Martyna Jędraszka w Pulsie Biznesu „Najnowsze oraz planowane zmiany legislacyjne w prawie windykacyjnym”

Martyna Jędraszka w Pulsie Biznesu „Najnowsze oraz planowane zmiany legislacyjne w prawie windykacyjnym”

Jeszcze przed nadaniem projektowanym zmianom ustawy Kodeks cywilny i Kodeks postępowania cywilnego ostatecznego brzmienia, warto przyjrzeć się planowanej reformie. Dlaczego? Otóż prezentowany dotychczas kolejny pomysł ustawodawcy, o ile zostanie uchwalony i wejdzie w życie, niewątpliwie wpłynie na sposób dochodzenia roszczenia i termin, w którym wierzyciel będzie obowiązany do podjęcia określonych czynności.

Zawieszenie i przerwanie biegu terminu przedawnienia – aktualne przepisy

Zawieszenie biegu okresu przedawnienia oznacza, że przez określony czas termin ten nie biegnie i kontynuuje swój bieg dopiero po ustaniu przeszkody. Zawieszenie wydłuża okres przedawnienia jedynie o czas trwania okoliczności powodującej zawieszenie. Aktualnie bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu w czterech sytuacjach:

  • co do roszczeń, które przysługują dzieciom przeciwko rodzicom – przez czas trwania władzy rodzicielskiej;
  • co do roszczeń, które przysługują osobom niemającym pełnej zdolności do czynności prawnych przeciwko osobom sprawującym opiekę lub kuratelę – przez czas sprawowania przez te osoby opieki lub kurateli;
  • co do roszczeń, które przysługują jednemu z małżonków przeciwko drugiemu – przez czas trwania małżeństwa;
  • co do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju – przez czas trwania przeszkody.

Jeśli zaś chodzi o przerwanie okresu terminu przedawnienia, to powoduje ono, że przedawnienie w ogóle przestaje biec, a po zakończeniu przerwy okres przedawnienia liczony jest od początku. Obecnie przerwanie biegu przedawnienia następuje w przypadku:

  • podjęcia przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, czynności, której celem bezpośrednim jest dochodzenie, ustalenie albo zaspokojenie lub zabezpieczenie roszczenia;
  • uznania roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie to przysługuje;
  • wszczęcia mediacji.

Ważne zmiany

Nowelizacja zakłada, że bieg terminu przedawnienia ulegnie zawieszeniu w dwóch jeszcze rodzajach stanów faktycznych, a mianowicie:

  • co do roszczeń objętych umową o mediację – przez czas trwania mediacji;
  • co do roszczeń objętych wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej – przez czas trwania postępowania pojednawczego.

Analiza powyższego oznacza, że wskutek planowanej zmiany przepisów wpływ wszczęcia postępowania mediacyjnego ma zostać ograniczony jedynie do zawieszenia (już nie przerwania) biegu terminu przedawnienia na czas jego trwania. Czy to aż taka duża zmiana?

Z pozoru wydawałoby się, że nie. Niemniej jednak ustawodawca po raz kolejny pochyla się nad losem dłużników, których interesy mają być chronione przez zmobilizowanie wierzyciela do dochodzenia wierzytelności w możliwie jak najkrótszym terminie, tzn. bez podejmowania zbędnych czynności bądź podejmowania wielokrotnie tych samych czynności, które mają na celu jedynie przedłużenie terminu przedawnienia.

Zgodnie z ideą ustawodawcy nowelizacja będzie prowadzić także do tego, że w odniesieniu do roszczenia objętego pierwszym wnioskiem o przeprowadzenie mediacji, wierzyciel będzie miał trzy miesiące na wytoczenie powództwa. Jeżeli zmieści się w tym terminie, nastąpi skutek przewidziany dla wszczęcia mediacji i nie dojdzie do przedawnienia roszczenia wobec jego uprzedniego zawieszenia.

Powyższe rozwiązanie ma ograniczyć ryzyko kierowania kolejnych wniosków o mediację i sztucznego przerywania biegu termu przedawnienia. Czy aby na pewno? Na pewno nie z perspektywy wierzyciela.

O ile trudno odmówić słuszności myśli przewodniej zaprzestania praktyk wielokrotnego przerywania biegu przedawnienia wskutek wszczynania kolejnych postępowań polubownych, o tyle nie sposób podzielić entuzjazmu i pozytywnej oceny ustawodawcy co do tego, że wskutek zmiany przepisów dojdzie do wyrównania interesów wierzyciela i dłużnika.

Kolejna zdecydowana ingerencja

Nie można tym samym spojrzeć na planowane zmiany z pominięciem oceny poprzedniej nowelizacji Kodeksu cywilnego, kiedy to począwszy od 9 lipca 2018 r. najistotniejsza modyfikacją było: 1) skrócenie ogólnego terminu przedawnienia, roszczeń niebędących roszczeniami okresowymi i niezwiązanymi z działalnością gospodarczą z 10-letniego terminu na 6-letni oraz 2) zmiana sposobu liczenia upływu terminu przedawnienia poprzez wydłużenie terminów przedawnienia na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Wskazane wówczas przez ustawodawcę powody wprowadzenia zróżnicowanych zasad liczenia niektórych terminów przedawnienia również wydawały się niejasne i niewystarczające. Dodatkowo, poprzednią nowelizacją wprowadzono przepis stanowiący o tym, że po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi (niezależnie od tego, czy konsument podniósłby zarzut przedawnienia, czy też nie, sąd bierze go pod uwagę z urzędu).

Finalnie poprzednie zmiany nie doprowadziły do całkowitej likwidacji stanu niepewności co do sposobu liczenia terminów przedawnienia, wyraźnie dając prymat racji po stronie dłużników. Przyjęcie zresztą prodłużnikowego stanowiska potwierdzają ostatnie orzeczenia sądów powszechnych.

Kłody pod nogi wierzycieli

Ukierunkowanie stron stosunku zobowiązaniowego na rzeczywiste rozwiązywanie konfliktów i dochodzenie do porozumienia drogą ugodową zdaje się być daleko idącym uproszczeniem, jeśli chodzi o wyjście naprzeciw oczekiwaniom płynącym z doświadczenia z poprzednich lat.

Dotychczasowy bowiem model powiązania skutku w postaci przerwania, a nie jedynie zawieszenia, biegu przedawnienia roszczenia stanowi już wyraz promowania formy alternatywnego i polubownego rozwiązywania sporów przez strony stosunków cywilnoprawnych bez angażowania sądu i bez konieczności prowadzenia postępowania dowodowego, słuchania świadków, wyznaczania odraczania kolejnych terminów rozpraw. Tym bardziej, jeśli uwzględnić, iż w ślad za zmianami Kodeksu cywilnego doszło do zmiany w przepisach dotyczących opłat sądowych w sprawach cywilnych i od 21 sierpnia 2019 roku obowiązuje podwyższona opłata sądowa od wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. Trudno zatem zgodzić z założeniem, że wierzyciel celowo przerywania bieg przedawnienia, bez chęci porozumienia z dłużnikiem, przy jednoczesnym angażowaniu kolejnych środków finansowych po swojej stronie.

Przerwanie biegu przedawnienia w wyniku rozpoczęcia mediacji lub złożenia wniosku o zawezwanie do próby ugodowej powoduje, że podjęcie tych czynności nie tylko nie prowadzi do upływu terminu przedawnienia roszczenia, ale w przypadku niepowodzenia, po ich zakończeniu, wierzyciel dysponuje całym okresem przedawnienia (biegnącym od początku) na podjęcie określonych czynności procesowych w celu dochodzenia swojego uzasadnionego roszczenia.

Co prawda ocena celowości dokonywania czynności procesowych ma zawsze charakter subiektywny, przy czym założenia ustawodawcy sprowadzają się do uznania, że czynności procesowe podejmowane dotychczas przez wierzycieli częstokroć pozostają a priori sprzeczne z dobrymi obyczajami. A co z oceną postawy dłużników, którzy nie tylko nie płacą swoich zobowiązań, a częstokroć swoimi działaniami doprowadzają wręcz do swojej niewypłacalności? Należy zwrócić uwagę, że jeżeli w toku mediacji lub pojednawczej próby rozwiązania sporu dłużnikowi także towarzyszyłby rzeczywisty zamiar zawarcia ugody – a tym samym spłaty wierzyciela – nie dochodziłoby do wydłużania okresu zaskarżalności swojego roszczenia.

Każdy kij ma dwa końce

Proponowane zmiany mają sprawić, że zawezwanie do próby ugodowej stanie się czynnością procesową zawsze wpływającą na bieg przedawnienia, powodującą zawieszenie biegu przedawnienia bez względu na cel, w jakim zostało dokonane. Wynika to z semantycznej rezygnacji z wymogu, aby zawezwanie do próby ugodowej dokonywane było bezpośrednio w celu zaspokojenia roszczenia wierzyciela. Z jednej strony zatem ustawodawca chce wykluczyć pozorność składania wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, jako instrumentu wydłużającego termin przedawnienia roszczenia, przy czym z drugiej strony wyłącza (stosowany w praktyce sądów) wymóg badania celu składania takiego wniosku. Do czego zatem zmierzamy?

Link do publikacji: https://www.pb.pl/najnowsze-oraz-planowane-zmiany-legislacyjne-w-prawie-windykacyjnym-1134656

Zapraszamy na piątą edycję konferencji „Windykacja i zarządzanie należnościami” organizowaną przez Puls Biznesu, zaplanowaną na 3 grudnia 2021 roku, podczas której Martyna Jędraszka i Konrad Staniszewski omówią ewentualne zalety i zagrożenia proponowanych zmian, porównując je z obowiązującym porządkiem prawnym.