, spowolnienie gospodarki na pewno nie przyczyniają się do poprawy sytuacji zagrożonych niewypłacalnością firm. Ponadto, wiele z przedsiębiorstw które wcześniej skorzystały z procedury restrukturyzacji, stanie przed koniecznością złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. To zjawisko można zaobserwować nie tylko w przypadku przedsiębiorców, którzy nie zawarli układu w toku postępowania restrukturyzacyjnego, ale także wobec przedsiębiorców, którzy co prawda wypracowali wspólnie z wierzycielami określone rozwiązania, ale z uwagi na szereg okoliczności nie są już w stanie wywiązać się z postanowień układowych.

RESIST i indywidualnie Oskar Sitek z nagrodą w rankingu Rzeczpospolitej

22 czerwca 2023 r. dziennik Rzeczpospolita opublikował wyniki XXI rankingu kancelarii prawnych. Kancelaria RESIST Rezanko Sitek znalazła się na 2. miejscu w kategorii „Restrukturyzacje i upadłości” (dywizja II – kancelarie średnie i mniejsze), natomiast Oskar Sitek uzyskał indywidualne wyróżnienie w tym obszarze.

W rankingu rekomendacji znajdują się kancelarie oraz prawnicy najczęściej wskazywani przez konkurencję.

https://rankingi.rp.pl/rankingkancelarii/2023/rekomendacje_II

https://rankingi.rp.pl/rankingkancelarii/2023?utm_source=rp&utm_medium=komponent_winieta

Tomasz Uljasz dla Rzeczpospolitej „Dzieci mają być lepiej chronione przed przemocą”

Bardzo ważne jest, aby członkowie zespołów interdyscyplinarnych i pracownicy socjalni mieli właściwe przeszkolenie i doświadczenie niezbędne do weryfikacji sytuacji rodzinnej.

Ofiary przemocy stosowanej przez osoby najbliższe mają być lepiej chronione. 22 czerwca 2023 roku wejdą w życie przepisy ustawy z 9 marca 2023 roku o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz niektórych innych ustaw. Wskazany akt prawny jest bardzo wyczekiwaną zmianą. Niewątpliwie proponowane zmiany należy uznać za zmierzające w dobrym kierunku, jednak, aby doszło do polepszenia sytuacji i rzeczywistego zwiększenia ochrony ofiar przemocy, należy usprawnić działania wszystkich elementów systemu w zakresie weryfikacji sytuacji w gospodarstwach domowych zagrożonych taką przemocą. Zapisy nowej ustawy dają potężny oręż do walki z przemocą domową. Pozostaje jednak pytanie, czy czynnik ludzki – jakim są m.in. członkowie zespołów interdyscyplinarnych i pracownicy socjalni – podoła wyzwaniu.

Najważniejsze zmiany, zmiany na lepsze

Rozwiązania zawarte w ustawie w założeniu mają na celu ochronę przed przemocą domową oraz poprawę funkcjonowania systemu przeciwdziałania przemocy na szczeblu centralnym, regionalnym oraz na szczeblu samorządu terytorialnego.

Ustawa przede wszystkim zmienia definicję przemocy z „przemocy w rodzinie” na „przemoc domową”. Oznacza to odejście od utartego przekonania, że przemoc domowa może być stosowana jedynie w tych gospodarstwach domowych, gdzie osoby zamieszkujące tworzą rodzinę. Tym samym powiększa zdecydowanie krąg osób objętych ochrona prawną. Jest to o tyle trafne rozwiązanie, że we współczesnym świecie przemoc domowa jest zjawiskiem coraz bardziej powszechnym. Zakres, wielość form i skutki natury fizycznej, psychologicznej, zdrowotnej czy ekonomicznej sprawiają, że winno się ją uznać za zjawisko społeczne szczególnej kategorii. Przemoc niesie ze sobą dotkliwe konsekwencje dla wszystkich osób, których dotyka, zarówno ofiar, sprawców, jak również świadków jej stosowania.

Ustawa wprowadza również nowy rodzaj przemocy – ekonomicznej i cyberprzemocy, które, mimo że w dzisiejszych czasach są coraz większą plagą, nie były jednoznacznie zdefiniowane.

Ustawa nowymi zapisami zmierza do pełnego zabezpieczenia małoletnich dzieci w przypadku wystąpienia przemocy i przyspiesza działania poszczególnych instytucji. Wprowadza możliwość natychmiastowego odbioru dziecka, zapewnienia mu bezpiecznego miejsca zamieszkania u innej niezamieszkującej wspólnie osoby najbliższej.

Nadto członkowie grup diagnostyczno-pomocowych będą zoblidowani do weryfikowania sytuacji w rodzinach objętych procedura tzw. niebieskiej karty przez okres kolejnych dziewięciu miesięcy, po zakończeniu procedury Niebieskiej Karty.

Zmieniają się i zwiększają kompetencje tzw. zespołów interdyscyplinarnych, które powoływane są w momencie ujawnienia przemocy domowej (większy zakres oddziaływania, oddziaływanie na społeczność lokalną, powiększenie grup roboczych, konieczność uczestniczenia przez członków grupy w posiedzeniach grupy), jak również daje dużo większe kompetencje pracownikom socjalnym, którzy w rzeczywistości stoją na pierwszej linii frontu walki z ujawnieniem przemocy domowej, np. możliwość odebrania dziecka rodzicom.

Obawy o praktyczne stosowanie przepisów

W ustawie pojawiła się definicja przemocy domowej – „należy przez to rozumieć jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie, wykorzystujące przewagę fizyczną, psychiczną lub ekonomiczną, naruszające prawa lub dobra osobiste osoby doznającej przemocy domowej, w szczególności:

a) narażające tę osobę na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia lub mienia,

b) naruszające jej godność, nietykalność cielesną lub wolność, w tym seksualną,

c) powodujące szkody na jej zdrowiu fizycznym lub psychicznym, wywołujące u tej osoby cierpienie lub krzywdę,

d) ograniczające lub pozbawiające tę osobę dostępu do środków finansowych lub możliwości podjęcia pracy lub uzyskania samodzielności finansowej,

e) istotnie naruszające prywatność tej osoby lub wzbudzające u niej poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia, w tym podejmowane za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

I tu pojawia się pierwsze zagadnienie, nad którym należy się pochylić. O ile samo wprowadzenie definicji „przemocy domowej” należy uznać za prawidłowe rozwiązanie (w tym rozszerzenie definicji przemocy ekonomicznej czy cyberprzemocy), o tyle oparcie jej na tak nieostrych kryteriach może dawać organom władzy publicznej możliwość do arbitralnego ingerowania w sferę rodzinną/domową. Dlatego tak istotne zadanie spoczywa na wszelkich osobach, które biorą udział w procedurze weryfikacji przemocy domowej na każdym szczeblu postępowania. Tym bardziej że własne doświadczenie zawodowe wskazuje, że gros osób wykorzystuje instytucje niebieskiej karty w osobistych celach pozbawienia drugiego rodzica kontaktu z dzieckiem. Często w momencie pojawienia się konfliktu rozwodowego czy rodzinnego procedura niebieskiej karty jest jedną z broni stosowanych do pogrążenia drugiego rodzica i niestety przypadki te są coraz częstsze.

Dlatego bardzo istotnym jest, aby zarówno członkowie zespołów interdyscyplinarnych, jak również pracownicy socjalni mieli właściwe przeszkolenie i doświadczenie niezbędne do weryfikacji sytuacji rodzinnej. Tym bardziej że ustawodawca zwiększył kompetencje ww. podmiotów i to znacznie. Oczywiście, wprowadzony został nakaz szkoleń dla osób zasiadających w takich zespołach, jednak zakres tych szkoleń powinien być maksymalnie rozszerzony, a w ustawie wspomina się jedynie o obowiązkowym przeszkoleniu w terminie 12 miesięcy od dnia powołania do zespołu interdyscyplinarnego.

Apel o maksymalne działania ustawodawcy w celu zapewnienia szkolenia i weryfikacji osób piastujących wskazane wyżej stanowiska jest bardzo istotny z praktycznego punktu widzenia, tym bardziej że art. 12 a1 omawianej ustawy zdecydowanie rozszerza kompetencje pracowników socjalnych:

„W razie zagrożenia życia lub zdrowia dziecka w związku z przemocą domową pracownik socjalny zapewnia dziecku ochronę przez umieszczenie go u innej niezamieszkującej wspólnie osoby najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – kodeks karny (DzU z 2022 r. poz. 1138, 1726, 1855, 2339 i 2600 oraz z 2023 r. poz. 289), dającej gwarancję zapewnienia dziecku bezpieczeństwa i należytej opieki, w rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka lub instytucjonalnej pieczy zastępczej”.

Tym samym ustawodawca daje pracownikowi socjalnemu kompetencje, które można porównać do kompetencji sądu. Przytoczony wyżej przepis budzi mieszane uczucia wśród osób zajmujących się tematem zmian w ustawie o przeciwdziałaniu w rodzinie, ponieważ w rzeczywistości przepis ten daje pracownikowi socjalnemu nieograniczoną władzę i możliwość odebrania rodzicom dziecka, kiedy uzna, że są ku temu przesłanki. Ustawodawca dalej przewiduje tryb odwołania do sądu rodzinnego, gdzie procedura ma być błyskawiczna i ma obligować sąd do rozpoznania takiego zażalenia niezwłocznie, tj. w terminie 24 godzin od dnia wpłynięcia takiego zażalenia, ale mimo wszystko kompetencja ta jest bardzo szeroka. W praktyce zapewne będą to pojedyncze przypadki, w sytuacjach oczywistych, jednak mimo wszystko będzie to decyzja urzędnika państwowego, a nie niezawisłego sądu. Co więcej, jedyną odpowiedzialnością, jaką ustawodawca przewidział za błędne podjęcie czynności przez pracownika socjalnego, jest poinformowanie przełożonych danej osoby. Dlatego tak istotnym jest zapewnienie odpowiedniego przeszkolenia pracownikom socjalnym i członkom zespołów interdyscyplinarnych i w tym zakresie ustawodawca powinien maksymalnie zwiększyć obowiązek przechodzenia wszelkich szkoleń umożliwiających wykrycie rzeczywistej przemocy domowej i dbać o to, aby czynności te były wykonywane przez osoby z doświadczeniem.

Podsumowując, należy wskazać, że ustawa odpowiada na potrzeby zmieniającego się świata i wypracowuje rozwiązania, które powinny zabezpieczyć ofiary przemocy. Jednak niezbędnym jest dopracowanie praktyki z nowymi przepisami. Skupienie się na udoskonaleniu działań ludzi bezpośrednio wizytujących rodziny dysfunkcyjne. Zapewnienie im maksymalnego wsparcia merytorycznego, tak aby w przyszłości oręż, jaki daje nowa ustawa, mógł być w pełni wykorzystany.

Rzeczpospolita: https://www.rp.pl/administracja/art38594441-dzieci-maja-byc-lepiej-chronione-przed-przemoca

Agata Duda-Bieniek dla prawo.pl „Ogłoszenie upadłości dłużnika nie pozbawia wierzyciela prawa do skargi pauliańskiej”

Sąd Najwyższy przyznał wierzycielom legitymację do wystąpienia z powództwem ze skargi pauliańskiej, pomimo że dłużnik ogłosił upadłość. Ogłoszona 14 czerwca uchwała jest całkowicie przeciwstawnym stanowiskiem do tego, które dotąd wynikało z orzecznictwa, a także z większości poglądów doktryny – pisze Agata Duda-Bieniek, radca prawny, doradca restrukturyzacyjny w RESIST Restrukturyzacje.

Uchwałą z 14 czerwca 2023 r. Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów uznał, że ogłoszenie upadłości dłużnika nie powoduje utraty przez wierzyciela legitymacji do wytoczenia powództwa o uznanie czynności prawnej dłużnika za bezskuteczną na podstawie art. 527 k.c. tzw. skargi pauliańskiej (sygn. III CZP 84./22). Co tak naprawdę to orzeczenie oznacza dla prowadzonych upadłości? Czy przyjęta w nim teza pomaga rozwiać dotychczasowe wątpliwości czy też może je właśnie pogłębia?

Problem dla sądów, potrzebna uchwała SN

Bank Spółdzielczy w G. udziela kredytu A. B. Kredytobiorca nie spłaca zobowiązania, a w międzyczasie wyzbywa się majątku. Dłużnik upada, syndyk masy upadłości A.B. przez dwa lata od dnia ogłoszenia upadłości nie wytacza powództwa ze skargi pauliańskiej. Bank decyduje się sam pozwać osobę trzecią, na rzecz której nastąpiło przeniesienie majątku. Uprawnienie syndyka do wystąpienia z powództwem, co prawda wygasło, ale nie upłynął jeszcze pięcioletni termin od dnia dokonania czynności przez dłużnika. Sąd Okręgowy w Szczecinie, a następnie Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalają powództwo banku. W ocenie Sądu Apelacyjnego, skoro nieruchomości objęte zaskarżoną czynnością prawną wchodzą w skład masy upadłości dłużnika A. B., po ogłoszeniu jego upadłości, wyłącznie syndyk był uprawniony do wystąpienia ze skargą pauliańską. Wobec braku zaskarżenia tych czynności prawnych przez syndyka roszczenie wygasło i nie może już być dochodzone.

Bank Spółdzielczy w G. składa skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy w składzie trzyosobowym przedstawił powiększonemu składowi Sądu Najwyższego zagadnienie prawne: czy w toku postępowania upadłościowego, lecz po upływie terminu określonego w art. 132 ust. 3 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 233; obecnie Prawo upadłościowe, tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 1520) odżywa legitymacja wierzycieli upadłego do wytoczenia powództwa o uznanie czynności prawnej dłużnika za bezskuteczną (art. 527 k.c.)? Sąd Najwyższy w składzie siedmioosobowym uznaje legitymację Banku jako wierzyciela i przyznaje mu rację.

Po stronie wierzycieli

Sedno tej uchwały sprowadza się do stwierdzenia, że Sąd Najwyższy przyznał wierzycielom legitymację do wystąpienia z powództwem ze skargi pauliańskiej, pomimo że dłużnik ogłosił upadłość. Ta uchwała jest całkowicie przeciwstawnym stanowiskiem do tego, które dotąd wynikało z orzecznictwa, a także z większości poglądów doktryny.

Sąd Najwyższy w wyroku z 3 października 2008 r., (sygn. I CSK 93/08) argumentował, że upływ terminu z art. 132 ust. 3 p.u.n. nie jest jednoznaczny z legitymacją do wytoczenia powództwa przez wierzyciela upadłego, gdyż nie uwzględnia bezwzględnego charakteru podstawienia procesowego. Sąd wskazał wówczas, że syndykowi przysługuje wyłączna legitymacja procesowa w sprawach o uznanie czynności prawnej upadłego dłużnika za bezskuteczną. Sąd Najwyższy zaznaczył wówczas, że postępowania sądowe dotyczące masy upadłości mogą być wszczęte i dalej prowadzone jedynie przez syndyka i przeciwko niemu (art. 144 ust. 1 p.u.n.). Zauważył też, że nie ma przepisu prawa, który w takim procesie przyznawałaby legitymację procesową wierzycielowi dłużnika.

W doktrynie zaś przeważał pogląd, że w trakcie trwania postępowania upadłościowego legitymacja poszczególnych wierzycieli upadłego do wytoczenia tego rodzaju powództwa jest wyłączona. Na jego uzasadnienie przywoływana była de facto argumentacja zawarta w powołanym wyżej wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2008 r., sygn. I CSK 93/08.
Legitymacja dla wierzyciela do wytoczenia powództwa

Sąd Najwyższy w uchwale z 14 czerwca 2023 roku, sygn. III CZP 84/22 odstępuje od powyższych poglądów i przyznaje wierzycielowi legitymację do wytoczenia powództwa. Co ważne, na postawione pytanie nie odpowiada, że legitymacja wierzyciela odżywa jedynie po upływie dwuletniego terminu na wystąpienie ze skargą pauliańską przez syndyka. Sąd Najwyższy wskazuje wprost i jednoznacznie – ogłoszenie upadłości dłużnika nie powoduje utraty przez wierzyciela legitymacji do wytoczenia powództwa o uznanie czynności prawnej dłużnika za bezskuteczną. Tym samym wierzyciele upadłego zostają włączeni do kręgu podmiotów uprawnionych do wystąpienia z niniejszym pozwem – bez względu na działania czy też zaniechania syndyka, bez względu na czas jaki upłynął od dnia ogłoszenia upadłości.

W dobrym kierunku?

Jest szereg argumentów, które przemawiają za trafnością tego orzeczenia. Można wskazać chociażby na to, że akceptacja dotychczas przyjmowanego rozwiązania powodowała, że w razie upływu terminu z art. 132 ust. 3 p.u. czynność prawna dłużnika dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli, mimo że nie upłynął termin z art. 534 k.c., nie mogła być zaskarżona ani przez syndyka z powodu upływu dwuletniego terminu od dnia ogłoszenia upadłości ani przez wierzycieli wobec prowadzenia postępowania upadłościowego. Osoba trzecia mogła wówczas uciec od odpowiedzialności – co na pewno nie było korzystne dla masy upadłości. Analiza językowa przepisów, w tym określenie przez ustawodawcę legitymacji syndyka poprzez użycie zwrotu „może”, także niekoniecznie uprawnia do przyjęcia wniosku, że wyłącznie syndyk jest uprawniony do wystąpienia z actio pauliana.

Sensem przyznania w warunkach ogłoszenia upadłości legitymacji syndykowi do wniesienia skargi pauliańskiej jest to, by poszczególni wierzyciele nie wytaczali odrębnych powództw. Dzięki temu możliwe jest dążenie do zasadniczego celu upadłości – zaspokojenia roszczeń wszystkich wierzycieli. Opieszałość syndyka, czy też jego zaniechanie, nie powinno jednak przekreślać szans wierzycieli na wyższy stopień zaspokojenia się. Poza tym mogą pojawić się sytuacje, w których syndyk nie zdecyduje się podjąć działań, a wierzyciel jest gotowy ponieść ryzyko, a jednocześnie ma np. tylko pół roku na wystąpienie ze stosownym powództwem.

Więcej wątpliwości

Powyższa uchwała, pomimo iż co do zasady słuszna kierunkowo, wywołuje wątpliwości. Przede wszystkim co w sytuacji, w której wierzyciel wygra postępowanie ze skargi pauliańskiej jeszcze w czasie trwającej upadłości dłużnika? Czy wówczas powinien przekazać do majątku upadłego to, co do niego nie weszło lub wyszło – a zatem zastosowanie znajduje tryb z art. 134 p.u.? Co powinien zrobić syndyk, gdy treść orzeczenia uzyskanego na rzecz pojedynczego wierzyciela co prawda uznaje za bezskuteczną daną czynność, ale jedynie wobec danego wierzyciela z jednoczesnym obowiązkiem znoszenia przez osobę trzecią egzekucji z nieruchomości, która była przedmiotem nieuczciwej transakcji? Uzasadnienie uchwały, a przede wszystkim praktyka pokażą, jakiego rodzaju inne problemy i pytania się pojawią – ale co do tego, że tak będzie, wątpliwości nie ma.

Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/upadlosc-dluznika-a-prawo-wierzyciela-do-skargi-paulianskiej,521750.html

W jaki sposób oceniana jest wartość przedmiotów wystawianych na sprzedaż? – dla MGBI komentuje Martyna Jędraszka

To oczywiście zależy od sposobu likwidacji masy upadłości i przedmiotu majątkowego, który syndyk sprzedaje.

Zawsze syndyk powinien bowiem mieć na względzie możliwość uzyskania najwyższej ceny za sprzedawane składniki mienia upadłego. Obowiązkowo przed likwidacją masy upadłości syndyk niezwłocznie przystępuje do spisu inwentarza upadłego, oszacowuje masę upadłości i sporządza plan likwidacyjny.

Spis inwentarza to inaczej spis aktywów majątku upadłego (bez zobowiązań i obciążeń), zaś oszacowania aktywów syndyk może dokonać samodzielnie, o ile nie wymaga to wiadomości specjalnych (np. wyceny rzeczoznawcy majątkowego, opinii biegłego lub sporządzenia operatu szacunkowego).

W pierwszej kolejności syndyk powinien dokonać sprzedaży przedsiębiorstwa jako całości, jeśli tylko jest to możliwe ze względów ekonomicznych lub z innych przyczyn. W postępowaniu o ogłoszenie upadłości w ramach przygotowanej likwidacji uczestnik postępowania może złożyć wniosek o zatwierdzenie warunków sprzedaży przedsiębiorstwa dłużnika lub jego zorganizowanej części lub składników majątkowych stanowiących znaczną część przedsiębiorstwa na rzecz nabywcy.

Przy takiej wartości wyceny bierze się wówczas pod uwagę poszczególne składniki materialne i niematerialne, które pozostają organizacyjnie połączone z przedsiębiorstwem. Sprzedaż na podstawie wyceny wartości przedsiębiorstwa dopuszczalna jest wyłącznie po ustaleniu przez sąd ceny oszacowania na podstawie dowodu z opinii biegłego. W przypadku nieruchomości niezbędne jest zlecenie sporządzenia operatu szacunkowego.

W sytuacji, gdy prawo wykupu składników majątku służących do prowadzenia działalności w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa państwa przysługuje Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Ministra Obrony Narodowej, to wykup jest dokonywany po cenie sprzedaży ustalonej na podstawie dowodu z opinii biegłego. Sędzia-komisarz wówczas ustala cenę sprzedaży.

Zasadniczo natomiast oszacowanie oznacza, że syndyk ocenia wartość poszczególnych składników majątkowych według ich wartości rynkowej. Porównuje ceny podobnych przedmiotów danego typu, w tej samej jakości, w tym samym stanie i przykładowo także, możliwych do kupienia w podobnej lokalizacji. Wówczas syndyk oszacowuje, w oparciu o obiektywne kryteria, ile dany przedmiot kosztuje. Innymi słowy, podaje wartość, jaką według jego oceny można uzyskać ze sprzedaży, przy jednoczesnym uwzględnieniu, że bez znaczenia pozostaje ewentualna odmienna wartość danego składnika majątkowego, wynikająca chociażby z wartości ujętej w księgach upadłego.

Trzeba mieć na względzie przede wszystkim to, że celem syndyka pozostaje wspomniana likwidacja masy upadłości. Gdyby doszło do takiej sytuacji, że dany przedmiot wystawiony na sprzedaż nie cieszy się zainteresowaniem i brak jest chętnych do jego zakupu, cena – w szczególności pod wpływem negocjacji – może ulec pomniejszeniu.

https://www.mgbi.pl/blog/sk%C5%82adniki-masy-upad%C5%82o%C5%9Bci-co-syndycy-wystawiali-na-sprzeda%C5%BC-w-2022-r/

 

Czy usunięcie składników masy upadłości z KRZ oznacza, że zostały one sprzedane? – dla MGBI komentuje Agata Duda-Bieniek

Krajowy Rejestr Zadłużonych umożliwia dostęp z portalu publicznego do wyszukiwania składników masy upadłości. Każdy zainteresowany może zatem sprawdzić, co wchodzi w skład danej masy upadłości i co w związku z tym prędzej czy później zostanie wystawione przez syndyka na sprzedaż.

Proces wyszukiwania możemy przeprowadzić wybierając jedno z kryteriów: parametry składnika, parametry podmiotu, parametry syndyka oraz parametry sygnatury i numeru. Przykładowo wybranie kryterium „parametry składnika” oraz zakreślenie interesujących nas danych, tj. ruchomość, samochód osobowy, Mercedes, status aktualny, wartość oszacowania do 50.000,00 zł – umożliwi systemowi wyszukanie interesujących nas składników masy.

Status danego składnika określony jako „aktualny” lub „usunięty” informuje nas czy dany składnik masy upadłości nie został jeszcze zlikwidowany w toku postępowania upadłościowego. Co ważne, likwidacja może nastąpić poprzez sprzedaż danego składnika, ale też np. wyłączenie z masy upadłości w sytuacjach wskazanych w prawie upadłościowym.

Wierzytelności mogą być albo sprzedane albo ściągnięte od dłużników upadłego – wówczas także zostaną zlikwidowane i usunięte z Krajowego Rejestru Zadłużonych. Z kolei likwidacja praw majątkowych odbywa się poprzez ich wykonanie albo zbycie. Nie zawsze zatem usunięcie składnika masy upadłości oznacza, że został on sprzedany.

https://www.mgbi.pl/blog/sk%C5%82adniki-masy-upad%C5%82o%C5%9Bci-co-syndycy-wystawiali-na-sprzeda%C5%BC-w-2022-r/

W jaki sposób syndycy wystawiają na sprzedaż składniki masy upadłości? Jak i gdzie można je kupić? – dla MGBI komentuje Magdalena Zdanowska

Zakup składników masy upadłości od syndyka może okazać się bardzo korzystny z różnych względów, należy jednak pamiętać o kilku zasadach.

Zgodnie z art. 61 ustawy z dnia 28 lutego 2003 roku – Prawo upadłościowe z dniem ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości, która służy zaspokojeniu wierzycieli upadłego. W jaki sposób? W szczególności poprzez pozyskanie środków z likwidacji składników wchodzących skład masy upadłości, co zasadniczo odbywa się poprzez ich sprzedaż.

Zanim jednak syndyk przystąpi do sprzedaży składników masy upadłości powinien sporządzić:

• Spis inwentarza
• Oszacowanie masy upadłości
• Plan likwidacyjny.

Ustawa zobowiązuje syndyka do złożenia Sędziemu-komisarzowi spisu inwentarza wraz z planem likwidacyjnym w terminie trzydziestu dni od dnia ogłoszenia upadłości. W planie likwidacyjnym określa się:

• proponowane sposoby sprzedaży składników majątku upadłego;
• termin sprzedaży;
• preliminarz wydatków;
• ekonomiczne uzasadnienie dalszego prowadzenia działalności gospodarczej.

Jeżeli z jakichkolwiek przyczyn syndyk nie może sporządzić spisu inwentarza, oszacowania, planu likwidacji lub sprawozdania finansowego w ww. terminie, składa sędziemu-komisarzowi, w terminie miesiąca od dnia ogłoszenia upadłości, pisemne sprawozdanie ogólne o stanie masy upadłości i o możliwości zaspokojenia wierzycieli.

Wskazane powyżej dokumenty stanowią pierwsze źródło informacji o składników majątku upadłych podmiotów przeznaczonych do sprzedaży oraz planowanych sposobach i trybie sprzedaży. Przy czym, o ile nie interesuje nas konkretny przedmiot w ramach konkretnej upadłości jest to działanie nieefektywne i czasochłonne.

Likwidacja poszczególnych składników masy upadłości co do zasady następuje w drodze przetargu lub aukcji, do których przepisy Kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio. Syndyk może również w określonych przypadkach sprzedać dany składnik z wolnej ręki. Przy czym najczęściej sprzedaż z wolnej ręki ma najczęściej postać przetargu bądź odbywa się w ramach konkursu ofert.

O przetargu albo aukcji należy zawiadomić przez obwieszczenie w Krajowym Rejestrze Zadłużonych (tablica obwieszczeń). Jest to wymóg ustawowy. Aby jednak o potencjalnej sprzedaży dowiedział się możliwie szeroki krąg podmiotów zainteresowanych, syndycy często ogłaszają o sprzedaży w różnego rodzaju dedykowanych serwisach internetowych, prasie, czasopismach branżowych, na stronach internetowych syndyków.

W przypadku sprzedaży nieruchomości spotkać się również można z przesyłaniem przez syndyków informacji do agencji zajmujących się pośrednictwem w sprzedaży nieruchomości.

Wychodząc m. in. naprzeciw potencjalnym nabywcom ciekawą opcję przewiduje również Krajowy Rejestr Zadłużonych, która umożliwia wyszukiwanie składników majątkowych wg określonych interesujących potencjalnego nabywcę parametrów (wyszukiwanie składników masy upadłości).

https://www.mgbi.pl/blog/sk%C5%82adniki-masy-upad%C5%82o%C5%9Bci-co-syndycy-wystawiali-na-sprzeda%C5%BC-w-2022-r/

Agata Duda-Bieniek prowadzi szkolenie dla Klubu Biegłych Sądowych

9 maja 2023 r. w godz. 16.30-18.00 odbyło się szkolenie online organizowane przez Klub Biegłych Sądowych działający przy Stowarzyszeniu Księgowych w Polsce, podczas którego radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Agata Duda-Bieniek omówiła temat „Tryb postępowania biegłego sądowego w przypadku postanowienia Sądu obniżającego wynagrodzenie za sporządzenie opinii”.

https://skp-ow.pl/aktualnosc/odczyt-dla-bieglych-sadowych/

 

Szkolenie RESIST i Pulsu Biznesu „Ustawa antylichwiarska – nowe przepisy”

Podczas szkolenia 19 czerwca organizowanego przez Puls Biznesu i RESIST Rezanko Sitek, adwokat Tomasz Romanowski i radca prawny, doradca restrukturyzacyjny Agata Duda-Bieniek odpowiedzą na pytania:

  • Na czym polega zasadnicza zmiana dotycząca oceny zdolności kredytowej?
  • W jaki sposób powyższa ocena powinna być wykonywana?
  • Jakie regulacje dotyczące kosztów pozaodsetkowych wprowadzono?
  • Jak można zabezpieczyć udzielane pożyczki?
  • Co zmieni się w nadzorze nad instytucjami pożyczkowymi?
  • Jaki wpływ wprowadzone zmiany mogą mieć na windykację roszczeń?
  • Jakie sankcje mogą spotkać firmy pożyczkowe?
  • Jaką odpowiedzialność ponosi osobiście kadra zarządzająca?

Program:

  • Wprowadzenie – omówienie zasadniczego celu ustawy antylichwiarskiej
  • Nowa ocena zdolności kredytowej
  • Zakazy i ograniczenia w zakresie nadmiernego zadłużania klientów
  • Nowa regulacja w zakresie pożyczek udzielanych przez podmioty prywatne na podstawie kodeksu cywilnego
  • Limity kosztów pozaodsetkowych w pożyczkach udzielanych na podstawie ustawy o kredycie konsumenckim
  • Nowe warunki formalne funkcjonowania firm pożyczkowych
  • Sankcje za niewywiązywanie się z obowiązków nałożonych przez ustawę

https://www.pb.pl/konferencje/ustawa-antylichwiarska-nowe-przepisy-2d38e5e7-a706-4cb9-83b2-9ab8a232873c

Autorskie warsztaty z mediacji dla studentów prawa „Rozłam może budować. Podział majątku wspólnego w mediacji”

Autorskie warsztaty RESIST „Rozłam może budować. Podział majątku wspólnego w mediacji” odbędą się 10 maja 2023 r. w siedzibie kancelarii (Hala Koszyki) w godzinach 17.00-19.00.

Warsztaty prowadzą prawnicy RESIST: Tomasz Romanowski (adwokat, mediator, partner), Martyna Jędraszka (adwokat, mediator) i Anna Walewska (mediator). Gościem specjalnym będzie Janusz Gwiazdowski (prawnik, mediator, założyciel Fundacji Ubi Concordia oraz dyrektor generalny Warszawskiego Sądu Arbitrażowego).

Zapisy (z uwagi na ograniczoną ilość uczestników, liczy się kolejność zgłoszeń) pod mailem ELSA: warszawa@elsa.org.pl

Piotr Siekierski na prawo.pl „Postępowanie karne może być bardziej skuteczne wobec niesolidnego dłużnika”

Zwykle, kiedy jest mowa o postępowaniu sądowym wobec dłużnika, który nie spłaca swojego zadłużenia, jego wierzyciel myśli o postępowaniu cywilnym – potrzebie wytoczenia powództwa, długotrwałym zaangażowaniu czasu i środków, a następnie o konieczności zwrócenia się do komornika, aby ten przynajmniej spróbował wyegzekwować – nierzadko nieskutecznie – wierzytelność.

Często jednak postępowanie dłużnika wobec swojego wierzyciela trudno nazwać działaniem uczciwym. Wówczas takie działanie dłużnika otwiera wierzycielowi drogę do zastanowienia się nad złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

Jakie przestępstwo może popełnić nieuczciwy dłużnik na szkodę swojego wierzyciela?

W polskim kodeksie karnym przewidziano szereg przepisów, na podstawie których można pociągnąć nieuczciwego dłużnika do odpowiedzialności karnej. Dotyczy to zarówno dłużnika będącego osobą fizyczną, jak i osób zarządzających podmiotem gospodarczym, który jest dłużnikiem (zajmujących się jego sprawami majątkowymi, zarządzającymi podmiotem).

Pierwszym z nich – najczęściej popełnianym na szkodę wierzycieli – jest przestępstwo oszustwa, wynikające z art. 286 par. 1 kodeksu karnego (nierzadko łączące się – w przypadku np.: instytucji finansowych – z przestępstwem tzw. oszustwa kredytowego z art. 297 par. 1 k.k.). Przestępstwo to polega na tym, że sprawca – w celu osiągnięcia korzyści majątkowej – doprowadza pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (swoim albo cudzym), poprzez wprowadzenie go w błąd albo wykorzystanie błędu lub niezdolności pokrzywdzonego do pojmowania przedsiębranego działania.

Innymi, również często popełnianymi przez dłużników przestępstwami na szkodę wierzycieli, są przestępstwa wymienione w art. 300 k.k., nazywane przestępstwami udaremnienia lub uszczuplenia wierzyciela.

Pierwsze z nich (art. 300 par. 1 lub 3 k.k.) polega na tym, że dłużnik, kiedy grozi mu niewypłacalność lub upadłość, pozbywa się swojego majątku w ten sposób, że usuwa, zbywa, darowuje, niszczy albo rzeczywiście lub pozornie obciąża majątek lub go uszkadza, po to aby uniemożliwić swojemu wierzycielowi zaspokojenie swoich roszczeń częściowo lub w całości.

Z kolei drugie z tych przestępstw, wskazane w art. 300 par. 2 k.k., dotyczy udaremnienia lub uszczuplenia zaspokojenia wierzyciela (w sposób opisany powyżej), jednakże w zakresie zajętych już składników majątku dłużnika lub zagrożonych dopiero zajęciem, podjętego w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego (np.: komornika).

Obok tych najczęściej popełnianych przestępstw przeciwko wierzycielom, nieuczciwego dłużnika można również pociągnąć do odpowiedzialności karnej za to, że przeniósł składniki swojego majątku na nowo utworzony podmiot gospodarczy (spółkę osobową, kapitałową, fundację, itp.), aby w ten sposób udaremnić lub ograniczyć zaspokojenie przynajmniej kilku swoich wierzycieli (art. 301 par. 1 k.k.), jak również za to, że doprowadził do swojej upadłości lub niewypłacalności na szkodę przynajmniej kilku wierzycieli (art. 301 par. 2 i 3 k.k.). To ostatnie przestępstwo dotyczy zarówno sytuacji, kiedy dłużnik celowo stał się niewypłacalny lub upadły, jak i sytuacji, gdy do takiego stanu doprowadził lekkomyślnie, np.: trwoniąc posiadany majątek.

Nieuczciwy dłużnik może zostać również pociągnięty do odpowiedzialności za tzw. „faworyzowanie wierzycieli”, czyli spłacanie tylko niektórych, wybranych wierzycieli z pokrzywdzeniem pozostałych w sytuacji, gdy grozi mu niewypłacalność lub upadłość (art. 302 par. 1 k.k.), ale także wtedy, gdy w związku z postępowaniem upadłościowym lub restrukturyzacyjnym, dłużnik daje korzyść majątkową lub obiecuje jej udzielić swojemu wierzycielowi, aby ten działał na szkodę pozostałych.

W takiej sytuacji, kiedy zachowanie dłużnika wypełnia znamiona jednego z wyżej wymienionych przestępstw, wierzyciel – najlepiej przy wsparciu profesjonalnej pomocy prawnej – może rozważać zasadność złożenia przeciwko dłużnikowi zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Wbrew pozorom, postępowanie karne przeciwko nieuczciwemu dłużnikowi może przynieść wymierne korzyści pokrzywdzonemu wierzycielowi.

Co może uzyskać wierzyciel w postępowaniu karnym?

Zgodnie z art. 11 k.p.c. ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Oznacza to, że jeśli sąd karny uznał, że dane działanie dłużnika jest przestępstwem na szkodę wierzyciela, to takie ustalenie sąd cywilny w sporze wierzyciela z dłużnikiem musi przyjąć za niepodważalne. Ponadto, samo wszczęcie i prowadzenie postępowania karnego może być (i zwykle jest) też istotną informacją dla sądu cywilnego w sporze z nieuczciwym dłużnikiem.

Poza tym, postępowanie karne prowadzone przeciwko dłużnikowi może pozwolić na uzyskanie dokumentów czy dowodów niedostępnych dla wierzyciela w postępowaniu cywilnym. Organy ścigania dysponują bowiem znacznie szerszymi możliwościami działania niż wierzyciel w postępowaniu cywilnym. W toku postępowania karnego mogą dodatkowo zostać podjęte działania, które zabezpieczą majątek dłużnika (poprzez zabezpieczenie majątkowe czy wprowadzenie zarządu przymusowego przedsiębiorstwa dłużnika), czy wreszcie przerwać działania nieuczciwego dłużnika.

Co jednak najistotniejsze, postępowanie karne może pozwolić na realne odzyskanie swojej wierzytelności (albo chociaż tytułu do jej odzyskania).

Sąd karny w wyroku skazującym nieuczciwego dłużnika może orzec wobec niego środek kompensacyjny w postaci obowiązku naprawienia szkody lub zadośćuczynienia (art. 46 par. 1 k.k.) na rzecz pokrzywdzonego wierzyciela, jeżeli szkoda lub krzywda wynika bezpośrednio z popełnionego przestępstwa. Jeśli ustalenie wysokości szkody jest dla sądu karnego nader utrudnione, to zamiast tego może orzec nawiązkę do 200.000 zł. Orzeczenie w tym zakresie stanowi tytuł egzekucyjny, który po uzyskaniu klauzuli wykonalności może być realizowany w postępowaniu egzekucyjnym.

Złożenie powyższego wniosku o naprawienie szkody co do zasady będzie obligowało sąd karny do orzeczenia takiego środka kompensacyjnego – choć i od tego są pewne wyjątki.

Oczywistym jest, że sąd nie orzeknie takiego środka kompensacyjnego, jeśli szkoda wyrządzona przez dłużnika została naprawiona przed wydaniem wyroku skazującego.

Ponadto, sąd karny nie będzie mógł orzec obowiązku naprawienia szkody, zadośćuczynienia albo nawiązki, jeżeli roszczenie wynikające z popełnienia przestępstwa jest przedmiotem innego postępowania albo o roszczeniu tym prawomocnie orzeczono. Zakaz taki wynika z treści art. 415 kodeksu postępowania karnego. Zakaz ten nie dotyczy tylko postępowania cywilnego, ale także innych postępowań sądowych prowadzonych wobec dłużnika i to niezależnie od tego, czy uwzględnione w takim postępowaniu roszczenie zostało wyegzekwowane.

Postępowanie karne zamiast cywilnego – dlaczego warto?

Podsumowując, postępowanie karne może przynieść więcej korzyści pokrzywdzonemu wierzycielowi, aniżeli tylko wymierzenie kary nieuczciwemu dłużnikowi i satysfakcji z tym związanej.

Uzyskanie takich korzyści nierzadko może być finansowo dla wierzyciela znacznie tańsze, aniżeli proces cywilny, a zdarza się, że i szybciej jest on w stanie uzyskać tytuł egzekucyjny. Ponadto, dłużnik wobec którego orzeczono obowiązek naprawienia szkody w postępowaniu karnym, jest bardziej skory do tego, aby go zrealizować z uwagi na potencjalne dalsze konsekwencje prawne, z możliwością zarządzenia wykonania kary pozbawienia wolności włącznie.

Jednakże należy pamiętać, że nadrzędnym celem postępowania karnego nie jest doprowadzenie do zaspokojenia roszczeń wierzyciela, ale ustalenie, czy do popełnienia przestępstwa doszło oraz ewentualne doprowadzenie do ukarania nieuczciwego dłużnika. Oznacza to, że organy ścigania niekoniecznie muszą działać zgodnie z założeniami i zamiarami wierzyciela, a na pewno nie będą realizować jego własnych, partykularnych celów.

Dlatego też w sytuacji, gdy wierzyciel ma do czynienia z nieuczciwym dłużnikiem, warto, by skorzystał on z fachowej porady prawnej, która w sposób profesjonalny przeprowadzi go przez taki ewentualny proces.

Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/nierzetelny-dluznik-kiedy-mozna-wytoczyc-postepowanie-karne,520751.html

Tomasz Uljasz komentuje projekt ustawy o sukcesji dla portalu prawo.pl

Sukcesja po śmierci przedsiębiorcy – rząd szykuje uproszczenia

Przekazanie firmy po śmierci właściciela ma być łatwiejsze. Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad pakietem zmian dla przedsiębiorców. Zawiera on również propozycje dotyczące sukcesji. Mają one usunąć pojawiające się obecnie wątpliwości. W tym celu projekt przewiduje zmiany w kilku ustawach, a mianowicie: o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej i innych ułatwieniach związanych z sukcesją przedsiębiorstw (dalej jako: ustawa sukcesyjna), w prawie bankowym, w ordynacji podatkowej oraz w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych.

Proponowane zmiany chwalą eksperci. Ich zdaniem powinny usprawnić powoływanie zarządu sukcesyjnego oraz prowadzenie działalności gospodarczą po śmierci przedsiębiorcy, do czasu rozstrzygnięcia sprawy spadkowej.

Mniejsza liczba spadkobierców powoła zarząd

Ministerstwo rozwoju chce zmienić art. 11 ustawy sukcesyjnej tak, by usunąć wątpliwości dotyczące powoływania kolejnych zarządców sukcesyjnych za życia przedsiębiorcy.

– Chodzi o doprecyzowanie zasad postępowania w wypadku śmierci osoby powołanej na zarządcę sukcesyjnego. Obecnie przepis sugeruje, że przedsiębiorca nie może powołać kolejnego zarządcy sukcesyjnego. Po usunięciu przepisu, a dokładnie po uchyleniu ustępu 4 w art. 11 przedsiębiorca będzie mógł wskazywać kolejne osoby. W przypadku natomiast śmierci przedsiębiorcy, uprawnienie będzie przysługiwać spadkobiercom – tłumaczy Tomasz Uljasz, adwokat, of counsel w RESIST Rezanko Sitek.

Projekt zmniejsza jednocześnie liczbę spadkobierców powołujących zarządcę sukcesyjnego po śmierci przedsiębiorcy (art. 12 ustawy sukcesyjnej ). Aktualnie wymagana jest zgoda osób, którym łącznie przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku nie mniejszy niż 85/100. Projekt obniża procentowy udział niezbędny do ustanowienia zarządcy sukcesyjnego z 85 do 75 proc.

– Dotychczasowy udział był zbyt wygórowany. W przypadku konfliktów rodzinnych trudno było powołać zarządcę. Zmniejszenie progu udziałów powinno poprawić pewność obrotu gospodarczego i procesy sukcesji w firmach rodzinnych – uważa Katarzyna Wojarska-Aleksiejuk, adwokat w Kancelarii Prawnej Wojarska-Aleksiejuk & Wspólnicy.

Będzie wynagrodzenie i automatyczne przedłużenie

Projekt doprecyzowuje ustawę sukcesyjną także w zakresie wynagrodzenia zarządcy sukcesyjnego. Przewiduje, że może je pobierać, co obecnie nie jest takie znowu oczywiste (art. 26 ustawy sukcesyjnej).

– Rozwiązanie jest słuszne, ponieważ pojawiały się wątpliwości, czy wymagane jest wynagrodzenie np. w przypadku, gdy zarządcą sukcesyjnym zostaje np. małżonek zmarłego przedsiębiorcy i który nie chce wypłacać sam sobie wynagrodzenia za pełnioną funkcję – wyjaśnia mec. Tomasz Uljasz.

Ponadto nie będzie można przywrócić zarządu sukcesyjnego po jego wygaśnięciu (art. 56 ustawy sukcesyjnej). Jak wyjaśnia ministerstwo rozwoju zarząd sukcesyjny jest rozwiązaniem tymczasowym, umożliwiającym załatwienie przez spadkobierców spraw spadkowych i rozstrzygnięcie co do dalszych losów przedsiębiorstwa. Wygaśnięcie zarządu sukcesyjnego ma daleko idące skutki, zarówno w stosunku do pracowników, jak i kontrahentów, a także w zakresie obowiązków publiczno-prawnych. Przywracanie więc zarządu sukcesyjnego mogłoby negatywnie wpłynąć na pewność obrotu gospodarczego.

Projekt przewiduje jednocześnie, że zarząd sukcesyjny będzie przedłużany automatycznie do momentu wydania postanowienia przez sąd w tej sprawie (art. 60 ustawy sukcesyjnej). Obecnie bardzo często zdarza się, że wniosek o przedłużenie zarządu sukcesyjnego jest składany tuż przed jego wygaśnięciem, a sądy nie mają wystarczająco dużo czasu na wydanie postanowienia w tym zakresie.

– Biorąc pod uwagę obłożenie sądów sprawami oraz długość oczekiwania na rozpoznanie wniosków, takie rozwiązanie jest słuszne i zapewnia ciągłość zarządu sukcesyjnego – twierdzi Tomasz Uljasz.

Propozycję chwali również dr Aleksandra Krawczyk, adwokat z Ecolegal. – Obecnie wniosek o przedłużenie zarządu nie wstrzymuje w żaden sposób wykreślenia przedsiębiorcy z CEIDG. Zarząd ustanawia się na 2 lata i można go przedłużyć, ale wymaga to złożenia wniosku do sądu. Niejednokrotnie wnioski złożone nawet na 3-4 miesiące przed upływem 2 lat nie są rozpatrywane na czas i zanim sąd przedłuży zarząd przedsiębiorca zostaje wykreślony z CEIDG. Planowana zmiana ma polegać na tym, że sąd, który otrzyma taki wniosek, poinformuje o tym CEIDG i CEIDG wstrzyma się z wykreśleniem przedsiębiorcy do czasu rozstrzygnięcia przez sąd o tym wniosku – wyjaśnia mec. Krawczyk.

Zarządca z dostępem do bankowości elektronicznej

MRiT proponuje zmiany w prawie bankowym. Doprecyzowany zostanie konkretnie art. 59c ust. 1. Nowe przepisy będą przewidywać, ze rachunek bankowy zmarłego przedsiębiorcy będzie prowadzony na dotychczasowych zasadach. W praktyce oznacza to, że jeżeli przedsiębiorca korzystał z bankowości elektronicznej, zarządca sukcesyjny może mieć do niej dostęp w takim samym zakresie.

– Obecnie ogromną bolączką spadkobierców po osobach prowadzących działalność gospodarczą jest to, że po ich śmierci w ogóle nie mają dostępu do kont bankowych. Nie mogą dokonywać przelewów (choćby na rzecz pracowników), a nawet otrzymać wyciągu z konta. To zmieni się i spadkobiercom pomoże – uważa dr Aleksandra Krawczyk.

Kolejna propozycja dotyczy ubezpieczenia społecznego. Zgodnie z art. 26 ustawy sukcesyjnej do wynagrodzenia zarządcy sukcesyjnego stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego o zleceniu. Zarządca sukcesyjny może również pełnić swoją funkcję bez wynagrodzenia. W związku z pojawiającymi wątpliwościami w zakresie obowiązku opłacania składek przez takich zarządców sukcesyjnych, proponuje się doprecyzowanie w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych, że zarządca sukcesyjny pełniący funkcję bez wynagrodzenia nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym.

Zmiany podatkowe

Zmiany w ordynacji podatkowej mają usunąć wątpliwości interpretacyjne związane z przejęciem praw i obowiązków w prawie podatkowym po zmarłym przedsiębiorcy. Jeżeli na podstawie przepisów prawa podatkowego, spadkodawcy albo przedsiębiorstwu w spadku przysługiwały prawa o charakterze niemajątkowym, związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, uprawnienia te przechodzą na spadkobierców pod warunkiem dalszego prowadzenia tej działalności na ich rachunek.

– W ten sposób w obszarze podatkowym tworzy się prawdziwą podstawę do przejęcia działalności po spadkodawcy i dalszego jej prowadzenia, a nie, jak to ma miejsce obecnie, w zasadzie rozpoczynania jej na nowo – wyjaśnia dr Aleksandra Krawczyk.

Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/sukcesja-w-firmie-beda-nowe-przepisy,520831.html

Poradnik Rzeczpospolitej i RESIST „Ustawa antylichwiarska – nowe zasady udzielania pożyczek”

Rewolucja na rynku pożyczkowym

Firmy i osoby fizyczne udzielające pożyczek nie mogą ustalać dowolnie opłat z tego tytułu. Osoby zaciągające takie zobowiązania (nie przedsiębiorcy) podlegają ochronie prawnej, jaką daje im tzw. ustawa antylichwiarska.

Część przepisów tej ustawy już obowiązuje, kolejne wejdą w życie 18 maja. Mają one zabezpieczać osoby pożyczające pieniądze przed wykorzystywaniem ich trudnej sytuacji przez instytucje pozabankowe. Prasa niejednokrotnie donosiła o takich przypadkach, kiedy pozornie niewielka kwota długu urastała do gigantycznych rozmiarów, a często uniemożliwiała jego spłatę. Jak to było możliwe? Proceder był mało skomplikowany. Oferta pożyczki zachęcała „zerowymi odsetkami”. Klient podpisywał więc umowę, a ta zawierała liczne haczyki, czyli opłaty dodatkowe, znacząco podnoszące koszt pożyczki. Nie zawsze pożyczający miał świadomość, na jaką kwotę w rzeczywistości się zadłuża.

Ustawa antylichwiarska to zmienia – wytycza bowiem granice, wprowadzając jasne, niższe limity wszystkich kosztów udzielania pożyczek. Chroni też samych pożyczkobiorców przed zaciąganiem długu – instytucja pożyczkowa uzależni teraz udzielenie kredytu konsumenckiego od pozytywnej oceny zdolności kredytowej kredytobiorcy. Ustawa określa też sumę zabezpieczeń roszczeń w przypadku pożyczek prywatnych. I co ważne, wprowadza nadzór nad instytucjami pożyczkowymi, którym w razie niewywiązania się z nowych obowiązków grożą dotkliwe sankcje.

Regulacjom wprowadzonym przez ustawę antylichwiarską poświęcony jest dzisiejszy poradnik „Adwokat rodzinny”. Przygotowali go prawnicy z kancelarii RESIST Rezanko Sitek. Czytelnicy znajdą w nim wiele praktycznych informacji.

  1. Ochrona praw pożyczkobiorców będących konsumentami – nowe rozwiązania prawne
  2. Nowa ocena zdolności kredytowej – badanie możliwości spłaty zadłużenia
  3. Maksymalne koszty pozaodsetkowe – ważne jest to, kto udziela pożyczki
  4. Sposób na nadmierne zabezpieczenia i egzekucję pożyczek prywatnych – umowy zawarte na podstawie Kodeksu cywilnego
  5. Nowe zasady funkcjonowania firm pożyczkowych – warunki pozostania na rynku
  6. Nadzór nad instytucjami pożyczkowymi – obowiązki sprawozdawcze
  7. Konsekwencje niewywiązywania się z obowiązków – odpowiedzialność instytucji i członków zarządu

Mateusz Lenart prowadzi warsztaty procesowe dla ELSA

19 kwietnia 2023 r. o godz. 20.00 na Akademii Leona Koźmińskiego odbędą się warsztaty z cyklu #NapiszTO, które poprowadzi adwokat Mateusz Lenart. Tematem przewodnim spotkania jest „Pismo procesowe w postępowaniu cywilnym”.

Zapisy: https://www.facebook.com/events/1842942912757214/

Zapraszamy!

RESIST wśród najlepszych kancelarii w dziedzinie Dispute resolution wg rankingu Legal 500 EMEA 2023

RESIST Rezanko Sitek oraz indywidualni prawnicy otrzymali wyróżnienia w międzynarodowym rankingu The Legal 500 (Legalease) 2023 w dziedzinie „Dispute resolution”. Rekomendacje otrzymali: Oskar Sitek, Piotr Rezanko, Tomasz Romanowski, Piotr Kieloch, Tomasz Uljasz, Agata Duda-BieniekPaulina Wrzosek.

🏅 Kilka słów od Legal 500:

Litigation and insolvency boutique RESIST Law Firm fields an 'extraordinary team with great potential’, which was further strengthened in August 2022 by the arrival of Tomasz Uljasz, along with the entire group, from his own law firm. Piotr Kieloch takes the lead on the bankruptcy side, while 'top Polish lawyers’ Oskar Sitek and Piotr Rezanko oversee all other work, including civil, criminal and commercial cases. Tomasz Romanowski completes the roster of key senior practitioners.

🏅 Dziękujemy klientom za wszystkie referencje. A oto, co o nas powiedzieli:

„Friendly, communicative team operating on the Polish market.”

„Top quality partners and associates that I can trust. In particular, I would recommend Oskar Sitek and Piotr Rezanko as top Polish lawyers.”

„Oskar Sitek is one of the best lawyers I have ever met, he has exceptional knowledge and he is very honest and friendly.”

https://www.legal500.com/c/poland/dispute-resolution/

 

RESIST partnerem miesiąca Europejskiego Stowarzyszenia Studentów Prawa (ELSA)

W kwietniu w mediach społecznościowych ELSA (In, Ln, Fb) pojawi się szereg publikacji na temat RESIST Rezanko Sitek. Studenci poszukujący praktyk czy stałej pracy będą mogli zapoznawać się z działalnością kancelarii. Zaplanowane jest również spotkanie dla studentów w siedzibie kancelarii oraz warsztaty z mediacji.

Zapraszamy do śledzenia nas na Ln oraz na stronach ELSA Poland i ELSA Warszawa.

RESIST Rezanko Sitek wśród najlepszych kancelarii prawnych w Polsce wg Forbes

Forbes opublikował wyniki rankingu kancelarii prawnych „Najlepsze kancelarie w Polsce 2023”, wśród których znalazła się kancelaria RESIST Rezanko Sitek. Zostaliśmy wyróżnieni w 4 kategoriach:

  • niewypłacalność i restrukturyzacja
  • rozstrzyganie sporów handlowych
  • przestępczość białych kołnierzyków
  • prawo rodzinne

Ostateczna lista powstała w oparciu o rekomendacje oddane przez prawników pracujących w kancelariach (badanie peer-to-peer) oraz klientów biznesowych (np. prawnicy wewnętrzni w działach prawnych przedsiębiorstw) w 25 różnych dziedzinach prawa. Do udziału w badaniu zaproszono ponad 15 tysięcy ekspertów prawnych z całej Polski. Próba ta została zebrana za pomocą badania (desk research), którego podstawą były strony internetowe oraz inne publicznie dostępne źródła.

Top 118 najczęściej polecanych kancelarii prawnych w Polsce zostało zidentyfikowanych na podstawie liczby otrzymanych rekomendacji i uporządkowanych według liczby rekomendacji w ramach poszczególnych dziedzin prawa, aczkolwiek w ostatecznej wersji zrezygnowaliśmy z przedstawienia liczby wskazań na konkretne podmioty. W zestawieniu znajdują się wyłącznie kancelarie kwalifikujące się w zakresie opisanym w metodologii.

https://www.forbes.pl/prawo-i-podatki/najlepsze-kancelarie-polska-2023

Czy w 2023 r. będzie więcej upadłości? Trendy okiem ekspertów. Podsumowanie Piotra Kielocha i Tomasza Romanowskiego dla MGBI

Na temat popularności procesów restrukturyzacyjnych (a konkretnie – postępowania o zatwierdzenie układu) wypowiedział się Piotr Kieloch. Zdaniem doradcy restrukturyzacyjnego z RESIST Restrukturyzacje problemem jest brak odpowiednich regulacji dotyczących tego typu postępowania.

Dostrzegalny jest brak całościowej regulacji dotyczącej postępowania o zmianę układu. Jest to kwestia o tyle paląca, że rzeczywistość gospodarcza negatywnie wpływa na zdolność wykonywania układów, zawartych w zupełnie przecież innych warunkach ekonomicznych.

Problem dotyka wielu przedsiębiorców, których restrukturyzacja zyskała wcześniej aprobatę wierzycieli. Porozumienie między dłużnikiem i wierzycielami trzeba traktować jako wartość, której utrzymanie powinno być wspierane przez otoczenie prawno-instytucjonalne.

Tymczasem obowiązująca procedura jest na tyle szczątkowa, że jej stosowanie budzi szereg wątpliwości, znacząco utrudniając sprawne przeprowadzanie tego procesu.

Adwokat Tomasz Romanowski, partner w kancelarii RESIST Rezanko Sitek zwraca jednak uwagę na fakt, że potencjalnie zwiększona liczba upadłości nie oznacza, że wierzycielom łatwo będzie odzyskać swoje pieniądze.

Powodem takiego stanu rzeczy są przewidywane zmiany w prawie, na których skorzystają dłużnicy. Romanowski dodaje przy tym, że pozornie korzystne zmiany mogą mieć swoje niekoniecznie dobre konsekwencje.

Z punktu widzenia kancelarii windykacyjnych zajmujących się przymusowym dochodzeniem roszczeń na zlecenie wierzycieli, trwa ścieżka legislacyjna zmierzająca do nieuzasadnionego wzmocnienia pozycji dłużnika w postępowaniu egzekucyjnym. Na wierzyciela czeka szereg przeszkód, które mogą się dla niego skończyć w najlepszym przypadku znaczącym wydłużeniem postępowania, a w najgorszym wymiernymi stratami fiskalnymi. Te ostatnie będą wynikiem konieczności ponoszenia opłat egzekucyjnych oraz uniemożliwieniem przeprowadzenia egzekucji.

W zakresie postępowań egzekucyjnych kluczową zmianą legislacyjną w tym roku może być wspomniana zmiana terminów przedawnienia, która zakłada, że roszczenia objęte tytułem wykonawczym wynikające z kredytu konsumenckiego, przedawniać będą się z upływem 3 lat, a nie jak dotychczas – 6 lat.Tak znaczące zmniejszenie okresu przedawnienia oznacza kolejne wzmocnienie pozycji dłużnika, co jest zgodne z działaniami ustawodawcy dokonywanymi w okresie ostatnich kilku lat. Trend ten może mieć destrukcyjne działanie na rynku finansowym, albowiem zarówno banki, jak i pożyczkodawcy będą wymagały zwiększonego zabezpieczenia swojego interesu, zaś obowiązek jego zapewnienia zostanie przerzucony na dłużnika, co będzie oznaczało utrudniony dostęp do kredytów i pożyczek dla konsumenta.

https://www.mgbi.pl/blog/czy-w-2023-r-b%C4%99dzie-wi%C4%99cej-upad%C5%82o%C5%9Bci-trendy-okiem-ekspert%C3%B3w/

Jaki był 2022 r. dla branży windykacyjnej? Podsumowanie Tomasza Romanowskiego dla MGBI

Budząca dużo emocji i napięć jest w szczególności aktualnie procedowana ustawa o działalności windykacyjnej i ustawie windykatora. W powszechnym odczuciu, ustawa ta zmierza do wyeliminowania z rynku małych i średnich firm windykacyjnych, które zwyczajnie nie będą w stanie sprostać wymogom ustawowym.

Jak dotąd Ministerstwo Sprawiedliwości forsuje pomysł, aby firmy windykacyjne działały wyłącznie w formie spółek akcyjnych z kapitałem zakładowym 5 mln zł (choć nie jest do końca pewne czy ma to dotyczyć wszystkich firm, czy też oddziałów firm zagranicznych), działających na podstawie specjalnej licencji. Koncesjonowany ma być także sam zawód windykatora, który oprócz wymogu posiadania licencji, będzie musiał być obligatoryjnie zatrudniony na podstawie umowy o pracę.

Co więcej, dane windykatorów mają być publikowane w specjalnym rejestrze. Dodatkowo projekt przewiduje szereg ograniczeń w samym procesie windykacji zakazujących wykonywania określonych czynności, nakazujących ich odpowiednie dokumentowanie, czy dających dłużnikowi prawo do sprzeciwu. Może okazać się, że wypracowane przez lata praktyki windykacyjne zostaną zdezaktualizowane. W części wypadków jedyną drogą dochodzenia wierzytelności będzie droga sądowa.

Ograniczenie rynku windykacji do jedynie dużych firm nie będzie jego zdaniem jedynym skutkiem proponowanych zmian w prawie.

Nietrudno przewidzieć, że znacząco zwiększy to [wejście w życie wspomnianej ustawy – przyp. red.] koszty windykacji. Zapewne łatwiej będzie je ograniczyć tym podmiotom, które inwestowały mocno w ostatnim czasie w obszarze FinTech.

Niemniej, trudny do przewidzenia dla wszystkich windykatorów jest stopień ograniczenia przychodów, płynący z proponowanych ograniczeń w obszarze tzw. windykacji miękkiej (przedsądowej). Z pewnością próbę tego typu cenzury łatwiej przejdą duzi gracze, którzy już w znacznej części funkcjonują wedle proponowanych przez ustawodawcę zasad.

Natomiast dla małych i średnich firm windykacyjnych może się to okazać wyzwaniem trudnym do udźwignięcia i chyba taki jest zamysł projektodawcy. Na marginesie należy zauważyć, że w procedowanych projektach przewidziano niepozorną „wrzutkę”, która skraca okres przedawnienia roszczeń już objętych tytułem wykonawczym z 6 do 3 lat. Zmiana będzie dotyczyć wyłącznie konsumentów. Dla wielu mniejszych kancelarii windykacyjnych może się to okazać realnym problemem mającym bezpośrednie przełożenie na spłacalność zobowiązań.

Dodajmy, że naczelna Rada Adwokacka zaopiniowała negatywnie projekt ustawy. Nie został on jeszcze przedłożony Radzie Ministrów, choć miało się to stać w ostatnim kwartale 2022 r.

https://www.mgbi.pl/blog/jaki-by%C5%82-2022-r-dla-bran%C5%BCy-windykacyjnej-podsumowanie-ekspert%C3%B3w/

KRZ po roku działania. Jak branża ocenia system?

Piotr Kieloch z RESIST Restrukturyzacje z jednej strony zwraca uwagę na pozytywne aspekty związane z wprowadzeniem KRZ-u. Chodzi przede wszystkim o możliwość dostępu do akt z poziomu komputera oraz sprawniejszy przepływ informacji między sądami. Z drugiej jednak strony krytykuje dużą liczbę błędów i rozbieżności pomiędzy systemem prawnym a zasadami funkcjonowania KRZ-u.

Nie można nie dostrzec pozytywnych aspektów funkcjonowania systemu. KRZ całą pewnością zwiększył bezpieczeństwo i transparentność obrotu gospodarczego. Dużym udogodnieniem dla uczestników samych postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych jest możliwość dostępu do akt z poziomu laptopa. Zauważalnie sprawniejszy jest też przepływ informacji pomiędzy sądami.

Ewidentne zalety nie są jednak w stanie przesłonić wad. Użytkowanie KRZ-u – eufemistycznie rzecz ujmując – nie dostarcza wielu pozytywnych doświadczeń. System nie tylko nie jest intuicyjny, przejrzysty i funkcjonalny, ale zbyt często nie działa w prawidłowy sposób. Błędy są oczywiście w miarę sukcesywnie usuwane, ale ich dotychczasowa skala była na tyle duża, że mówienie o paraliżu postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych – w mojej ocenie – nie było nadużyciem.

Przepisy prawa a zasady funkcjonowania KRZ-u to czasami dwa różne i nieprzystawalne światy, których połączenie wymaga nie lada ekwilibrystyki. Rozstrzyganie problemów technicznych kreowanych przez KRZ pochłania zdecydowanie za dużo czasu i odciąga od istotnych zagadnień merytorycznych. Do tego dochodzą często niezapowiedziane lub przedłużające się prace serwisowe, uniemożliwiające korzystanie z systemu.

Konsekwencje tego stanu rzeczy w sposób realny dotykają dłużników i wierzycieli. To wszystko sprawia, że KRZ i sposób jego funkcjonowania należy traktować jako kolejny czynnik ryzyka w projektach insolwencyjnych. Ryzyko to trzeba skalkulować i umiejętnie nim zarządzać.

Pewien niepokój budzi to, że KRZ nie został jeszcze dostatecznie sprawdzony w realiach prawdziwych spraw na późniejszych etapach postępowania, w tym w szczególności w zakresie procesu głosowania nad układem. Nieprawidłowości – z całą pewnością – będą się jeszcze pojawiać, pytanie o ich skalę. Użytkownikom KRZ-u nie pozostaje jednak nic innego, jak zaadaptować się do obecnej sytuacji oraz brać aktywny udział w ulepszaniu systemu (m.in. poprzez funkcję „zgłoś błąd”).

https://www.mgbi.pl/blog/krz-po-roku-dzia%C5%82ania-jak-bran%C5%BCa-ocenia-system/?utm_source=mailerlite&utm_medium=email&utm_term=2023-03-04&utm_campaign=KRZ+po+roku+dzia+ania

RESIST głównym partnerem XXV Lokalnego Konkursu Krasomówczego ELSA

Przedstawicielką RESIST będzie adwokat Agnieszka Ociesa, która zasiądzie w jury konkursowym. Dla zwycięzcy kancelaria RESIST przewidziała nagrodę w postaci płatnych praktyk wakacyjnych z możliwością ich przedłużenia (lipiec, sierpień lub wrzesień).

Lokalny Konkurs Krasomówczy to pierwszy etap Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego. W trakcie konkursu uczestnicy wygłaszają mowę kończącą postępowanie przed sądem I instancji. Dodatkowo, to sami uczestnicy wybierają gałąź prawa – prawo karne, administracyjne lub cywilne. W konkursie udział mogą wziąć studenci prawa i administracji wszystkich trybów studiów 2, 3, 4 i 5 roku.

 

https://www.facebook.com/events/728690272188890/?acontext=%7B%22ref%22%3A%2252%22%2C%22action_history%22%3A%22[%7B%5C%22surface%5C%22%3A%5C%22share_link%5C%22%2C%5C%22mechanism%5C%22%3A%5C%22share_link%5C%22%2C%5C%22extra_data%5C%22%3A%7B%5C%22invite_link_id%5C%22%3A929497364720929%7D%7D]%22%7D

https://www.facebook.com/events/728690272188890/?active_tab=discussion

Kamil Płowik w Pulsie Biznesu „Zawarcie ugody w toku postępowania sądowego i egzekucyjnego w ujęciu procesowym – na co zwracać uwagę”

Przegląd dobrych praktyk

Polubowna spłata zobowiązania jest preferowanym sposobem załatwienia sprawy zarówno przez wierzyciela, jak i dłużnika tak długo, jak zobowiązanie nie jest sporne. W przypadku wierzyciela oznacza to brak konieczności uruchomienia kosztownego procesu, który wiąże się z obowiązkiem uiszczenia opłat, jak i opłaceniem wynagrodzenia prawników, przy czym nie ma żadnej pewności, że zakończy się on powodzeniem w postaci wyegzekwowania roszczenia. Dla dłużnika jest to szansa na ustalenie planu spłaty zobowiązania bez przymusu komorniczego, jak również uniknięcie poniesienia kosztów postępowania sądowego oraz egzekucyjnego. Jeżeli jednak decyzja o dążeniu do ugody zapadnie na etapie po wytoczeniu powództwa lub wszczęciu postępowania egzekucyjnego, koniecznym jest wzięcie pod uwagę wielu aspektów procesowych związanych zarówno z zawarciem porozumienia, jak i ewentualnymi jego skutkami.

 

Skutki zawarcia porozumienia przed wytoczeniem powództwa

Przed poruszeniem tematu zawarcia ugody po złożeniu pozwu, a następnie wniosku egzekucyjnego, warto krótko omówić proces zawarcia porozumienia na etapie przedsądowym oraz jego wpływ na przerwanie biegu przedawnienia.

Przedawnienie jest instytucją, której wystąpienie powoduje brak możliwości dochodzenia przez wierzyciela roszczenia na drodze sądowo-egzekucyjnej. Przedawnienie wierzytelności nie oznacza jej wyeliminowania z obrotu prawnego, ale w takiej sytuacji złożony przez wierzyciela pozew zostanie oddalony, albowiem sądy, w sprawach dotyczących konsumentów mają obowiązek badać przedawnienie z urzędu. Jeżeli natomiast pozwanym jest przedsiębiorca, to musi on w toku procesu samodzielnie podnieść zarzut przedawnienia. Niezależnie od tego, wobec kogo jest prowadzona, windykacja polubowna przedawnionego roszczenia jest jak najbardziej możliwa i dopuszczalna. Oznacza to, że wierzyciel może podejmować próby nakłonienia dłużnika do dobrowolnej spłaty, jednakże należy mieć na względzie, że będzie to znacznie utrudnione, albowiem w takiej sytuacji wierzyciel nie posiada możliwości zastosowania środków przymusu komorniczego.

Zawarcie porozumienia przed upływem biegu terminu przedawnienia stanowi uznanie długu w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 k.c. Aktualnie dominujące w orzecznictwie stanowisko w zakresie praktycznego stosowania tego przepisu został wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 7 marca 2003 roku w sprawie o sygnaturze akt I CKN 11/01, zgodnie z którym uznanie roszczenia może nastąpić w wyniku wyraźnego oświadczenia woli lub innego jednoznacznego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że dłużnik uważa roszczenie za istniejące. Z uwagi na powyższe  w treści ugody powinno znaleźć się postanowienie zawierające oświadczenie dłużnika o uznaniu długu objętego ugodą za istniejące i wymagalne. Rozwieje to wszelkie wątpliwości związane z przerwaniem biegu terminu przedawnienia roszczenia. Warto jednak podkreślić, że sam fakt zawarcia ugody może zostać uznany za jednoznaczne zachowanie, o którym mowa w ww. uchwale (tzw. niewłaściwe uznanie długu) co również będzie skutkowało przerwaniem biegu terminu przedawnienia.  Za zachowanie mogące zostać zinterpretowane jako uznanie długu można również uznać dobrowolne wpłaty uiszczane przez dłużnika bez zawarcia odrębnego porozumienia.

Przerwanie biegu terminu przedawnienia przez uznanie długu ma ten skutek, że biegnie on na nowo od dnia złożenia oświadczenia woli lub zaistnienia zdarzenia będącego przejawem zachowania, o którym mowa w wyżej przytoczonej uchwale. Skutek w postaci przerwania biegu terminu przedawnienia roszczenia należy odróżnić od zawieszenia jego biegu, które jedynie wstrzymuje rzeczony termin na czas trwania zdarzenia, z którym ustawa wiąże ten właśnie skutek. Zawarcie ugody lub jakiegokolwiek porozumienia przed wytoczeniem powództwa jest zatem niezwykle istotne dla wierzyciela, albowiem nawet w przypadku niewywiązania się przez dłużnika z jego warunków ma on więcej czasu na podjęcie decyzji  o ewentualnym dochodzeniu przysługującego mu roszczenia przed sądem, a dalej w drodze przymusu egzekucyjnego.

Pozasądowa ugoda po złożeniu pozwu

Po wytoczeniu powództwa wszelkie formalne, pozasądowe porozumienia będą miały szereg implikacji związanych z ich wpływem na tok postępowania sądowego. Po skierowaniu do Sądu pozwu, w zależności od etapu postępowania sądowego, treścią ugody należy objąć również postanowienia w zakresie czynności, które strony powinny dokonać w związku toczącym się postępowaniem.

W przypadku zawarcia ugody na tym etapie sporu, w pierwszej kolejności konieczne jest rozważenie cofnięcia pozwu i związanych z tym konsekwencji. Zgodnie z art. 203 § 1 k.p.c. powód może cofnąć pozew bez zezwolenia pozwanego do rozpoczęcia rozprawy, a jeżeli z cofnięciem pozwu połączone jest zrzeczenie się roszczenia, może to uczynić aż do wydania wyroku,. Ponadto, cofnięcie pozwu może też nastąpić bez zrzeczenia się roszczenia aż do wydania wyroku, lecz jedynie za zgodą pozwanego. W takiej sytuacji sąd umarza postępowanie i rozstrzyga o kosztach postępowania. Zasadą jest, że kosztami postępowania obciąża się w takiej sytuacji powoda, co wynika wprost z art. 203 § 2 k.p.c. W orzecznictwie podnosi się jednak, że w przypadku spełnienia przez pozwanego świadczenia po wytoczeniu pozwu, z czym wiąże się umorzenie postępowania w tym zakresie, to pozwanego należy uznać za stronę przegrywającą proces i z tego tytułu to powód może żądać zwrotu kosztów procesu. Zgodnie z dominującym w doktrynie poglądem, jeżeli wniesienie pozwu było niezbędne do celowego dochodzenia swoich praw, obowiązek zwrotu kosztów procesu winien obciążać stronę pozwaną (P. Telenga, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz aktualizowany. Tom I. Art. 1-729, red. A. Jakubecki, LEX).

Powyższy pogląd w kontekście zawarcia porozumienia należy interpretować w ten sposób, że sam fakt uznania długu w ramach podpisania ugody prowadzi do konkluzji, że dłużnik ma świadomość istnienia zobowiązania i dopiero wytoczenie powództwa spowodowało u niego działanie zmierzające do polubownego załatwienia sprawy. W takiej sytuacji dłużnika uznać należy za przegrywającego spór, w związku z czym powód może od niego żądać zwrotu kosztów procesu stosownie do art. 98 § 1 k.p.c. powód powinien wówczas uargumentować zasadność złożenia wniosku o zwrot kosztów procesu poprzez wskazanie, że inicjatywa dłużnika w spłacie zadłużenia zaistniała po złożeniu pozwu, a ewentualna spłata długi nastąpiła w wyniku ugody. W treści porozumienia można zawrzeć postanowienie odnoszące się do sposobu spłaty powstałych kosztów procesu, ale nie jest to niezbędne do samego cofnięcia pozwu. Podkreślenia jednak wymaga, że ustawodawca w ramach promowania polubownego załatwiania sprawy przewidział udogodnienie dla stron objawiające się zwrotem opłaty od pozwu, jeżeli w toku postępowania sądowego zawarto ugodę. W przypadku ugody pozasądowej sąd zwraca opłatę w całości, jeżeli jej zawarcie nastąpiło przed rozpoczęciem rozprawy przed sądem pierwszej instancji (art. 79 ust 1 pkt 1 ppkt h ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. W takiej sytuacji koszty procesu obejmują jedynie koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu sądowym.

W przypadku zawarcia porozumienia po uprawomocnieniu się wyroku sądu ugoda powinna obejmować całe roszczenie wynikające z treści wyroku, a zatem poza należnością główną również rozstrzygnięcie w przedmiocie odsetek i kosztów procesu. Termin przedawnienia prawomocnego orzeczenia, zgodnie z art. 125 § 1 k.c. wynosi sześć lat, jeśli chodzi o należność główną i koszty procesu oraz trzy lata w zakresie odsetek. W tym czasie każda wpłata dłużnika zrealizowana w ramach ugody przerywa bieg terminu przedawnienia roszczenia. W przypadku ustania wpłat należy w ww. wymienionym terminie złożyć wniosek o nadanie klauzuli wykonalności ugodzie sądowej, co również przerywa bieg terminu przedawnienia. Analogicznie należy postąpić podczas zawarcia porozumienia po nadaniu klauzuli wykonalności, przy czym kolejnym krokiem w przypadku zaprzestania dokonywania wpłat przez dłużnika powinno być skierowanie wniosku egzekucyjnego

Ugoda sądowa i postępowanie mediacyjne

Zgodnie z art. 10 k.p.c., jeżeli sąd uzna, że sprawa kwalifikuje się jej ugodowego załatwienia, to na każdym etapie postępowania dąży do nakłaniania stron do osiągnięcia tego rezultatu, w szczególności poprzez skierowanie stron do mediacji. Przepis ten oznacza, że możliwe jest zawarcie ugody przed sądem powszechnym i może to nastąpić zarówno przed złożeniem pozwu, jak i na późniejszym etapie postępowania. Efekt w postaci ugody sądowej może zostać osiągnięty w wyniku ugody zawartej na rozprawie, ale także w wyniku przeprowadzenia postępowania mediacyjnego lub pojednawczego.

Postępowanie pojednawcze wywołane wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej, jeśli już do niego dochodzi, ma miejsce przed złożeniem pozwu, zaś w zawezwaniu przedstawia się propozycje ugodowe. Następnie sąd wyznacza posiedzenie w sprawie. Postanowienia umowne (osnowę ugody) ustalone na posiedzeniu wciąga się do protokołu z posiedzenia albo zamieszcza w odrębnym dokumencie. Brak ugody również stwierdza się w protokole. Podkreślenia wymaga, że na czas trwania postępowania, jak również mediacji podjętej przed skierowaniem sprawy do sądu, bieg terminu przedawnienia ulega zawieszeniu (nie przerywa się) na czas trwania postępowania i biegnie dalej po jego zakończeniu.

Postępowanie mediacyjne może zostać wszczęte zarówno na etapie przedsądowym, jak i sądowym. Może ono zostać wszczęte przed złożeniem pozwu na podstawie umowy o mediację, a w toku postępowania sądowego na podstawie postanowienia sądu. Zgodnie z art. 1838 § 1 k.p.c. sąd może skierować strony na mediację na każdym etapie postępowania. Mediacja jest dobrowolna, dlatego w przypadku nie wyrażenia na nią zgody przez którąkolwiek ze stron w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia lub doręczenia jej postanowienia o skierowaniu na mediację, mediacji nie przeprowadza się. Mediację prowadzi mediator wpisany na sądową listę mediatorów prowadzoną przez prezesa właściwego Sądu Okręgowego. W przypadku braku wyznaczenia odpowiedniej osoby przez strony mediator jest wyznaczany przez sąd. Z przebiegu mediacji sporządza się protokół, w którym można zawrzeć zawartą przez strony ugodę, względnie załączyć do niego ugodę sporządzoną w osobnym dokumencie. Ugodę zawartą przed mediatorem zatwierdza sąd i taka ugoda ma charakter ugody sądowej.

W przypadku ugody zawartej przed mediatorem po rozpoczęciu rozprawy, sąd zwraca ¾ wysokości wniesionej opłaty od pozwu, zaś w przypadku ugody sądowej zawartej po rozpoczęciu rozprawy, sąd zwraca 1/2 tej opłaty. Warty odnotowania jest fakt, że w przypadku zawarcia ugody sądowej sąd co do zasady znosi koszty procesu między stronami. Oznacza to, że strony pozostają przy kosztach, które poniosły do tej pory. Jeżeli zatem powód wniósł opłatę od pozwu w przykładowej wysokości 1 000,00 zł, to w przypadku zawarcia ugody w wyniku postępowania mediacyjnego sąd zwróci powodowi kwotę 750,00 zł. Pozostała kwota tj. 250,00 zł nie będzie podlegała zwrotowi, ani zasądzeniu od strony przeciwnej.

Ugoda sądowa stanowi tytuł egzekucyjny w rozumieniu art. 777 § 1 pkt 1 k.p.c. i nadanie jej klauzuli wykonalności uprawnia wierzyciela do wszczęcia postępowania egzekucyjnego przeciwko dłużnikowi w przypadku niewykonania jej postanowień. Bieg terminu przedawnienia roszczenia objętego ugodą sądową wynosi sześć lat, analogicznie do roszczeń stwierdzonych prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznania spraw danego rodzaju, albo orzeczeniem sądu polubownego (art. 125 § 1 k.p.c.).

Ugoda zawarta po wszczęciu postępowania egzekucyjnego

W przypadku zawarcia ugody po wszczęciu postępowania egzekucyjnego, po stronie wierzyciela konieczne jest wzięcie pod uwagę przepisów związanych z kosztami postępowania egzekucyjnego. Zasadą jest, że wszelkimi celowymi kosztami postępowania egzekucyjnego obciąża się dłużnika. Ustawodawca uchwalając ustawę o kosztach komorniczych wprowadził wyjątek od ww. zasady polegający na przerzuceniu w określonych przypadkach kosztów wynagrodzenia Skarbu Państwa za przeprowadzone postępowanie egzekucyjne na wierzyciela.

Wyjątki te opisane zostały w art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2018 roku o kosztach komorniczych. Zgodnie z jego brzmieniem, jeżeli postępowanie egzekucyjne zostało umorzone na wniosek wierzyciela albo w trybie art. 824 § 1 pkt 4 k.p.c., oplata stosunkowa w wysokości 5% wartości świadczenia pozostałego do wyegzekwowania obciąża wierzyciela. Od tego wyjątku ustawodawca przewidział kolejny wyjątek, zgodnie z którym opłata ta obciąża dłużnika, jeżeli zawarł on z wierzycielem porozumienie dotyczące spłaty zadłużenia albo dokonał dobrowolnej jego spłaty. Opłata egzekucyjna wynosi 10%  jeżeli spłata lub zawarcie porozumienia nastąpiły po upływie miesiąca od dnia doręczenia dłużnikowi zawiadomienia o wszczęciu egzekucji.

Wierzyciel powinien wykazać zawarcie ugody komornikowi tak, aby mógł on stwierdzić, że strony porozumiały się co do spłaty zadłużenia, w wyniku czego opłatą zostanie obciążony dłużnik. W ustawie nie zostało doprecyzowane, jaka ma być forma zawarcia porozumienia, dlatego też uznać należy, że może ona być dowolna. Oczywistym jest, że dla wierzyciela dużo korzystniejsze będzie zawarcie ugody w formie pisemnej, dzięki czemu nie będzie miał problemu z wykazaniem tej okoliczności organowi egzekucyjnemu. Dopuszczalne wydaje się obciążenie dłużnika opłatą stosunkową w przypadku zawarcia porozumienia w formie ustnej lub elektronicznej przy jednoczesnym wykazaniu przez wierzyciela, że dłużnik ją realizuje, na przykład poprzez wykazanie wpłat dobrowolnych, zgodnych z postanowieniami umownymi.

W celu zabezpieczenia interesu wierzyciela zasadnym jest, aby po podpisaniu porozumienia w pierwszej kolejności skierować do komornika wniosek o zawieszenie postępowania egzekucyjnego. Zgodnie z art. 824 § 1 pkt 4 k.p.c. postępowanie egzekucyjne umarza się z urzędu, jeżeli wierzyciel w ciągu sześciu miesięcy nie dokonał czynności niezbędnej do dalszego prowadzenia postępowania. Oznacza to, że przynajmniej przez ten okres postępowanie egzekucyjne pozostanie w toku, a wszystkie zajęcia w mocy, natomiast ewentualne wyegzekwowane środki zostaną skierowane na rachunek depozytowy ministra finansów. Zawieszenie postępowania pozwoli na skorzystanie przez wierzyciela z ochrony wynikającej z przepisów egzekucyjnych, zgodnie z którymi rozporządzenie majątkiem po zajęciu jest bezskuteczne w stosunku do wierzyciela. Oznacza to, że nawet jeżeli dłużnik sprzeda przykładowo samochód albo nieruchomość, to egzekucja będzie dalej prowadzona w stosunku do nabywcy rzeczy.

W toku postępowania egzekucyjnego zdecydowanie łatwiej jest ujawnić wszelkie składniki majątkowe dłużnika. W tym zakresie komornik może skierować zapytania do wielu podmiotów, które są zobowiązane udzielić mu odpowiedzi.

Przykładowo – zapytanie do centralnej bazy danych ksiąg wieczystych pozwoli ustalić nieruchomości dłużnika, które mają założone księgi wieczyste. W takiej sytuacji wierzyciel może mieć prawo skorzystać z instytucji hipoteki przymusowej, dzięki której wszelkie środki uzyskane z egzekucji z tej nieruchomości zaspokoją wierzyciela hipotecznego, przed wierzycielami egzekwującymi z uwzględnieniem całej treści art. 1025 k.p.c.

Zapytanie do Urzędu Skarbowego pozwoli natomiast ustalić wszelkie transakcje zgłoszone przez dłużnika niezależnie od tego, czy miały one miejsce na podstawie umowy sprzedaży, darowizny czy innych czynności prawnych. Informacje te mogą pomóc ustalić bieżący majątek, jak również wskazać przedmioty i prawa, których dłużnik się wyzbył w celu pokrzywdzenia wierzycieli, co stanowi przesłankę do wszczęcia postępowania karnego na podstawie art. 300 kodeksu karnego. Odpowiedź z Urzędu Skarbowego może również dostarczyć dowodów do ewentualnego powództwa ze skargi pauliańskiej.

Nie ulega zatem wątpliwości, iż w toku postępowania egzekucyjnego komornik sądowy ma narzędzia umożliwiające w sposób kompleksowy ustalić aktualny, jak również przeszły majątek dłużnika, co pozwala na urealnienie intencji dłużnika, a nadto w dokładny sposób ustalenie spłaty zadłużenia. Jeżeli w toku egzekucji okaże się, że dłużnik jest właścicielem kilku nieruchomości i pojazdów, to dla wierzyciela taki stan faktyczny może oznaczać, że zawarcie ugody jest bezcelowe, gdyż dłużnik ewidentnie dysponuje majątkiem pozwalającym na spłatę zadłużenia.

Konkluzja

W wielu przypadkach zawarcie porozumienia na etapie sądowo-egzekucyjnym w dalszym ciągu może być korzystne dla wierzyciela, gdyż pozwala uniknąć kosztów postępowania związanych z obsługą prawną wierzytelności, w tym wynagrodzenia prawnika, jak również długotrwałego procesu, który nie daje pewności odzyskania zainwestowanych środków.

Z przepisów prawa wynika, że ustawodawca premiuje ugodowe załatwienie sprawy na etapie sądowym pozwalając na całkowity lub częściowy zwrot opłaty od pozwu. Zawarcie ugody na tym etapie oznacza, że powód musi w pewnym zakresie zaufać dobrym intencjom dłużnika, ponieważ brak realizacji spłaty po zawarciu ugody zarówno sądowej, jak i pozasądowej da mu czas na upłynnienie majątku, przez co niemożliwe będzie dla wierzyciela spieniężenie go w toku postępowania egzekucyjnego.

Pozycja wierzyciela w toku postępowania egzekucyjnego jest wzmocniona w stosunku do dłużnika, co jest zrozumiałe z uwagi na charakter egzekucji, która ma stanowić państwowy przymus realizacji swojego obowiązku przez dłużnika. Na tym etapie wierzyciel ma już często jakąś wiedzę na temat aktualnego stanu majątkowego dłużnika, dlatego też może podjąć bardziej racjonalną decyzję odnośnie samego zawarcia porozumienia, jak również jego warunków.

Ugoda na każdym etapie może być rozsądnym i bezbolesnym dla obydwu stron wyjściem z trudnej sytuacji finansowej, jednakże należy pamiętać, że jej zawarcie zawsze wiąże się z ryzykiem, które w zależności od etapu sprawy może zostać odpowiednio zmniejszone. W większości wypadków wymierną zaletą jest uniknięcie lub znaczące zmniejszenie kosztów postępowania, a niewymierną, ale bardzo owocną korzyścią jest przyspieszenie spłaty zobowiązania.

https://www.pb.pl/zawarcie-ugody-w-toku-postepowania-sadowego-i-egzekucyjnego-w-ujeciu-procesowym-na-co-zwracac-uwage-1178126

Tomasz Romanowski i Piotr Kieloch podsumowują 2022 rok w raporcie MGBI „Postępowania restrukturyzacyjne i upadłościowe w 2022 roku. Raport 2023”

W najnowszym raporcie MGBI (firmy wywiadowczej i analitycznej) Tomasz RomanowskiPiotr Kieloch komentują zmiany i trendy w prawie upadłościowym, restrukturyzacyjnym, windykacji i postępowaniach egzekucyjnych, jakie miały miejsce na polskim rynku w 2022 r.

Raport zawiera analizę postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych prowadzonych wobec przedsiębiorstw i konsumentów w latach 2020-2022. W podsumowaniu znajdują się takie informacje jak m.in.:

  • Lista największych bankructw i restrukturyzacji w polskim biznesie w 2022 r.
  • Profile niewypłacalnych dłużników
  • Aktywność doradców restrukturyzacyjnych

https://www.mgbi.pl/raporty/postepowania-upadlosciowe-i-restrukturyzacyjne-2023/#form

Agata Duda-Bieniek prelegentką podczas warsztatów IPUiR

20 lutego 2023 r. w godzinach 10.00-14.00 zapraszamy na OKRUSZKI – warsztaty online organizowane przez Instytut Prawa Upadłościowego i Restrukturyzacyjnego (IPUiR) działający przy Uczelni Łazarskiego, podczas których Agata Duda-Bieniek omówi temat: „Zobowiązanie do naprawienia szkody w rozumieniu artykułu 491(21) ust. 2 prawa upadłościowego”.

Link do rejestracji: https://forms.office.com/pages/responsepage.aspx?id=Zcj2G_wm3k6p54sT3wQEJzowlvp4nuhKpMPEI-b-MJhUNlJOWFBFSDY5RlhEUEZBMk8wUjU3TktWMS4u

 

Agata Duda-Bieniek na portalu prawo.pl „Upadłość konsumencka przedsiębiorcy możliwa, ale są ograniczenia”

Prowadzenie działalności gospodarczej przed ogłoszeniem upadłości konsumenckiej

Przedsiębiorca, który przed ogłoszeniem upadłości konsumenckiej prowadził działalność gospodarczą będzie mógł skorzystać z oddłużenia w toku tego postępowania. Warto zauważyć, że obecne przepisy prawa upadłościowego nie zawierają już obwarowań dotyczących okresu jaki musi upłynąć od dnia zakończenia prowadzenia działalności gospodarczej przez zadłużonego konsumenta do dnia złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Zasadą jest jednak, że osoba zadłużona na dzień złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej powinna posiadać status konsumenta, czyli nie prowadzić działalności gospodarczej. Były przedsiębiorca powinien zatem zamknąć firmę i złożyć wniosek o wykreślenie z CEIDG. Po wykonaniu tej czynności, dłużnik może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości – dopiero wówczas posiada bowiem tzw. konsumencką zdolność upadłościową.

Przykład: Maciej B. prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, ale z uwagi na niepowodzenie w jednej inwestycji budowlanej stracił płynność i nie ma możliwości zapłacenia swoich długów. 3 lutego Maciej B. złożył wniosek o wykreślenie z CEIDG, jeszcze tego samego dnia pobrał z rejestru zaświadczenie o wykreśleniu. 4 lutego złożył wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Sąd zweryfikuje status upadającego

Sąd rozpoznając wniosek o ogłoszenie upadłości każdorazowo weryfikuje status konsumenta. Istnieje domniemanie że osoba, która widnieje w CEIDG jest przedsiębiorcą (nawet jeśli jej działalność jest zawieszona). Oczywiście zdarzają się przypadki gdy np. dana osoba zarejestrowała działalność gospodarczą jedynie w celu współpracy na podstawie tzw. umowy B2B (która we współczesnych warunkach nierzadko przypomina umowę o pracę i występuje bardzo często). Wówczas ocena czy dłużnik jest przedsiębiorcą zależy przede wszystkim od ponoszonej przez niego na rzecz osób trzecich odpowiedzialności za rezultat wykonywanych czynności. Rekomendowane jest jednak dokonanie wykreślenia z CEIDG – wtedy zazwyczaj nie ma wątpliwości co do statusu konsumenta.

Prowadzenie działalności gospodarczej po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej

Przepisy prawa upadłościowego nie wykluczają prowadzenia działalności gospodarczej po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. Założenie działalności gospodarczej już w toku postępowania nie powinno także skutkować negatywnymi konsekwencjami dla upadłego jak np. umorzenie postępowania upadłościowego. Zabronienie wykonywania zarobkowania w ten sposób w przypadku niektórych zawodów i w świetle współczesnych stosunków gospodarczych byłoby niekiedy pozbawieniem pewnej grupy osób możliwości zarobkowania – co z kolei byłoby niekorzystne nie tylko dla upadłego, ale także dla jego wierzycieli.

Upadły, który decyduje się na prowadzenie działalności gospodarczej już w toku postępowania upadłościowego musi się jednak liczyć z faktem, że większość uzyskiwanych przez niego dochodów wejdzie do masy upadłości. Przepisy w obecnym brzmieniu nie zawierają w tym zakresie żadnych wyłączeń.

Warto jednak podkreślić, że aktualne regulacje prawa upadłościowego, pomimo iż nie przewidują zakazu prowadzenia działalności przez upadłego konsumenta, nie są dostosowane do sytuacji, w której konsument prowadzi działalność po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. Pojawia się wówczas szereg problematycznych kwestii, jak chociażby zarządzanie przedsiębiorstwem upadłego przez syndyka, w tym np. zawieranie umów czy zaciąganie zobowiązań w ramach nowo otwartej działalności. Brak określonych uregulowań może zapewnić jedynie nowelizacja ustawy.

Prowadzenie działalności gospodarczej po zakończeniu upadłości konsumenckiej

Wzorcowym zakończeniem procedury oddłużenia w toku upadłości konsumenckiej jest ustalenie przez sąd, a następnie wykonanie przez upadłego – planu spłaty wierzycieli. Już z dniem uprawomocnienia się postanowienia w przedmiocie ustalenia planu spłaty, dłużnik może otworzyć działalność gospodarczą. Co ważne, zarówno w okresie wykonywania planu spłaty wierzycieli, jak też po wydaniu przez sąd postanowienia o wykonaniu planu spłaty wierzycieli i umorzeniu zobowiązań, niedopuszczalne jest wszczęcie postępowania egzekucyjnego dotyczącego wierzytelności powstałych przed ustaleniem planu spłaty wierzycieli. Dłużnik nie musi się zatem obawiać, że dochody z nowo założonej działalności gospodarczej zostaną zajęte przez komornika. Zadaniem dłużnika jest jedynie rzetelne wykonywanie planu spłaty wierzycieli.

Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że istotna poprawa sytuacji majątkowej upadłego w okresie wykonywania planu spłaty wierzycieli, wynikająca ze zwiększenia się dochodów uzyskiwanych z osobiście wykonywanej przez niego działalności zarobkowej, nie stanowi przesłanki umożliwiającej wierzycielom złożenie wniosku o zmianę planu spłaty wierzycieli. Ustawodawca przyjął, że obarczenie dłużnika zwiększeniem się kwoty przeznaczonej na spłatę wierzycieli w przypadku osiągania przez niego wyższych dochodów byłoby demotywujące, a ponadto sprzeczne z ideą upadłości konsumenckiej, która ma poniekąd zapewnić „nowy start”.

Potrzebne nowe przepisy

Zapewnienie „nowego startu” nie będzie tak naprawdę do końca możliwe, jeśli nie pojawią się regulacje umożliwiające oddłużonym konsumentom zaciąganie nowych zobowiązań. Prowadzenie działalności gospodarczej dość często jest niemożliwe bez kredytu czy leasingu. Banki zdolność kredytową weryfikują zero-jedynkowo – poprzez pryzmat ogłoszonej wcześniej upadłości konsumenckiej.

Wpisy we wszelkiego rodzaju rejestrach typu BIK czy KRD, które oddłużonych konsumentów zrównują z osobami nadal nie spłacającymi zobowiązań również nie przyczyniają się do zwiększenia zdolności kredytowej. Przyjąć zaś należy, że osoba, która wykonała plan spłaty wierzycieli, powinna być traktowana jak inny kredytobiorca, który upadłości nie ogłosił – a tym samym mieć dostęp do analogicznych produktów bankowych. Nie należy oczywiście nakładać na banki presji nakazującej udzielanie oddłużonym milionowych kredytów, ale przynajmniej zapewnienie procedur umożliwiających zaciągnięcia kredytu na „firmowego laptopa”.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 28 lutego 2003 roku – Prawo upadłościowe, T.j. Dz. U. 2022 r., poz. 1520 ze zm.

Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/biznes/upadlosc-konsumencka-a-dzialalnosc-gospodarcza,519678.html

Oskar Sitek i Piotr Kieloch prelegentami podczas konferencji „Restrukturyzacja i upadłość przedsiębiorstw – aspekty praktyczne”

Podczas 14. edycji konferencji „Restrukturyzacja i upadłość przedsiębiorstw – aspekty praktyczne” wystąpią Oskar Sitek i Piotr Kieloch. Konferencję organizuje firma Golden Solutions w hotelu Arche Krakowska w Warszawie w dniu 4 kwietnia 2023 r.

„Dopuszczalność sprzedaży przedsiębiorstwa dłużnika w postępowaniu sanacyjnym” (Oskar Sitek):

  • Uwagi ogólne. Cel postępowania sanacyjnego
  • Zasada nie zbywania majątku dłużnika w postępowaniu restrukturyzacyjnym
  • Dopuszczalność sprzedaży „zbędnego” mienia wchodzącego w skład masy sanacyjnej; uwagi na tle art. 323
    prawa restrukturyzacyjnego
  • Układ likwidacyjny jako przeciwieństwo układu restrukturyzacyjnego.

„Zmiana i uchylenie układu” (Piotr Kieloch):

  • Wykonywanie układu oraz rola nadzorcy wykonania układu – porównanie praktyki
  • Przesłanki zmiany oraz uchylenia układu – studium przypadków
  • Procedura zmiany i uchylenia układu – problemy praktyczne
  • Skutki otwarcia postępowania o zmianę układu
  • Skutki zmiany oraz uchylenia układu

Link do wydarzenia: https://www.goldensolutions.com.pl/restrukturyzacja-i-upadlosc-przedsiebiorstw-aspekty-praktyczne-xiv-edycja/

broszura_konferencja upadlosc i restrukturyzacja Golden Solutions 2023

RESIST powiększa Zespół Prawa Karnego

Kontynuując ścieżkę rozwoju od lutego 2023 kancelaria RESIST powiększa zespół Prawa Karnego, do którego dołącza adwokat Daria Czerkawska – Staniec oraz aplikantka adwokacka Martyna Chlebicz. Praktyką zarządzać będzie, tak jak dotychczas radca prawny Piotr Siekierski.

Daria Czerkawska – Staniec jest adwokatem z wieloletnim doświadczeniem w sprawach karnych, karnych gospodarczych i karnych skarbowych. Pracowała przez kilkanaście lat na stanowisku prokuratora w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Żoliborz. Daria będzie wspierać zespół Prawa Karnego w formule of counsel.

Martyna Chlebicz jest aplikantką adwokacką I roku. Doświadczenie zdobywała pracując m.in. w kancelarii komorniczej i administracji rządowej. Przez ostatnie dwa lata Martyna pracowała jako asystent sędziego w IX Wydziale Karnym Odwoławczym Sądu Okręgowego w Warszawie. Specjalizuje się w sprawach karnych, interesuje się kryminalistyką i medycyną sądową.

Piotr Kieloch w My Company „Restrukturyzacja firmy na przykładzie firmy Braster”

Wspólnym wyzwaniem dla wielu spółek technologicznych, zwłaszcza w czasie spadającego wzrostu gospodarczego i galopującej inflacji, są problemy finansowe. Bariery kapitałowe hamują rozwój produktów opartych o innowacyjne rozwiązania oraz utrudniają właściwe skalowanie biznesu. Działalność badawczo – rozwojowa oraz komercjalizacja jej wyników konsumuje duże nakłady finansowe, co często przekracza możliwości spółek, szczególnie tych, które znajdują się na początkowym etapie rozwoju. Finansowanie ze środków publicznych czy dotacji z programów unijnych nie jest elastyczne i ma swoje granice. W ten sposób, projekty o globalnym lub europejskim potencjale często redukowane są do krajowych możliwości.

Pogłębiająca się niepewność gospodarcza skierowała uwagę inwestorów na to, co jest postrzegane jako bardziej bezpieczne i przewidywalne. Jednocześnie, wysoka inflacja zwiększa presję na kontynuowanie restrykcyjnej polityki monetarnej. To zaś sprawia, że pieniądz dłużny stał się po prostu drogi. Jest to realne zagrożenie dla kapitałochłonnych biznesów, nie tylko dlatego że utrudnia pozyskiwanie finansowania, ale również powoduje komplikacje w obsłudze istniejącego już zadłużenia.

Restrukturyzacja firmy jako remedium na wyzwania?

Postępowania restrukturyzacyjne umożliwiają przede wszystkim rozwiązanie istniejącego kryzysu zadłużeniowego. Stwarzają one warunki, w których możliwe będzie zawarcie układu, czyli wielostronnej ugody między zadłużonym przedsiębiorcą a jego wierzycielami. Temu służyć mają pozytywne dla dłużnika skutki otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego, takie jak generalne moratorium na spłatę istniejących zobowiązań, wstrzymanie egzekucji czy możliwość ochrony kluczowych dla funkcjonowania firmy umów. Już w starożytnej Grecji rozumiano, że nadmierne zadłużenie bez restrukturyzacji prowadzi do katastrofy.

Finansowanie podczas restrukturyzacji

Zdobycie nowego finansowania w toku postępowania restrukturyzacyjnego, pomimo istnienia pewnych zachęt legislacyjnych w tym zakresie, jest trudne. W szczególności od instytucji finansowych, które jako podmioty ściśle regulowane są mocno ograniczone w takich działaniach. Pewnym wsparciem, ale najczęściej niewystarczającym, mogą być subsydia lub pożyczki ze środków publicznych. Mam tu na myśli przede wszystkim Agencję Rozwoju Przemysłu. Niemniej musimy mieć świadomość, że słodka obietnica hojnego jutra płynnych rynków finansowych na dziś się skończyła. Chociaż aktualna sytuacja gospodarcza nie wpływa dobrze na klimat inwestycyjny, przekonujący plan restrukturyzacyjny i perspektywa rozwoju restrukturyzowanego podmiotu może skłonić inwestorów do uruchomienia finansowania kapitałowego. Przykładem postępowania, w którym z powodzeniem wykorzystano ten mechanizm jest zakończona niedawno restrukturyzacja Braster, spółki notowanej na głównym parkiecie GPW.

Restrukturyzacja Braster, czyli jak doszło do problemów?

Braster jest innowacyjną spółka technologiczną z globalnym produktem – unikalnym w skali świata urządzeniem do domowego badania piersi. Spółka złapała typową dla firm technologicznych zadyszkę płynnościową związaną z przeciągającym się kosztownym procesem komercjalizacji produktu. Długi okres pomiędzy skonstruowaniem urządzenia medycznego, a skutecznym wprowadzeniem na rynek jest kapitałochłonny. Spółka nie była przygotowana na to finansowo.

Działania w ramach restrukturyzacji

Działania podjęte przez Braster razem z nadzorcą sądowym miały charakter kompleksowy, obejmujący zarówno stronę kosztową, jak i przychodową. Zredukowano zatrudnienie do poziomu zapewniającego niezakłóconą działalność operacyjną. Jednocześnie, na nowo stworzono dział marketingu i sprzedaży, w którym wysokość wynagrodzeń została powiązana z generowanymi wynikami. Zadbano również o stronę stricte finansową. Dokonano modyfikacji istniejącego na dzień otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego programu emisji obligacji zamiennych na akcje, rozszerzając krąg potencjalnych inwestorów. Wszystko to pomogło stworzyć warunki do przyjęcia i zatwierdzenia układu, który przewiduje konwersje części wierzytelności na akcje, które docelowo mają być wprowadzone do obrotu.

Konwersja wierzytelności na akcje

Konwersja wierzytelności na akcje lub w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na udziały, polega na objęciu przez wierzycieli odpowiedniej liczby nowych akcji bądź udziałów w zamian za przysługujące im wierzytelności. Konwersja następuje z mocy zawartego układu, który zastępuje wymagane przez przepisy kodeksu spółek handlowych czynności związane z podwyższeniem kapitału zakładowego spółki i objęciem udziałów lub akcji.

W wyniku konwersji dochodzi do wzmocnienia kondycji finansowej spółki oraz poprawy struktury jej bilansu. Wartości konwertowanych wierzytelności przenoszone są z kategorii „zobowiązania” do kategorii „kapitał zakładowy”. Innymi słowy następuje redukcja zadłużenia poprzez podwyższenie kapitału zakładowego, co podwyższa standing finansowy spółki, ułatwiając jej tym samym dalsze prowadzenie działalności, w tym zakresie pozyskiwania finansowania.

Tak też stało się w przypadku Braster, która dzięki zatwierdzeniu układu opanowała kryzys płynnościowy oraz może kontynuować ekspansję międzynarodową bez ryzyka dekompozycji jej środków produkcji. Firmy technologiczne mimo, że rzadko myślą o korzyściach restrukturyzacji zadłużeniowej, potrafią być jej beneficjentami, gdy rzeczywistość rynkowa zweryfikuje nadmiernie ambitne plany.

https://mycompanypolska.pl/artykul/restrukturyzacja-firmy-na-przykladzie-firmy-braster/11067

Tomasz Romanowski gościem ELSA Warszawa „Prawo z górnej półki”

17 stycznia 2023 r. odbyło się spotkanie z Tomaszem Romanowskim organizowane przez RESIST Rezanko Sitek oraz ELSA Warszawa z cyklu „Prawo z górnej póki”. Podczas seminarium „Asy w rękawie adwokata” adwokat i partner Tomasz Romanowski opowiedział o szczeblach kariery zawodowej od momentu ukończenia studiów do chwili obecnej.

⚖️ Aplikacja radcowska czy adwokacka?
⚖️ Prawnik kancelaryjny czy in-house?
⚖️ Wybór specjalizacji
⚖️ Umiejętności miękkie i inne atuty
⚖️ Komunikacja i zarządzanie
⚖️ LegalTech

Zapraszamy 17 stycznia o godz. 20.00 na Akademia Leona Koźmińskiego (Kozminski University).

Zapisy na Fb ELSA: https://m.facebook.com/elsawarszawa/?paipv=0&eav=AfZkF7x7WEG9d863gprknWbeMl0D173vQ9LfB-XGNPCzt5n3Q6_xVEKqpZXvUQ8Ej8I

Agata Duda-Bieniek prowadzi szkolenie z restrukturyzacji dla ORA

13 lutego 2023 r. w godzinach 18.00-19.30 Agata Duda-Bieniek poprowadzi szkolenie online dla Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie „Projekt planu spłaty wierzycieli – jak skutecznie się do niego ustosunkować (perspektywa pełnomocnika upadłego i wierzyciela)”.

Link do rejestracji: https://www.ora-warszawa.com.pl/wydarzenie/szkolenie-kdz-projekt-planu-splaty-wierzycieli-jak-skutecznie-sie-do-niego-ustosunkowac-perspektywa-pelnomocnika-upadlego-i-wierzyciela/

Agata Duda-Bieniek dla Gazety Prawnej „Upadłość konsumencka a alimenty. Czy syndyk może zająć zobowiązanie?”

Jaki wpływ na zasądzone alimenty ma ogłoszenie upadłości przez zadłużonego rodzica? Czy dla dłużnika niewywiązującego się ze swoich zobowiązań ogłoszenie upadłości konsumenckiej może stanowić rozwiązanie umożliwiające umorzenie długów alimentacyjnych? Czy syndyk może zająć alimenty przysługujące upadłemu? Czy ogłoszenie upadłości przez nierzetelnego dłużnika uniemożliwia dochodzenie roszczeń alimentacyjnych? Między innymi na powyższe pytania postara się odpowiedzieć niniejszy artykuł.
  • Czy ogłoszenie upadłości przez dłużnika oznacza brak możliwości dochodzenia od niego roszczeń alimentacyjnych?

Absolutnie nie. Ogłoszenie upadłości przez zadłużonego konsumenta nie uniemożliwia uprawnionym wierzycielom pozwania nierzetelnego dłużnika. Co do zasady, po ogłoszeniu upadłości postępowania sądowe dotyczące masy upadłości mogą być wszczęte i prowadzone wyłącznie przez syndyka albo przeciwko niemu, ale nie dotyczy to roszczeń alimentacyjnych. W sprawach o należne alimenty pozwanym pozostaje upadły.

  • Czy alimenty zaległe i bieżące są traktowane w toku postępowania upadłościowego w tożsamy sposób?

Nie. Alimenty zaległe – czyli powstałe do dnia ogłoszenia upadłości – będą zaspokajane zgodnie z przepisami prawa upadłościowego. Z kolei alimenty bieżące – których obowiązek zapłaty powstał już po ogłoszeniu upadłości – będą płatne w toku postępowania upadłościowego.

  • Czy wierzyciel alimentacyjny musi dokonać zgłoszenia wierzytelności?

Tak. Uprawniony do otrzymywania alimentów powinien dokonać zgłoszenia swojej wierzytelności syndykowi. Dokonanie zgłoszenia przez wierzyciela umożliwi mu odzyskiwanie należności w toku postępowania upadłościowego. Co ważne, zgodnie z przepisami prawa upadłościowego, należności alimentacyjne znajdują się w pierwszej kategorii zaspokojenia należności, co powinno umożliwić ich szybsze zaspokojenie.

  • Jak wierzyciel alimentacyjny powinien dokonać zgłoszenia wierzytelności?

Zgłoszenia wierzytelności – z uwagi na nowelizację prawa upadłościowego i wprowadzenie Krajowego Rejestru Zadłużonych – należy dokonać syndykowi za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Ustawodawca umożliwia jednak wierzycielom alimentacyjnym dokonanie zgłoszenia z pominięciem Krajowego Rejestru Zadłużonych – wówczas można zgłosić wierzytelność w formie pisemnej, wysyłając zgłoszenie listem poleconym na adres kancelarii syndyka.

  • Skąd wierzyciel alimentacyjny dowie się ogłoszeniu upadłości przez dłużnika?

Dłużnik we wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej powinien wskazać wszystkich wierzycieli – w tym uprawnionych do otrzymywania alimentów. Dzięki temu, syndyk po ogłoszeniu upadłości może dokonać zawiadomienia wierzycieli o ogłoszeniu upadłości przez zadłużonego konsumenta. Nawet jeśli dłużnik nie wskaże, że posiada długi z tytułu zobowiązań alimentacyjnych, informacja o złożeniu przez niego wniosku o ogłoszenie upadłości oraz ogłoszeniu upadłości przez sąd będzie publiczna – umieszczona na Tablicy obwieszczeń w Krajowym Rejestrze Zadłużonych (https://krz.ms.gov.pl/#!/application/KRZPortalPUB/1.9/KrzRejPubGui.TablicaObwieszczen?params=JTdCJTdE&seq=1). Z obwieszczenia o ogłoszeniu upadłości wierzyciel dowie się m.in. kto jest syndykiem dłużnika oraz na jaki adres należy dokonać papierowego zgłoszenia wierzytelności.

  • Kto wypłaci bieżące alimenty po ogłoszeniu upadłości dłużnika?

Zobowiązania alimentacyjne ciążące na upadłym, przypadające za czas po ogłoszeniu upadłości, wypłaca syndyk w terminach ich płatności. Wynika to z faktu objęcia przez syndyka zarządu nad majątkiem upadłego, w tym środków pieniężnych. Syndyk powinien dokonywać wypłat w miarę wpływu stosownych sum do masy upadłości. Należności alimentacyjne przypadające za czas po ogłoszeniu upadłości zaspokajane są zatem przed innymi zobowiązaniami masy upadłości. Przed zobowiązaniami alimentacyjnymi regulowane są co do zasady koszty postępowania. Zazwyczaj jednak w miarę wpływu stosownych sum do masy upadłości, syndyk proporcjonalnie przekazuje część uzyskanej kwoty na alimenty, część zaś na pokrycie bieżących kosztów postępowania.

Wierzyciel, który chce otrzymywać alimenty od syndyka, powinien przedłożyć mu dokument potwierdzający jego prawa w tym zakresie – np. wyrok sądu zasądzający alimenty.

  • Czy alimenty będą wypłacane w pełnej wysokości?

Nie. Przepisy prawa upadłościowego wprowadzają w tym zakresie istotne ograniczenie – na rzecz każdego z uprawnionych nie może zostać każdorazowo wypłacona kwota większa niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Kwota zobowiązania alimentacyjnego przekraczająca w stosunku do każdego z uprawnionych ustawowe ograniczenie wysokości nie podlega zaspokojeniu z masy upadłości, tym samym nie podlega zaspokojeniu w ramach postępowania upadłościowego.

  • Czy po ogłoszeniu upadłości zadłużonego rodzica długi alimentacyjne podlegają egzekucji komorniczej?

Nie. Z chwilą ogłoszenia upadłości wszelkie postępowania egzekucyjne prowadzone wobec upadłego ulegają zawieszeniu z mocy prawa. Zaś po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości postępowania egzekucyjne zostaną umorzone. Po ogłoszeniu upadłości niedopuszczalne jest skierowanie egzekucji wobec składka majątkowego dłużnika wchodzącego w skład masy upadłości. Należy jednak pamiętać, że po ogłoszeniu upadłości, alimenty co do zasady będą wypłacane przez syndyka.

  • Co w sytuacji gdy syndyk nie ma środków umożliwiających wypłatę alimentów?

Wierzyciel ma wówczas możliwość ubiegania się o świadczenie z Funduszu Alimentacyjnego. Z uwagi na konieczność wykazania bezskuteczności egzekucji, wierzyciel może zwrócić się do syndyka
o wydanie stosownego zaświadczenia, które potwierdzi powyższą okoliczność. Uzyskanie postanowienia o bezskuteczności egzekucji będzie bowiem niemożliwe – z uwagi na umorzenie wszystkich postępowań egzekucyjnych po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości.

  • Czy w toku postępowania upadłościowego dłużnik może wnieść o obniżenie lub uchylenie obowiązku alimentacyjnego?

Tak. Przepisy prawa upadłościowego nie przewidują w tym zakresie ograniczeń. Była żona ma prawo do alimentów na siebie, nawet gdy pracuje

  • Czy syndyk może ingerować w wysokość alimentów?

Tak, przepisy przewidują że syndyk może żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego. Wnioskować należy, że celem wprowadzenia niniejszego przepisu było wzruszenie orzeczeń zasądzających alimenty lub umów opiewających na takie świadczenia, których wykonanie jest szkodliwe dla zaspokojenia ogółu wierzycieli w postępowaniu upadłościowym (np. gdy świadczenie alimentacyjne jest jedynie pozorne i ma na celu jedynie zmniejszenie stopnia zaspokojenia innych wierzycieli dłużnika).

  • Czy zobowiązania z tytułu alimentów mogą być umorzone?

Nie. Przepisy prawa upadłościowego co do zamkniętego katalogu roszczeń przewidują brak możliwości umorzenia – zobowiązania alimentacyjne są w tej grupie. Oznacza to, że zarówno alimenty zaległe (powstałe do dnia ogłoszenia upadłości), jak też alimenty bieżące (powstałe po dniu ogłoszenia upadłości) – niezaspokojone w toku trwania postępowania upadłościowego, niewykonane w wyniku wykonania planu spłaty wierzycieli czy też niezapłacone przez syndyka z uwagi na brak środków w masie upadłości, nie zostaną w jakimkolwiek stopniu umorzone.

  • Jak obowiązek alimentacyjny będzie realizowany po zakończeniu postępowania upadłościowego?

Po zlikwidowaniu majątku posiadanego przez upadłego, sąd co do zasady ustali plan spłaty wierzycieli – wówczas dłużnik przystąpi do jego wykonywania i spłacania wierzytelności zgodnie z jego treścią (w tym wynikających z alimentów). Po wykonaniu przez dłużnika planu spłaty wierzycieli, dłużnik oddłuży się od swoich zobowiązań – zaś te niewykonane w wyniku wykonania planu spłaty wierzycieli, ulegną umorzeniu.

Tak jak wskazano powyżej – umorzeniu nie ulegną m.in. zobowiązania alimentacyjne. Wierzyciel będzie mógł m.in. nadal prowadzić egzekucję mającą na celu wyegzekwowanie tych należności.

  • Nierzadko zdarza się, że to upadły jest uprawniony do otrzymywania alimentów. Czy syndyk może wówczas zająć przysługujące mu alimenty?

Nie, świadczenie alimentacyjne nie podlega zajęciu jako wyłączone w całości spod egzekucji. Analogicznie jest w przypadku świadczenia pieniężnego wypłacanego w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, którego także nie może zająć syndyk.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 28 lutego 2003 roku – Prawo upadłościowe, T.j. Dz. U. 2020 r., poz. 1228 ze zm.

RESIST pro bono na rzecz warszawskiego Klubu Sportowego Ursus

Pomoc pro bono i miłość do sportu, w szczególności piłki nożnej, wpisana jest w DNA naszej kancelarii. Dlatego postanowiliśmy wesprzeć znany warszawski Klub Sportowy Ursus w procesie restrukturyzacji zobowiązań finansowych. Klub powstał w 1929 roku, trenuje na obiekcie na 1500 miejsc wybudowanym w 1965 roku. Dzisiaj Klub Sportowy Ursus Warszawa to dwie drużyny seniorskie oraz Akademia. Ponad 500 regularnie trenujących zawodników.
Na rzecz Klubu z ramienia kancelarii doradzają: Oskar Sitek, Tomasz Romanowski i Piotr Kieloch.
Zachęcamy również Państwa do przyłączenia się do zbiórki publicznej „Razem uratujmy KS Ursus” dostępnej pod linkiem: https://zrzutka.pl/tnywk6/wplac

Restrukturyzacja spółki publicznej jest dużym wyzwaniem – wywiad dla Infor

Dlaczego tak innowacyjna spółka, z dużym kapitałem inwestycyjnym (ponad 131 milionów zł) i globalnym zasięgiem potrzebowała restrukturyzacji?

Dariusz Karolak: Najkrócej odpowiadając, to o konieczności restrukturyzacji przesądził splot niekorzystnych czynników: istnienie oprocentowanego zadłużenia przy utrzymywaniu kosztów na nieracjonalnie wysokim poziomie i przy braku zapewnienia ustabilizowanego strumienia przychodów. W 2016 r. spółka wyemitowała wysoko oprocentowane obligacje (WIBOR +5,7 %) o wartości nominalnej 10,5 mln zł. Obligacji tych nie wykupiono wcześniej, chociaż uważam, że były ważne powody by to zrobić i że można było to zrobić. Można, bo w lipcu 2017 r. spółka przeprowadziła emisję 3 mln akcji serii I po 13,5 zł za akcję, z których pozyskała netto niemal 40 mln zł kapitału. Środki te przeznaczone były na określone cele w ramach przyjętej strategii. Szybko się okazało, że oczekiwania i dokonania zaczęły się rozjeżdżać. Wtedy należało dostosować się do bieżącej sytuacji, zmodyfikować strategię i w najlepiej rozumianym interesie spółki obligacje wykupić, lub skonwertować na kapitał.

 Dariusz Karolak

Dariusz Karolak

Czy ponad 2-letnia restrukturyzacja była remedium na uniknięcie upadłości spółki?

Dariusz Karolak: Tak. Decyzja o złożenia wniosku restrukturyzacyjnego była słuszna i została podjęta w ostatnim dobrym momencie. Proszę pamiętać o szybko rosnącym „czarnym łabędziu”- materializującym się ryzyku nie do przewidzenia – w postaci nakręcającej się wówczas spirali pandemii Covid-19, która znacznie utrudniła prowadzenie jakiejkolwiek działalności gospodarczej, a działalności związanej z medycyną zwłaszcza. Przyspieszone postępowanie układowe zostało otworzone 30 kwietnia 2020 r. Tzw. lockdown ze wszystkimi ograniczeniami w skali globalnej rozpoczął się równolegle. Aby spółka mogła przetrwać potrzebna była zasadnicza zmiana spojrzenia na projekt. Nasz innowacyjny produkt, wykorzystujący sztuczna inteligencję, o lata wyprzedzał konkurencję i niósł ze sobą potencjał jakościowej poprawy w profilaktyce raka piersi w skali globalnej. Nasze rozwiązanie jest bezpieczne, proste, tanie, elastycznie dostosowujące się do lokalnych warunków i łatwo skalowalne. Jest popyt na nasze usługi, bo rak piersi urósł do rangi problemu nr 1 w światowej onkologii. Dlatego Braster wart był, by o niego zawalczyć. W przeciwnym razie świat mógłby ze szkodą dla zdrowia i życia dziesiątek tysięcy kobiet bezpowrotnie go utracić. Do transformacji Spółki potrzebna była zmiana sposobu myślenia, kompetentny zespół i determinacja. Trzeba było nowej perspektywy, by znaleźć sposób na wyrwanie Spółki z błędnego koła nieustannej konieczności dopasowywania się do biegu wydarzeń, coraz mniej od Spółki zależnych i coraz bardziej dla niej szkodliwych. Innymi słowy trzeba było odzyskać kontrolę i inicjatywę. Taką szansę stwarzała restrukturyzacja w ramach przyspieszonego postepowania układowego.

Braster S.A. to spółka notowana na giełdzie? Jaki to miało wpływ na przebieg postępowania?

Dariusz Karolak: Strategiczna decyzja podjęta w 2011 r. o giełdowej drodze rozwoju spółki okazała się bardzo fortunna. Po pierwsze dlatego, że projekt wymagał finansowania w skali, której pojedynczy inwestorzy przy naszym profilu ryzyka w polskich warunkach by nie udźwignęli. Po drugie dlatego, że w trakcie restrukturyzacji to dzięki prywatnym giełdowym inwestorom, którzy dostrzegli w spółce olbrzymi potencjał wzrostu wartości uzyskaliśmy finansowanie niezbędne żeby przetrwać najtrudniejszy okres. Gdyby Braster nie był spółka notowaną na GPW nasze zadanie byłoby znacznie trudniejsze. Dlatego na wersję giełdową pytania Hamleta: „(na GPW) być czy nie być?…” udzielamy odpowiedzi twierdzącej: „zdecydowanie być!”.

Piotr Kieloch: Uczestnictwo w rynku kapitałowym to szansa na relatywnie tańsze pozyskanie finansowania, co może mieć istotne znaczenie dla zazwyczaj kapitałochłonnych firm technologicznych. Każda spółka obecna na rynku publicznym objęta jest jednak dość surowymi i restrykcyjnymi obowiązkami informacyjnymi. Sprowadza się to do konieczności przekazywania na bieżąco wszelkich istotnych, cenotwórczych informacji związanych z podmiotem notowanym na giełdzie i prowadzoną przez niego działalnością. Restrukturyzacja takiej spółki stanowi zawsze duże wyzwanie. Ustalenie właściwej strategii komunikacyjnej, nie tylko z wierzycielami, ale również z inwestorami będzie miała tu kluczowe znaczenie dla powodzenia całego przedsięwzięcia. W przypadku Brastera – a mówię to z perspektywy kancelarii obsługującej postępowanie restrukturyzacje spółki – było to szczególnie ważne. Propozycje układowe przewidywały bowiem konwersje wierzytelności na akcje, które docelowo mają być wprowadzone do obrotu. Parytet wymiany wierzytelności na akcje musiał przy tym w jakiś sposób korespondować z ceną akcji, która jest przecież ustalana przez rynek. To inwestorzy, kupując lub sprzedając akcje spółki, określają jej wartość.

Piotr Kieloch

Jakie działania restrukturyzacyjne zostały podjęte przez Braster?

Piotr Kieloch: Działania podjęte przez spółkę miały charakter kompleksowy, obejmujący zarówno stronę kosztową, jak i przychodową. Braster w pierwszej fazie postępowania restrukturyzacyjnego wdrożył program oszczędnościowy. Zredukowano zatrudnienie do poziomu zapewniającego niezakłóconą działalność operacyjną. Jednocześnie, na nowo stworzono dział marketingu i sprzedaży, w którym wysokość wynagrodzeń została powiązana z generowanymi wynikami. Zadbano również o stronę stricte finansową. Dokonano modyfikacji istniejącego na dzień otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego programu emisji obligacji zamiennych na akcje, rozszerzając krąg potencjalnych inwestorów oraz zmieniając formułę ustalania ceny konwersji obligacji na akcje. Warto podkreślić, że w wyniku takiej konwersji dochodzi do redukcji zadłużenia poprzez podwyższenie kapitału zakładowego i poprawę wskaźników finansowych spółki. Wszystko to pomogło stworzyć warunki do pozytywnego zakończenia postępowania restrukturyzacyjnego,

Dariusz Karolak: Aby wyjść poza schemat, niezbędne okazały się zmiany we władzach spółki. Te dokonały się na początku 2020 r. Analizy przeprowadzone z poziomu Rady Nadzorczej w roku 2019 r. umożliwiły zaplanowanie i ukierunkowanie działań, tak by wdrożyć je bezzwłoczne i sprawnie. W krótkim czasie, koszty i zatrudnienie ograniczono do niezbędnego minimum tak aby zapewnić niezakłócone wykonywania badań i zachować zakład produkcyjny. Zrezygnowaliśmy ze zbędnego biura na Stadionie Narodowym. Równolegle szukaliśmy kapitału. Podołaliśmy choć nie było to łatwe i pewnie jeszcze wiele wyzwań przed nami. Kryzys w spółce był skutkiem splotu niekorzystnych okoliczności, u podstawy którego było całkowite niezrozumienie cyklu życia oferowanego produktu. Z perspektywy lat można stwierdzić, że tej kompetencji ówczesnym władzom zabrakło. Medycyna jest konserwatywna, nowe produkty i usługi medyczne zazwyczaj wchodzą na rynek powoli, wymagają spełnienia wielu wymogów biurokratycznych, akceptacji środowisk medycznych i dotarcia do odbiorców. To często trwa lata. Przyjęte nadmiernie optymistyczne prognozy sprzedaży, przy napompowanych kosztach i braku ich kontroli oraz przy obowiązku najpierw obsługi, a potem spłaty obligacyjnego zadłużenia uczyniły ze spółki dziurawe naczynie z którego w sposób niekontrolowany wyciekał kapitał. Wyciekał tak szybko, że w przyjętej formie szybko wyczerpał formułę program emisji obligacji zamiennych na akcje, który musieliśmy zmodyfikować aby móc z niego skorzystać. Zmodyfikowaliśmy i korzystamy. Zanim rozpocznie się pogoń po nowe, cudowne rozwiązania warto najpierw sprawdzić co już się ma w rękach. Mieliśmy program emisji obligacji zamiennych na akcje, który po dostosowaniu dobrze spółce służy.

Czy mógłby Pan wskazać jakieś przykłady barier prawnych, ekonomicznych, jakie miały miejsce w całym procesie?

Dariusz Karolak: Zderzyliśmy się z wieloma barierami bardzo różnej natury. Z uwagi na nałożenie się restrukturyzacji na pandemię Covid-19 zapewne doświadczyliśmy ich więcej niż gdyby postępowanie trwało w zwyczajnych warunkach. Na pewno byłoby lepiej gdyby rejestracja podniesienia kapitału w KRS trwała krócej i gdyby urzędnicy odpowiadali w terminie na składane do ich urzędów wnioski. Jest też dla mnie niezrozumiałym dlaczego akcje nowych emisji podmiotów restrukturyzowanych nie są dopuszczane do notowań. To bardzo ogranicza pole manewru i ilość osób skłonnych w restrukturyzowaną Spółkę zainwestować. Tym samym ogranicza i tak już utrudniony dostęp do kapitału. Nie mamy przecież w Polsce zbyt wielu podmiotów, których regulaminy komitetów inwestycyjnych dopuszczają inwestowanie w Spółki znajdujące się w restrukturyzacji.

Piotr Kieloch: Pomijając kwestie związane z pozyskiwaniem finansowania, które są bolączką dużej części restrukturyzacji, dla zewnętrznych odbiorców często niezrozumiałym jest podział na wierzytelności układowe i pozaukładowe oraz związane z nim skutki. W przyspieszonym postępowaniu układowym Braster jednym z głównych wierzycieli byli obligatariusze, których wierzytelności z tytułu obligacji były i nadal są zabezpieczone na majątku spółki. Przy tym wysokość tych wierzytelności przewyższała szacunkową wartość likwidacyjną tego majątku. Konsekwencją tego stanu rzeczy było częściowe objęcie obligatariuszy układem, w zakresie w którym ich wierzytelności znajdowały pokrycie w przedmiocie zabezpieczenia. W tym przypadku to treść układu decyduje o wysokości i trybie zaspokojenia. W pozostałej zaś części, wierzytelności obligatariuszy były poza układem, a warunki ich spłaty podlegały odrębnym negocjacjom.

Dlaczego to postępowanie restrukturyzacyjne było wyjątkowe i jaka była rola nadzorcy sądowego?

Dariusz Karolak: Postępowanie restrukturyzacyjne było wyjątkowe z wielu powodów. Na pewno przypadło na wyjątkowy czas. Wyjątkowy jest też nasz produkt jest bowiem owocem wieloletnich prac multidycyplinarnego zespołu, w skład którego wchodzili najwyższej klasy specjaliści różnych dziedzin. BRASTER stworzył technologię wyprzedzającą swoje czasy. Mamy powody sądzić, że BRASTER wprowadzi pozytywną jakościową zmianę w sprawnym wykrywaniu raka piersi na bardzo wczesnym etapie jego rozwoju, takim który umożliwi całkowite jego wyleczenie. Tym samym przyczyni się do kompleksowego rozwiązania ważnego problemu medycznego w skali świata. Trzeba czytelnikom wiedzieć, że rak piersi wyrósł na problem nr 1 w światowej onkologii. Da się go jednak wyleczyć pod warunkiem, że zostanie wcześnie wykryty.

Piotr Kieloch: Proszę pamiętać, że udało się nam zrestrukturyzować spółkę publiczną. Z uwagi na złożoną strukturę akcjonariatu, dodatkowe regulacje czy obowiązki informacyjne, którym takie spółki podlegają, jest to zawsze duże wzywanie dla osób zaangażowanych w takie przedsięwzięcie.

Dariusz Karolak: Ciekawe było, że pomimo istniejących problemów do rozwiązania inwestorzy interesowali się Braster, jakby instynktownie wyczuwali tkwiący w nim potencjał. W pewnych okresach to zainteresowanie przybierało formę ekstremalnie intensywnego handlu jego akcjami na GPW (np. luty, marzec 2021 r.). Z perspektywy ponad 2 lat widać, że spółka zasługiwała na szansę, jaka daje postępowanie restrukturyzacyjne. Z powodzeniem pozyskuje nowych partnerów zagranicą i podpisuje lukratywne kontrakty. W tym roku, który przecież jeszcze się nie zakończył wygenerowała największe w swojej historii przychody. Myślę, że nieczęsto się zdarza doradcom restrukturyzacyjnym mieć do czynienia z tak skomplikowanym, ambitnym i kompletnym projektem. Bez zrozumienia złożoności tego projektu i bez dużego zaangażowania nadzorcy sądowego – spółki KGS Restrukturyzacje –restrukturyzować byłoby dużo trudniej, o ile w ogóle byłoby to możliwe.

Piotr Kieloch: Braster jest dobrym przykładem jak wykorzystać atuty spółki publicznej. Transparentność w komunikacji z interesariuszami oraz odważna, ale realna wizja dalszego rozwoju pozwoliła na pozyskanie w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego zewnętrznego finansowania na działalność operacyjną oraz spłatę zobowiązań pozaukładowych, co stworzyło formalne warunki do zatwierdzenia układu. Dzięki temu spółka może dalej funkcjonować w normalnym trybie, w tym kontynuować ekspansję międzynarodową bez ryzyka dekompozycji jej środków produkcji. To z całą pewnością jest rzadki przypadek zakończonej sukcesem restrukturyzacji, opartej na finansowaniu inwestorskim, które udzielone zostało w czasie pandemii i wynikającej z niej niepewności na rynku.

Jakie było stanowisko zagranicznych partnerów biznesowych w procesie restrukturyzacji? Prowadzą Państwo działalność m.in. w Indiach.

Dariusz Karolak: Początkowo większość zagranicznych partnerów przyjęła informację o rozpoczęciu restrukturyzacji z niepokojem. To zrozumiałe, bo włożyli we współpracę czas i pieniądze. Po jakimś czasie zdołali zrozumieć, że restrukturyzacja oznacza ochronę projektu, który w przypadku niekontrolowanego biegu wydarzeń bez sądowej ochrony przed wierzycielami mógłby zostać zaprzepaszczony. Dodatkowo międzynarodowa współpracę komplikowały ograniczenia pandemiczne. które przekierowały nasza aktywność na działania online. Robiliśmy to wydajnie, bo już teraz są dobre owoce tej działalności.

Jakie są plany Braster na przyszłość?

Dariusz Karolak: Od początku z pełnym zaangażowaniem realizujemy ambitny w skali międzynarodowej projekt żywiąc przekonanie, że okaże się polskim jednorożcem. Już teraz wykonujemy rekordową ilość badań, i sprzedajemy najwięcej w historii urządzeń. Organizujemy szkolenia dla zagranicznych lekarzy, aby oswoić ich z metodą i zachęcić do jak najszybszego rozpoczęcia badań przesiewowych naszym urządzeniem. Pomagamy w przygotowaniu badań pilotażowych, z których powstaną publikacje naukowe w prasie fachowej. Przed nami liczne organizacyjne i biznesowe wyzwania. W miarę trwania chcemy współpracę z naszymi zagranicznymi partnerami zacieśniać, również przez powiązania kapitałowe. Oprócz Indii, Malezji, Brazylii, Bułgarii coraz więcej krajów sygnalizuje chęć rozpoczęcia współpracy. Są widoki na znaczące poszerzenie działalności o nowe kraje, np. Filipiny, Pakistan, Indonezję, Iran. Tunezję, Danię, Panamę czy Francję. Zapytania otrzymujemy z wielu stron świata. Dobry odbiór przez przebadane kobiety oraz pozytywne doświadczenia uczestniczącego w badaniach personelu powiększają rzeszę zwolenników metody. Pracy nam nie zabraknie. Liczymy na inwestorów. Wszystkie kobiety w wieku powyżej 30 r. ż. zachęcamy aby jak najszybciej zaczęły regularnie się badać.

Artykuł: https://mojafirma.infor.pl/przedsiebiorca-w-sadzie/przedsiebiorca-w-urzedzie/5629532,restrukturyzacja-spolka-przyklad-wywiad.html

Kamil Płowik i Piotr Siekierski prelegentami podczas konferencji Pulsu Biznesu „Windykacja B2B w czasach kryzysu – aspekty prawne”

16 marca 2023 r. odbędzie się konferencja organizowana przez Puls Biznesu „Windykacja B2B w czasach kryzysu – aspekty prawne”. Podczas wydarzenia wystąpią Kamil Płowik oraz Piotr Siekierski i omówią następujące tematy:

Nowy trend: windykacja polubowna na etapie sądowym i komorniczym (Kamil Płowik)

  1. Zawarcie porozumienia o spłacie zadłużenia na etapie przedsądowym – przerwanie biegu przedawnienia.
  2. Windykacja na etapie sądowym, w tym:
    • kontakt z dłużnikiem i przesłanki do zawarcia ugody w zależności od etapu postępowania,
    • forma i warunki ugody na etapie sądowym,
    • wpływ ugody na postępowanie sądowe na etapie przed i po wydaniu tytułu egzekucyjnego albo wykonawczego.
  3. Windykacja na etapie egzekucyjnym, w tym:
    • przesłanki do zawarcia ugody w oparciu o informacje na temat stanu majątku dłużnika uzyskane przez organ egzekucyjny,
    • forma i warunki ugody na etapie egzekucyjnym,
    • zabezpieczenie interesu wierzyciela.

Kiedy i za co można pociągnąć nierzetelnego dłużnika do odpowiedzialności karnej? (Piotr Siekierski)

  1. Przykłady przestępstw popełnianych przez nierzetelnych dłużników lub ich reprezentantów.
  2. Sposób procedowania w przypadku, gdy dłużnik popełnia przestępstwo:
    • dowody świadczące o popełnieniu przestępstwa,
    • złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa,
    • przebieg postępowania przygotowawczego i procesu przez sądem, uprawienia i obowiązki wierzyciela,
    • skutki wyroku karnego dla dłużnika i wierzyciela (w szczególności kwestie obowiązku naprawienia szkody).
  3. Wady i zalety postępowania karnego wobec nierzetelnego dłużnika.

Program: https://www.pb.pl/konferencje/windykacja-b2b-w-czasach-kryzysu-aspekty-prawne-69611a42-cddc-46bf-b4ae-a126502c28aa#nkpb-agenda

Postępowanie restrukturyzacyjne Braster S.A. zakończone sukcesem

Miło nam zakomunikować, że Sąd Restrukturyzacyjny w Warszawie w połowie listopada 2022 r. stwierdził prawomocność postanowienia o zatwierdzeniu układu, przyjętego w przyspieszonym postępowaniu układowym Braster S.A. Tym samym postępowanie restrukturyzacyjne, w toku którego Kancelaria RESIST Rezanko Sitek doradzała oraz reprezentowała Braster S.A., zakończyło się pełnym sukcesem.

Dlaczego to postępowanie było wyjątkowe?

💎 Braster S.A. jest innowacyjną spółką technologiczną z globalnym produktem – unikalnym w skali świata urządzeniem do wczesnej profilaktyki raka piersi u kobiet o uniwersalnym zastosowaniu, umożliwiającym zarówno wykonywanie badań w przychodniach lekarskich, jak również w warunkach domowych,
💎 zakończona sukcesem restrukturyzacja umożliwi spółce dalsze funkcjonowanie w normalnym trybie, w tym kontynuowanie ekspansji międzynarodowej (m.in. Indie, Brazylia, Malezja, Iran, Filipiny, Pakistan, Dania, Tunezja, Katar, Bangladesz, Panama) bez ryzyka dekompozycji środków produkcji,
💎 zrestrukturyzowano spółkę publiczną, notowaną na głównym parkiecie GPW, co ciekawe, w lutym 2021 r., po opublikowaniu raportu GLOBOCAN 2020, w szczytowym momencie obrót akcjami spółki, będącej w restrukturyzacji, był jednym z najwyższych na całej giełdzie,
💎 przygotowano i wdrożono plan restrukturyzacyjny, m.in. w zakresie reorganizacji struktury spółki, co pozwoliło jej na radykalną redukcję wydatków oraz znaczące zwiększenie jej efektywności kosztowej,
💎 przeprowadzono skuteczne negocjacje z wierzycielami objętymi układem (łącznie prawie 500 podmiotów), w tym z zagranicznym funduszem inwestycyjnym, czego skutkiem było przyjęcie układu, w ramach którego doszło do restrukturyzacji zadłużenia spółki w kwocie ok. 13,5 mln zł,
💎 przyjęto i zatwierdzono układ, przewidujący konwersje wierzytelności na akcje, które docelowo wprowadzone zostaną do obrotu; konwersja wierzytelności na akcje doprowadziła do redukcji zadłużenia przy jednoczesnym podniesieniu kapitału zakładowego spółki, co wyraźnie poprawia jej standing finansowy,
💎 w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego pozyskano blisko 5,5 mln zł zewnętrznego finansowania na działalność operacyjną oraz rozpoczęcie spłaty zobowiązań pozaukładowych oraz doprowadzono do zawarcia porozumień z wierzycielami pozaukładowymi (w tym obligatariuszami, których wierzytelności częściowo nie znajdywały pokrycia w przedmiocie zabezpieczania), co stworzyło formalne warunki do pozytywnego zakończenia postępowania restrukturyzacyjnego,
💎 przygotowano instrumentarium do zabezpieczenia finansowania obsługi zadłużenia układowego i pozaukładowego podczas realizacji układu oraz ekspansji na zagraniczne rynki.

W warunkach postępowania restrukturyzacyjnego, pomimo pandemicznych restrykcji, Braster S.A. rozwinął skalę działania oraz poprawił wyniki sprzedaży.

Sprawę z ramienia Kancelarii RESIST prowadzili: Oskar SitekPiotr Kieloch.

RESIST wraz z ELSA organizują Akademię Praktykanta

Akademia Praktykanta organizowana przez ELSA Warszawa i RESIST Rezanko Sitek odbyła się  22 listopada 2022 r. o godzinie 20:00 na Akademii Leona Koźmińskiego w sali A/142.

Podczas wydarzenia osoby odpowiedzialne za obszar HR w naszej kancelarii – Angelika Skonieczna i Beata Skonieczna, przedstawiły tematy związane z pozyskiwaniem praktyk w kancelariach, przebiegiem procesu rekrutacji do kancelarii, przygotowaniem odpowiedniego CV etc.

Link do wydarzenia: https://fb.me/e/31Ov3Zlns

Tomasz Romanowski i Piotr Kieloch awansowali na stanowiska partnerskie

Z wielką przyjemnością informujemy, że w październiku 2022 r. do grona partnerów RESIST dołączyli: Tomasz Romanowski i Piotr Kieloch. Ich wkład i zaangażowanie w rozwój kancelarii na przestrzeni lat były niezwykle cenne oraz stanowiły dla nas istotne wsparcie.

Tomasz oficjalnie przejmuje rolę partnera zarządzającego zespołem spraw sądowych. Będzie też odpowiedzialny za organizację pracy oraz podejmowanie decyzji operacyjnych i personalnych. Działania Piotra skoncentrują się na pozyskiwaniu oraz kompleksowej obsłudze klientów w sprawach restrukturyzacyjnych i upadłościowych. Jego zadaniem będzie także koordynacja i nadzór nad większymi projektami tego typu. Nowi partnerzy stawiają sobie za cel powiększenie portfolio klientów i spraw oraz dalszy rozwój organizacyjny kancelarii. Będą reprezentować RESIST na zewnątrz oraz w relacjach z jej współpracownikami.

RESIST z sukcesem zamyka sprawę rodzinną o wartości 70 milionów złotych

Z nieukrywaną dumą chcielibyśmy poinformować, że nasza współpraca przyniosła wymierny efekt w postaci zakończenia wielowątkowej sprawy rodzinnej. W ramach wspólnej pracy udało się doprowadzić m.in. do podziału majątku wartego 70 milionów złotych, składającego się z kilkunastu nieruchomości oraz przedsiębiorstwa zatrudniającego kilkudziesięciu pracowników.

Sprawę prowadzili: Oskar Sitek, Piotr Rezanko i Tomasz Uljasz.

Agata Duda-Bieniek wśród laureatów konkursu Rising Stars 2022 Wolters Kluwer

Agata Duda-Bieniek dostała się do finału Konkursu „Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2022” organizowanego przez Wolters Kluwer Polska. Kapituła konkursowa wybrała 35 prawników, spośród których wyłoni 10 laureatów prestiżowej nagrody Rising Stars 2022.

W XI edycji konkursu Rising Stars Prawnicy – Liderzy jutra 2022, organizowanego przez Wolters Kluwer Polska, zgłoszono aż 139 kandydatów. Są to prawnicy pracujący m.in. w małych, średnich i największych kancelariach w Polsce, ośrodkach pomocy społecznej, fundacjach i organizacjach pozarządowych oraz na uczelniach wyższych.

Obrady jury odbyły się 24 października 2022.

Kapituła wskazała 35 prawników, którzy będą walczyć o tytuł Rising Stars Prawnika- Lidera jutra 2022.

Uroczysta Gala ogłoszenia laureatów konkursu odbędzie się 23 listopada br. o godz. 17.30 w Centrum Giełdowym (ul. Książęca 4). Galę uświetni wykład prof. Andrzeja Dragana, pt. „Fizyka prawa oraz prawa fizyki”.
Dodatkowo przed Galą o godz. 15.00 odbędą się debaty online Tech4Law Law4Tech: https://bit.ly/3h1eYHq

Agata Duda-Bieniek prowadzi szkolenie dla ORA

3 października 2022 roku Agata Duda-Bieniek poprowadziła, w ramach doskonalenia zawodowego adwokatów, szkolenie „Wniosek o ogłoszenie upadłości oraz inne pisma składane za pośrednictwem Krajowego Rejestru Zadłużonych – praktyczne uwagi”. Organizatorem szkolenia była Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie. Dziękujemy uczestnikom za tak liczny udział (w szkoleniu uczestniczyło ok. 300 osób) oraz wszelkie pytania.

Szczegóły szkolenia: https://www.ora-warszawa.com.pl/wydarzenie/szkolenie-kdz-wniosek-o-ogloszenie-upadlosci-oraz-inne-pisma-skladane-za-posrednictwem-krajowego-rejestru-zadluzonych-praktyczne-uwagi-2/

Agata Duda-Bieniek prowadzi szkolenie dla Polskiej Izby Biegłych Rewidentów

26 października 2022 r. Agata Duda-Bieniek poprowadzi kolejne szkolenie z cyklu „Postępowanie restrukturyzacyjne i upadłościowe – kompendium wiedzy” dla członków Polskiej Izby Biegłych Rewidentów.

1. Postępowania restrukturyzacyjne, a postępowanie upadłościowe:

  • typy postępowań restrukturyzacyjnych,
  • upadłość „pre – pack”, upadłość przedsiębiorcy na zasadach ogólnych, upadłość konsumencka.

2. Przesłanki ogłoszenia upadłości i otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego:

  • przesłanka płynnościowa,
  • przesłanka majątkowa,
  • zagrożenie niewypłacalnością jako przesłanka otwarcia postępowań restrukturyzacyjnych.

3. Postępowanie upadłościowe:

  • ogłoszenie upadłości jako dzień bilansowy, wpływ ogłoszenia upadłości na zobowiązania podatkowe,
  • wpływ ogłoszenia upadłości na postępowania sądowe i administracyjne,
  • wpływ ogłoszenia na zobowiązania,
  • zgłoszenie wierzytelności.

4. Postępowanie restrukturyzacyjne:

  • wpływ otwarcia postępowań restrukturyzacyjnych na zobowiązania podatkowe,
  • wpływ otwarcia postępowań restrukturyzacyjnych na postępowania sądowe i administracyjne,
  • wpływ otwarcia postępowań restrukturyzacyjnych na zobowiązania,
  • spis wierzytelności,
  • skutki zawarcia układu.

Szczegóły wydarzenia: https://ce.pibr.org.pl/pl/kursy/197,Postepowanie-restrukturyzacyjne-i-upadlosciowe-kompendium-wiedzy

Tomasz Uljasz na prawo.pl „Opieka naprzemienna nad dzieckiem coraz częstsza, a przepisów nadal brak”

Mimo że od lat instytucja pieczy naprzemiennej jest stosowana, to ustawodawca dotąd nie uregulował tej kwestii w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, zaś sądy mają bardzo różne stanowiska w zakresie orzekania takiej formy opieki. Co więcej, często sędziowie z tego samego wydziału w tym samym sądzie mają różną praktykę orzekania, powołując się na swoją interpretację przepisów. Pisze o tym Tomasz Uljasz, adwokat, of counsel w RESIST Rezanko Sitek.

Ten problem był wielokrotnie przedstawiany przez Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministra Sprawiedliwości – odpowiednio w inicjatywie z dnia 22 maja i 4 października 2017 r. oraz 17 sierpnia 2018 r., jak również ostatniej z dnia 30 maja 2022 roku.

Należy zwrócić uwagę na fragment wyżej wymienionego pisma, gdzie Rzecznik Praw Obywatelskich słusznie wskazuje, że: Obecnie sądy rodzinne, opierając się przede wszystkim na aktualnych przepisach i terminologii zawartej w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, nie używają powszechnie zwrotu opieka/piecza naprzemienna w swoich orzeczeniach. – Tym samym – mając sposobność orzekania o pieczy naprzemiennej, poprzez uwzględnianie pisemnego porozumienia rodziców o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozstaniu (art. 58 par. 1 oraz 107 par. 1 KRO) – nie korzystają z niej w takim zakresie, w jakim byłoby to możliwe, gdyby instytucja pieczy czy opieki naprzemiennej została jasno zdefiniowana – pisał RPO do ministra sprawiedliwości.

Opieka naprzemienne sposobem na wiele konfliktów

Rzecznik pisał też, że z doświadczeń jego Biura wynika, że orzeczenia tożsame w niektórych skutkach z orzeczeniem pieczy naprzemiennej (rozumianej podobnie jak w art. 598 (22) KPC) zapadają czasem w formie orzeczenia o kontaktach (kontakty jednego rodzica uregulowane w ten sposób, że dziecko przebywa z każdym z rodziców w powtarzalnych okresach, np. przez połowę każdego miesiąca) bądź w formie orzeczenia o sposobie sprawowania władzy rodzicielskiej, wydawanym na podstawie art. 58 par. 1a oraz art. 107 par. 2 KRO, bez użycia zwrotu „piecza naprzemienna”. – Wydaje się, że jednoznaczne zdefiniowanie tej formy sprawowania opieki nad dzieckiem, wraz z klarownym określeniem podstaw do jej orzekania przez sądy, mogłoby w wielu wypadkach przyczynić się do wygaszenia czy złagodzenia konfliktowych sytuacji związanych z opieką nad dzieckiem przez rodziców żyjących oddzielnie. Tymczasem, jak powszechnie wiadomo, to właśnie konflikty na tle sprawowania opieki nad dzieckiem i niemożność osiągnięcia przez rodziców kompromisu są jednymi z głównych powodów przedłużania się postępowań w sprawach rodzinnych i rozwodowych oraz niewykonywania prawomocnych orzeczeń sądowych przez nieakceptujące je strony. Oparcie orzeczenia sądu na jednoznacznych regulacjach dotyczących naprzemiennego sprawowania pieczy czyniłoby również niezasadnymi często podnoszone zarzuty o dyskryminacji przez sąd jednego z rodziców – oceniał RPO.

Ministerstwo wciąż pracuje nad problemem

Na ten moment wiemy, że Ministerstwo Sprawiedliwości nadal planuje (plany te są od lat) dokonanie zmian w Kodeksie Rodzinnym i Nieletnich, a formuła jaka ma być wprowadzona do Kodeksu Rodzinnego i Nieletnich ma uwzględniać zapis o pieczy naprzemiennej. W odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości z 3 sierpnia 2022 roku na zapytanie Rzecznika Praw Obywatelskich, można wyczytać:

„Uprzejmie informuję, że w związku z trwającymi pracami nad Projektem ustawy o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz innych ustaw (druk UD 261) planowane jest doprecyzowanie treści art. 58 i 107 poprzez wskazanie, że „sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom oraz określić, że dziecko będzie mieszkać z każdym z rodziców w powtarzających się okresach (piecza naprzemienna).”.

Powyższy zapis jest zapisem idącym w dobrą stronę, pytanie tylko ile jeszcze rozchodzący się rodzice, którzy chcą uregulować taką formę pieczy nad dzieckiem, będą czekać.

O ile jeszcze kilka lat temu, pisząc ten artykuł napisałbym, że sądy rodzinne są niechętne stosowaniu opieki naprzemiennej, a biegli z Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów dalecy od proponowania takiej formy opieki nad dzieckiem, to teraz sytuacja jest odmienna. Sądy „przekonały” się do tego, że opieka naprzemienna to bardzo dobre rozwiązanie dla dzieci, blokują je jednak przepisy prawa.

Jak zostało wskazane na początku artykułu Sądy mają różną praktykę w orzekaniu o opiece naprzemiennej. Problemem jest konieczność ustalenia miejsca zamieszkania dziecka. Cześć sędziów wychodzi z założenia, że dziecko powinno mieć jedno miejsce zamieszkania, powołując się na przepis art. 26 kodeksu cywilnego:

§ 1. Miejscem zamieszkania dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską jest miejsce zamieszkania rodziców albo tego z rodziców, któremu wyłącznie przysługuje władza rodzicielska lub któremu zostało powierzone wykonywanie władzy rodzicielskiej.
§ 2. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje na równi obojgu rodzicom mającym osobne miejsce zamieszkania, miejsce zamieszkania dziecka jest u tego z rodziców, u którego dziecko stale przebywa. Jeżeli dziecko nie przebywa stale u żadnego z rodziców, jego miejsce zamieszkania określa sąd opiekuńczy.

W takim przypadku ustalają, że miejscem zamieszkania dziecka jest miejsce jednego z rodziców i ustalają kontakty w formie opieki w powtarzających się okresach np. tygodniowych. Taka formuła jest jednak konfliktogenna, bo ten z rodziców przy którym nie orzeczono miejsca zamieszkania dziecka zawsze obawia się, że w przypadku głębszego konfliktu, drugi rodzic wyjedzie z dzieckiem, mając ustalone miejsce zamieszkania dziecka przy nim.

Inny skład sądu wychodzi z założenia, że przepisy nie obligują w postępowaniu rozwodowym do określania miejsca zamieszkania dziecka, a tym samym w ogóle nie wskazuje w wyroku, że ustala miejsce zamieszkania małoletniego przy którymś z rodziców, a jedynie określa, że będą oni sprawowali opiekę nad dzieckiem w powtarzalnych się okresach np. od poniedziałku po szkole do następnego poniedziałku do odprowadzenia dziecka do szkoły. Takie stanowisko upatrują w treści art. 58 k.r.o. paragraf 1:

„Art. 58 par. 1. W wyroku orzekającym rozwód sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków i o kontaktach rodziców z dzieckiem oraz orzeka, w jakiej wysokości każdy z małżonków jest obowiązany do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Sąd uwzględnia porozumienie małżonków o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie, jeżeli jest ono zgodne z dobrem dziecka. Rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozstrzygnięcia”.

Wyrok wtedy brzmi: „wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnimi, powierza obojgu rodzicom i ustala pieczę naprzemienną w okresach tygodniowych od niedzieli od godz. 18:30 do następnej niedzieli do godz. 18:30 – od dnia 1 września do dnia 31 czerwca”;

Jeszcze inne składy sądu wychodzą z założenia, że nie ma przeszkód, aby określić miejsce zamieszkania dziecka przy obydwojgu rodzicach. Jest to dalekie od przepisów, ale staje się częstą praktyką, w celu „pomocy” dla rodziców, którzy porozumieli się w zakresie opieki naprzemiennej i chcą tak wychowywać dziecko.

Wyrok wtedy brzmi: „wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnim dzieckiem pozostawia obojgu rodzicom ustalając, że małoletnie dziecko będzie mieszkać z każdym z rodziców w powtarzających się okresach tygodniowych od niedzieli od godziny 18.00 do następnej niedzieli do godziny 18.00, przy czym ten z rodziców, który obejmuje opiekę nad małoletnim dzieckiem, odbierze je z miejsca zamieszkania drugiego z rodziców;
ustala, że miejscem zamieszkania małoletniego dziecka podczas sprawowania opieki przez matkę będzie miejsce zamieszkania matki, a podczas sprawowania opieki przez ojca miejsce zamieszkania ojca”.

Każda z tych form wyroku jest co do zasady mniejszą lub większą interpretacją przepisów, czy wręcz „naciąganiem” przepisów w celu zapewnienia opieki naprzemiennej. Tak nie powinno być, tym bardziej, że opieka naprzemienna nie dość, że częściej stosowana, to przede wszystkim jest dobrym rozwiązaniem dla dziecka, oczywiście jeżeli sytuacja rodzinna i postawa rodziców jest właściwa tj. rodzice nie generują konfliktu (chociaż i w sprawach szerokiego konfliktu w praktyce zdarzało mi się ustalać opiekę naprzemienną, ze względu na taką potrzebę dzieci).

Dlaczego opieka naprzemienna w życiu codziennym

Z biegiem lat zaobserwowałem, że rozchodzący się rodzice mają coraz większą świadomość potrzeb dziecka. Oczywiście jest dużo spraw nacechowanych emocjami i rodziców, którzy wprowadzają małoletniego w konflikt dorosłych, a co za tym idzie traktujących dziecko jak oręż w walce ze współmałżonkiem / partnerem, jednak Ci decydujący się na opiekę naprzemienną, mają świadomość, że taka opieka pozwala dziecku na:

zapewnienie indywidualnego i bardziej swobodnego kontaktu z każdym rodzicem i tym samym możliwość lepszego zaspokojenia potrzeb dziecka,
możliwość uczestnictwa w codziennej aktywności każdego z rodziców oraz poznawania / uczenia się różnych ról i wzorów postępowania;
możliwości kontaktów z dziadkami i innymi członkami rodziny każdego z rodziców, mających znaczenie dla kształtowania poczucia tożsamości i dobrej samooceny.

To wszystko jest bardzo istotne z perspektywy dziecka.

Opieka naprzemienna a obowiązek alimentacyjny

Na koniec muszę podkreślić, że często wśród rodziców stosujących opiekę naprzemienną mylne jest stanowisko, że przy opiece naprzemiennej sąd nie orzeka alimentów. Jest to nieuzasadnione rozumowanie. Obowiązek alimentacyjny uzależniony jest od szeregu czynników i nie ma podstaw prawnych, a często również faktycznych, do braku orzekania alimentów. Jednak to zagadnienie powinno znaleźć swoje szersze rozwinięcie w innym artykule.

Reasumując należy stwierdzić, że planowana zmiana przepisów powinna wejść w życie jak najszybciej tak, aby Sądy wreszcie miały podstawę prawną do uregulowania opieki naprzemiennej nad dzieckiem.

Link: https://www.prawo.pl/prawo/opieka-naprzemienna-popularna-a-przepisow-nadal-brak,517683.html

Agata Duda-Bieniek w Gazecie Prawnej „9 mitów na temat upadłości konsumenckiej”

Skuteczne oddłużenie, uwolnienie od długów, wyjście ze spirali zadłużenia, wynegocjowanie planu spłaty wierzycieli lub anulowanie długu – takimi sloganami przyciągani są zadłużeni konsumenci, którym proponuje się ogłoszenie upadłości konsumenckiej jako antidotum na wszystkie problemy finansowe. Czy wydanie przez sąd postanowienia o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej jest jednoznaczne z oddłużeniem i umorzeniem wszystkich zobowiązań?

Niewypłacalnym konsumentom kancelarie oddłużeniowe proponują rozwiązanie w postaci upadłości konsumenckiej jako niezwykłe narzędzie, które pomoże niezwłocznie pozbyć się długów. Nierzadko zdarza się tak, że dopiero po ogłoszeniu upadłości konsumenci dowiadują się od syndyka jak naprawdę będzie przebiegała ta procedura. Nie zawsze upadłość konsumencka jawi się w samych superlatywach. Nie jest to na pewno rozwiązanie dla każdego – dla jednych może być na nią za wcześnie, dla innych może się okazać niewłaściwą próbą rozwiązania problemów finansowych. W niniejszym artykule poddano pod rozwagę najczęściej pojawiające się mity dotyczące upadłości konsumenckiej.

MIT 1 – Wniosek o ogłoszenia upadłości zostanie rozpoznany niezwłocznie

Jest to jeden z najbardziej popularnych mitów dotyczących upadłości konsumenckiej. Zadłużony konsument, który ma dosyć kontaktu z windykatorami jest zazwyczaj dość bardzo zainteresowany szybką procedurą, która umożliwi mu sprawne oddłużenie, dlatego też powyższy mit przemawia do niego z nieukrywaną siłą. Jednakże jak pokazuje praktyka, czas rozpoznania wniosku o ogłoszenie upadłości (bez względu na właściwość sądu) wynosi zazwyczaj co najmniej kilka miesięcy – czasami jest to nawet 7 miesięcy. Przez ten okres konsument musi uzbroić się w cierpliwość i po prostu przeczekać. W przypadku osób, wobec których prowadzone są postępowania egzekucyjne zazwyczaj jest to czas, w którym zadłużonemu pozostaje jedynie wynagrodzenie niepodlegające zajęciu, stąd też jak najszybciej chciałby uwolnić się od egzekucji oraz wszelkiego rodzaju czynności windykacyjnych. Warto zatem mieć świadomość, że na ogłoszenie upadłości trzeba poczekać czasami zdecydowanie dłużej niż kilka dni czy tygodni.

MIT 2 – Ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest jednoznaczne z oddłużeniem

Jest to chyba najbardziej doniosły w swoich skutkach mit. Nowelizacja przepisów, która weszła w życie 24 marca 2020 roku, rzeczywiście nie przewiduje przesłanek negatywnych umożliwiających oddalenie wniosku o ogłoszenie upadłości (oczywiście z wyjątkiem posiadania statusu niewypłacalnego konsumenta). Ogłoszenie upadłości nie jest jednak jednoznaczne z oddłużeniem poprzez umorzenie zobowiązań. W określonych bowiem sytuacjach sąd wydaje postanowienie o odmowie ustalenia planu spłaty wierzycieli albo umorzenia zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli lub warunkowego umorzenia zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli, jeżeli upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień w sposób celowy, w szczególności przez trwonienie części składowych majątku oraz celowe nieregulowanie wymagalnych zobowiązań, lub w okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości w stosunku do upadłego prowadzono postępowanie upadłościowe, w którym umorzono całość lub część jego zobowiązań. Jednakże są wyjątki od powyższej sytuacji, za którymi mogą przemawiać względy słuszności lub względy humanitarne. Ponadto, dopiero wykonanie planu spłaty umożliwia osiągnięcie oddłużenia.

MIT 3 – Wszystkie długi zostaną umorzone

Absolutnie nie. Zgodnie z przepisami prawa upadłościowego nie podlega umorzeniu szereg wierzytelności (czego zadłużony konsument powinien być świadomy w momencie składania wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej):

  • zobowiązania o charakterze alimentacyjnym,
  • zobowiązania wynikające z rent z tytułu odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci,
  • zobowiązania do zapłaty orzeczonych przez sąd kar grzywny,
  • zobowiązania do wykonania obowiązku naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę,
  • zobowiązania do zapłaty nawiązki lub świadczenia pieniężnego orzeczonych przez sąd jako środek karny lub środek związany z poddaniem sprawcy próbie,
  • zobowiązania do naprawienia szkody wynikającej z przestępstwa lub wykroczenia stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem,
  • zobowiązania, których upadły umyślnie nie ujawnił, jeżeli wierzyciel nie brał udziału w postępowaniu.

Ustawodawca w sposób szczegółowy sprecyzował zatem katalog zobowiązań niepodlegających umorzeniu. Co ważne, wszczęcie postępowania egzekucyjnego dotyczącego wierzytelności powstałej przed dniem ustalenia planu spłaty wierzycieli wynikającej z ww. zobowiązań jest dopuszczalne.

MIT 4 – Ustalenie planu spłaty wierzycieli jest jednoznaczne z uzyskaniem oddłużenia

Nie do końca. Po pierwsze trzeba wskazać, że długość planu spłaty zależy od szeregu okoliczności i jest tak naprawdę drugim, realnym krokiem (po złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości i jego uwzględnieniu przez sąd) w kierunku oddłużenia. Co do zasady plan spłaty jest ustalany na okres nie dłuższy niż 36 miesięcy. Jednakże przypadku ustalenia, że upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, plan spłaty wierzycieli nie może być ustalony na okres krótszy niż 36 miesięcy ani dłuższy niż 84 miesiące. W przypadku gdy w drodze wykonania planu spłaty wierzycieli dłużnik spłaci co najmniej 70% zobowiązań objętych planem spłaty wierzycieli, które w postępowaniu upadłościowym prowadzonym zgodnie z przepisami części pierwszej zostałyby uznane na liście wierzytelności, plan spłaty wierzycieli nie może zostać ustalony na okres dłuższy niż rok. Z kolei w przypadku gdy w drodze wykonania planu spłaty wierzycieli dłużnik spłaci co najmniej 50% zobowiązań objętych planem spłaty wierzycieli, które w postępowaniu upadłościowym prowadzonym zgodnie z przepisami części pierwszej zostałyby uznane na liście wierzytelności, plan spłaty wierzycieli nie może zostać ustalony na okres dłuższy niż 2 lata.

MIT 5 – Wystarczy odczekać najwyżej rok od wyzbycia się majątku przez dłużnika, żeby go ocalić

W świetle Prawa upadłościowego szereg czynności dokonanych przez dłużnika będzie uznany za bezskuteczne w stosunku do masy upadłości – w tej grupie są między innymi czynności prawne dokonane przez upadłego w ciągu roku przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, którymi rozporządził on swoim majątkiem, jeżeli dokonane zostały nieodpłatnie albo odpłatnie, ale wartość świadczenia upadłego przewyższa w rażącym stopniu wartość świadczenia otrzymanego przez upadłego lub zastrzeżonego dla upadłego lub dla osoby trzeciej (dotyczy to także ugody sądowej, uznania powództwa i zrzeczenia się roszczenia); zabezpieczenie i zapłata długu niewymagalnego dokonane przez upadłego w ciągu sześciu miesięcy przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (jednak ten, kto otrzymał zapłatę lub zabezpieczenie, może w drodze powództwa lub zarzutu żądać uznania tych czynności za skuteczne, jeżeli w czasie ich dokonania nie wiedział o istnieniu podstawy do ogłoszenia upadłości); odpłatne czynności prawne dokonane przez upadłego w terminie sześciu miesięcy przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości z małżonkiem, krewnym lub powinowatym w linii prostej, krewnym lub powinowatym w linii bocznej do drugiego stopnia włącznie, z osobą pozostającą z upadłym w faktycznym związku, prowadzącą z nim wspólnie gospodarstwo domowe albo z przysposobionym lub przysposabiającym, chyba że druga strona czynności wykaże, że nie doszło do pokrzywdzenia wierzycieli. Z uwagi na fakt, że w wyżej wymienionych przepisach występuje zazwyczaj sześciomiesięczny lub roczny termin, dłużnicy odczekują od dokonania czynności do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (pouczeni przez „oddłużeniowych doradców”).

Upadli zapominają jednak, że ich czynności mogą być także bezskuteczne z mocy konstytutywnego orzeczenia (wyroku) sądu zapadłego po przeprowadzeniu procesu cywilnego – w tym przypadku Prawo upadłościowe odsyła do przepisów Kodeksu cywilnego i instytucji tzw. skarga pauliańskiej, a tutaj termin wynosi już co nie rok a pięć lat. W przypadku uznania powyższych czynności za bezskuteczne, składniki majątku, które wskutek czynności upadłego ubyły z majątku upadłego lub do niego nie weszły, podlegają przekazaniu do masy upadłości.

MIT 6 – W większości przypadków sąd nie ustala planu spłaty i umarza wszystkie zobowiązania dłużnika

Opisana powyżej sytuacja to wyjątek od reguły, a nie reguła. Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 25 maja 2021 r., wydanym w sprawie I CSKP 100/21, „odstąpienie od ustalenia planu spłaty, a zatem rezygnacja z istotnego stadium postępowania upadłościowego, powinno mieć charakter wyjątkowy, uzasadniony w sposób obiektywny stanem zdrowia upadłego, jego niedołężnością i brakiem zdolności do pracy – w sytuacji, gdy dostępne źródła utrzymania pozwalają wyłącznie na pokrycie bieżących potrzeb upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu, a nie ma podstaw do uznania, aby stan ten mógł ulec zmianie w najdłuższym możliwym okresie wykonywania planu spłaty”. Jedynie zatem spełnienie obiektywnych przesłanek z uwagi na jej wyjątkową sytuację osobistą upadłego dłużnika umożliwi odstąpienie od ustalenia planu spłaty. Są to jednak sytuacje wyjątkowe, np. osoba niepełnosprawna, emerytka, niezdolna do pracy, której świadczenie emerytalne wystarcza jedynie na pokrycie części bieżących potrzeb, bez perspektyw na zmianę tego stanu w najdłuższym możliwym okresie wykonywania planu spłaty.

MIT 7 – Postępowanie upadłościowe trwa maksymalnie sześć miesięcy

Jest to ustawowy termin zalecany jako czas właściwy do przeprowadzenia postępowania. Czas trwania postępowania upadłościowego jest jednak uzależniony od sytuacji osobistej każdego dłużnika. Zasadniczy wpływ na długość postępowania upadłościowego ma wielkość majątku dłużnika, gdyż likwidacja poszczególnych składników jest czasochłonna. W przypadku dłużników, którzy nie posiadają majątku cała procedura może trwać kilka miesięcy – choć statystyki pokazują, że raczej w mniejszości udaje się zakończyć postępowanie upadłościowe w sześć miesięcy. Z kolei w przypadku upadłych posiadających np. nieruchomość okres ten może się wydłużyć nawet do kilku lat.

MIT 8 – Bycie bezrobotnym lub osiąganie dochodów nie wyższych niż minimalne wynagrodzenie umożliwi uzyskanie lepszych warunków spłaty wierzycieli

Powyższy mit całkowicie pomija kwestię, że ustalając plan spłaty wierzycieli, sąd weryfikuje możliwości zarobkowe dłużnika. Nie bada zatem ile dana osoba zarabia, ale sprawdza ile dłużnik mógłby zarabiać. Sąd upadłościowy ustala zatem jakie jest wykształcenie upadłego, jego doświadczenie zawodowe, wszelkie dodatkowe uprawnienia, dochody, jakie uzyskiwał w ostatnich latach, stan zdrowia oraz wszelkie inne czynniki, jakie mogą wpływać na możliwości zarobkowe. Oceniając możliwości zarobkowe, sądy uwzględniają te zarobki i dochody, które upadły może i powinien uzyskiwać przy dołożeniu należytej staranności i przestrzeganiu zasad prawidłowej gospodarki oraz stosownie do swoich sił umysłowych i fizycznych. Fakt, że na dzień ustalania planu spłaty dłużnik pozostaje bezrobotny zasadniczo nie ma wpływu na jego realne możliwości zarobkowe.

MIT 9 – Upadłość konsumencka zapewnia czystą kartę umożliwiającą bezproblemowe zaciąganie nowych zobowiązań

Także ten mit jest oczywiście nieprawdziwy. Nawet po spłacie zobowiązań w wyniku wykonania planu spłaty wierzycieli już oddłużeni konsumenci mają trudności np. w uzyskaniu kredytów. Banki zdolność kredytową weryfikują wówczas jedynie poprzez pryzmat ogłoszonej wcześniej upadłości konsumenckiej, przez co nawet uzyskanie zwykłego kredytu na „pralkę” może być nieosiągalne. Ponadto wpisy we wszelkiego rodzaju rejestrach typu BIK czy KRD oddłużonych konsumentów zrównują z osobami, które nie płacą zobowiązań i nie podejmują żadnych działań, żeby zmienić ten stan faktyczny.

Podsumowanie

Powyższe mity to oczywiście tylko część nieprawdziwych informacji jakimi kancelarie oddłużeniowe zachęcają zadłużonych konsumentów. Jak widać powyżej, reklamowe slogany dość często pomijają istotne informacje, niekiedy będąc na granicy dezinformacji, a co się niestety zdarza już nagminnie – przedstawiają upadłość konsumencką w sposób sprzeczny z brzmieniem przepisów. Podjęcie decyzji
o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej wymaga szczegółowej analizy wielu okoliczności – warto przed zdecydowaniem się na to rozwiązanie skonsultować się ze specjalistą, który przede wszystkim w sposób szczery i prawdziwy przedstawi plusy i minusy takiego postępowania.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 28 lutego 2003 roku – Prawo upadłościowe, T.j. Dz. U. 2020 r., poz. 1228 ze zm.

Artykuł: https://www.gazetaprawna.pl/firma-i-prawo/artykuly/8554255,dziewiec-mitow-upadlosc-konsumencka.html

Agata Duda-Bieniek w Doradcy Restrukturyzacyjnym „Upadłość konsumencka byłego członka zarządu”

Do 24 marca 2020 roku, tj. do dnia wejścia w życie ustawy z 30 sierpnia 2019 roku o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe oraz niektórych innych ustaw, sądy dość rzadko ogłaszały upadłość konsumencką wobec byłych członków zarządu. Liberalizacja przepisów, w tym w szczególności badanie na etapie rozpoznawania wniosku o ogłoszenie upadłości jedynie statusu konsumenta oraz niewypłacalności dłużnika, doprowadziła do sytuacji przeciwnej – ogłosić upadłość jest zdecydowanie łatwiej, także byłym menedżerom.

Co istotne i wymaga podkreślenia, na przymiot konsumenckiej zdolności upadłościowej nie ma wpływu prawny charakter zobowiązań podlegających zaspokojeniu w postępowaniu upadłościowym w drodze podziału funduszy masy upadłości – w toku upadłości konsumenckiej może dojść do umorzenia zobowiązań upadłego wynikających wyłącznie z uprzednio prowadzonej działalności gospodarczej (w tym także zobowiązań powstałych wyłącznie w związku z pełnieniem funkcji członka zarządu). Stąd też upadłość konsumencka z perspektywy zadłużonych członków zarządu jest rozwiązaniem bardzo atrakcyjnym, umożliwiającym podjęcie próby całkowitego oddłużenia.

Postępowanie upadłościowe prowadzone wobec byłego członka zarządu przebiega w sposób analogiczny do postępowań upadłościowych prowadzonych wobec innych konsumentów. Jednak, jak pokazuje praktyka, w jego toku pojawia się wiele wątpliwości oraz problemów, które nie występują w toku postępowań prowadzonych wobec konsumentów niebędących uprzednio członkami zarządu. W niniejszym artykule poddano rozważaniom jedynie kilka takich zagadnień – w ocenie autorki najczęściej spotykanych i dość istotnych z punktu widzenia osób, które chcą się oddłużyć:

  • czy upadłość konsumencka pozwoli byłemu członkowi zarządu na oddłużenie się od wszystkich zobowiązań?
  •  jakie zagrożenia niesie zbyt wczesne złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości?
  • czy charakter wierzytelności Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w toku upadłości konsumenckiej jest tożsamy z wierzytelnością funduszu wobec upadłej spółki?

https://kidr.pl/kwartalnik-doradca-restrukturyzacyjny

Tomasz Uljasz dla prawo.pl „Po wyroku TK sądowa walka o kontakty z dzieckiem może być jeszcze dłuższa”

Echa orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie o nałożenie obowiązku zapłaty sumy pieniężnej na rzecz osoby uprawnionej do kontaktów z dzieckiem wciąż wzbudzają emocje – pisze adwokat Tomasz Uljasz. I dodaje, że w jego opinii, orzeczenie to rodzi zagadnienia praktyczne, które mają kolosalne znaczenie dla rodzica zmuszonego walczyć o kontakt z dzieckiem w sądzie.

Mimo że od wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie o sygnaturze SK 3/20, minęły dwa miesiące, nadal jest on przedmiotem wielu dyskusji zarówno wśród prawników, jak również wśród rodziców, którzy w związku z sytuacją rodzinną znaleźli się w sądzie i tam regulują kwestię kontaktów z dziećmi.

W sprawie o sygnaturze akt SK 3/20 która znalazła swój finał w orzeczeniu z dnia 22 czerwca 2022 roku Trybunał Konstytucyjny zajął się skargą konstytucyjną o zbadanie zgodności z konstytucją art. 598 (16) par. 1 w związku z art. 598 (15) par. 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Przepisy te dotyczą kwestii związanej z nałożeniem obowiązku zapłaty sumy pieniężnej na tego rodzica który mimo postanowienia sądu (ugody zawartej przed sądem, ugody zawartej przed mediatorem) w zakresie kontaktów małoletniego dziecka z drugim rodzicem nie realizuje tego orzeczenia.

Pokrótce należy wskazać, że Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 598 (16) par. 1 w związku z art. 59815 par. 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego w zakresie, w jakim obejmują sytuacje, w których niewłaściwe wykonywanie lub niewykonywanie obowiązków związane jest z zachowaniem dziecka, niewywołanym przez osobę, pod której pieczą dziecko to się znajduje, są niezgodne z art. 48 ust. 1 zdanie drugie oraz art. 72 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Jednocześnie wskazał, że skutkiem niniejszego wyroku nie jest utrata mocy obowiązującej przez art. 59815 par. 1 oraz art. 59816 par. 1 k.p.c., a tylko wyeliminowanie zakresu tych przepisów, który został wskazany w sentencji orzeczenia Trybunału jako niekonstytucyjny. Tym samym sądy opiekuńcze – przy rozpatrywaniu wniosków o zagrożenie zapłatą określonej sumy pieniężnej oraz o zobowiązanie do zapłaty tej sumy – obowiązane będą z urzędu wziąć pod uwagę, czy do niewykonania albo niewłaściwego wykonania obowiązków przez osobę, pod której pieczą znajduje się dziecko, doszło w wyniku uwzględnienia woli dziecka (wyrażonej samodzielnie, bez wpływu osoby, pod której pieczą się ono znajduje).

Praktyka i rzeczywistość

Stanowisko TK wskazujące na to, że dziecko powinno wyrazić swoją wolę w postępowaniu które dotyczy jego osoby, jest w pełni słuszne, przy czym należy sobie zadać pytanie czy w postępowaniu o nałożenie obowiązku zapłaty sumy pieniężnej za nierealizowanie kontaktów dziecko powinno wyrażać swoją wolę, czy sąd tej woli nie powinien badać w innym postępowaniu? Czy po wydaniu orzeczenia TK nie będzie dochodziło do sytuacji w której sądy w dwóch różnych postępowaniach będą powielać te same czynności? Należy również odnieść się do tego w jaki sposób orzeczenie to wpłynie na funkcjonowanie sądów rodzinnych i instytucji z nimi współpracujących, które i tak już są przepełnione sprawami, a termin oczekiwania na czynności bardzo długi.

Postępowanie w przedmiocie nałożenia obowiązku zapłaty sumy pieniężnej za brak realizacji postanowienia dotyczącego kontaktów z małoletnim dzieckiem, to „drugi etap walki sądowej” rodziców o kontakty z małoletnim. Przypomnijmy, art. 598 (15) par. 1 Kodeksu postępowania cywilnego wskazuje: „Jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy, uwzględniając sytuację majątkową tej osoby, zagrozi jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku.”

Sąd bada sytuację opiekuńczo wychowawczą małoletniego

Tym samym to Sąd Rejonowy prowadzący sprawę o ustalenie kontaktów z małoletnim, czy Sąd Okręgowy prowadzący sprawę o rozwód / separację osób które mają małoletnie dzieci, bada sytuację opiekuńczo wychowawczą małoletniego i na bazie przeprowadzonego materiału dowodowego ustala kontakty z dzieckiem. W zakresie wniosków dowodowych sąd jest nieograniczony, ponieważ w sprawach rodzinnych może działać z urzędu, a ponadto ma pełen wachlarz możliwości weryfikowania podejścia dziecka do kontaktów z rodzicem – poprzez wysłuchanie małoletniego, czy dopuszczenia dowodu z opinii Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów. To drugie w sprawach konfliktowych jest stosowane bardzo często, a wręcz nagminnie i stanowi zazwyczaj główny dowód w sprawie. To właśnie ten sąd decyduje o zakresie kontaktów, a nie sąd rozpoznający sprawę o nałożenie obowiązku zapłaty sumy pieniężnej za brak realizacji postanowienia sądu co do kontaktów z dzieckiem.

Postępowanie o zapłatę sumy pieniężnej siłą rzeczy miało być bardziej uproszczone, miało stanowić swoistego rodzaju postępowanie egzekucyjne. Praktyka pokazuje coś innego, zaś orzecznictwo Sądu Najwyższego również poszło w kierunku uznania, że umiejscowienie art. 59815-59822 k.p.c. w ramach postępowania nieprocesowego odbiera im charakter egzekucyjny nadając charakter opiekuńczy i nie pozwala sięgać do przepisów art. 741 par. 2 lub 767(4) par. 1(1) k.p.c. Postępowanie dotyczące wykonywania kontaktów z dzieckiem jest sui generis postępowaniem rozpoznawczym i obejmuje tylko fazę wykonawczą (postanowienie SN z dnia 30 września 2021 roku, sygn. akt. III CZP 47/20).

Sąd spyta dziecko, czy chce kontaktów

W rzeczywistości w jakiej znaleźliśmy się po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, sąd rozpoznający sprawę o nałożenie obowiązku zapłaty sumy pieniężnej za brak realizacji postanowienia o kontaktach, będzie zmuszony prowadzić ponownie te same czynności tj. badać czy dziecko chce czy nie chce chodzić na kontakty z własnej woli i opierać się na wysłuchaniu małoletniego lub na opinii specjalistów z OZSS. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że tam gdzie jest konieczność zainicjowania sprawy o ukaranie, konflikt trwa latami i toczy się właśnie w tym „pierwszym” sądzie, który bada sytuację dziecka wykorzystując do tego wyżej opisane narzędzia. Tym samym powielanie czynności będzie ze szkodą dla rodzica który walczy o kontakty z dzieckiem, ale przede wszystkim będzie ze szkodą dla samego dziecka.

Mogą być dłuższe procesy

Orzeczenie Trybunału ma jeszcze jedno znaczenie z perspektywy praktycznej – może doprowadzić do zablokowania i tak już przeciążonej instytucji sądu rodzinnego, a przede wszystkim Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów. Już z dwumiesięcznej praktyki po wydaniu omawianego orzeczenia, widać, że osoby które nie respektują postanowienia sądu (nie wchodząc w kwestie czy mają rację, czy nie) wykorzystują w sprawach o ukaranie instytucję OZSS lub wysłuchania małoletniego przez sąd, co oczywiście wiąże się z wydłużeniem procesu. Dla przykładu – w Warszawie na badanie w OZSS czeka się około roku, w innych większych aglomeracjach nie jest krócej, a niekiedy nawet dłużej.

W Warszawie wysłuchanie małoletniego dziecka stanowi wyjątek i dotyczy sytuacji skrajnych, podobnie w innych dużych miastach. Wynika to z tego, że sędziowie mają po kilkaset spraw w toku, a tym samym nie mają możliwości wysłuchiwać dziecka w każdej ze spraw, korzystają przy tym z opinii OZSS i koło się zamyka.

Powyższe orzeczenie nie wzięło pod uwagę działania systemu. Przy sprawnie działającym systemie fakt, że dziecko miałoby być dodatkowo wysłuchane nie stanowiłoby wielkiego problemu, niestety w obecnej sytuacji z pewnością doprowadzi do wydłużenia spraw. Jak dojdzie dodatkowa pula spraw wysyłanych do Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów, system może nie być w stanie tego przyjąć.

Nadto należy wskazać, że TK w swoim orzeczeniu określił, że zdanie dziecka powinno brać się pod uwagę, jednak tylko wtedy gdy nie jest ono pod wpływem rodzica pod którego opieką się znajduje, co w moim przekonaniu jest zbyt ogólne i należałoby rozszerzyć ten wątek. Dziecko w wieku 4-11 lat ma zupełnie inną wizję rzeczywistości, często kreowaną przez dorosłego, niż dziecko, które jest nastolatkiem i ma tych lat 12-17. Jeszcze kilka lat temu przepisy wskazywały, że można brać pod uwagę zdanie dziecka, które ukończyło 13 rok życia. W chwili obecnej przepis art. 216 (1) k.p.c. i 576 par. 1 k.p.c. wskazują na możliwość wysłuchania i wzięcia zdania dziecka pod uwagę, jeżeli jego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwala. Przy tak ogólnym sformułowaniu i zdecydowaniu się na wysłuchanie dziecka przez sąd kolosalnego znaczenia nabiera rola sędziego prowadzącego sprawę i jego doświadczenie, podobnie jak doświadczenie biegłych z OZSS.

W mojej ocenie orzeczenie TK dotyczy ułamka spraw dzieci starszych, które mają świadomy pogląd na sprawę, jednak jego skutki mogą dotyczyć wszystkich tego rodzaju spraw bez względu na wiek dziecka, a co za tym idzie doprowadzą nie tylko do wydłużenia postępowań o nałożenie obowiązku zapłaty sumy pieniężnej na rodzica który nie przestrzega postanowienia sądu, ale również wszystkich innych postępowań gdzie będzie konieczność zasięgnięcia opinii specjalistów z OZSS czy wysłuchania małoletniego. Postępowanie o ukaranie z postępowania, które miało być szybkie, stanie się kolejnym długoletnim postępowaniem, działającym na korzyść tego rodzica który nie chce wydawać dziecka.

https://www.prawo.pl/prawo/kontakty-z-dzieckiem-sadowa-walka-moze-byc-dluzsza,516937.html

Wywiad z Agatą Dudą-Bieniek na prawo.pl „Zawarcie układu lub restrukturyzacja może odroczyć upadłość firmy”

Coraz więcej firm występuje o postępowania o zatwierdzenie układu lub inne postępowania restrukturyzacyjne. Dobór odpowiedniego postępowania restrukturyzacyjnego zależy od potrzeb i możliwości danego przedsiębiorcy, ale jedno jest pewne – wdrożenie środków restrukturyzacyjnych może skutecznie uchronić przed ogłoszeniem upadłości – mówi Agata Duda-Bieniek, radca prawny, doradca restrukturyzacyjny.

Jak wynika z danych dostępnych w Krajowym Rejestrze Zadłużonych w czerwcu aż 187 przedsiębiorców zdecydowało się na dokonanie obwieszczenia o otwarciu postępowania o zatwierdzenie układu, a wobec 19 przedsiębiorców otwarto inne postępowanie restrukturyzacyjne. Statystyki podobnie wyglądają w lipcu – 191 przedsiębiorców wybrało postępowanie o zatwierdzenie układu, a wobec 15 przedsiębiorców sąd otworzył inne postępowanie restrukturyzacyjne, czy w sierpniu, gdzie tylko do 28 sierpnia 169 przedsiębiorców zdecydowało się na postępowanie o zatwierdzenie układu, zaś wobec 18 otwarto inne postępowanie restrukturyzacyjne.

Skąd taka popularność restrukturyzacji? Czy restrukturyzacja jest lekiem na całe zło? Czy pomoże ona firmom uniknąć upadłości?

Agata Duda-Bieniek: Przedsiębiorcy posiadający problemy z utrzymaniem płynności finansowej mają co do zasady dwa wyjścia – w sytuacji gdy znajdują się już w stanie niewypłacalności mogą złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości lub w celu ratowania swojej firmy skorzystać z szansy na zawarcie układu z wierzycielami, którą z kolei daje im restrukturyzacja.

Czy każde postępowanie restrukturyzacyjne cieszy się taką samą popularnością?

Nie, prym nadal zdecydowanie należy do postępowań o zatwierdzenie układu, w szczególności w przypadku małych i średnich firm. Obecnie ta procedura to prawie 90 procent wszystkich postępowań restrukturyzacyjnych.

Co wyróżnia postępowania o zatwierdzenie układu?

Przedsiębiorcy wybierają ten rodzaj postępowania z wielu powodów. Przede wszystkim jest to procedura wysoce odformalizowana, dość szybka, a ponadto – w porównaniu z innymi postępowaniami restrukturyzacyjnymi – koszty tego postępowania są relatywnie niskie. Dłużnik już od dnia dokonania obwieszczenia o otwarciu postępowania o zatwierdzenie układu otrzymuje ochroną przed egzekucjami czy możliwością wypowiedzenia umów o podstawowym znaczeniu dla prowadzenia przedsiębiorstwa.

Czyli jest to restrukturyzacja odpowiednia dla wszystkich dłużników?

Jej popularność mogłaby wskazywać, że tak, ale odpowiedź nie jest jednoznacznie twierdząca. Postępowanie to może być problematyczne dla firm, które mają wielu wierzycieli. Większe przedsiębiorstwa dość często wybierają postępowanie sanacyjne – w toku tej procedury istnieje więcej mechanizmów umożliwiających uzdrowienie firmy, choć jest ono nie tylko bardziej sformalizowane, ale także droższe, przez co nie wszystkim przedsiębiorstwom udaje się zakończyć je z sukcesem w postaci zawarcia układu z wierzycielami.

Czy są grupy przedsiębiorców, dla których zagrożenie niewypłacalnością jest wyższe?

Należy zakładać, że będą to branże o wysokim współczynniku zadłużenia. Analiza danych prowadzona przez takie ośrodki, jak np. Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, wykazuje że niewypłacalność najczęściej dotyka firmy z branży budowlanej, transportowej czy produkcji rolnej. Codzienna praktyka potwierdza, że najczęściej właśnie klienci z tych branży nie mogą utrzymać płynności finansowej.

Czy problemy każdej branży są podobne?

Przyczyny niewypłacalności mogą mieć wspólne podłoże, choć nie muszą być i oczywiście nie są tożsame. Na przykład firmy z branży transportowej najczęściej zmagają się z ograniczoną dostępnością kierowców (z uwagi na wojnę i utratę pracowników z Ukrainy) czy wzrostem cen paliw (w większość przypadków koszt ten stanowi 30-50 proc. ogólnych kosztów prowadzenia działalności). Zarówno branża transportowa, jak też budowlana zmagają się z zatorami płatniczymi – obydwie branże nie dość że charakteryzują się co do zasady długimi terminami zapłaty, to należą do bardzo obciążonych opóźnieniami w płatnościach. Zaś nasilające się ograniczenia surowcowe oraz drożejące surowce to z kolei problemy branży spożywczej.

W czym zatem może pomóc restrukturyzacja?

Restrukturyzacja ma na celu przede wszystkim umożliwienie zadłużonemu przedsiębiorcy zawarcia układu z wierzycielami, w ramach którego ustalone zostaną nowe zasady i terminy płatności zobowiązań. W przypadku niektórych przedsiębiorców konieczne będzie umorzenie części zadłużenia, być może zapłata po okresie karencji. Dobór odpowiedniego postępowania restrukturyzacyjnego zależy od potrzeb i możliwości danego przedsiębiorcy, ale jedno jest pewne – wdrożenie środków restrukturyzacyjnych może skutecznie uchronić przed ogłoszeniem upadłości.

I nie jest to układ jednostronny.

Absolutnie nie. A już na pewno w przypadku mikro i małych przedsiębiorców zawarcie układu będzie korzystniejszym dla wierzycieli rozwiązaniem niż zamknięcie działalności przez dłużników i ogłoszenie upadłości konsumenckiej, w toku której stopień zaspokojenia będzie znikomy.

https://www.prawo.pl/biznes/restrukturyzacja-lub-uklad-sposob-na-problemy-firmy,516985.html

Tomasz Uljasz wraz z zespołem dołącza do RESIST Rezanko Sitek

Od 1 września 2022 r. do kancelarii RESIST Rezanko Sitek dołączy jako Of Counsel, adwokat Tomasz Uljasz wraz z zespołem: Mileną Maciejewską, adwokatem oraz Klaudią Wójcicką, aplikantką adwokacką. W RESIST będzie odpowiedzialny za rozwój praktyki „Private Lawyer”.

Tomasz Uljasz jest adwokatem z kilkunastoletnim doświadczeniem w zakresie prawa rodzinnego, spadkowego oraz zagadnień dotyczących wspólnot mieszkaniowych. Posiada bardzo duże doświadczenie na salach rozpraw. Na co dzień doradza klientom indywidualnym głównie w sprawach dotyczących procesów rozwodowych, alimentów, miejsca pobytu i władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi, podziału majątku, jak również postępowań spadkowych.

Do tej pory prowadził wraz z zespołem własną działalność pod nazwą Kancelaria Adwokacka Tomasz Uljasz. Kancelaria, dzięki rozpoznawalnej marce adwokata „od trudnych spraw rodzinnych”, odnosi duże sukcesy, a jej klientami są osoby z pierwszych stron gazet. Dzięki zindywidualizowanemu podejściu do klienta, dużemu doświadczeniu (kilka tysięcy zakończonych spraw) i wyjątkowemu traktowaniu spraw wymagających poufności i delikatności, kancelaria zyskała duże grono stałych i lojalnych klientów.

Dołączenie Tomasza Uljasza do 70-osobowego zespołu RESIST jest wynikiem symbiozy wartości, kompetencji i doświadczeń. Jest również szansą na poszerzenie oferty kancelarii o usługi komplementarne i rozwojem obszaru Private Lawyer.

Wsparcie pro bono dla samotnej matki w walce z ZUS

Kancelaria RESIST po raz kolejny udzieliła pomocy w ramach działalności pro bono, tym razem z zakresu ubezpieczeń społecznych. Sprawa dotyczyła weryfikacji prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego oraz związanych z tym świadczeń. Dzięki wsparciu i wskazówkom prawników sprawę zakończono pomyślnie dla klientki (samotnej matki) już na etapie postępowania przez Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, bez konieczności składania odwołania do sądu powszechnego do negatywnej decyzji organu.

Sprawę prowadziły: Agata Duda-Bieniek oraz Ewa Merta.

Wywiad (video) z Agnieszką Lewandowską dla Gazety Prawnej „Co zmieni nowa ustawa deweloperska”

– Celem nowej ustawy deweloperskiej było przeświadczenie, że poprzednia ustawa zawiodła. W tym znaczeniu, że nie była przygotowana na dalszą koniunkturę – powiedziała Agnieszka Lewandowska, radca prawny w kancelarii RESIST Rezanko Sitek.

Jaki był cel wprowadzenia nowej wersji ustawy deweloperskiej?

Założeniem ustawodawcy było zwiększenie ochrony nabywców przed upadłością dewelopera bądź banku, który prowadzi rachunki powiernicze. Pojawiały się wątpliwości, czy te zmiany faktycznie zostały wprowadzone w sposób proporcjonalny w stosunku do deweloperów, czy ich obciążenie nie zostało przesunięte zbyt daleko. Niemniej poprzednia ustawa faktycznie nie chroniła nabywców przed utratą środków i w konsekwencji nieodzyskania lokalu.

Ustawa powstawała w czasie bardzo dobre koniunktury. W analizach do ustawy mowa jest o tym, że upadłości deweloperskich praktycznie nie ma, albo nie są na tyle istotne, by to ryzyko wzrosło.

Ciekawym jest, czy w obecnych czasach, gdy może zacząć się zwijać rynek mieszkaniowy, to ta ustawa powstała zasadnie. I te okoliczności, które zostały wymienione, czyli – bardzo szerokie obowiązki deweloperów i silne narzędzia ochrony nabywców – mogą okazać się przydatne.

Więcej w materiale wideo: https://serwisy.gazetaprawna.pl/nieruchomosci/wideo/8493823,ustawa-deweloperska-zmiany.html

Zakończenie postępowania upadłościowego Sopockiego Klubu Tenisowego po 6 latach

Prawnicy RESIST Rezanko Sitek z sukcesem reprezentowali syndyka masy upadłości utworzonego w 1897 roku Sopockiego Klubu Tenisowego w wielowątkowym i trudnym postępowaniu. Główna oś sporu koncentrowała się wokół praw właścicielskich i wpisu użytkowania wieczystego SKT na słynnych kortach tenisowych w Sopocie. Sprawa o ustanowienie użytkowania wieczystego na nieruchomościach wartych kilkadziesiąt milionów złotych trwała od kilkunastu lat. Ostatecznie 15 grudnia 2021 roku Sąd Najwyższy w sprawie prowadzonej za sygn. akt IV CSKP 269/21 oddalił skargę kasacyjną Gminy Miasta Sopot i w pełni podzielił stanowisko prezentowane przez syndyka masy upadłości. Prawo użytkowania wieczystego zostało wpisane na rzecz Sopockiego Klubu Tenisowego.

Precedensowy charakter sprawy i sukces prawników Kancelarii potęguje fakt, iż równolegle udało się pozyskać inwestora, który przekazał środki na spłatę wszystkich wierzycieli Klubu ze 125-letnią tradycją oraz opłacenie pierwszej opłaty rocznej z tytułu ustanowienia użytkowania wieczystego.

Tym samym nie tylko osiągnięto wszystkie zamierzone cele prowadzonego postępowania, ale przekazano upadłemu prawo zarządzania swoim majątkiem, pozostawiając go w lepszej kondycji niż ta zastana wraz z ogłoszeniem upadłości.

Sprawę z ramienia RESIST prowadzili: Martyna Jędraszka, Oskar Sitek i Piotr Rezanko.

Sąd zatwierdził układ w postępowaniu restrukturyzacyjnym ArtTime Plus sp. z o.o.

Postanowieniem z dnia 30 czerwca 2022 roku wydanym w sprawie o sygn. akt XIV GRz 6/22 Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, XIV Wydział Gospodarczy dla spraw Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych zatwierdził układ przyjęty przez wierzycieli naszego Klienta – ArtTime Plus spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

Cieszymy się, że to już kolejna spółka z grupy ArtTime, która dzięki restrukturyzacji zadłużenia będzie mogła dalej funkcjonować na rynku i rozwijać swoją działalność.

Sprawę prowadzili: Oskar Sitek, Agata Duda-Bieniek, Martyna Jędraszka, Magdalena Zdanowska i Piotr Kieloch.

Sąd zatwierdził układ w postępowaniu restrukturyzacyjnym ArtTime sp. z o.o.

Postanowieniem z dnia 27 maja 2022 r. wydanym w sprawie o sygn. akt XIV GRz 5/22 Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, XIV Wydział Gospodarczy dla spraw Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych zatwierdził układ przyjęty przez wierzycieli naszego Klienta ArtTime sp. z o.o. Cieszymy się, że dzięki wsparciu RESIST Rezanko Sitek w procesie restrukturyzacji zadłużenia nasz Klient odzyskał szansę na dalsze prowadzenie działalności.
Sprawę prowadzili: Oskar Sitek, Agata Duda-Bieniek, Martyna Jędraszka, Magdalena Zdanowska i Piotr Kieloch.